Wieża sztuk

inna gierka oraz Rewia NUTTER

Twórczość własna naszych forumowiczów

Re: inna gierka oraz Rewia NUTTER

Postprzez Dicey Reilly » 27 mar 2011, o 20:29

^Yeah! :clap: Nie wykonam egzekucji ;) Super finał - takiego zakończenia się nie spodziewałam - (prawie) jak Hiszpańska Inkwizycja.
v Czyli... zaczynamy Rewię NUTTER IV?

Obrazek
Skład: 75%Marchewy, 75%Bibliotekarza, 74%Niani Ogg, 64%Rincewinda, 63%Śmierci i 60%Vimesa.
Avatar użytkownika
Dicey Reilly żeńska
Kwestor
 
Posty: 2412
Lokalizacja: Kopalnia pomarańczy
Reputacja: 2500

Reklama

Re: inna gierka oraz Rewia NUTTER

Postprzez Eoren » 27 mar 2011, o 20:43

^ Yeah! Oczywiście, że zaczynamy!
> Od razu dodam, że przepraszam za literówki ale było już późno... Poprawię to i zorbię obiecanego PDFa z całą trzecią częścią. A tymczasem...
v Jedziesz Rath!
THERE IS NO JUSTICE. THERE IS JUST ME.
"Outside of a dog, a book is man's best friend. Inside a dog, it's too dark to read."
Avatar użytkownika
Eoren żeńska
Bibliotekarz
 
Posty: 1645
Lokalizacja: Nałęczów...KRK
Reputacja: 362

Re: inna gierka oraz Rewia NUTTER

Postprzez ratharienn » 27 mar 2011, o 21:23

^^^(^)Cudowny odcinek! Genialny, świetnie było wrócić do czytania Rewii. :mrgreen: Tylko trochę zawiodłam się samą końcówką. Ale poza tym - cały mecz i sekret Juranda - całość trzyma jak zwykle wysoki poziom. Gratuluję, Eoren.
>Tak, oczywiście, choć nie pamiętam tego, co wymyśliłam wcześniej odnośnie rozpoczęcia następnej części, jednak jutro, przy odpowiednim nastawieniu, z pewnością coś utworzę.
vJednak jeśli wcześniej Ktoś Z Utalentowanych Twórców Naszej Rewii* dozna olśnienia tudzież przypływu Weny**, zapraszam, polecam!

*KZUTNR.
**Twórczej tylko i wyłącznie.
"Co to za sztuka i kogo w niej gram?"
Avatar użytkownika
ratharienn żeńska
Dziekan
 
Posty: 1840
Lokalizacja: Jelenia Góra/Cieplice (Kraina Elfów)
Reputacja: 1980

Re: inna gierka oraz Rewia NUTTER

Postprzez 4jola » 27 mar 2011, o 21:31

...........................................................................................................................................................zatkało mię dokładnie. :clap:
Eoren,jesteś WIELKA.Jesteś bezcenna.
Miło mi tym bardziej,że niechcący przyczyniłam się do owego arcydzieła. ;)
To do boju kochani!
Straśnie ciężko będzie zrobić te magiczne migotki na scenie,oj straśnie.Juz zaczynam ciąć na kawałeczki folię aluminiową.
"My,z matką twoją,rasizmowi mówimy twarde i zdecydowane: raczej nie !"

"-Zamknijcie się sierżancie.Jesteście wolnym trollem.To rozkaz."
Avatar użytkownika
4jola
Pani Palm
 
Posty: 5360
Reputacja: 6042

Re: inna gierka oraz Rewia NUTTER

Postprzez Meryiel » 28 mar 2011, o 09:08

Można wbić? ^-^'
Avatar użytkownika
Meryiel żeńska
Student Magii
 
Posty: 43
Lokalizacja: Zadupie Dolne
Reputacja: 24

Re: inna gierka oraz Rewia NUTTER

Postprzez grace » 28 mar 2011, o 09:27

^ fajnie, że chcesz dołączyć, przejrzyj tylko zasady, które gdzieś tu się poniewierają. Co jedną część jest PDF. Jak się uśmiechniesz do kogoś to powinni Ci komplet przesłać, żebyś wiedziała na czym stanęło.
< jak zwykle tylko czyta ;)
v Rozpocznie nową część
kliknij Tu>ObrazekA tu znajdziesz->Obrazek
Rejestr postaci i Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 4740
Lokalizacja: Kraków

Re: inna gierka oraz Rewia NUTTER

Postprzez Meryiel » 28 mar 2011, o 09:34

^ Dawno, dawno temu, w odległej galaktyce, żył sobie pewien orzeszek. Na imię miał Nutt i był tak słodki, że aż do zjedzenia.
< Zjada Nutt.
v Znajduje się na planecie Fistaszek-6 w układzie Kacupynka-8.
Avatar użytkownika
Meryiel żeńska
Student Magii
 
Posty: 43
Lokalizacja: Zadupie Dolne
Reputacja: 24

Re: inna gierka oraz Rewia NUTTER

Postprzez szpaq » 28 mar 2011, o 09:46

to jak coś i ja się uśmiechnę razem z Meryiel ;)
Nic tak nie denerwuje, jak ludzie którzy nie przestają mówić, kiedy ty się wtrącasz.

M. Twain
Avatar użytkownika
szpaq męska
M.A.S.H.
 
Posty: 2427
Lokalizacja: Festung Breslau
Reputacja: 1701

Re: inna gierka oraz Rewia NUTTER

Postprzez Meryiel » 28 mar 2011, o 09:49

Hai. Arigato! Przesyłam uśmieszek wraz ze szpaq'iem! :D

Obrazek
Avatar użytkownika
Meryiel żeńska
Student Magii
 
Posty: 43
Lokalizacja: Zadupie Dolne
Reputacja: 24

Re: inna gierka oraz Rewia NUTTER

Postprzez szpaq » 28 mar 2011, o 09:52

tylko że ten kot się nie uśmiecha tylko gały mruży bo fleszem po oczach dostał ;)

koniec OffTopica.
Nic tak nie denerwuje, jak ludzie którzy nie przestają mówić, kiedy ty się wtrącasz.

M. Twain
Avatar użytkownika
szpaq męska
M.A.S.H.
 
Posty: 2427
Lokalizacja: Festung Breslau
Reputacja: 1701

Re: inna gierka oraz Rewia NUTTER

Postprzez Meryiel » 28 mar 2011, o 09:54

*OffTopic ciąg dalszy:*
FAIL
On się uśmiecha po japońsku! Patrz w anime! :roll:
*Prawdziwy koniec OffTopica.*
Avatar użytkownika
Meryiel żeńska
Student Magii
 
Posty: 43
Lokalizacja: Zadupie Dolne
Reputacja: 24

Re: inna gierka oraz Rewia NUTTER

Postprzez Corvus26 » 28 mar 2011, o 10:22

Jeszcze ja muszę dorzucić swoje trzy grosze to tego OffTopica.
Temu biednemu kotu zbiera się na płacz bo jakiś "inteligent" przyczepił mu dzwoneczek do obroży, DZWONECZEK!!! bezszelestnemu myśliwemu DZWONECZEK!!! BARBARZYŃSTWO!!!
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko?

— Albert Einstein
Avatar użytkownika
Corvus26 męska
Dziekan
 
Posty: 1712
Reputacja: 2654

Re: inna gierka oraz Rewia NUTTER

Postprzez Draco Nobilis » 28 mar 2011, o 10:23

Eoren, wielkie brawa.
Z przyjemnością przeczytałam Twoje zakończenie.
Prawda jest nieosiągalna. Nie mówię jej, bo nie wierzę w jej istnienie.
Avatar użytkownika
Draco Nobilis żeńska
Mag III stopnia
 
Posty: 355
Lokalizacja: Stolica
Reputacja: 1016

Re: inna gierka oraz Rewia NUTTER

Postprzez Nobby Nobs » 28 mar 2011, o 15:40

szpaq napisał(a):to jak coś i ja się uśmiechnę razem z Meryiel ;)

I ja, i ja! <big smile>
Dlaczego płaczesz kopciuszku?
Bo zgubiłam szklany pantofelek. A teraz roztrzaskam ten drugi, by nikt nigdy nie dowiedział się, że należał do mnie.
Ale dlaczego? Dlaczego niszczysz bajkę?
Bo w życiu jest miejsce dla królewny i miejsce dla kopciuszka.
Avatar użytkownika
Nobby Nobs żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1262
Lokalizacja: okolice Kielc
Reputacja: 1047

Re: inna gierka oraz Rewia NUTTER

Postprzez ratharienn » 28 mar 2011, o 17:57

^(^) Rozpoczynam nową część.
> Nie jest to to, co wymyśliłam niedawno. Wymyśliłam to przed chwilą. Liczę, że rozwiniemy fabułę i dodamy jeszcze kilku ciekawych bohaterów. ;)
v CZĘŚĆ CZWARTA. PROLOG.

Zdawać by się mogło, że ludzi nigdy nie znudzą skomplikowane historie z udziałem jeszcze bardziej pokręconych bohaterów. Historie, sięgające zamierzchłych czasów, opowieści o splątanej w tajemniczy, zupełnie mistyczny sposób fabule - tak, że można by przypuszczać o ich bliskich koligacjach z najzwyklejszymi, najpodlejszymi słuchawkami od mp3, wyciągniętymi z przepastnej kieszeni tudzież torby o zmroku dnia poprzedniego. Historie znajdujące swoich bohaterów wśród zapomnianych bóstw, mitologicznych stworów, przedstawicieli świata równoległego, cherlawych bardów, Wikingów pożenionych ze smokami i innych mniej lub bardziej nadających się stworzeń (co do istnienia niektórych nie mając pewności). Zdawać by się mogło, że już bardziej nie można, ale jednak…

- „Kim zostaniesz, gdy dorośniesz.” – przeczytał głośno siedmioletni Mael ze zrezygnowaną miną.
Po pierwsze, zadanie domowe było źle sformułowane i chłopiec próbował dać do zrozumienia nauczycielce, że brzmi raczej jak pytanie, na które można odpowiedzieć jednym, no – najwyżej dwoma słowami. Za tę delikatną sugestię został ukarany i musiał zostać po lekcjach. Nie rozumiał dlaczego, nie rozumiał po co, ale pozbierał papierki, wytarł dokładnie tablicę i wywietrzył salę lekcyjną dla świętego spokoju. Wszystkie te czynności wykonywał z miną przekonanego o swojej racji młodego człowieka, który nie zamierza dać za wygraną.
Po drugie, miał dopiero siedem lat. Siedem lat! Kto to widział, żeby siedmiolatkowi kazać wypisywać takie bzdurne wypracowania! Skąd on miał wiedzieć, kim zostanie? Tego nie wiedział nawet jego dziadek, a skoro dziadek nie wiedział, ostatnia nadzieja Maela padła jak martwa i sama się pogrzebała. Ile razy chłopiec słyszał, jak jego starszy brat, Marco, który z pewnością był już dorosły – sam wybierał sobie w sklepie buty i miał własny samochód, dostawał burę od rodziców, bo wciąż nie miał pracy. Kiedy był mały, chciał zostać leśniczym, ale dorósł i nim nie został, więc jaki sens w takim gdybaniu i zastanawianiu się, kiedy nie wiadomo, co przyniesie przyszłość?
Mael był zły. Na szczęście nauczycielka zadała dwa tematy i można było sobie wybrać jeden z nich, żeby napisać wypracowanie. Drugi brzmiał: „Moja największa przygoda w życiu.” I również do najlepiej skonstruowanych nie należał, ale z dwojga złego chłopiec wolał go od poprzedniego.
Odkręcił zakrętkę z pióra i przyłożył je do czystej kartki. Dwie godziny później zdał sobie sprawę, że jest skończony w tej szkole.

Marco piąty dzień czaił się w krzakach, wyczekując mary, którą zamierzał zniszczyć. Niestety, jak na złość nie mógł się zjawy doczekać. Przyświecając sobie latarką, przekładał kolejne strony dziennika swojego prapraprapradziada, określającego siebie mianem Ostatniego Barda.
- Bogowie, co za idiota… - mruczał pod nosem, kręcąc głową. – Wikingowie? Odyn? Kraken?! Dziaduś miał zdrowo nierówno pod kapeluszem…
Wśród głuszy dało się słyszeć cieniutki głosik śpiewającej dziewczynki, potem kliknięcie i świst suchych szyszek.
- Fak! – Marco zerwał się na równe nogi i pognał znaną sobie ścieżynką prowadzącą przez krzewy dzikich malin. Coś mu mówiło, że w pułapkę nie złapał się dybuk. One nie mają zwyczaju śpiewać „Przybyli ułani pod okienko” przechadzając się wieczorami po lesie…

Maureen, wisząc do góry nogami, z dołem sukienki w okolicach brody, szarpała się i mocowała z liną, która więziła ją za lewą kostkę.
- Tego mi jeszcze brakowało! – syczała przez zaciśnięte z wściekłości zęby. – Cholernych sideł cholernego nocnego łowcy! Niech ja cię tylko dorwę ty zawszony, pokręcony kretynie!
Krzaki malin zaszeleściły, więc dziewczyna zaprzestała szarpaniny na korzyść gorączkowego poprawiania sukienki.
- Wyłaź z malin i uwolnij mnie! – krzyknęła. – Jak widzisz, nie jestem dybukiem, niedoszkolony bałwanie!
Lecz to nie Marco obserwował ją, schowany w krzakach. Żółte ślepia zogniskowały się na jej obrazie, a źrenice zwęziły w pionowe szparki.

Tymczasem niebo przecięła błyskawica i ktoś oparzył się o niewprawnie zamontowany nad paleniskiem kociołek.
"Co to za sztuka i kogo w niej gram?"
Avatar użytkownika
ratharienn żeńska
Dziekan
 
Posty: 1840
Lokalizacja: Jelenia Góra/Cieplice (Kraina Elfów)
Reputacja: 1980

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Wieża sztuk

Aż nazbyt wielu ludzi w tych czasach przyzwyczaja się do nudnych, masowo produkowanych kotów, które często wręcz ociekają zdrowiem i odżywczymi witaminami, jednak nie mogą się równać z dobrymi, starymi kotami, jakie bywały kiedyś.

Kot w stanie czystym, dodał(a) Eoren

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron