Ulubiony strażnik, książka, miasto, chodnik, lampa, duża litera, oraz z kim najchętniej byście napili się piwa, kawy, zjedli pasztecika, podbili Lancre...
przez grace » 18 sty 2010, o 16:27
musi być piąte, bo 6 i 9 mają się jednoznacznie kojarzyć z 69 ;P
A poza tym powiedzcie mi tak szczerze, lubicie doszukiwać się najsłabszych z najlepszych?
kliknij Tu>

A tu znajdziesz->
Rejestr postaci i
Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
-

grace
- Kelda
-
- Posty: 4740
- Lokalizacja: Kraków
-
przez xSusanx » 18 sty 2010, o 17:47
Dla mnie wszystkie książki Pratchetta są wspaniałe, niektóre po prostu dłużej czytałam, co do nauki, to jeszcze nie zaczęłam, więc nie chcę oceniać.
Każdy ma jakąś ulubioną część, postać. Każda książka jest inna i każdy fan jest inny.
"Powiesz komuś, że nie żyjesz, a patrzą na ciebie, jakby zobaczyli ducha."
-

xSusanx
- Mag I stopnia
-
- Posty: 122
- Lokalizacja: Poznań
- Reputacja:
20
-
przez Aeshtir » 23 sty 2010, o 16:02
Jakoś mnie ominął ten temat wcześniej, ale jeśli można, parę słów ode mnie:
Wszystko zależy od tego, czego oczekuje się po książkach Pratchetta. Jeśli prostej rozrywki, to faktycznie "Pomniejsze bóstwa" spokojnie mogą wylądować na półce z kurzem, a "Nauki..." w koszu nawet. Rozmawiałem z jedenastoletnim czytelnikiem Terry'ego, który szukał w nich właśnie pretekstu do się pośmiania, i jemu też powyższe nie przypadły do gustu.
Jeżeli ktoś natomiast szuka w książkach o Dysku czegoś więcej - komentarzy do filozofii, religii czy nauki, satyry na świat współczesny, na literaturę czy na całe multum innych spraw - to właśnie "niepopularne" serie są dla niego. Wielu serii o czarownicach nie da się zrozumieć bez uprzedniego przeczytania oryginału ("Trzy wiedźmy") czy znania realiów "Upiora w operze" (wiadomo...).
Mater tua criceta fuit, et pater tuo redoluit bacarum sambucus!
-

Aeshtir
- Mag II stopnia
-
- Posty: 235
- Lokalizacja: Szczecin
- Reputacja:
232
-
-
przez Arashi » 11 lut 2010, o 21:05
Aeshtir napisał(a):Wielu serii o czarownicach nie da się zrozumieć bez uprzedniego przeczytania oryginału ("Trzy wiedźmy") czy znania realiów "Upiora w operze" (wiadomo...).
Zgadzam się. Co do tych dwóch pozycji, świetnie się bawiłam podczas ich lektury, lecz uzmysławiałam sobie, że gdybym nie miała pewnych podstawowych informacji na niektóre tematy (m.in.znajomość Szekspira) to nie byłoby tak wesoło. Dla mnie serie o Czarownicach są jednymi z najlepszych i jak jeszcze żadna mnie nie zawiodła.
Słabsza książka Terrego, hm... Chyba nie ma takiej ; ) Co prawda, "Eryk" przeszedł u mnie bez echa, mało pamiętam też "Kolor magii" i "Blask fantastyczny", gdyż szczerze się przyznam, że nie wciągnęły mnie AŻ TAK jak inne książki Terrego.
-
Arashi
- Student Magii
-
- Posty: 20
- Reputacja:
0
-
przez 4jola » 11 lut 2010, o 23:50
O matko!No dobra,nie będę zrzędzić.
Mnie troszkę zgrzytały tylko dwie książki Terryego,a i to nie dlatego,że były słabsze(BO TAKICH NIE MA.a jednak,nie dałam rady),tylko dlatego,że były tłumaczone przez kogoś innego.W ogóle nie rozumiem,jak ktos inny niż Cholewa dostał do łap taką fuchę!Czytało się to zupełnie inaczej.To tyle,dziekuję uprzejmie.
"My,z matką twoją,rasizmowi mówimy twarde i zdecydowane: raczej nie !"
"-Zamknijcie się sierżancie.Jesteście wolnym trollem.To rozkaz."
-

4jola
- Pani Palm
-
- Posty: 5360
- Reputacja:
6042
-









przez Melissa » 21 wrz 2011, o 09:06
Mi najmniej przypadł chyba do gustu "Kolor magii" i "Blask Fantastyczny". Nie mówię, że były złe, ale czytałam je głównie, żeby wiedzieć, jak to wszystko się zaczęło. Ale dzięki temu mam respekt do Pratchetta, bo więcej jest autorów, którzy raz wpadają na dobry pomysł, niż tych, co mając pomysł, rozwijają go i udoskonalają w kolejnych częściach. Bez podejścia w stylu: podobało się, więc cokolwiek wyjdzie teraz i tak się sprzeda.
-

Melissa
- Mag III stopnia
-
- Posty: 370
- Reputacja:
571
-


przez wiedzmikołajka » 21 wrz 2011, o 13:35
Moje ulubione książki to cały cykl o Śmierci. Z serii o czrownicach bardzo lubie Równoumagicznienie. wątek Esk był przeciętny ale ta dawna (kolejna?) miłość Babci mnie ostatecznie przekonała.

Najgorsza to chyba Kolor magii I Kapelusz pełen nieba. Jest to zdecydowanie najgorsza część Cyklu o Akwili/Tiffany.
Don't worry. Someday you'll find that person who is perfect for you. They can't hide forever. We have satellites.
Night Vale
-

wiedzmikołajka
- Mag I stopnia
-
- Posty: 141
- Lokalizacja: Polska
- Reputacja:
189
-
przez Makal » 21 wrz 2011, o 20:26
Słabsze książki? Cóż, ja nie przepadam za tymi "ulubionymi".
Strasznie znudziła mnie Muzyka Duszy, chociaż miała momenty. O Złodzieju Czasu też już gdzieś pisałem, że raczej nie przemówiła do mnie. Z Czarownic na razie czytałem jedną powieść i też jakoś nie jestem zachwycony nią. Cykl Straży rozpocząłem, pierwszą powieść przemęczyłem strasznie, ale jednak nie była najgorsza.
Co ulubione? Rincewind i jego cykl, ale przede wszystkim - Moist von Lipwig! Arcymistrzowska postać, Piekło Pocztowe to imo najlepsza książka Pratchetta. Właśnie zacząłem Świat Finansjery i cóż rzec - chce się czytać! I z niecierpliwością czekam na "Raising taxes".
Poza tym - muszę powiedzieć, że przepadam bardzo za "Potwornym regimentem". Rozwiązanie było genialne!
Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
-

Makal
- Mag III stopnia
-
- Posty: 501
- Reputacja:
95
-
Powrót do Zakład Statystyk Opiniowanych
[Nomy w Specjalnej Skórzanej Torbie Podróżnej Dla Roztropnego Samodzielnego Kierownika, należącej do Wnuka Richarda, 39]
- A co zrobimy, jak zajrzy? - spytał Angalo, gdy już znaleźli się w torbie.
- Nic - odparł Masklin. - Możesz się uśmiechać.
Nomów księga odlotu, dodał(a) Nobby Nobs
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników