Ulubiony strażnik, książka, miasto, chodnik, lampa, duża litera, oraz z kim najchętniej byście napili się piwa, kawy, zjedli pasztecika, podbili Lancre...
przez emerencja » 16 lip 2011, o 22:29
Ja bym sobie chyba rozbijała namiot to tu (u mnichów Luzu) to tam (w Ramptopach czy Kredzie). Jedyny to sposób na "amabaras de choix"

-
emerencja
-
przez grace » 13 lip 2012, o 22:02
Odświeżam, może jakieś nowe pomysły się pojawią.
Rozważam czy nie zamieszkać na jakiejś małej wysepce w stylu tych z Ostatniego Kontynentu

kliknij Tu>

A tu znajdziesz->
Rejestr postaci i
Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
-

grace
- Kelda
-
- Posty: 4740
- Lokalizacja: Kraków
-
Powrót do Zakład Statystyk Opiniowanych
Nadrektor objął Moista za ramiona, odprowadził za powóz i pochylił się, aż ich twarze znalazły się o kilka cali od siebie.
- Zdaje pan sobie sprawę, prawda, że wymalowanie paru gwiazdek na całkiem zwyczajnej miotle nie znaczy jeszcze, że zacznie latać? - zapytał.
Moist spojrzał w jasnoniebieskie oczy, niewinne jak u dziecka - zwłaszcza u dziecka, które bardzo się stara wyglądać niewinnie.
- Wielkie nieba... Naprawdę nie? - zapytał.
Mag poklepał go po ramieniu.
- Myślę, że lepiej zostawić tę kwestię - oświadczył z satysfakcją.
Piekło Pocztowe, dodał(a) reeven
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników