> Za długo siedziałam w słońcu. Tańczące tygrysy objawiły mi się w blasku, odbijającym się od szklarni i długo podskakiwały.
v Przydzieli mi jakąś robotę techniczną przy Rewii. Nie sprawdziłam się co prawda w poprzedniej, ale wykonałam do połowy.
*
Eoren napisał(a):Bo nie chcę sobie potem w brodę pluc, że kostiumy do rewii szkicowałam i przez to muszę paśc te kozy w Armenii...
Zapomniałam ostatnio. Pasać kozy to ja bym mogła. Daleko od miasta, smrodu i kurzu - proszę bardzo. Może niekoniecznie w Armenii, ale w jakimś mocno niezurbanizowanym rejonie świata.
**Kiniro, dziękuję za piosenkę.
***
emerencja napisał(a):Eoren odpowiem: nie znam faceta któremu by przeszkadzała "upadłość" niewiasty, o ile niebrzydka /niewiasta, nie upadłość/
To nawet Oskar Wilde coś rzekł na ten temat...
(po chwili):
Znalazłam: "Zepsuta kobieta należy do tego rodzaju istot, których mężczyźni nigdy nie mają dosyć."
O!



