przez Minerwa » 11 lis 2011, o 22:05
To chyba jakoś się wiąże z byciem strażnikiem... Zaglądanie nie tylko na Mroki, ale i w mrok.
Dla mnie chyba "Piąty Elefant", "Łups" i "Straż nocna" mogą występować ex aequo. Vimes goniony po śniegu przez wilkołaki jest wart Vimesa opętanego przez Ciemność i Vimesa przeżywającego jeszcze raz swoje życie.
Niezłe miejsce w rankingu mają też "Pomniejsze bóstwa". Z jednej strony co strasznego można robić w imię religii - a z drugiej, jak strasznie można sobie tę religię wyobrażać.
Poświęcać własne życie, dzień po dniu, w płomieniach, poświadczając jej prawdziwość, działając dla niej, oddychając jej istotą. To właśnie religia. Cokolwiek innego to... to tylko bycie miłym. (Babcia Weatherwax)