Szuflada Bibliotekarza

Turniej - Najlepsza postać ŚD

A w niej archiwalne wątki z dawnych lat (i pewnie trochę bananów)

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez emerencja » 15 cze 2011, o 14:15

to może w wyjątkowo wyjątkowej sytuacji zgodzimy się na remis? ;) :roll: /zważywszy na tekst Inkwizycji, chyba ma szanse... ;) / A taki precedens śliczną byłby nagrodą za najzacieklejszy pojedynek od powstania topiku :)

edit:
i tak już jestem w depresji, więc nie żyję i wszystko mi furda ... /łącznie z Inkwizycją/ :cry:


Niniejszym uważam, że to jest granda!

Bo też i którego dzisiaj mamy?! No co jest?!
Niech ktoś odważny napisze, że remis i jedźmy dalej ... A jeśli nie napisze - to i tak jedźmy dalej - skoro "waaaadza milczy, niech anarchia rządzi :) ;) !

Moja propozycja anarchiczna - jeśli przez 24 godziny nikt z "władz" się nie odezwie - pierwszy po upływie tego terminu zadaje kolejną parę.
emerencja
 

Reklama

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez grace » 18 cze 2011, o 17:19

Kolejne pary są ustalone te x postów wcześniej, więc można sprawdzić.
A Eoren wcięło.
kliknij Tu>ObrazekA tu znajdziesz->Obrazek
Rejestr postaci i Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 4740
Lokalizacja: Kraków

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez jaro_gryf_666 » 20 cze 2011, o 16:29

Żeby uściślić - wszystkie pary z tego etapu turnieju wymienione są w pierwszym poście tego tematu.

Niniejszym ogłaszam, że pojedynek ten nierozstrzygnięty zostaje.
Jeżeli werdykt trzeciego jurora nie zostanie wydany przed końcem tego etapu, o wyniku zadecyduje rzut monetą.

Kolejny pojedynek:

Grupa 4
[20.06.2011 - 31.06.2011, 23:30]
- William de Worde
- Bibliotekarz
NOBODY expects the Spanish Inquisition! Amongst our weaponry are such diverse elements as: fear, surprise, ruthless efficiency, an almost fanatical devotion to the Pope, and nice red uniforms...
Avatar użytkownika
jaro_gryf_666 męska
Hiszpańska Inkwizycja
 
Posty: 1291
Lokalizacja: Żywiec/Gliwice
Reputacja: 660

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez grace » 20 cze 2011, o 16:37

Uf, tym razem nie mam wątpliwości. Oczywiście, że w 100% i bez zastanowienia głosuję za najbardziej wyluzowanym i charyzmatycznym bibliotekarzem we wszechświecie!
kliknij Tu>ObrazekA tu znajdziesz->Obrazek
Rejestr postaci i Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 4740
Lokalizacja: Kraków

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez Marek_Sobczak » 20 cze 2011, o 16:47

Nie sposób nie zgodzić się z Grace. Jeden z najbardziej kolorowych charakterów we wszechświecie. Przede wszystkim za upór w pozostawaniu sobą (czyli UUUuuuurangutanem). Odnalazł w sobie dziką naturę, pozostając pełnym ogłady (oczytany) utalentowanym (kto lepiej grał na fortepianie?), wysportowanym (po Niewidocznych Akademikach chyba nikt nie ma wątpliwości), oddany zawodowi (podróż do Efiebiańskiej biblioteki, w celu uratowania najcenniejszych dzieł). Właśnie za odnajdywanie się w każdej zaistniałej sytuacji z zachowaniem UUuuuroku osobistego, swoistego dla tak oryginalnego mixu wiedzy i zwierzęcego magnetyzmu.
We’re all stories in the end. Just make it a good one!
Avatar użytkownika
Marek_Sobczak męska
Dyżurny Klasowy
 
Posty: 3122
Lokalizacja: Oxford
Reputacja: 5264

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez Nobby Nobs » 20 cze 2011, o 17:05

Bibliotekarz ma w sobie tą czystą pratchettowatość - bibliotekarz, będący orangutanem. I oczywiście trzeba dodać, że lubi banany. To potężny argument.

Jak na razie sami bibliotekarzolubni osobnicy się wypowiadają, ale ku przestrodze tych antybibliotekarzowych...
... Słyszeliście o Klątwie Bibliotekarza? :twisted:

KLĄTWA BIBLIOTEKARZA
Bibliotekarz z błogim uśmiechem wsłuchiwał się w spokojne szepty książek. Przeszedł, w jego wypadku przeleciał, między regałami, gładząc z czułością swoje maleństwa. Zadowolony usiadł pod swoim biurkiem i niemalże automatycznie zjadł banana, leżącego na szczycie niewielkiej bananowej górki. Westchną tak, jak to tylko potrafią orangutany. Wyjrzał zza blatu, by upewnić się, że nie ma niepożądanych świadków. Nikogo jednak nie zauważył ani też nie usłyszał. Schował się znów pod biurko i wyciągnął z tajnej skrytki laptopa. Zalogował się czym prędzej na forum.
- Uuk… - uuknął smutno, gdy przeczytał, co niewdzięczni forumowicze napisali. Smutek szybko zastąpiło oburzenie, a potem gniew. Na forum było Zło*. Nie chodzi o to, że Bibliotekarz przejmował się tym czy innym złem, ale to Zło, było na jego temat. A on naprawdę się starał. Może nie mył się codziennie… no, właściwie to nigdy się nie mył, ale za to jest przyjemnie pomarańczowy i ładnie pachnie (przynajmniej jego zdaniem). Zasługiwał na dobre słowa.
Uukną więc stanowczo i postanowił wyplewić Zło u samego źródła. L-przestrzeń przydawała się w takich sytuacjach.

Niecny forumowicz spał, spokojnie pochrapując. Klątwa bibliotekarza przyszła znienacka, jak to porządne klątwy mają w zwyczaju. Obudził go delikatny szelest i zapach świeżych bananów. Otworzył oczy, a świat przesłoniła mu skórzasta pięść. Była to bolesna przesłona.

A jako że Bibliotekarz nie jest niewdzięcznym orangutanem, nie zapomniał odwiedzić dobrych forumowiczów, którzy zawzięcie walczyli ze Złem i na dodatek mówili o nim same uukaśne rzeczy. Kiedy ci obudzili się, oprócz ulotnego zapachu bananów zastali prawie pełne paczki fistaszków.

*no jeszcze nie ma, ale ta historia opisuje to co nastąpi, kiedy będzie
Dlaczego płaczesz kopciuszku?
Bo zgubiłam szklany pantofelek. A teraz roztrzaskam ten drugi, by nikt nigdy nie dowiedział się, że należał do mnie.
Ale dlaczego? Dlaczego niszczysz bajkę?
Bo w życiu jest miejsce dla królewny i miejsce dla kopciuszka.
Avatar użytkownika
Nobby Nobs żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1262
Lokalizacja: okolice Kielc
Reputacja: 1047

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez nindza77 » 20 cze 2011, o 17:55

Jak dla mnie Bibliotekarz pod wieloma względami najzwyczajniej miażdży dziennikarzynę (bynajmniej nie ponurego).

Przede wszystkim fakt, że ta postać jest wielowymiarowa. Wiele razy zaskakuje, wiele razy zadziwia. Czasem mniej, czasem bardziej, ale zawsze bardzo wyraźnie zaznacza swoją obecność na kartach książki. Nie sposób nie polubić małpi... bibliotekarza :)

Natomiast o Williamie De Worde można powiedzieć tyle, że jest bardzo dobrze napisaną satyrą na dziennikarza. Zawsze tam gdzie największa sensacja, zawsze gotów i pełen zapału. Energią może nie dorównuje bibliotekarzowi, ale można być pewnym, że trzyma jej jeszcze wiele "na wszelki wypadek, jakby coś się wydarzyło."

I mimo wielu atutów De Worde'a, to bibliotekarz jest jedną z cichych ikon Świata Dysku.

I nie pozostawia za sobą ŻADNYCH wątpliwości.
Widok jakże cudny, równy wiośnie,
Gdy marnotrawstwo i próżność pada na pysk.
Gdy martwe dotąd ściany ożywają, pulsują i tańczą!

Gdy ktoś głoduje, to nie z braku pokarmu, lecz sprawiedliwości...
Avatar użytkownika
nindza77 męska
Mag I stopnia
 
Posty: 195
Lokalizacja: Szczecin
Reputacja: 76

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez Eoren » 20 cze 2011, o 18:31

Jestem. To znaczy oficjalnie mnie tu nie ma ale przywołana inkwizycyjnym wezwaniem pojawiam się na pół sekundy żeby wydac werdykt i nie pozostawiac dłużej pojedynku nierozstrzygniętym. A oto i on: Vetinari. Swoją drogą, jeżu, którego przeleciec się nie da! Ileście stron nadrukowali o tym jednym pojedynku...
PS. Tak, walczę z sesją. Jak na razie to ona dostaje w dupę więc może sens jakiś tego jest...
PPS. Wie ktoś może czy Carex ma kwiaty żeńskie z okwiatem zredukowanym do szczecinek czy może słupkiem w pęcherzyku? Serio pytam.
PPPS. Powrócę 22 (albo 23...) jak załatwię tę pieprzoną botanikę systematyczną. Boże, to jest ostatni kurs z botaniki... jak pięknie!
A na razie... Adeu!
THERE IS NO JUSTICE. THERE IS JUST ME.
"Outside of a dog, a book is man's best friend. Inside a dog, it's too dark to read."
Avatar użytkownika
Eoren żeńska
Bibliotekarz
 
Posty: 1645
Lokalizacja: Nałęczów...KRK
Reputacja: 362

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez Dżon » 20 cze 2011, o 21:50

Werdykt się nie liczy, bo nieuzasadniony. ;)
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez Kinga » 21 cze 2011, o 05:42

Dżon, liczy się, to werdykt jurorski, kończący dyskusję. Popatrz na początek, werdykt jurorski jest niepodważalny.
Regulamin jest fajny. Ścieżka kasztana nie. FAQ ma sporo odpowiedzi, jak nie ma tam Twojego pytania, pisz PW.
Avatar użytkownika
Kinga żeńska
ciotka cierpienia
 
Posty: 3001
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza / Wrocław
Reputacja: 3854

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez Aeshtir » 22 cze 2011, o 18:55

To ja tak szybko, bo czasu mało bezpracowego...

De Worde jest ciekawą postacią, ale tylko w konkretnym kontekście. Ot, Mistrz potrzebował kogoś dla wypełnienia księgi o początkach codziennikarstwa i trafił się taki huncwot. Być może gdyby jeszcze parę książek o nim powstało... może moje zdanie byłoby inne.

OK, Bilbiotekarz mało mówi (po kiego grzyba w końcu w bibliotece mówienie?), ale jest to świetny przykład, w jaki sposób postać książkowa może się porozumiewać w sposób niewerbalny... i ze wszech miar zabawny. Jego balansowanie między łagodnością a potworną siłą orangutana, którą czasem wykorzystuje dla ukręcenia komuś głowy jest powalająca. Takie perełki jak "podać komuś pomocną dłoń i banan" są niezastąpione. Może i De Worde też ma swoje zalety, ale - tu pozwolę sobie na małą osobistą wycieczkę - nie cierpię dziennikarzy, a zawsze chciałem pracować w bibliotece...

Uuk.
Mater tua criceta fuit, et pater tuo redoluit bacarum sambucus!
Avatar użytkownika
Aeshtir męska
Mag II stopnia
 
Posty: 235
Lokalizacja: Szczecin
Reputacja: 232

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez Dżon » 23 cze 2011, o 08:43

I tak was nienawidzę ;)

Co to już kolejna runda? :P

Bibliotekarz oczywiście. De Worde po prostu sobie jest, a bez bibliotekarza wszystko by straciło potwornie. Najlepszy klawiszowiec w mieście, jedyny gość, który radzi sobie z książkami, długo by jeszcze wymieniać. Poza tym jedyny członek ciała pedagogicznego, który potrafi skupić się na czymś przez 5 minut :)
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez emerencja » 23 cze 2011, o 14:00

Bibliotekarz. Bo nie tylko jego mądrość* powala... w kontekście, że mianowicie: olał homo - pozostał sapiens...

* Uwielbiałam szympansy (ale poczytałam o nich i.. przestałam. Za bardzo podobne do ludzi - walki o władzę, mordowanie dzieci innym samicom, bo własne dziecko zmarło, a te samice biedne swoje dziecko oddają (funkcja "ciotki)... i patrzą jak... Bref**!

Z przerażeniem odkryłam, że nie są nic lepsze od ludzi. Potem były goryle (kocham je do dziś), ale orangutany zajmują pierwsze miejsce.. Nie tylko dlatego, że moje dziecko 9-cio misięczne nauczyło się tylko 40 znaków migowych /przez rok/, podczas gdy ten, o którym myślę orangutan - ponad 600). Ale też moje dziecko już po roku nieużywania zapomniało wszystko. Tamten orangutan po 6-ciu latach gadał ze swoją opiekunką, bo pamiętał jeszcze 400 "migów"! (sic!) ... Niedarmo ludy, co żyły obok orangutanów, twierdziły, że to ludzie, ale mądrzejsi: udają że nie umieją mówić, żeby.. nikt ich nie zapędził do pracy...


**Dość!


/P.S. Miałam pokusę.. zażądać od jurorów motywacji.. dlaczego uważają, że argumenty za Vetinarim były krrrrwawsze - bo to wszak jest kryterium wygranej -jedyne i oficjalne. Pokusę zwalczyłam (z pokory nabytej na forum tutejszym - a mnie naturalnie obcej), ale i tak uważam, że powinni... My walczyliśmy, dawaliśmy z siebie wszystko - i tu mówię także o zwolennikach Vetinariego - a jurorzy... Tak wiem Kinga, dlatego właśnie zmniejszyłam czcionkę.. Ale Grace wie, o czym piszę i.. też mi przyznaje rację../:) Powinnam zostawić niedopowiedzenie.., ale to wbrew mej naturze: nie zdziwcie się o jurorzy jeśli braknie tak krwawych pojedynków jak ten ostatni. I - nie zawaham się tego napisać - samiście winni... /
emerencja
 

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez jaro_gryf_666 » 25 cze 2011, o 21:34

Specjalnie dla Emmy moje podsumowanie poprzedniego pojedynku:

emerencja napisał(a):/jak mi kto zarzuci, że te argumenty nie są krwawe - to ja go.. ketchupem i.. w trawę/!

Niestety - jak dotąd krwi dużo się nie przelało.
emerencja napisał(a):Nie będę się rozpisywać o ile Doda jest popularniejsza od Kołakowskiego, Rydzyk od Tischnera, a Kaczyński od Słonimskiego...

Byłby punkt dla Lu-Tze, ale tutaj nastąpiła kontra:
grace napisał(a):a w kwestii popularności, to widzisz, takie porównania możesz robić do Herbatki. Ale jakoś Jan Paweł II też był popularny, podobnie jak szereg noblistów. Więc argument o tym, że popularność może działać przeciwko, bo popularne są tylko złe charaktery, jest nieprawdziwy.

Tak więc 1:1
Rachel napisał(a):Daliby radę, przecież mnisi istnieli i przed Lu-Tze i doskonale sobie radzili.

V 2:1 LT
grace napisał(a): Sęk w tym, że dla ludzi stał się niezbędny i jakoś przestali chcieć kogoś innego na tronie.

V 3:1 LT
emerencja napisał(a):toteż i obalać nima co atoli: jakto nie szkoli?

Może i niezbyt argumentowe i krwawe to zdanie, ale podoba mi się :mrgreen:
V 3:2 LT
Aeshtir napisał(a):Lu-Tze pali, Vetianri nie - może wytoczymy taki, będziemy mieli wsparcie niepalących

Jest poparcie niepalącego.
V 4:2 LT
Dżon napisał(a):A poza tym jakie ma znaczenie sprawne choćby zarządzanie jednym miastem, wobec ratowania świata i zarządzania historią?

V 4:3 LT
emerencja napisał(a):Jakby nie było jasne - Lupa przypomina mi Lu Tze. Vetinari (taki jak Ty go przedstawiasz) .. wiadomo... resztę.

V 4:4 LT
Aeshtir napisał(a):żaden %$#&*&^ mnich w szafranowych fatałaszkach nie chce mi tegoż czasu więcej dać, więc nie oddam na niego głosu, choćby za pluszowego jaka opata

:clap:
V 5:4 LT
Aeshtir napisał(a):Podejście Vetinariego do sztuki współczesnej zaprezentowane w "Łups!" (podobnie jak podejście do mimów)... Podejrzewam, że to reminiscencja prywatnego poglądu Pratchetta na "twórczość" dadaistów czy konstruktywistów, dla których kibel jest równy z płótnem Tycjana... Jeśli tylko miałbym do czegoś pretensje to akurat w tym przypadku nadzwyczajna litościwość jego (sic!) łaskawiści. Przybicie za ucho? HA! zdecydowanie za mało!

Lu pewnie ma w głębokim hipisowskim poważaniu sztukę współczesną - zbyt wielki luzak z niego, by się przejmować jakąś tam estetyką sracza... Też go powinien ktoś za ucho do pala przymocować...

Nie uważam tego, za mocny argument, ale uśmiałem się po stokroć, a że skierowany przeciw obu stronom - punkty dla obu stron ;)
V 6:5 LT

emerencja napisał(a):A co do "działania miasta" ...Wraca jak piłka pink-pongowa. I mnie to nie dziwi, bo Vetinari - to tylko miasto. Nic więcej! Bez niego bidok byłby niczym

V 6:6 LT
Saymon napisał(a):Jak przeczytaliście wszystko to w nagrodę dostaniecie prostego banana lub słodką cytrynę

Poproszę to drugie.

Rachel napisał(a):Jeżeli góry bonsai są życiem prywatnym, to Patrycjusz również takowe posiada, nawet lepiej rozwinięte. Rozwiązuje na przykład krzyżówki, sudoku... (Świat finansjery, chociaż by). Już pomijam Margolottę i całą resztę. Poza tym, jak już pisała grace, ludzie go fascynują, więc to również można nazwać hobby, w dodatku łączącym przyjemne z pożytecznym!

Piękne podsumowanie tematu życia prywatnego.
V 7:6 LT

emerencja napisał(a):bicie po reputacji nie boli (mnie)

Punkt karny dla strony Lu-Tze za reputacyjną napaść na jurora :twisted:
V 7:5 LT
NOBODY expects the Spanish Inquisition! Amongst our weaponry are such diverse elements as: fear, surprise, ruthless efficiency, an almost fanatical devotion to the Pope, and nice red uniforms...
Avatar użytkownika
jaro_gryf_666 męska
Hiszpańska Inkwizycja
 
Posty: 1291
Lokalizacja: Żywiec/Gliwice
Reputacja: 660

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez Rachel » 26 cze 2011, o 21:04

:clap: :clap: :clap:

Co do obecnego etapu... Po namyśle stwierdzam, że jednak Bibliotekarz. Bez niego ŚD (jako seria książek, a nie jako taki) nie byłby taki sam. To taka wisienka na czubku smakowitego ciastka albo pietruszka w rosole, albo mleko do kawy, albo... itd. itp. Bez niego też by się dało, ale to już by nie było to samo. Nie samkowałoby tak dobrze i tyle :twisted: .
Avatar użytkownika
Rachel żeńska
Mag I stopnia
 
Posty: 162
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 80

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Szuflada Bibliotekarza

Istnieją liczne legendy dotyczące konnych posągów, zwłaszcza takich z jeźdźcem. Podobno pewne informacje zakodowane są w liczbie i położeniu końskich kopyt: jeśli jedno kopyto znajduje się w powietrzu, to jeździec został ranny w bitwie; dwie nogi w powietrzu oznaczają jeźdźca poległego w bitwie; trzy nogi w powietrzu mówią, że jeździec zabłądził w drodze do bitwy, natomiast cztery nogi w powietrzu dowodzą, że rzeźbiarz był naprawdę bardzo sprytny. Pięć nóg w powietrzu oznacza, że prawdopodobnie co najmniej jeden koń stoi za koniem, na którego patrzymy. Natomiast jeździec leżący na ziemi, a koń na nim, mając w powietrzu wszystkie cztery nogi, to znak, że jeździec albo był bardzo niekompetentny, albo miał bardzo narowistego konia.

W północ się odzieję, dodał(a) Marek_Sobczak

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron