Świat Dysku

realizmy u Pratchetta...

O płaskim świecie dyskusje

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Dżon » 20 cze 2011, o 11:35

"Sztuka Wojny" jest żywcem przeniesiona ze dawnej Japonii. Już nie pamiętam jak się nazywał autor w "Czasach", ale oryginalnie nazywał się Sun-Tzu. I w książce też jakoś podobnie ;)

Wyskoczył mi cycat:
Nie można ufać bogom voodoo. Nie ufaj bogu, który cały czas się uśmiecha i nosi cylinder, oto moje motto.

I tak sobie myślę:
Grabaż??? :D

Zacząłem pisać kolejną część leksykonu, co to o nim się z Grace rozmawialiśmy. I jednocześnie naciśnijcie tam na władzę, to można by już opublikować to co jest. A zara doślę więcej, to się uaktualni.
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Reklama

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez l1l1th » 13 lip 2011, o 13:11

Właśnie przegrzebałam ten wątek i chyba zaczynam znajdować się coraz bliżej sformułowania mojego tematu. Wasze wypowiedzi są wysoce inspirujące. W najbliższym czasie mam zamiar zakupić książkę na temat twórczości Pratchett'a pod tytułem "Guilty of literature", no chyba że ktoś posiada takową? To bardzo bym prosiła o jej pożyczenie w celu bezczelnego skopiowania :)
Avatar użytkownika
l1l1th żeńska
Student Magii
 
Posty: 75
Lokalizacja: oświęcim
Reputacja: 40

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez tter282 » 14 lip 2011, o 09:20

Dżon napisał(a):"Sztuka Wojny" jest żywcem przeniesiona ze dawnej Japonii. Już nie pamiętam jak się nazywał autor w "Czasach", ale oryginalnie nazywał się Sun-Tzu.



Sun - Tzu lub Sun - Zi. "Sztuka Wojny" jest made in China ;)
Dumaj dumaj, carom nie budiesz...
Avatar użytkownika
tter282 męska
Anghammarad
 
Posty: 1348
Lokalizacja: Kraina Podziemnej Pomarańczy
Reputacja: 369

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez nindza77 » 14 lip 2011, o 16:48

W Ruchomych Obrazkach jest wiele aluzji do filmowych postaci ;) Co szczególnie przykuło moją uwagę:
-Scena rodem z King Konga, z tym, że to kobieta trzyma w dłoni małpę, a z powietrza nadciąga Ridcully z kwestorem na miotle ;)
-Kot i Pip, jako Tom i Jerry
-Laddie, jako Lassie, albo ogólnie "psy z filmów"

No i trudno zapomnieć o wujku Oswaldzie :D
Widok jakże cudny, równy wiośnie,
Gdy marnotrawstwo i próżność pada na pysk.
Gdy martwe dotąd ściany ożywają, pulsują i tańczą!

Gdy ktoś głoduje, to nie z braku pokarmu, lecz sprawiedliwości...
Avatar użytkownika
nindza77 męska
Mag I stopnia
 
Posty: 195
Lokalizacja: Szczecin
Reputacja: 76

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Dżon » 9 sie 2011, o 11:07

:arrow: Tak mi rano przyszło do głowy, że pani Gogol, to beka z autora Martwych Dusz. :D W koncu zajmowała się zombiakami poniekąd ;)

Chyba as korpus :D :D :D :D :D
Habeas Corpus Act - 1697 - ustawa o nietykalności osobistej - Anglia.

Już opcja edycji uciekła :roll:

Ale tak mi się wydaje (nie jestem pewien, bo nigdzie nie mogę tego znaleźć), że Przebiegły, to jeden z synonimów Szatana.

I to by się w sumie zgadzało, bo Przebiegły ma wszelkie cechy złego ducha, w dodatku nie byle jakiego, tylko właśnie Nieprzyjaciela, jakiegoś głównego Złego. Romantyczna legenda purytańsko-inkwizycyjna, to chyba tylko dodatek ubarwiający postać.

:arrow: Rob Rozbój to Rob Roy. Taki szkocki Janosik. Rozbójnik i wojownik. Przełom XVII i XVIII wieku.
Urodził się w Glengyle nad Loch Katrine w środkowej Szkocji jako młodszy syn Donalda MacGregora z Glengyle i Margaret Campbell. Jako opiekun małoletniego bratanka, prawowitego wodza tej gałęzi klanu rościł sobie prawo do przywództwa rodu. Ponieważ od 1603 cały klan MacGregor był wyjęty spod prawa, pozbawiany ziemi i ścigany, wielu członków tego klanu trudniło się rozbojem, wymuszaniem okupów i kradzieżą bydła. Nie była to zresztą w pojęciu ówczesnych szkockich górali działalność hańbiąca, podobnie zresztą postrzegano na naszym Podhalu zbójników tatrzańskich.


Dagon - Diabeł, Mistrz Kartoteki (Lord of the Files), Pan Obłędu, Wiceksiążę Siódmej Tortury.

Lord of the Files = Lord of the Flies - Baal Zebub. Czyli nasz swojski Belzebub.


I jeszcze ciekawostka a propos Nomów:
Kelda meaning and name origin

Kelda \k(e)-lda, kel-da\ as a girl's name is of Old Norse origin, and the meaning of Kelda is "spring, fountain".

Kelda has 1 variant form: Kellda.


Swoją drogą czytając zauważa się pewien związek keldy z siłami witalnymi natury, najbardziej przecież widocznymi właśnie wiosną. Można chyba wysuniąć hipotezę, że kelda jest kimś w rodzaju ducha natury, a jej rodowód bierze się z magii równonocy wiosennej i odejścia zimy.

:arrow: Czytając Maurycego mam parę takich spostrzeżeń.

1. Malicia mówi, że do prawdziwej przygody potrzebna jest czwórka dzieci i pies. Był taki serial, gdzie taki właśnie skład rozwiązywał różne zagadki. Zdaje się nawet, że działo się to w Szkocji, albo w północnej Anglii. Nie pamiętam tytułu.
Albo Scooby Doo, ale bardziej pasuje mi to pierwsze.

2. Zemsta króla szczurów brzmi jak opis Czarnej Śmierci, która nawiedziła Europę w XIV wieku. Dżumę roznosiły głównie szczury. A tak naprawdę to szczurze pchły.

3. Motyw z zatykaniem uszu watą jest zerżnięty z Odysei. Odyseusz kazał swojej załodze zalepić sobie uszy woskiem, żeby nie słyszeli śpiewu syren (każdy, kto go słyszał kierował swój statek ku nim, prosto na skały).

4. Kiedy Ciemnybrąz naznaczał szczury krwią ze swojej rany - moim zdaniem odniesienie do Moby Dicka. :)
Scena w przedziale 0:40-1:40, tak mniej więcej.


A co do Potwornego Regimentu, to jedną rzecz wyczaiłem, a propos nazywania potraw lub części ubrania od nazwisk:
Grog został wymyślony przez kapitana marynarki handlowej, nazywanego Starym Grogiem. Przezwisko z kolei wzięło się od ciepłego płaszcza zw. grogram. Polegało to głównie na rozcieńczaniu rumu, żeby marynarze nie chomikowali swoich racji i nie upijali się na statku.
Tak przynajmniej twierdził kapitan Eustazy Borkowski. ;)
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez grace » 20 wrz 2011, o 16:43

Dżon, jak zwykle szalejesz. Respect! Ten temat powinien być podpisany "Realizmy Dżona i czasem innych".

Ale trudno chyba mówić o "zerżnięciu" motywu. Wszak Pratchett znany jest z tego, że korzysta pełnymi garściami z wszystkiego co było. Nie podpisuje się pod tym pomysłem, zostawia nam za to zagadki ;)
kliknij Tu>ObrazekA tu znajdziesz->Obrazek
Rejestr postaci i Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 4740
Lokalizacja: Kraków

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Dżon » 20 wrz 2011, o 17:19

Zerżnięcie w sensie kolokwializmu/przenośni, oznaczającego zaczerpnięcie :) Motyw jako rzecz niematerialna i żywa tylko w sensie metaforycznym do zerżnięcia się nie nadaje, chociaż ponoć tylko jeża...

BTW:

The Bogeyman - czyli wiedźmikołajna Zębowa Wróżka - pierwszy Strach. ;)

Aj, jeszcze mi się przypomniało!

Gdzieś czytałem, zdaje się, że Korwin-Mikke to wyczaił, że arabowie nie mogą być zabici przez kobietę, bo nie trafią do raju. Wobec tego podczas wojny w Egipcie (nie pamiętam której) wystawiono dwa kobiece bataliony i wygrywano wojny bez jednego strzału. :) Iście potworne regimęty :)
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez nindza77 » 20 wrz 2011, o 17:39

Nie wiadomo jeszcze czy to "wyczajenie" nie było lekko pod wpływem seksistowskich poglądów Kurwina. Jestem ciekaw czy ma to potwierdzenie w rzeczywistości :)
Widok jakże cudny, równy wiośnie,
Gdy marnotrawstwo i próżność pada na pysk.
Gdy martwe dotąd ściany ożywają, pulsują i tańczą!

Gdy ktoś głoduje, to nie z braku pokarmu, lecz sprawiedliwości...
Avatar użytkownika
nindza77 męska
Mag I stopnia
 
Posty: 195
Lokalizacja: Szczecin
Reputacja: 76

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Dżon » 20 wrz 2011, o 18:21

No jak ty tu widzisz seksizm... Ja też różne rzeczy widuję, ale na to są pigułki z suszonej żaby ;)
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez nindza77 » 20 wrz 2011, o 19:20

Tutaj akurat nie, ale chciałem zwrócić uwagę, że czyjeś seksistowskie poglądy mogą wypaczać niektóre "historie z życia wzięte" ;)
Widok jakże cudny, równy wiośnie,
Gdy marnotrawstwo i próżność pada na pysk.
Gdy martwe dotąd ściany ożywają, pulsują i tańczą!

Gdy ktoś głoduje, to nie z braku pokarmu, lecz sprawiedliwości...
Avatar użytkownika
nindza77 męska
Mag I stopnia
 
Posty: 195
Lokalizacja: Szczecin
Reputacja: 76

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Dżon » 20 wrz 2011, o 19:34

On też nie jest jakimś strasznym seksistą. Wręcz przeciwnie. Znam wiele kobiet, które uważają, że właśnie broni ich pozycji.
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez pa5tor » 25 wrz 2011, o 08:06

Necrotelecomnicon z "Ruchomych obrazków" to z całą pewnością "Necronomicon" szalonego Araba, Abdula al-Hazreda. Niektórzy uważają tę książkę za mit, ja jednak myślę, że taka książka istniała w rzeczywistości (podobno jeden z egzemplarzy "Necronomiconu" znajdował się na Uniwersytecie Krakowskim w XVI - XVIII wieku, a korzystał z niego sam Mistrz Twardowski).
Avatar użytkownika
pa5tor męska
Mag I stopnia
 
Posty: 106
Lokalizacja: Allenstein
Reputacja: 26

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Dżon » 25 wrz 2011, o 11:20

Z tego co ja słyszałem to wymyślił ją Lovecraft, ale internet tyż może się mylić.
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Melissa » 27 wrz 2011, o 13:59

Kiedy czytałam parę dni temu Złodzieja Czasu, Caravatio - autor "Trzech grubych, różowych kobiet i jednego kawałka tiulu" skojarzył mi się z włoskim Caraggio, ale samego obrazu nie mogę zidentyfikować, podobnie jak "Mężczyzny z liściem figowym", co do którego mam różne, ale mało sprecyzowane podejrzenia. Macie jakiś pomysł?
Avatar użytkownika
Melissa
Mag III stopnia
 
Posty: 370
Reputacja: 571

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez pa5tor » 27 wrz 2011, o 14:57

Mężczyzna z liściem figowym to może być posąg Dawida wyrzeźbiony przez Michała Anioła, tylko nie pamiętam czy miał tam listek czy też pokazał całą swą męskość ;P
Avatar użytkownika
pa5tor męska
Mag I stopnia
 
Posty: 106
Lokalizacja: Allenstein
Reputacja: 26

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Świat Dysku

Nadrektor usadowił się wygodnie przy swoim stole bilardowym.
Już dawno pozbył się urzędowego biurka. Stół bilardowy okazał się o wiele wygodniejszy. Nic nie zsuwało się z blatu na podłogę, miał kilka wygodnych łuz, gdzie można trzymać słodycze i inne drobiazgi, a kiedy się nudził, zawsze mógł zrzucić papiery i poćwiczyć technikę uderzeń.

Muzyka duszy, dodał(a) grace

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron