Wieża sztuk

inna gierka oraz Rewia NUTTER

Twórczość własna naszych forumowiczów

Re: inna gierka oraz Rewia NUTTER

Postprzez Motopompa » 19 gru 2010, o 12:32

^ Tomas?
> Tomas!
v Weeee!

PS Dicey mnie ubiegła, "^" jest do tomasa ;)
Nie jest tak, że my, używając naszych mózgów, snujemy nasze opowieści, ale to nasze mózgi, używając opowieści, snują nas.
~ Daniel Dennett
♪♫♪♪♫•☼ ☾*♪♫.☮♡♪ (✿◠‿◠)♫❀♡♪♫•ღ♪♫•♪☾♫♪♪♫♡♡
Avatar użytkownika
Motopompa męska
Corvvin jest mądra i śliczna!!
 
Posty: 5675
Lokalizacja: Castelldefels
Reputacja: 5786

Reklama

Re: inna gierka oraz Rewia NUTTER

Postprzez Eoren » 19 gru 2010, o 13:12

^ Ni będę oryginalna: Tooomas!
> I to ja go wywołałam tą imprezą. Wiedziałam, że się uda! :twisted:
v Finał się pisze. Niedługo będzie. Cierpliwości.
THERE IS NO JUSTICE. THERE IS JUST ME.
"Outside of a dog, a book is man's best friend. Inside a dog, it's too dark to read."
Avatar użytkownika
Eoren żeńska
Bibliotekarz
 
Posty: 1645
Lokalizacja: Nałęczów...KRK
Reputacja: 362

Re: inna gierka oraz Rewia NUTTER

Postprzez 4jola » 19 gru 2010, o 21:39

^ Cierpliwości ci u nas dostatek.
> Czy ja dobrze widzę czy do oczologa udać się muszę,bo dam sobie to i owo obciąć,że widziała ja Tomasa...Aż się boję na poprzednią stronę wrócić,bo może to sen-mara...
Na Odyna(czyli mnie)-to "fakt autentyczny"!
V Da sie go jakoś przykuć do skały jak tego gościa od ognia i wątroby,żeby więcej tak nie znikał?Pani Kierownik?
"My,z matką twoją,rasizmowi mówimy twarde i zdecydowane: raczej nie !"

"-Zamknijcie się sierżancie.Jesteście wolnym trollem.To rozkaz."
Avatar użytkownika
4jola
Pani Palm
 
Posty: 5360
Reputacja: 6042

Re: inna gierka oraz Rewia NUTTER

Postprzez Eoren » 19 gru 2010, o 23:23

^ No ba! Wszystko się da.
> Nie wiem tylko czy nie trzeba by się w tej kwestii skontaktowac z Inkwizycją?...
v No, Tomas, jak tam wątroba? :twisted:
THERE IS NO JUSTICE. THERE IS JUST ME.
"Outside of a dog, a book is man's best friend. Inside a dog, it's too dark to read."
Avatar użytkownika
Eoren żeńska
Bibliotekarz
 
Posty: 1645
Lokalizacja: Nałęczów...KRK
Reputacja: 362

Re: inna gierka oraz Rewia NUTTER

Postprzez grze_tomas_20 » 20 gru 2010, o 12:13

^ Moja wątroba jest niezniszczalna. Przeszła już tyle, że nic jej nie zaszkodzi :mrgreen: , a w szczególności codzienne dziobanie przez byle latającą poczwarę.
> Już nie będę znikał na tak długo, nie martwcie się. Zresztą zmogła mnie teraz choroba (znowu :? ) i może (podkreślam słowo "może") uda mi się ogarnąć Rewię i kilka innych tematów. Mam tylko nadzieję, że Loki zachował swoje loki i jakąś znaczącą rolę. Czy może z powodu braku mnie stwierdziliście, że Loki jest zbędny i wsadziliście go do szufladki z napisem "Martwy na dobre"?
v Soł, tel mi łot is gołing on hier?
Avatar użytkownika
grze_tomas_20
Student Magii
 
Posty: 80
Lokalizacja: Gliwice
Reputacja: 20

Re: inna gierka oraz Rewia NUTTER

Postprzez ratharienn » 20 gru 2010, o 19:46

^
grze_tomas_20 napisał(a):Mam tylko nadzieję, że Loki zachował swoje loki i jakąś znaczącą rolę. Czy może z powodu braku mnie stwierdziliście, że Loki jest zbędny i wsadziliście go do szufladki z napisem "Martwy na dobre"?

Nie martw się o nic, Loki pozostał w Prawie Głównej Roli* i odegra/ł znaczącą rolę (wybaczcie haniebne powtórzenie, ale brakuje mi słów).
>Czekam na zakończenie. Nic się nie zmieniło.
v E-O-REN! E-O-REN! :mrgreen:



*Choć jego loki chyba uległy rozprostowaniu z powodu licznych ucieczek, które były jego udziałem...
"Co to za sztuka i kogo w niej gram?"
Avatar użytkownika
ratharienn żeńska
Dziekan
 
Posty: 1840
Lokalizacja: Jelenia Góra/Cieplice (Kraina Elfów)
Reputacja: 1980

Re: inna gierka oraz Rewia NUTTER

Postprzez Motopompa » 20 gru 2010, o 22:19

ratharienn napisał(a):Prawie Głównej Roli*


(kiedy to zobaczyłem, byłem pewien, że przy gwiazdce na dole będzie "*PGR" :D )
Nie jest tak, że my, używając naszych mózgów, snujemy nasze opowieści, ale to nasze mózgi, używając opowieści, snują nas.
~ Daniel Dennett
♪♫♪♪♫•☼ ☾*♪♫.☮♡♪ (✿◠‿◠)♫❀♡♪♫•ღ♪♫•♪☾♫♪♪♫♡♡
Avatar użytkownika
Motopompa męska
Corvvin jest mądra i śliczna!!
 
Posty: 5675
Lokalizacja: Castelldefels
Reputacja: 5786

Re: inna gierka oraz Rewia NUTTER

Postprzez Eoren » 23 gru 2010, o 14:36

^^
ratharienn napisał(a):*Choć jego loki chyba uległy rozprostowaniu z powodu licznych ucieczek, które były jego udziałem...

Zaprzeczam. Trwała, którą zafundowaliśmy w drugiej części koledze Tomasowi okazała się tak trwała, że prze...trwała setki lat. Także loki Lokiego są jak najbardziej w porządku.
^:D
> Informuję wszystkich dopingujących, że prace trwają. Może niedługo ogarnę to i skończę finał... To jest naprawdę poważne wyzwanie - zakończyc to z sensem. Ale robię co mogę!
v Napisze posta.
THERE IS NO JUSTICE. THERE IS JUST ME.
"Outside of a dog, a book is man's best friend. Inside a dog, it's too dark to read."
Avatar użytkownika
Eoren żeńska
Bibliotekarz
 
Posty: 1645
Lokalizacja: Nałęczów...KRK
Reputacja: 362

Re: inna gierka oraz Rewia NUTTER

Postprzez Dicey Reilly » 31 gru 2010, o 15:12

^Napiszę posta:P
>Marazm i bezruch na Rewii. Zaczynam za nią tęsknić:( Pani Reżyser, czekamy na finał. Co do sensu: duża doza absurdu też by nam się przydała:D
v E-O-REN! E-O-REN!

Aha: coś nowej krwi nam doszło ostatnio, w takim razie składam wniosek formalny do Pani Reżyser: Czy możliwe jest również zamieszczenie plików z poprzednimi częściami Rewii do postu razem z finałem? Świeża krew, która mogłaby dołączyć do Rewiowich Au(dy)torów a chciałaby poznać wcześniejsze zdarzenia, mogłaby się zniechęcić widząc tyle postów do przeczytania... Poza tym, wcześniejszym rewiowcom także będzie to na rękę, w tym mi:D

Obrazek
Skład: 75%Marchewy, 75%Bibliotekarza, 74%Niani Ogg, 64%Rincewinda, 63%Śmierci i 60%Vimesa.
Avatar użytkownika
Dicey Reilly żeńska
Kwestor
 
Posty: 2412
Lokalizacja: Kopalnia pomarańczy
Reputacja: 2500

Re: inna gierka oraz Rewia NUTTER

Postprzez 4jola » 31 gru 2010, o 18:51

^ Nie,to ja,Odyn...
> Tańczący Między Słowami siedział sobie na czymś(mógł na czym chciał,więc...)i patrzył.Oczy zaczęły mu łzawić,kichnął i usłyszał:
-Na zdrowie!
-Dzięki-odpowiedział odruchowo.
Odwrócił się tak gwałtownie,że o mało nie stracił swej niematerialnej głowy.
-A co wy tu robicie,koledzy?O co kaman?Zabrakło weny twórczej?-zapytał złośliwie.
-Eee tam...
Muzycy Rzeczywistości I Innych Równoległych Cośków siedzieli z instrumentami na kolanach.Bębniarz patrzył z największym wyrzutem.Tańczący puścił do niego oko.
-I tak się do wszystkiego wtrącasz...Poza tym jakoś tak spokojnie się zrobiło przed końcem Swiata.Mamy chwilę na rozprostowanie palców.Kabaretem MoCarta to my nie jesteśmy...
-No nie jesteście...
-Z ciebie też kiepski tekściarz.Akcja ci się rozłazi jak stara torba w szwach...
Tańczący zmrużył oczy,zacisnął wargi i pstryknął palcami.
Ping!
Świat się zatrzymał...
Odyn zsiadł z Seplinira sapiąc i klnąc na obolała dupę.
-O Ja!Nareszcie!Myślałem,że nigdy tego nie zrobisz.
Co słychać chłopaki,że tak sobie pozwolę zażartować,bo cicho coś ostatnio?-machnął ręką do Orkiestry.
Gwar nadąsanych głosów był jedyną odpowiedzią.
Odyn spojrzał na Świat.
Wszystko zastygło w bezruchu,Koń ze zdziwieniem na pysku,Batman w połowie drogi ze wściekłością na twarzy,gromada Wikingów i jego syn przyglądający się im zza krzaków,jakieś małe,czarne stworzenie w puszce na głowie dosiadające smoka,no i niezawodny Loki w połowie przemiany ze skunksa w siebie.HA!Skunks z blond lokami,dobre!
-To co,chwila przerwy w cudowaniu?Nic nie możecie zagrać albo napisać?-zapytał Odyn wyjmując piersiówkę.
-Możemy,ale wolimy poczekać,aż towarzystwo samo się ogarnie i pokończy wątki.Namieszali?Niech się teraz pocą.
-Niby racja,ale ta mała Eoren może sama nie dać rady...
-Spokojna Twoja rozczochrana,Odyn.Da radę.Ma ludzi do pomocy.Daj sobie chlapnąć,nie pij sam!
-Ja tam za dużo ludzi nie widzę,cztery może pięć sztuk...jeden wierny czytelnik(mógłby coś czasem wymyślić,tak między nami bóstwami).Z taką ekipą to JA długo nie pociągnę,panowie.Wiecie,że muszę mieć tych no,jakimtam,dilerów wiary.Oni mi wiarę i ofiarę,ja im miejsce do robienia bałaganu.Transakcja wiązana.I tak robię za alkoholika z dysleksją i dysgrafią,bo ich lubię.Nie wiem dlaczego?Wystarczyłby jeden piorunek-jebudu i po kłopocie!Ale sam jestem ciekaw jak z tego wybrną...
-Taaa, my też...
-Ja jestem BOGOWIE i WIEM.Wy jesteście...DEMONY i PODEJRZEWACIE.
Ale jaja!Dobra,kto robi popcorn?Ja dostarczam napoje.Siadamy wygodnie panowie i oglądamy...Muszę się tylko szybciutko rozdwoić!
Wszyscy pstryknęli palcami i film Nutterowj rzeczywistości zaterkotał znowu...
V Łel?
"My,z matką twoją,rasizmowi mówimy twarde i zdecydowane: raczej nie !"

"-Zamknijcie się sierżancie.Jesteście wolnym trollem.To rozkaz."
Avatar użytkownika
4jola
Pani Palm
 
Posty: 5360
Reputacja: 6042

Re: inna gierka oraz Rewia NUTTER

Postprzez qfas » 31 gru 2010, o 18:55

^wery łel:)
>okej, rispekt dla tfurcuff! Nadrobiłem zaległości i niejeden raz się zdrowo uśmiałem:).
v AU-TOR! AU-TOR! AU-TOR!
Donnie: Dlaczego nosisz to głupie ubranko królika?
Frank: Dlaczego nosisz to głupie ubranko człowieka?
Avatar użytkownika
qfas męska
Vault Dweller
 
Posty: 910
Lokalizacja: Czewua
Reputacja: 458

Re: inna gierka oraz Rewia NUTTER

Postprzez Rachel » 1 sty 2011, o 22:09

EDIT:
>Przepraszam, zaszła ogormna pomyłka
Ostatnio edytowano 1 sty 2011, o 23:26 przez Rachel, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Rachel żeńska
Mag I stopnia
 
Posty: 162
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 80

Re: inna gierka oraz Rewia NUTTER

Postprzez Eoren » 1 sty 2011, o 23:06

^ Tylko jedna sprawa Rachel - Rewia NUTTER składa się z kolejnych odcinków pisanej przez Forumowiczów historii. W "Luźnych dysputach" jest specjalny temat na twórczośc pisarską - tam radzę zamieszczac opowiadania ale również zachęcam do próby ogarnięcia Rewii i udziału w niej.
> Uf. No to jestem. Już się bałam, że mnie zlinczujecie, ale to kłopoty z Interentem spowodowały ten poślizg czasowy. Wybaczcie! Moja mea culpa!
Dicey, jasne, że wrzucę drugi raz link do drugiej części. No i z trzeciej też zrobię PDFa, więc będzie elegancko, kulturalnie i nowi jeśli uda im się przez to przebrnąc również będą się mogli włączyc.
Jolu, świetne to było!:D Będę to musiała wkleic do całości. Melduję, że "mała Eoren" robi co może i jak na razie daje radę. Wrzucam pierwszy odcinek finału* (stopniujemy napięcie...)
*Wszelka zbieżnośc pomysłów z niejaką Jolantą K. jest przypadkowa.
Oto i on:

W tym jednym momencie wiele rzeczy wydarzyło się na raz i chyba tylko jedna osoba widziała i (o bogowie!) ROZUMIAŁA je wszystkie:
Po pierwsze Sleipnir obniżył lot i zaczął nagle pikowac w kierunku ziemi.
Po drugie Akrobatyczka przy wtórze huku gromów i blasku błyskawic wzniosła się ku niebu i chwyciła odynowego konia za uzdę, próbując powstrzymac go nim kopytami dotknie ziemi.
Po trzecie EjDżej spoglądający właśnie na przytulną nordycką chatkę poczuł, że Kurczak, którego trzymał w ręce zaczął nagle dziwnie drżec, jakby za chwilę miał eksplodowac.
Po czwarte siedząca na pobliskiej sośnie wiewiórka upuściła trzymany w łapkach orzech.*
Po piąte - Świat wstrzymał na chwilę oddech.
Po szóste...:
Dudziarz 120 spojrzał na Bębniarza 120 unosząc brwi.
- Tak z ciekawości - rzucił. - To tu już jest ten moment kiedy powinniśmy zagrac pauzą?

*To akurat nie ma szczególnego znaczenia dla naszej historii, jednak faktycznie zdarzyło się dokładnie w tym samym czasie, co reszta wymienionych tu zdarzeń, a On dostrzegł wtedy również i to, i poświęcił nieszczęściu wiewiórki nie mniej uwagi niż mknącej wśród wyładowań atmosferycznych smukłej postaci Akrobatyczki.

Moment, w którym wydarzyło się aż sześc rzeczy na raz minął bezpowrotnie i po chwili jego miejsce w czasoprzestrzeni zajął innym moment, w którym działo się już zdecydowanie mniej. Prawdziwe było by raczej stwierdzenie, iż nie działo się zupełnie nic: implozja bezruchu objęła falą cały świat NUTTER. Przez krótką chwilę można było dostrzec**, że wszystko zamarło. Na niebie wśród nieruchomych śladów błyskawic i purpurowej łuny zawisły sylwetki Sleipnira, Odyna i Akrobatyczki - jakby zamrożone nagle w lśniącej kostce lodu. W innym miejscu tego samego nieba nieruchomy cień rzucały na ziemię nieruchome, rozpostarte skrzydła Czarusia, którego dosiadał Lord Żaber. Mały chłopiec nieruchomym wzrokiem spoglądał na drewnianą chatkę, od której dzieliły go powstrzymane w swym biegu wody rzeki. Zaś wewnątrz owego domku sylwetki Barda, Psjeżozwierza, Złej Wiedźmy, Matki Natury, Smoczej Księżniczki, Juranda, Lady Sybil i Błękita Hooda nieruchomo wpatrywały się w leżącą na stole otwartą księgę. I nawet Loki zamarł w tej chwili w bezruchu przerywając swą nieustanną pogoń za własną osobowością.***


**Można było. O ile ktoś znajdował się w innym, bezpiecznym świecie i był wyposażony w bardzo dobry teleskop.
***A może ucieczkę przed swoją własną osobowością? Sami oceńcie...

- No i co teraz zrobimy? - zastanawiał się Dudziarz 120. - Nie możemy przecież grac tej pauzy całą wiecznośc.
Bębniarz 120 wzruszył ramionami.
- Nie widzę powodu, dla którego byśmy nie mogli. Moment jest na tyle nieokreśloną jednostką czasu, że może trwac nieskończenie długo.
- Dobra, dobra. Ale jak długo może trwac zanim Dyrekcja się zorientuje? Tyle co nic, najwyżej kilkanaście wieków. A potem mamy przechlapane.
Bębniarz 120 zmarszczył czoło.
- A to czemu?
- Jak to czemu?! - denerwował się Dudziarz 120. - A jak myślisz, co zrobią gdy dowiedzą się, że nie dośc, iż sami wprowadziliśmy błąd to jeszcze cały ten czas gramy pauzą i przez wiecznośc opieprzamy się w robocie zamiast grac melodię rzeczywistości?...
- No fakt... - przyznał Bębniarz 120 w zamyśleniu. - Czekaj, a może spróbujemy tak! - rzekł z uśmiechem i nakreślił palcem w powietrzu kilka taktów, które pozostawiły po sobie na chwilę lśniący, złoty ślad nim rozsypały się w błyszczący pył i rozwiały w pustce.
Dudziarz pokręcił sceptycznie głową.
- Za duże ryzyko - zawyrokował. - Rzeczywistośc może tego nie wytrzymac...
- Może nie a może tak. Warto spróbowac. Co innego możemy teraz zrobic?
- Nawet jeśli wytrzyma to nie dłużej niż parę godzin - kręcił głową Dudziarz 120. - Co nam to da?
- Nam nic. Ale im - tu Bębniarz 120 wskazał na zastygłe sylwetki ludzi i innych istot ze świata NUTTER - da parę godzin.
- Tylko parę godzin... No nic, w sumie nie mam lepszego pomysłu więc co nam szkodzi spróbowac? - przyznał Dudziarz 120.
- Pamiętasz melodię?
Dudziarz 120 w milczeniu skinął głową.
Podnieśli swoje instrumenty. Zagrali.

Pauza wybrzmiała i dobiegła końca. Nastąpił kolejny, trzeci już tego dnia moment. W tym właśnie momencie mały chłopiec stojący na brzegu rzeki, która właśnie wznowiła swój bieg* zamrugał i pomyślał: "Przecież dziś są moje dziewiąte urodziny."

*A kiedy to się stało okazało się, iż w rzeczywistości wcale się nie zatrzymywała.

v Dlaczego po tym odcinku nie ma żadnych pytań? I dlaczego demony niczego nie wiedzą a bogowie nie podejrzewają? Dzieje się tak bowiem: CDN... I to już niebawem. Obiecuję! CU
THERE IS NO JUSTICE. THERE IS JUST ME.
"Outside of a dog, a book is man's best friend. Inside a dog, it's too dark to read."
Avatar użytkownika
Eoren żeńska
Bibliotekarz
 
Posty: 1645
Lokalizacja: Nałęczów...KRK
Reputacja: 362

Re: inna gierka oraz Rewia NUTTER

Postprzez Dicey Reilly » 2 sty 2011, o 21:37

^Jej, nareszcie! WOW! Super! Happy jestem, że moje dzieci (Muzycy 120) się przyjęli:D
>Czekamy z niecierpliwością...
v E-O-REN!E-O-REN!

Obrazek
Skład: 75%Marchewy, 75%Bibliotekarza, 74%Niani Ogg, 64%Rincewinda, 63%Śmierci i 60%Vimesa.
Avatar użytkownika
Dicey Reilly żeńska
Kwestor
 
Posty: 2412
Lokalizacja: Kopalnia pomarańczy
Reputacja: 2500

Re: inna gierka oraz Rewia NUTTER

Postprzez Eoren » 9 sty 2011, o 17:35

^eeeee...
> ...co by tu Wam napisac...
v Wierzcie we mnie! Wiara czyni cuda!
THERE IS NO JUSTICE. THERE IS JUST ME.
"Outside of a dog, a book is man's best friend. Inside a dog, it's too dark to read."
Avatar użytkownika
Eoren żeńska
Bibliotekarz
 
Posty: 1645
Lokalizacja: Nałęczów...KRK
Reputacja: 362

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Wieża sztuk

Krasnoludy żywiły głęboki szacunek dla edukacji, pod warunkiem że nie musiały jej doświadczać osobiście.

Muzyka duszy, dodał(a) Kinga

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron