^ ha! nie wie jak się pisze /znaczek w dół/ i pewnie będzie zawiedziony kiedy odkryje, że to zwyczajne /fał/
> nie powrócę do tematu akcji RedBull ponieważ wierzę, w wasze umiejętności organizatorskie.
Skrystalizowała mi się natomiast scena, w której Walkiria przychodzi po Rycerza a zdałam sobie sprawę, że nie umieściłam jej we wcześniejszym spisie. Wyobraźcie więc sobie, że figuruje tam jako:
Scena 12a. Po Rycerza przybywa Walkiria.Konający Rycerz osuwa się na ziemię i w ostatnich chwilach swego życia z niezwykłym zaangażowaniem wykonuje słynną 'Pieśń Umierającego Rycerza', (która nie ma wcale nic wspólnego z utworem 'My tourniquet'):
http://www.youtube.com/watch?v=V1mTYZB4KGo&feature=related"I'm dying.
Praying.
Bleeding.
And screaming.
Am I too lost to be saved?
Am I too lost?!"Jakby w odpowiedzi na to retoryczne pytanie z sufitu nad sceną zaczyna sączyc się obficie biały dym. Po chwili z dymu wyłania się imponująca postac Walkirii (warkocze, hełm, napierśnik w rozmiarze F - pełen zestaw) siedzącej na siwym koniu, który to z kolei w specjalnych uprzężach zabezpieczających spuszczany jest ostrożnie ku powierzchni sceny, na nylonowych linach, przez ekipę techniczną. Wszystko czysto i zgodnie z przepisami BHP. Walkiria spogląda na rycerza i dźwięcznym niczym dzwon sopranem, (który nie ma nic wspólnego z głosem Amy Lee ani ekipą techniczną w kanale dla orkiestry) wyśpiewuje słowa starej skandynawskiej pieśni znanej szerzej jako 'My immortal':
http://www.youtube.com/watch?v=bU9FwP4uOY8"I've tried so hard to tell myself that you're gone.
And though you're still with me
I've been alone all along."Rycerz umiera a jego duch unosi głowę i spogląda w oczy Walkirii. Z jego ust wydobywa się rozpaczliwe błaganie:
http://www.youtube.com/watch?v=il-9_CudEu0&feature=related
"Bring me to life!
Wake me up inside!
Wake me up inside!
Call my name and save me from the dark!
Bid my blood to run
Before I come undone!
Save me from the nothing I've become!
Bring me to life!!!"Walkiria wbrew - wszelkim pozorom - lekko zeskakuje ze swego rumaka i zbliża się do ducha Rycerza. Podaje mu rękę i ze słodyczą w głosie mówi: "Done." Pakuje Rycerza na siwego wierzchowca, który dzięki nieocenionym pracownikom ekipy technicznej i nylonowym linom zaczyna powoli wznosic się w rozwiewających się oparach dymu. Gdzieś z góry do rozmarzonej publiczności dobiega muzyka i cichy śpiew duetu Walkiria - Rycerz:
http://www.youtube.com/watch?v=kk3tvzMYNa0
"So many nights I've cried myself to sleep.
Now, when you love me I love myself.
I never thought I would say that:
I never thought that I'd need you..."v standardowo: ustosunkuje się.
* Reżyserka rewii do końca życia nie wypłaci wszystkich odszkodowań za naruszenie praw autorskich zespołu, który nie ma nic wspólnego z nazwą 'Evanescence'...
**
Arvika napisał(a):zaczynam uważać się za rodzaj samobieżnej czterolistnej koniczynki
Mogę Cię zabrac w poniedziałek na maturę z chemii?
***
Arvika napisał(a):Obawiam się, że od moich się raczej rośnie. Wszerz. Szybko.
Po wczorajszym
oglądnięciu "Alicji" zdałam sobie sprawę, że to przecież ciasteczka powiększają - wszak nazywają się kolosanki. Pomniejsza zaś napój - knyplówka.
Rath, musisz szybko zamienic ciasteczka na napój, zanim stanie się coś strasznego!
****
ratharienn napisał(a):Nie wiem dokładnie, czym ów waciak, którego jeszcze nie pożyczyliśmy od Pana Pozoranta, jest, ale przypuszczam, że to taki kombinezon, w który odziany jest człowiek, będący Złoczyńczą - udawaczem podczas szkolenia psów policyjnych, tak?
Ależ oczywiście.