Facet z lewej: /do się... oczywiście/ - A więc drogi ojcze De Mello, doznałem oświecenia. Nie ulega bowiem wątpliwości - albo oni są poppppier.. chciałem rzec nienormalni, albo ja... Tertium absolutnie non datur.
Chudy, blady, odziany w przykurzoną czerń, Patrycjusz zawsze przypominał Ridcully'emu drapieżnego flaminga, gdyby tylko udało się znaleźć flaminga, który jest czarny i cierpliwy jak skała.