Świat Dysku

realizmy u Pratchetta...

O płaskim świecie dyskusje

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez bimbom » 24 lut 2011, o 14:08

Witam wszystkich, na tym jakże ciekawym forum, jestem nowy.

Maladicta w Potwornym Regimencie, bez kawy miała loty rodem z wojny wietnamskiej: chodziła w stroju maskującym (gałęzie w czapce, błoto na twarzy itp.), słyszała odgłos wirników helikopterów, i o ile mnie pamięć nie myli zwracała uwagę, żeby chronić się przed Charlim (żołnierzami Wietkongu)
Avatar użytkownika
bimbom
Student Magii
 
Posty: 14
Lokalizacja: Kujawy
Reputacja: 17

Reklama

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Dżon » 24 lut 2011, o 14:56

Howgh! Przywitaj się w dziale powitań ;)

Angua do Sally w Łupsie:
-To nauczka za picie... wina.

Słynna scena z Draculi (1931) z Belą Lugosi:
http://www.youtube.com/watch?v=L-6XxF2Ul2g

A w Muzyce Duszy jest jeszcze taki fragment:
-Pamiętacie, co się stało, kiedy pan Hong otworzył bar rybny na wynos na miejscu ruin starej świątyni przy ulicy Dagona?


Howard Philips Lovecraft się kłania z tego miejsca. W jednym z opowiadań (bodajże Widmo nad Innsmouth) pojawia się Ezoteryczny Zakon Dagona. Kultyści dążą do fizycznej nieśmiertelności przez złożenie przysiąg Dagona - wówczas stopniowo przeobrażają się w rybopodobne monstra, dzięki czemu mogą żyć pod wodą. Więc patrzę w lustro, a moja twarz bardzo się ostatnio zmieniła. Mam wyłupiaste oczy, bladozieloną cerę, ale mi też przestało to przeszkadzać. Wkrótce dołącze do moich braci w oceanie.

Ia Kampa!

Cytat z wikipedii:

W II rozdziale V księgi „Bogactwa Narodów”, Smith napisał: "Na Uniwersytecie w Oxfordzie, większa część profesorów, przez wiele lat, w ogóle zrezygnowała nawet z pozorów nauczania". Znany jest przypadek ukarania Smitha za czytanie "Traktatu o naturze ludzkiej" Davida Hume’a. Książka została skonfiskowana.


Nie przypomina wam to podejścia do nauki na NU? :D

:arrow: AATIDAEPHOBIA - lęk przed tym, że w każdej chwili i sytuacji obserwuje cię kaczka. Autentyk.
Methodia Rascal, moim zdaniem. :)

A w Ciekawych Czasach jest wspomniana legenda o wojownikach szkieletach, którzy powstali po zasianiu smoczych zębów. To z Odysei wzięte.
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez pszczel » 8 mar 2011, o 20:25

Karkasonne napisał(a):Uberwald to Polska :)


Powiedziałabym raczej że Transylwania lub inne bardziej balkanskie okolice, może Bulgaria
"Nimuim civiles viles"

zbyt grzeczni bywają wulgarni
pszczel
Student Magii
 
Posty: 16
Lokalizacja: Pobierowo/Szczecin
Reputacja: 3

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Dżon » 9 mar 2011, o 15:45

Transylwania+Schwarzwald/Bawaria. Aczkolwiek z polskim akcentem - kopalniami smalcu.

Llamedos - Walia. Na bank. :P Raz, że sama nazwa jest czysto walijska (może tylko trochę za dużo samogłosek :P), a dwa, że tak - tam ciągle nap... deszcz :)
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Brzas » 11 mar 2011, o 23:06

Ostatni kontynent

-Chcesz powiedzieć, że cały ten ląd jest tak naprawdę jednym wielkim więzieniem


Wiadomo Australia - kiedyś wykorzystywana przez anglików (bodajże) za takie naturalne więzienie, sądzę więc że wyżej przytoczony cytat jest ku temu aluzją.

Nie to musi być budynek. Nikt nie mógł zostawić tak ogromnego otwartego pudełka chusteczek.


Oczywiście tyczy się to Sydney Opera House tego śmiesznego białego budynku, który pełni funkcję opery.

A w Ciekawych Czasach jest wspomniana legenda o wojownikach szkieletach, którzy powstali po zasianiu smoczych zębów. To z Odysei wzięte.


Nie Odysei a Wyprawy Argonautów. Tak gwoli ścisłości.
Avatar użytkownika
Brzas
Student Magii
 
Posty: 14
Reputacja: 7

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Dżon » 13 mar 2011, o 12:22

Racja.

W sumie taki pomysł mi do głowy przyszedł - zebrać wsio, co tu piszemy (te co bardziej bezdyskusyjne posty) i zrobić z tego osobny dział na stronie. W formie encyklopedii np.
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez grace » 13 mar 2011, o 12:25

Dżon, jeśli masz ochotę się za to zabrać, złożyć to w formie artykułu, czy jakiejś innej nadającej się do publikacji, to miejsce na stronie się znajdzie ;)
kliknij Tu>ObrazekA tu znajdziesz->Obrazek
Rejestr postaci i Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 4740
Lokalizacja: Kraków

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Dżon » 13 mar 2011, o 12:35

Ale ktoś będzie musiał zajmować się na bieżąco aktualizacją. Mogę złożyć to co jest.

Znalazłem na angielskiej wikipedii:

Also in Quirm, Buddy says that the band is 'more popular than cheeses,' referring to John Lennon's famous quote proclaiming the Beatles to be more popular than Jesus.



Eksperymentalny
Neutralizator
Informacji poprzez
Generowanie
Miazmicznych
Alfabetów


:arrow: Wspaniała Rewolucja z AM - tzw. Chwalebna Rewolucja z Anglii roku 1688.
Usunięto z tronu Stuartów, do władzy doszli - w skrócie - purytanie.
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Klara » 3 maja 2011, o 19:52

Dżon napisał(a):Transylwania+Schwarzwald/Bawaria. Aczkolwiek z polskim akcentem - kopalniami smalcu.


Podobno pomysł na kopalnie smalcu powstał gdy Pratchett został zaproszony na obiad przez tłumaczy. To musiał być bardzo tłusty obiad :mrgreen:
Avatar użytkownika
Klara
Mag I stopnia
 
Posty: 133
Lokalizacja: Gdzieś tam
Reputacja: 45

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Dicey Reilly » 4 maja 2011, o 20:23

=
Klara napisał(a):Podobno pomysł na kopalnie smalcu powstał gdy Pratchett został zaproszony na obiad przez tłumaczy. To musiał być bardzo tłusty obiad

Chyba wtedy jadł pierogi ruskie z Cholewą ;) Serio gdzieś to wyczytałam. (a może mózg mi źle zapamietał...)

Obrazek
Skład: 75%Marchewy, 75%Bibliotekarza, 74%Niani Ogg, 64%Rincewinda, 63%Śmierci i 60%Vimesa.
Avatar użytkownika
Dicey Reilly żeńska
Kwestor
 
Posty: 2412
Lokalizacja: Kopalnia pomarańczy
Reputacja: 2500

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Klara » 4 maja 2011, o 20:46

Dicey Reilly napisał(a):=
Klara napisał(a):Podobno pomysł na kopalnie smalcu powstał gdy Pratchett został zaproszony na obiad przez tłumaczy. To musiał być bardzo tłusty obiad

Chyba wtedy jadł pierogi ruskie z Cholewą ;) Serio gdzieś to wyczytałam. (a może mózg mi źle zapamietał...)


Ja to usłyszałam od brata :P To chyba był Cholewa, ale nie dowiedziałam się co jedli, ale chyba to było w Katowicach.
Avatar użytkownika
Klara
Mag I stopnia
 
Posty: 133
Lokalizacja: Gdzieś tam
Reputacja: 45

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Dżon » 5 maja 2011, o 19:19

W każdym razie w barze mlecznym. :)
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez pszczel » 11 maja 2011, o 19:57

A ja z kolei z tego wywiadu pamiętam pierogi. I że Pratchett zawsze je je, kiedy przyjeżdża do Polski.
"Nimuim civiles viles"

zbyt grzeczni bywają wulgarni
pszczel
Student Magii
 
Posty: 16
Lokalizacja: Pobierowo/Szczecin
Reputacja: 3

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez bimbom » 17 maja 2011, o 18:44

A teraz coś z zupełnie innej beczki. Właśnie kończę "Kosiarza" (znowu :)... Windle Poons pod koniec książki, widząc, że nie jest już potrzebny, znużony wychodzi z imprezy na NU i mówi: "Wychodzę, może to trochę potrwać..." Są to słowa porucznika Lawrance Oates'a z wyprawy Scotta na biegun południowy, które wypowiedział wycieńczony wychodząc z namiotu na śnieżycę, na pewną śmierć ("I am just going outside and may be some time") Wikipedia: W czasie drogi powrotnej z bieguna poważnie zachorował. Nie chcąc opóźniać marszu towarzyszy i zmniejszać ich szans na przeżycie, wyszedł w czasie burzy śnieżnej z namiotu wiedząc, iż oznacza to pewną śmierć. Jego ciała nigdy nie odnaleziono.
Avatar użytkownika
bimbom
Student Magii
 
Posty: 14
Lokalizacja: Kujawy
Reputacja: 17

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Motopompa » 18 cze 2011, o 22:53

Lu-Tze brzmi bardzo podobnie do Lao Tzu - twórcy Taoizmu. A w taoizmie mamy 5 żywiołów i wiele różnych ścieżek ^^
Nie jest tak, że my, używając naszych mózgów, snujemy nasze opowieści, ale to nasze mózgi, używając opowieści, snują nas.
~ Daniel Dennett
♪♫♪♪♫•☼ ☾*♪♫.☮♡♪ (✿◠‿◠)♫❀♡♪♫•ღ♪♫•♪☾♫♪♪♫♡♡
Avatar użytkownika
Motopompa męska
Corvvin jest mądra i śliczna!!
 
Posty: 5675
Lokalizacja: Castelldefels
Reputacja: 5786

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Świat Dysku

Ha! Glenda przynajmniej zawsze wiedziała, czego chce. Pracowała na to długo i za marne pieniądze, aż w końcu to osiągnęła: jej własna kuchnia i władza, w pewnym sensie... nad zapiekankami!

Niewidoczni Akademicy, dodał(a) grace

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron