Ulubiony strażnik, książka, miasto, chodnik, lampa, duża litera, oraz z kim najchętniej byście napili się piwa, kawy, zjedli pasztecika, podbili Lancre...
przez grace » 25 wrz 2010, o 13:13
Marku, bardzo miło, że jesteś. Zapraszam Cię jednak do działu powitalnego, bo chyba Cię tam jeszcze nie było, co?
kliknij Tu>

A tu znajdziesz->
Rejestr postaci i
Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
-

grace
- Kelda
-
- Posty: 4740
- Lokalizacja: Kraków
-
przez dessdemoona » 3 paź 2010, o 00:26
Mi w Vimesie najbardziej podoba się to, że mimo "awansu społecznego" pozostał sobą - starym, dobrym Vimesem, stroniącym od blasku reflektorów (gdyby oczywiście takowe były w Ankh - Morpork), przyzwyczajonym do butów z kartonową podeszwą... Jest on totalnym przeciwieństwem Sybil, może dlatego stanowią dobraną (w 90% przypadków) parę

Moim ulubionym funkcjonariuszem jest Angua - za wytrwałość (osobiście byłabym w stanie znosić comiesięczne tygodniowe bycie futrzakiem, ale codzienne bycie z facetem pokroju Marchewy wykończyło by mnie szybciej, niż 10 litrów czelabińskiego bimbru wypitego na hejnał). Poza tym - jestem kobietą, więc utożsamiam się poniekąd z jej rozterkami (nie tylko sercowymi), pragnieniem bycia docenianą nie tylko za "kobiecość" ale i za siłę, inteligencję i oddanie Sprawie.

-

dessdemoona
- Student Magii
-
- Posty: 23
- Lokalizacja: Warszawa
- Reputacja:
5
-
przez grace » 15 lut 2012, o 18:45
Szczerze, to Vimesa polubiłam dopiero po Snuffie

Ale uważam, że jet nieco za mocno napakowany umiejętnościami. Weźmy np. przyzywającą ciemność w Snuffie.
kliknij Tu>

A tu znajdziesz->
Rejestr postaci i
Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
-

grace
- Kelda
-
- Posty: 4740
- Lokalizacja: Kraków
-
przez Brethil » 18 lut 2012, o 17:29
Skoro ktoś, kto nie lubi Vimesa, polubił go po Snuffie to tym bardziej czekam na tą książkę.
Przypomniałam sobie jeszcze o jednej postaci. Może był strażnikiem tylko przez chwilę, ale Cuddy. Początkowo uprzedzony do kolegi z oddzału, czasem nabrał dla niego szacunku, zaprzyjaźnił się, zrozumiał ideę "bycia strażnikiem" (tu nie ma ludzi, trolli, czy krasnoludów, jest Straż), żeby na końcu polec w imię tych ideałów.
Fairy tales do not tell children that dragons exist. Children already know that dragons exist. Fairy tales tell children that dragons can be killed.
[Chesterton]
"Wszystkie Małe Mi na świecie są praktycznie niezniszczalne"
-

Brethil
- Pandorka
-
- Posty: 3188
- Lokalizacja: Festung Breslau
- Reputacja:
3122
-









-
przez Luk19791 » 23 kwi 2012, o 20:29
Kapral (sierżant) Tyłeczek - najpierw zagubiony(a), później najlepszy ekspert od krasnoludów - uczył(a) Vimesa politycznej poprawności w "Piątym Elefancie" oraz "Łupsie"
Pytanie czy Marchewa -"wysoki krasnolud" miał brodę?
-
Luk19791
- Gorzej niż Rincewind
-
- Posty: 2
- Reputacja:
0
-
Powrót do Zakład Statystyk Opiniowanych
- Jest inny problem. - Masklin nie ruszył się z miejsca. - Czy właściwe jest zjeść kanapkę Wnuka Richarda?
Gurder zamrugał gwałtownie.
- Jest to ważna kwestia teologiczna - mruknął. - Ale jestem za bardzo głodny, żeby się teraz nad nią zastanawiać. Najpierw ją zjemy, a jak się okaże, że nie powinniśmy tego zrobić, to obiecuję, że będę szczerze żałował.
Nomów księga odlotu, dodał(a) Marek_Sobczak
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników