Forum powitalne

Urodziny

Napisz parę słów o sobie i o tym jak tu trafiłeś/aś

Re: Urodziny

Postprzez ratharienn » 11 wrz 2011, o 15:41

Dziękuję, dziękuję, dziękuję! :mrgreen: Życzenia są wspaniałe i jakby mi od nich gorączka zelżała... ;) Dziękuję również Tym, którzy posłali mi je prywatną wiadomością - odpisałam na wszystkie, jednak nie wiem, czy wszystkie dotarły, bo Wielka Sieć nie bardzo ma ochotę dzisiaj współpracować.
Nianiu, toż to genialne jest! Dziękuję za taką wiarę w moje możliwości i takie świetne wróżby na przyszłość. Uwielbiam te wiersze/limeryki/ballady.
Jesteście Wszyscy cudowni! :D
"Co to za sztuka i kogo w niej gram?"
Avatar użytkownika
ratharienn żeńska
Dziekan
 
Posty: 1840
Lokalizacja: Jelenia Góra/Cieplice (Kraina Elfów)
Reputacja: 1980

Reklama

Re: Urodziny

Postprzez Carol » 11 wrz 2011, o 19:57

Jeszcze ja! Spóźnione wszystkiego naj naj najlepszego rath!
"Masz ochotę zostać czymś obrzydliwym w najgłębszej otchłani chaosu?"
Avatar użytkownika
Carol żeńska
Mag III stopnia
 
Posty: 539
Lokalizacja: Warszawa
Reputacja: 792

Re: Urodziny

Postprzez reeven » 12 wrz 2011, o 09:36

ratharienn napisał(a):odpisałam na wszystkie, jednak nie wiem, czy wszystkie dotarły, bo Wielka Sieć nie bardzo ma ochotę dzisiaj współpracować.

Do mnie niestety nic nie dotarło...ale wiem jak to jest...czasami internet nie chce współpracować ;)
- Ja nie myślę, Vimes.
- Zuch. Właśnie tacy są w mieście potrzebni.


"Zbrojni"
Avatar użytkownika
reeven żeńska
Czarodziciel
 
Posty: 5234
Reputacja: 5170

Re: Urodziny

Postprzez ratharienn » 13 wrz 2011, o 10:22

Dzisiaj urodziny obchodzą Jola i Skella.

Joleńko - życzę Ci, żebyś zawsze wyglądała tak ładnie i młodo, dobry humor Cię nie opuszczał, fajkowe ziele się nie kończyło i by odynowa piersióweczka zawsze była pełna! ;) Ponadto cierpliwości, zdrówka i wiele radości, a także udanego pobytu w Szklarskiej (która jest niedoceniana na rzecz Karpacza, a niesłusznie, moim zdaniem).

Skello - Tobie życzę, prócz wiadomych zdrówek i szczęść, a także powodzenia na wszystkich płaszczyznach, byś znów zaczęła zaglądać na forum. ;)
"Co to za sztuka i kogo w niej gram?"
Avatar użytkownika
ratharienn żeńska
Dziekan
 
Posty: 1840
Lokalizacja: Jelenia Góra/Cieplice (Kraina Elfów)
Reputacja: 1980

Re: Urodziny

Postprzez szpaq » 13 wrz 2011, o 10:29

sto lat Jolka! spokoju, żeby potaniało i głowa nie bolała na drugi dzień.

Skello nie znam ale najlepsze życzenia.
Nic tak nie denerwuje, jak ludzie którzy nie przestają mówić, kiedy ty się wtrącasz.

M. Twain
Avatar użytkownika
szpaq męska
M.A.S.H.
 
Posty: 2427
Lokalizacja: Festung Breslau
Reputacja: 1701

Re: Urodziny

Postprzez Aratoval » 13 wrz 2011, o 10:38

Wszystkiego najlepszego urodzinowiczom :)
Ten który walczy z potworami winien uważać żeby nie stać się jednym z nich, gdy spoglądasz w otchłań ona również patrzy w ciebie.
Avatar użytkownika
Aratoval męska
Student Magii
 
Posty: 65
Lokalizacja: Główczyce
Reputacja: 23

Re: Urodziny

Postprzez grace » 13 wrz 2011, o 11:04

Jola, Wszystkiego naj naj naj, trochę złota agatejskiego - powinno załatwić problemy mieszkaniowe, dużo różności wymarzonych i częstszego bywania w Polsce ;) Może się w końcu na jakimś zlocie uda spotkać ;)

Skella, wszystkiego najwspanialszego no i Sto Helit!
kliknij Tu>ObrazekA tu znajdziesz->Obrazek
Rejestr postaci i Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 4740
Lokalizacja: Kraków

Re: Urodziny

Postprzez Dżon » 13 wrz 2011, o 11:32

Setka, Dżolu :) Wszystkiego najlepszego :)
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Re: Urodziny

Postprzez Aiyanna » 13 wrz 2011, o 12:50

Zdrówka, wielu powodów do uśmiechu w życiu i wszystkiego, czego sobie tylko zamarzycie :)
Matka Joanna od zwierząt
Avatar użytkownika
Aiyanna żeńska
Perfekte Wunderbar Waffe 2/2
 
Posty: 1295
Lokalizacja: Nawojowa Góra
Reputacja: 3219

Re: Urodziny

Postprzez Dicey Reilly » 13 wrz 2011, o 12:52

Sto lat, Jolu! :D

Obrazek
Skład: 75%Marchewy, 75%Bibliotekarza, 74%Niani Ogg, 64%Rincewinda, 63%Śmierci i 60%Vimesa.
Avatar użytkownika
Dicey Reilly żeńska
Kwestor
 
Posty: 2412
Lokalizacja: Kopalnia pomarańczy
Reputacja: 2500

Re: Urodziny

Postprzez Motopompa » 13 wrz 2011, o 13:15

I żeby tak dla odmiany przynajmniej połowa życzeń się spełniła :D

Skella zagląda, tylko się nie przyznaje ;)
Nie jest tak, że my, używając naszych mózgów, snujemy nasze opowieści, ale to nasze mózgi, używając opowieści, snują nas.
~ Daniel Dennett
♪♫♪♪♫•☼ ☾*♪♫.☮♡♪ (✿◠‿◠)♫❀♡♪♫•ღ♪♫•♪☾♫♪♪♫♡♡
Avatar użytkownika
Motopompa męska
Corvvin jest mądra i śliczna!!
 
Posty: 5675
Lokalizacja: Castelldefels
Reputacja: 5786

Re: Urodziny

Postprzez Marek_Sobczak » 13 wrz 2011, o 17:54

Przeciągłe wycie wilka przecięło wrześniowe niebo rozświetlone światłem księżyca. Po lewej stronie kompozycji z cichym szumem zanikającego napięcia pękła żarówka. Po prawej z głośnym wrzaskiem zawodu pękła cienka bariera pomiędzy namiętnym kochankiem, a kandydatem na świeżo upieczonego (za jakieś 9 miesięcy) ojca. Tam bynajmniej napięcie nie spadało. Gdyby nie wrodzona ciekawość świata nie zwróciłbym pewnie nawet na nie uwagi, gdyż byłem na misji. Może nie na takiej jak bleusowi bracia, ale dla mnie bardzo istotnej. Uzbrojony i niebezpieczny szedłem pewnie przed siebie. Taki przynajmniej był plan. Nieznane miasto i ciemna uliczka późnym wieczorem, do tego jeszcze pękające rzeczy dookoła jednakowoż sprawiły, że plan wziął w łeb już na początku. Więc, jedynie profilaktycznie, by uniknąć urojonego zła skrytego w cieniu za zaułkiem, skradałem się jak więzień pod prysznicem po upuszczeniu mydła. Może tylko było mniej wilgotnie. W niektórych miejscach mojej fizjonomii przynajmniej. W mojej głowie grała muzyczka z Mision Imposible. Jako, że to kawałek wpadający w ucho, w jego rytm poruszałem się po ulicy. Nie mogło to oczywiście oby się bez zauważalnego aplauzu ze strony kota buszującego właśnie na jednym z pobliskich śmietników. Jedno spojrzenie w moją stronę wyraziło wszystko: „Gdyby mi się chciało, to powiedziałbym Ci, że nawet w Tańcu z Gwiazdami, wysłałbym na Ciebie smsa o treści POMAGAM”. Dobrze, że nie czytam w kocich spojrzeniach, bo jeszcze bym się zniechęcił. Podrygując właśnie dwoma pad’e bud’e do przodu ujrzałem, cel mojej podróży – dom złotowłosej pani z numerkiem 4 w Nicku. Pora na zasadniczą część planu. Szpulka z kordonkiem już czekała w plecaku. Tak czułem, że nie zamyka drzwi – kiedy po półgodzinnym mocowaniu się zestawem „Mały włamywacz – zostań politykiem edition” próbowałem otworzyć drzwi wejściowe do domku złotowłosej. Cichutko wemknąłem (przy silnej aprobacie ze strony Profesora Bralczyka) do pokoju. Delikatnie, bardzo powolutku zamknąłem za sobą drzwi. Najlżej jak umiałem stąpałem po skrzypiących dębowych panelach, gdy jak nie zaatakuje mnie kant wylegującego się wygodnie łóżka, wprost w nieosłonięty niczym mały palec u nogi. Ból był przeraźliwy, więc w akcie odwetu i udowadniania kto ma większe cochones jak mu nie odwinę z drugiej nogi. Niestety moje stawy i ścięgna musiały ustąpić przed przeważającą siłą wroga. Palące z bólu stopy domagały się ulgi. Lecę więc, powstrzymując krzyk i napływające łzy (wiem że i tak by nikt nie zauważył, ale fason trzeba trzymać zawsze, szczególnie jak przechytrzy cię kant łóżka) do apteki, licząc na choćby lekką formę lekomani u złotowłosej. Królestwo za APAP albo inną Nospę czy Stoperan – reklamy znanych leków przemknęły przez, mózg obok impulsów piekielnego bólu. Nareszcie przed moimi oczami ukazała się łazienka Pani Plam, w której spodziewałem się znaleźć ukojenie. Coś jednak było nie tak. Zamiast spodziewanej ciszy, która miała wzmocnić działanie upragnionego leku, w łazience rozlegał się perlisty głos, z lekką nutką naparstka „Żmijówki” w tle niskich tonów, powtarzającego ciągle dwa wersy:
Leading me on - leading me down the road
Driving me on - driving me down the rooooooooooad!

Złotowłosa była w domu. I akurat brała prysznic. Nieskrępowana oddawała się śpiewaniu do butelki szamponu. Trzeba przyznać, że szło jej całkiem nieźle. Ale jakoś się wtedy nie skupiałem na wrażeniach słuchowych. Bardziej zainteresowałem się niezbyt dokładnie zasunięta zasłonką prysznica. Pięknem w czystej postaci rysującym się w obłych kształtach tuż za nią. Widzieliście kiedyś krople rosy na alabastrowym posągu, rozświetlone blaskiem wschodzącego słońca? Ja też nie, ale i tak nie przebiją wrażenia wywołanego spektaklem złotowłosej. Nawet przestały mnie boleć nogi. Później chirurg mi wyjaśnił, że stało się tak dzięki temu, że krew odpłynęła z nóg do innego organu i przestała napierać na obite tkanki. Stałem tak jak w amoku. Aż chciałoby się zakrzyknąć za Faustem: Chwilo jesteś piękna. Trwaj! Dzięki Bogu wrodzona samokontrola i ćwiczenia jogi, które planowałem zacząć na emeryturze, zaowocowały wcześniej niż się spodziewałem. Więc z żalem opuściłem łazienkę i udałem się do sypialni. Tam w ruch poszły igła i kordonek.
Mission accomplished! – wykrzyknęła moja gorsza połowa. Ciesząc się z osiągniętego planu. Ta druga zaśmiała się demonicznie.
Następnego dnia rano Jola obudziła się w dobrym nastroju. Słońce, schyłek lata i te rzeczy. Jej uwagę zwróciła niedomknięta szuflada z bielizną, z której wystawał fragment majtek. Otworzyła szufladę by zrobić porządek i uśmiech przebiegł po jej twarzy. Rozłożyła przed sobą bieliznę i odczytała wyhaftowane czerwonym kordonkiem nierówne ściegi składające się w życzenia.

Tego co tylko możesz sobie wymarzyć. Spokojnego zacisznego mieszkania, w którym cięgle będzie słychać śmiechy męża, rodziny i przyjaciół. Braku zmartwień i samych prostych rozwiązań. Odrobiny luksusu od czasu do czasu, odrobiny przygód na co dzień i od święta. Mnóstwa pięknej i mądrej literatury. Wielu pomysłów i nadmiaru natchnienia, przelewanego na papier, płótno, drewno, kamień czy co Ci tam piękna wpadnie w ręce. Mnóstwa sił i energii. No i miłości pełnej pasji, namiętności, bezpieczeństwa i pewności. I częstszych wizyt w Polsce i na Forum.
Wierny fan Pani Plam.
M.
P.S. Przepraszam, że życzenia na bokserkach mąża, ale Twoje miały za małą powierzchnię.
We’re all stories in the end. Just make it a good one!
Avatar użytkownika
Marek_Sobczak męska
Dyżurny Klasowy
 
Posty: 3122
Lokalizacja: Oxford
Reputacja: 5264

Re: Urodziny

Postprzez Nobby Nobs » 13 wrz 2011, o 18:09

Wszystkiego najlepszego dzisiejszym jubilatkom! Upiekłabym Wam babeczki, lecz nie potrafię (przynajmniej takich jadalnych), ale za to ślę Wam uśmiech jak babeczki ciepły i słodki. :)
Dlaczego płaczesz kopciuszku?
Bo zgubiłam szklany pantofelek. A teraz roztrzaskam ten drugi, by nikt nigdy nie dowiedział się, że należał do mnie.
Ale dlaczego? Dlaczego niszczysz bajkę?
Bo w życiu jest miejsce dla królewny i miejsce dla kopciuszka.
Avatar użytkownika
Nobby Nobs żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1262
Lokalizacja: okolice Kielc
Reputacja: 1047

Re: Urodziny

Postprzez 4jola » 14 wrz 2011, o 19:42

Świętowałam tak zawzięcie,jakbym osiemnastkę skończyła(właściwie,to była osiemnastka,podwójna plus vat,ale nie czepiajmy się szczegółów).
W związku z powyższym mój stan nie nadawał się do przebywania w miejscach publicznych i nie dotarłam do kawiarenki.Sory za to.
Rano powiedziałam do szefa:Derry,sory hani,ale weno odejdź od kompa,bo mam wery important sprawę,nie cierpiącą zwłok,czop,czop,proszę.
Nieco zdziwiony udostępnił mi narzędzie internetowe zwane dalej laptopem i mogłam chociaż przeczytać życzenia.Na odpowiedź jakby się już nie ośmieliłam.Jednak potrzebuję tej pracy...

Ale co się odwlecze...
Bardzo Wam wszystkim dziękuję za życzenia.Jesteście kochani i mam nadzieję,jak Motopompa napisał,że chociaż połowa się spełni.
Zwłaszcza ewentualne spotkania z Wami w pięknych okolicznościach przyrody.
Dżola dziękuje Dżonowi i Dicey-do setki już mi nie daleko :D
Rath-co do piersióweczki możesz być dziwnie spokojna...Co do reszty-postaram się,jak bony-dyny.
Szpaczku-dzięki,wiesz,że ja słabowita jestem,co?Ale odkuje się następnym razem Aj promys!
Grejsi-mersi i nie mogę się doczekać!
Nobby-prawie czuję zapach tych babeczek!Dzięki.


Marku-zatkało mnie jak rure kanalizacyjną w kiepskim barze.
Matko bosko częstochowsko!Alabastrowa skóra!Ty to masz wyobraźnię,chłopie.
Na pewno nie grozi Ci to,co obiecałam poprzednio.
Ale właśnie zarzuciłam Ci na głowę białą "chujsteczkę" haftowaną,wszystkie cztery rogi,z dzikim okrzykiem:"Mój Ci On"!
Nie wiem,co na to Twoja kobieta i nie interesuje mnie to.Ha!
Najwyżej kiedyś dostanę w cymbał.Wszystko zniosę(oprócz jajka).
P.S.Nie wypruję tych życzeń z majtek Kowala.Sama będę je nosić. ;)
"My,z matką twoją,rasizmowi mówimy twarde i zdecydowane: raczej nie !"

"-Zamknijcie się sierżancie.Jesteście wolnym trollem.To rozkaz."
Avatar użytkownika
4jola
Pani Palm
 
Posty: 5360
Reputacja: 6042

Re: Urodziny

Postprzez reeven » 23 wrz 2011, o 13:10

Wszystkiego najlepszego dla Żaby...jeśli jeszcze się tu pojawia.Życzę,żeby Ci najważniejsi zawsze pamiętali,szczęście przychodziło po cichutku ale zostawało na dłużej i żeby każde zaskoczenie przeradzało się w coś dobrego .100 lat :)
- Ja nie myślę, Vimes.
- Zuch. Właśnie tacy są w mieście potrzebni.


"Zbrojni"
Avatar użytkownika
reeven żeńska
Czarodziciel
 
Posty: 5234
Reputacja: 5170

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Forum powitalne

-Chleb krasnoludów? - domyślił się Rincewind
-Jasna sprawa! On ocalił nam życie na tysiącach mil rojącego się od rekinów oceanu-odparł Mad. - Gdybyśmy nie mieli ze sobą worka chleba krasnoludów...
-...nie mielibyście czym tłuc rekinów na śmierć?

Ostatni kontynent, dodał(a) vespa

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron