Szuflada Bibliotekarza

Turniej - Najlepsza postać ŚD

A w niej archiwalne wątki z dawnych lat (i pewnie trochę bananów)

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez grace » 7 lip 2011, o 22:26

Cohen jest właśnie o tyle cudną postacią, że jest zaprzeczeniem tych wszystkich cech o jakich mówicie ;)
Cohen jest marzycielem, całkowicie spontanicznym bohaterem, który najpierw robi, potem myśli ;) I to właśnie sprawia, że jest cudnie śmieszny.

Gdyby cały ŚD składał się z opowieści o ludziach jak Vimes, stał by się nuuudny. Bardzo nudny i przewidywalny, bo przecież Vimes, jak to w filmach świętego gaju - zawsze musi sobie poradzić i zawsze musi być tym dobrym.

W kontrze, Cohen przypomina trochę Chucka Norrisa - raz przywali i załatwia całą sprawę, ale jest w tym śmieszny bo jest staruszkiem. Bo stworzył Srebrną Ordę, która z trzaskiem w stawach i ze sztucznymi szczękami potrafiła pogromić armię cesarza. Cohen jest bezczelny, uparty i uroczo naiwny w tym wszystkim.
kliknij Tu>ObrazekA tu znajdziesz->Obrazek
Rejestr postaci i Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 4740
Lokalizacja: Kraków

Reklama

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez Rachel » 7 lip 2011, o 22:48

Nazwijcie mnie sztywniaczką, ale Cohen jeszcze nigdy nie przywołał choćby cienia usmiechu na me usta. To właśnie Vimes sprawia, że śmieję sie w głos, aż rodzice się patrzą, co mi jest. To postać, która wynosi sarkazm i ironię na taki poziom, że już przejstają być tylko sarkazmem i ironią, a stają się doskonałym dowcipem! I nie, nie mam uprzedzeń do staruszków - mam uprzedzenia do nuuudnych staruszków, którzy zamiast zaakceptować teraz, tylko powatrzają "Za moich czasów". Cohen właśnie do tego typu należy.
Avatar użytkownika
Rachel żeńska
Mag I stopnia
 
Posty: 162
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 80

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez grace » 7 lip 2011, o 23:12

Rachel, jakbyś czasem wsłuchała się w to "za moich czasów" mogłabyś wynieść niezłą lekcję o tym z czego można się śmiać.
Pratchett celowo stworzył Cohena i moim zdaniem bardzo mu się on udał. Właśnie dlatego, że jest się z czego śmiać. Z tych zmieniających się czasów (jak Cohen zastanawia się co się przydarzyło tym wszystkim Trollom, które dawniej pilnowały mostów, na co otrzymał odpowiedź od konia, że to właśnie on sam), z tej ciągłej tęsknoty za młodością i wiecznym poczuciu bycia młodym.
Rachel teraz jesteś młodziutka, ale zobaczysz, że za nie tak znowu długo, zaczniesz tęsknić za różnymi latami szkolnymi, choćby ze względu na wakacje. Pewnie wtedy zrozumiesz Cohena ;)
kliknij Tu>ObrazekA tu znajdziesz->Obrazek
Rejestr postaci i Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 4740
Lokalizacja: Kraków

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez Dicey Reilly » 8 lip 2011, o 08:16

grace napisał(a):Gdyby cały ŚD składał się z opowieści o ludziach jak Vimes, stał by się nuuudny. Bardzo nudny i przewidywalny, bo przecież Vimes, jak to w filmach świętego gaju - zawsze musi sobie poradzić i zawsze musi być tym dobrym.

Równie dobrze można powiedzieć że Cohen jest przewidywalny - przeważnie wyciągnie miecz, wbije do chałupy, dokona kompletnej rozpierduchy i wybiegnie z łupami ;) Poza tym Cohen radzi sobie w podobnym stopniu co Vimes, tak że w genach obu panów zakodowana jest umiejętność wychodzenia z wszelakich sytuacji i nie powiedziałabym że są to cechy przemawiające za czyjąś niższą pozycją. Każda postać u Pratchetta (Babcia, Akwila, Rincewind, Susan) wychodzi cało z opresji.

grace napisał(a):z tej ciągłej tęsknoty za młodością i wiecznym poczuciu bycia młodym.

Vimes pod pewnymi względami też trzyma się przeszłości. Tęskni za patrolami w deszczowe noce, nie daje się ponieść w lektyce tylko wsadza do niej tragarza, nie pozwala golić się Wilkinsonowi. Drzemie w nim równie buntownicza natura co w Cohenie, tyle że Cohen ma więcej zapewnionej wolności, bo ani nie ma zwierchników, których rozkazy musi wykoniwać ze względu na swój zawód ani żony dla której zrobiłby wszystko.

Obrazek
Skład: 75%Marchewy, 75%Bibliotekarza, 74%Niani Ogg, 64%Rincewinda, 63%Śmierci i 60%Vimesa.
Avatar użytkownika
Dicey Reilly żeńska
Kwestor
 
Posty: 2412
Lokalizacja: Kopalnia pomarańczy
Reputacja: 2500

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez Corvus26 » 8 lip 2011, o 08:41

grace napisał(a):Gdyby cały ŚD składał się z opowieści o ludziach jak Vimes, stał by się nuuudny. Bardzo nudny i przewidywalny, bo przecież Vimes, jak to w filmach świętego gaju - zawsze musi sobie poradzić i zawsze musi być tym dobrym.

Nie powiesz chyba, że walka sir Samuela z nowinkami technicznymi w postaci De-terminarza czy wojna na obuwie z Lady Sybil nie wywołała u Ciebie choćby uśmiechu. A co do przewidywalności to pamiętasz scenę chyba z "Bogowie, Honor, Ankh-Morpork" kiedy to Vimes na czele wojskowej parady płynnie z marszu przechodzi w strażniczy rozkołysany spacer po czym zatrzymuje się, zapala cygaro by w końcu ruszyć pędem w nieznanym kierunku. Za każdym razem gdy wyobrażam sobie tą scenę ledwo powstrzymuję się od wybuch śmiechu.

"Za moich czasów" u Cohena jest jak dla mnie zbyt często powtarzane, co robi z niego trochę takiego dziadygę, który myśli że wszystko już przeżył i zawsze wie lepiej.
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko?

— Albert Einstein
Avatar użytkownika
Corvus26 męska
Dziekan
 
Posty: 1712
Reputacja: 2654

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez grace » 8 lip 2011, o 08:47

Ale widzisz, różnica polega na tym, że Cohen jest taką postacią mocno przerysowaną. To, co wskazujesz na jego wady to w rzeczywistości jego zalety - został celowo tak skonstruowany by śmieszyć.
Cohen, który w zderzeniu z Samurajami zamiast popisywać się trikiem z chusteczką, korzysta z ich nie uwagi. To jest właśnie to przerysowanie, które sprawia, że Cohen jest postacią niezwykłą.
Są takie postacie, mimo iż w pewnym sensie szablonowe, ale to one są tą przyprawą, która sprawia, że dysk smakuje właśnie tak dyskowo.
Takie postacie tak mocno oderwane od naszej rzeczywistości, że nie sposób ich nie lubić (nawet, jeśli wydaje Ci się inaczej).
kliknij Tu>ObrazekA tu znajdziesz->Obrazek
Rejestr postaci i Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 4740
Lokalizacja: Kraków

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez nindza77 » 8 lip 2011, o 09:09

grace napisał(a):bo przecież Vimes, jak to w filmach świętego gaju - zawsze musi sobie poradzić i zawsze musi być tym dobrym.


Czy tak jest? Czy widząc go oczyma na przykład Potwornego Regimentu, albo Williama de Worde, dalej widzisz go jako dobrego? Jak widzisz, można go odbierać w różny sposób, bo budzi skrajne emocje. To jest jeden z jego atutów.
Widok jakże cudny, równy wiośnie,
Gdy marnotrawstwo i próżność pada na pysk.
Gdy martwe dotąd ściany ożywają, pulsują i tańczą!

Gdy ktoś głoduje, to nie z braku pokarmu, lecz sprawiedliwości...
Avatar użytkownika
nindza77 męska
Mag I stopnia
 
Posty: 195
Lokalizacja: Szczecin
Reputacja: 76

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez emerencja » 15 lip 2011, o 15:29

Vimes jest lepszy, bo daje radę .. u boku Sybil !

(i nawet syna jej zrobił! - za co go szczerze podziwiam, bo jednak przy całym mym wiecznie niegasnącym uwielbieniu dla Lady S. - nawet ja jestem od niej szczuplejsza i chyba ...młodsza ...) ;)

- a Cohen musi mieć coraz to młodsze panienki.. do.... masowania pleców i nastawiania wypadającego dysku - co czyni go w tej kategorii typem męskim totalnie tuzinkowym :twisted:

kfot erat testiculi desmostrandum-dum-dum! *

(* co się tłumaczy: "udowodniwszy niniejszym tezę karkołomną, iż Vimes ma większe jaja od Cohena)
emerencja
 

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez tter282 » 16 lip 2011, o 08:47

emerencja napisał(a):
- a Cohen musi mieć coraz to młodsze panienki.. do.... masowania pleców i nastawiania wypadającego dysku - co czyni go w tej kategorii typem męskim totalnie tuzinkowym :twisted:



Ależ ja go doskonale rozumiem :twisted: :twisted: :twisted:

Vimes - Brudny Harry? Może trochę bardziej czysty, jednak człowiek dla którego światłem przewodnim jest Idea. I, co ważne, umi wdrażać ją bez popadania w fanatyzm, jednak skutecznie i ciągnąc ludzi za sobą. Magnetyczna, pełna charyzmy osobowość. Bardziej charyzmatyczna niż Cohen
Dumaj dumaj, carom nie budiesz...
Avatar użytkownika
tter282 męska
Anghammarad
 
Posty: 1348
Lokalizacja: Kraina Podziemnej Pomarańczy
Reputacja: 369

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez grace » 16 lip 2011, o 09:48

jaro_gryf_666 napisał(a):Grupa 5
[04.07.2011 - 14.07.2011, 23:30]
- Cohen Barbarzyńca
- Vimes

tak coś mi się widzi, że ostatnie posty to i tak już po zawodach...
kliknij Tu>ObrazekA tu znajdziesz->Obrazek
Rejestr postaci i Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 4740
Lokalizacja: Kraków

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez emerencja » 17 lip 2011, o 00:24

.. ech ten "szał bersarkerów" .. bersakrów? no bitewny .. ;)
emerencja
 

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez Kinga » 17 lip 2011, o 04:52

Aeshtir napisał(a):Nie lubię Cohena za brak tej właśnie cechy, która u Vimesa jest jedną z najważniejszych - myślenia. Barbarzyńca jest prostolinijny niczym jego pierwowzór, skrępowany więzami narrativum. Jego przygody (a myślicie, że jaki jest powód, iż to Vimes, a nie ów agresywny pierdziel jest bohaterem tak pokaźnej części cyklu?) to turlanie kostkami w stylu AD&D. Vimes to facet, który być może zachowuje się czasem jak terier Vetinariego, ale pomimo porywczości, która w nim tkwi myśli, myśli, myśli...

Lubię czytać o bohaterach, którzy mają w głowie więcej mózgu niż fretka po trepanacji czaszki. Cohen ma swoje miejsce w satyrze, w poważnym dyskursie literackim odpada. QED.


V 1:0 C

grace napisał(a):Ta fretka po trepanacji czaszki to wyjątkowo sympatyczny pomysł Terrego. Świat dysku pełen takich dziwolągów dopiero z nimi staje się Światem Dysku.


V 1:1 C

nindza77 napisał(a):Co natomiast o komendancie Straży Miejskiej? Myślę, że fajne jest w nim to, że nie każdy jest w stanie darzyć go bezkrytyczną sympatią. Facet ma wady, jest po prostu człowiekiem. Jest jak każdy z nas - W pracy: Wykonuje swoją pracę. W domu: Jest opiekuńczym ojcem, kochającym mężem. Na bankietach i spotkaniach: Doskonale odgrywa swoją rolę, stonowany i chłodny.

Zawsze jednak walczy o to co jest dla niego ważne, bez względu na sytuację.


V 2:1 C

grace napisał(a):Sam Pratchett mówił, że wprowadził ich spowrotem do cyklu bo mu ich (Srebrną Ordę) brakowało. Specjalnie szukał okazji na ten cel.
Świat Dysku bez komizmu byłby tylko marną podróbą Fantasy, ta satyra właśnie nakręca te opowieści.


V 2:1,5 C

Corvus26 napisał(a):Z kolei komendant staży obserwuje zmiany jakie zachodzą w jego mieście dostosowując się do nich jak i w odpowiedni sposób przystosowuje do tego swoich podwładnych. Owszem również wspomina dawne dzieje ale łudzi się, że te czasy wrócą i nie zachowuje się tak jakby był ślepy i głuchy na postęp. W końcu nawet udało mu się dogadać z De-terminarzem i przyjąć wampira w szeregi straży.


V 3:1,5 C

grace napisał(a):Różne charaktery, jedne zmienne inne uparcie trzymające się jednego, ale za to umierające według własnej, szalonej wizji - to właśnie te postacie tworzą ten świat.

Vimes się sprawdza, ale głównie dlatego, że mieszka w Ankh-Morpork, które jest chyba najszerzej opisanym miejscem na Dysku. W takich warunkach jest to łatwe.


V 3:2,5 C

Rachel napisał(a):Za to Vimes!... Vimes to, śmiem stwierdzić, ozdoba całej serii Sir Pratchetta. Właśnie poprzez tą postać są wyrażanie głóne myśli autora i najbardziej widać jego charakter. Poza tym Vimes odcisnął jednak niezatarte piętno na Ankh-Morpork. Świadczy o tym chociażby to, że pojawia się w niemal każdej książce, której akcja odgrywa się w mieście (Ktoś chce dowodu? Prosze bardzo:Prawda, Niewidzialni Akademicy, Świat Finansjery... właściwie to jest w każdej, w której fabuła opiera się na Ankh-Morpork)! Poza tym cenię go za humor, cynizm, myślenie i sposób działania... no, po prostu za bycie Viemesem! :D


V 4:2,5 C

grace napisał(a):Ponadto ten turniej nie miał na celu porównywania która postać występuje w większej liczbie książek lub jest postacią główniejszą, tylko która jest lepszą ;) A to nie to samo.


V 4:3 C

Aeshtir napisał(a):Nie przesadzajmy, nadmiernie deprecjonując tę - nolens volens najpełniej skonstruowaną postać Straży. Nie siedzimy, jako czytelnicy w głowie np. Marchewy albo - dzięki bogom - Nobby'ego. Jeśli już to sporadycznie. A Vimes? Jest z nami obecny myślami przez cały niemal czas. To coś znaczy...


V 5:3 C

Corvus26 napisał(a):Powiesz pewnie że te wszystkie kawałki łączą się w całość, jednak jak dla mnie to Vimes właśnie dostarcza nam ten najistotniejszy kawałek łączący wszystko w całość. Dzięki jego wspomnieniom, a także podróży w czasie w "Straży Nocnej" możemy także poznać odrobinę historii Ankh-Morpork.


V 6:3 C

Corvus26 napisał(a):Dla mnie to sir Samuel jest najważniejszą częścią genialnego tworu, którym jest Straż. Każdy strażnik po kolei jest uzależniony od Vimesa i kształtuje go właśnie spojrzenie komendanta.


V 7:3 C

nindza77 napisał(a):To Vimes przełamuje lody, zatrudniając w straży "mniejszości" A-M. Stara się wykonywać swoją robotę jak najlepiej, a jednocześnie, być może czasem odrobinkę podświadomie je zmienia.

grace napisał(a):Czy czasem to wcześniej nie była wola patrycjusza by zatrudniać każdą nową mniejszość w straży?

Nobby Nobs napisał(a):Tak, ale Vimes doprowadza do tego, że troll z krasnoludem chodzą razem na patrole i nikt w skutek tego nie kończy z toporem w nodze czy z głową z maczugokształtną miazgą.


V 8:3 C

Nobby Nobs napisał(a):Vimes jest inteligentny, w przeciwieństwie do bohaterskiego staruszka, dla którego genialnym planem jest wpadnięcie do środka i zabicie wszystkich. Właściwie to jedyny plan na jaki go stać. Vimes myśli. Przewiduje zdarzenia i potrafi kierować ludźmi. Ma naturalne zdolności przywódcze. Wystarczy przypomnieć sobie sytuację ze Straży Nocnej - tylko jego komisariat nie został zaatakowany przez tłum. Na tyle zna się na ludziach, że udało mu się opanować wściekłe społeczeństwo, zupełnie nie przygotowane na ciepłe powitanie kakaem. Poza tym zorganizował barykadę, z której obywatele śpiewali hymn, przez co strona przeciwna nie miała powodu by atakować.
Dzięki Samowi Vimesowi Straż Miejska jest zorganizowana. Samo rozmieszczenie komisariatów (Zbrojni) jest pomysłowe i praktyczne. Ankh-Morpork jego oczami, magów czy zwykłych obywateli - co to za różnica? Najlepsze AM jest oczami Terrego Pratchetta. Tu chodzi o Straż Miejską, bez Vimesa byłaby niczym albo przynajmniej funkcjonowałaby o wiele gorzej. Wiadomo, AM poradziłoby sobie bez Straży. Przed Straż! Straż! przecież jej nie było, a miasto mimo to działało. Straciliby natomiast czytelnicy, z zapałem wczytujący się w losy ankhmorporskich strażników.
Dlaczego Straż Miejska byłaby niczym bez Vimesa? Bo choć Grace ma rację, że wszystkie postacie są w niej szczególne (w końcu stworzone przez Sir Terrego), to jednak potrzebny jest przywódca, taki jak Vimes. Kto inny mógłby być komendantem? Marchewa się do tego nie nadaje. Szczególnie, że sporo nauczył się właśnie od Vimesa. Pamiętacie jaki był w Straż! Straż!? No właśnie.


V 9:3 C

grace napisał(a):Cohen jest właśnie o tyle cudną postacią, że jest zaprzeczeniem tych wszystkich cech o jakich mówicie ;)
Cohen jest marzycielem, całkowicie spontanicznym bohaterem, który najpierw robi, potem myśli ;) I to właśnie sprawia, że jest cudnie śmieszny.


V 9:4 C

grace napisał(a):Gdyby cały ŚD składał się z opowieści o ludziach jak Vimes, stał by się nuuudny. Bardzo nudny i przewidywalny, bo przecież Vimes, jak to w filmach świętego gaju - zawsze musi sobie poradzić i zawsze musi być tym dobrym.

Dicey Reilly napisał(a):Równie dobrze można powiedzieć że Cohen jest przewidywalny - przeważnie wyciągnie miecz, wbije do chałupy, dokona kompletnej rozpierduchy i wybiegnie z łupami ;) Poza tym Cohen radzi sobie w podobnym stopniu co Vimes, tak że w genach obu panów zakodowana jest umiejętność wychodzenia z wszelakich sytuacji i nie powiedziałabym że są to cechy przemawiające za czyjąś niższą pozycją. Każda postać u Pratchetta (Babcia, Akwila, Rincewind, Susan) wychodzi cało z opresji.


V 10:4 C

grace napisał(a):Takie postacie tak mocno oderwane od naszej rzeczywistości, że nie sposób ich nie lubić (nawet, jeśli wydaje Ci się inaczej).


V 10:5 C

nindza77 napisał(a):Czy tak jest? Czy widząc go oczyma na przykład Potwornego Regimentu, albo Williama de Worde, dalej widzisz go jako dobrego? Jak widzisz, można go odbierać w różny sposób, bo budzi skrajne emocje. To jest jeden z jego atutów.


V 11:5 C

Czyli mój głos wędruje do Vimesa. A żeby mi nikt nie zarzucił niekonsekwencji, oceniałam jakość argumentu, a nie do końca "jego treść", więc w niektórych miejscach, moje oceny mogłyby się znosić, ale tak nie jest.
Regulamin jest fajny. Ścieżka kasztana nie. FAQ ma sporo odpowiedzi, jak nie ma tam Twojego pytania, pisz PW.
Avatar użytkownika
Kinga żeńska
ciotka cierpienia
 
Posty: 3001
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza / Wrocław
Reputacja: 3854

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez Eoren » 17 lip 2011, o 18:08

Podpisuję wyrok. Nie będę kopiowac argumentów, bo w większości pokrywałyby się z tym, co przytoczyła Kinga. Mój głos dla Vimesa.
THERE IS NO JUSTICE. THERE IS JUST ME.
"Outside of a dog, a book is man's best friend. Inside a dog, it's too dark to read."
Avatar użytkownika
Eoren żeńska
Bibliotekarz
 
Posty: 1645
Lokalizacja: Nałęczów...KRK
Reputacja: 362

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez jaro_gryf_666 » 20 lip 2011, o 11:45

Miał być bardziej rozbudowany, ale internet odmówił posłuszeństwa, a nie chce mi się tego wszystkiego od nowa pisać.

grace napisał(a):Świat Dysku bez komizmu byłby tylko marną podróbą Fantasy, ta satyra właśnie nakręca te opowieści.

V 0:1 C
Nobby Nobs napisał(a):Gdyby Vimes biegał po Pseudopolis, byłby tym samym vimesowatym Vimesem.

V 1:1 C
grace napisał(a):Cohen jest właśnie o tyle cudną postacią, że jest zaprzeczeniem tych wszystkich cech o jakich mówicie ;)

Punkt za odwrócenie kota ogonem :mrgreen:
V 1:2 C
grace napisał(a):W kontrze, Cohen przypomina trochę Chucka Norrisa

V 1:12 C
grace napisał(a):tak coś mi się widzi, że ostatnie posty to i tak już po zawodach...

Ano po zawodach.

Mój głos na Cohena.

Ostatecznie:
Grupa 5
[04.07.2011 - 14.07.2011, 23:30]
- Cohen Barbarzyńca
- Vimes




Kolejny pojedynek:


Grupa 6
[2011.07.20 - 2011.07.30, 23:30]
- Myślak Stibbons
- Cudo Tyłeczek
NOBODY expects the Spanish Inquisition! Amongst our weaponry are such diverse elements as: fear, surprise, ruthless efficiency, an almost fanatical devotion to the Pope, and nice red uniforms...
Avatar użytkownika
jaro_gryf_666 męska
Hiszpańska Inkwizycja
 
Posty: 1291
Lokalizacja: Żywiec/Gliwice
Reputacja: 660

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez Aiyanna » 20 lip 2011, o 18:07

Oj, tu zdecydowanie Cudo wygrywa. Jako pierwsza w historii krasnoludka przeciwstawiła się męskiej dominacji i włożyła na siebie spódnicę i obcasy! Proszę państwa czapki z głów i brawa dla tej pani! :clap: <Chwila zawahania w pisaniu, dlaczego od 12:45 jestem tu pierwsza. Patrzy podejrzliwie na wcześniejsze posty.>

Trudno, ryzyk fizyk. Myślak jest pedantem, zawsze ma wszystko poukładane, wie co i jak zrobić żeby było dobrze i to jest przerażające. Zero spontanu, zawsze suche i dokładne fakty. Mam podobnego brata więc wiem, jak taki typ może wyglądać w realu. Cudo rozbraja mnie swoimi tekstami, kiedy zaczepia ludźmi - mikry wzrost nadrabia charyzmą i urokiem osobistym... I naiwnością :D Pamiętam jak wstępując do straży strasznie bała się wilkołaków i pech, natknęła się akurat na Anguę :D To nadaje tej postaci takiej, ja wiem, prawdziwości, autentyczności.
I ma genialne imię :lol:
Matka Joanna od zwierząt
Avatar użytkownika
Aiyanna żeńska
Perfekte Wunderbar Waffe 2/2
 
Posty: 1295
Lokalizacja: Nawojowa Góra
Reputacja: 3219

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Szuflada Bibliotekarza

- Zaznaczę od razu, że mam tu kolejną skargę na przesadnie entuzjastyczne zakładanie klamer. Jestem pewien, że wiem pan, o czym mówię...
- Powodował istotne zatory drogowe, sir!
- Istotnie. Znany jest z tego. Ale jest to przecież gmach opery.
- Sir!
- Właściciel uważa, że wielkie żółte klamry na każdym rogu źle wpływają na to, co można by nazwać stylem budynku. I oczywiście nie pozwalają, żeby gdzieś odjechał.

Piąty elefant, dodał(a) Nobby Nobs

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron