Fajnie, ze piszecie o jednym z najlepszych obecnie pisarzy fantasy.
"Nigdziebądź", dla mnie jedna z tych książek, w których ostatnią stronę wpatrywałam się z nadzieją, że może to jeszcze nie koniec... Jest magiczna, wyjątkowa, wspaniała. Nie wiem tylko, czy to prawda, że to nie serial powstał na podstawie książki, tylko książka na podstawie serialu. Wie ktoś coś o tym?
"Amerykańscy bogowie" byli świetni, ale dla mnie ciekawsza jest książka "Chłopaki Anansiego". Świetnie zarysowani bohaterowie i zaskakująca fabuła, zmusza do myślenia.
"Gwiezdny pył" to baśń, ale też dla dorosłych, film zniszczył jej klimat.
Polecam wszystkim opowiadania, czytał ktoś "Rzeczy ulotne"? Opowiadanie "Arlekin i walentynki" i "Studium w szmaragdzie" ścięły mnie z nóg, na wiele tygodni zostając w głowie.




