przez Brethil » 18 lut 2012, o 17:29
Skoro ktoś, kto nie lubi Vimesa, polubił go po Snuffie to tym bardziej czekam na tą książkę.
Przypomniałam sobie jeszcze o jednej postaci. Może był strażnikiem tylko przez chwilę, ale Cuddy. Początkowo uprzedzony do kolegi z oddzału, czasem nabrał dla niego szacunku, zaprzyjaźnił się, zrozumiał ideę "bycia strażnikiem" (tu nie ma ludzi, trolli, czy krasnoludów, jest Straż), żeby na końcu polec w imię tych ideałów.
Fairy tales do not tell children that dragons exist. Children already know that dragons exist. Fairy tales tell children that dragons can be killed.
[Chesterton]
"Wszystkie Małe Mi na świecie są praktycznie niezniszczalne"