Brak editu. Jeszcze dwa pytania. Czy dwóch kumpli mogłoby też wpaść? i czy mielibyśmy u Ciebie wolny kawałek podłogi do kimy bo my hen mieszkamy. A zagrać w doborowym towarzystwie to nie byle co.
W moim świecie Miłość dla poetów Nigdy nie jest sławną balkonową sceną Jedynie konającą wiarą U niebios bram
Muszę o tym napisać: Małż Mój Luby /decydent/ wyraził się właśnie:
"Może sobie zapraszać kiedy chcesz i kogo chcesz i jak chcesz. Ale pod jednym warunkiem: pierwsza partia będzie w Dixit - dokupimy nowe karty nawet... " ,koniec cytata
Emmo. Złe wieści. Jakoś zakodowałem sobie, że mieszkasz we Wrocku. Do Krakowa to ja mam ok. 7h w jedną stronę. Wybacz ale nie przyjadę. Chyba, że spotkanie odbędzie się gdzieś bliżej. Pozdrów Małża
W moim świecie Miłość dla poetów Nigdy nie jest sławną balkonową sceną Jedynie konającą wiarą U niebios bram
niewykluczone tylko zrób coś, żeby mi się chciało bardziej pisać do tej pory. Jak napiszę coś sensownego na uczelnię, nie będę mieć takich wyrzutów sumienia
kliknij Tu>A tu znajdziesz-> Rejestr postaci i Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
chciiij..chcij..chciiiiiiiiiiiiiij... (a teraz zamknij oczy i słuchaj:) chciiiiiiijchciiiij.. No CHCIJŻE!!! /pomogło?.../ napisałabym za ciebie - ale.. nijak nie umiem
zasadniczo.. powinnam się obrazić (nie że nie przyszliśta, ale że nie odpisaliśta nawet) ale ... "tylko kuchta się obraża" więc dla niepoznaki staram się tego nie robić
wieczorek OSTATNIEJ SZANSY /albowiem dnia 19-tego tego miesiąca wybywam na beznecie na calutki miesiąc!/ kiedy by wam pasiło między pojutro (11-ty) a 17-ty?
Emerencja, trzeba było przypomnieć ;/ Mam wrażenie, że coś mam 19. Ale to może być na dzień,a nie wieczór. Ale jakbyś tak sms przypomniała czy coś, to mogę być
kliknij Tu>A tu znajdziesz-> Rejestr postaci i Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
Nijel dobył miecza i wyciągnął go przed siebie drżącymi z wysiłku rękami. Przez kilka sekund panowała absolutna cisza, gdy wszyscy oczekiwali, co się zdarzy. I wtedy Nijel wydał okrzyk bojowy, którego Rincewind miał nie zapomnieć do końca swych dni. - Ehm... - powiedział. - Przepraszam...