Cholera! No nie mogę niestety Gościa będę miała na wikend z macierzy to i oprowadzić a także free-drinking-tour wypada zorganizować. Mea culpa! mea culpa!mea maxima culpa! (culpa-pulpa. Pulpa? czy to z niej robi się pulpety?)
Vimes nigdy nie radził sobie z żadną grą bardziej skomplikowaną niż strzałki. W szczególności szachy zawsze go irytowały. To przez ten głupi upór, z jakim pionki ruszały naprzód i zabijały inne, bratnie pionki, podczas gdy królowie obijali się z tyłu i nic nie robili. Gdyby tylko pionki się zjednoczyły, może przekonały też wieże, cała plansza mogłaby stać się republiką w dwunastu ruchach.