Ulubiony strażnik, książka, miasto, chodnik, lampa, duża litera, oraz z kim najchętniej byście napili się piwa, kawy, zjedli pasztecika, podbili Lancre...
przez grace » 12 lut 2012, o 22:49
Tu pewnie do kompletu trafi później Snuff z tym, co ludzie potrafią robić innym istotom.
kliknij Tu>

A tu znajdziesz->
Rejestr postaci i
Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
-

grace
- Kelda
-
- Posty: 4740
- Lokalizacja: Kraków
-
przez Regis » 14 cze 2012, o 13:25
Moją pierwszą myślą była "Straż Nocna". Ale potem przypomniałem sobie o "Zadziwiającym Maurycym". Paradoksalnie, ta książka miała być przeznaczona dla młodszych czytelników. Ale ma w sobie to coś. Klimat. Mroczny i duszny, podobnie jak tunele, którymi przez większość książki przemieszczają się bohaterowie. I pułapki w w tunelach. Poczucie zagrożenia, które stopniowo narasta w miarę rozwoju akcji. No i ten moment, kiedy ujawnia się jego przyczyna. Nieco makabryczne są też naturalistyczne opisy pożerania szczurów przez inne szczury (zielony, galaretowaty kawałek). Ogólnie, gdyby Terry zechciał nadać tej książce inny wydźwięk, równie dobrze mogłaby ona być mocnym, bardzo mocnym thrillerem.
-

Regis
- Student Magii
-
- Posty: 21
- Lokalizacja: Kraków
- Reputacja:
112
-
przez Miszo » 9 sie 2012, o 22:39
Ja też się podpisuję pod Strażą Nocną. Carcer to był prawdziwy dupek, do szpiku kości, na wskroś zły i podły. Ten okrzyk do Sama - "Widzę twój dom" przyprawił mnie o dreszcze. A także sala tortur w Ankh-Morpork z przeszłości. Reakcje młodych funkcjonariuszy na to, co zobaczyli, dokąd oni zawozili właściwie niewinnych ludzi... To było mroczne i takie okrutne... Aż serce się krajało.
Drzwi Załatanego Bębna wyrywano w bójkach tak często, że niedawno zamontowano je na specjalnie hartowanych zawiasach. Fakt, że następne straszliwe uderzenie wyrwało z muru całe drzwi razem z futryną dowodził tylko, że zmarnowano sporo pieniędzy.
-

Miszo
- Student Magii
-
- Posty: 23
- Reputacja:
37
-
-
Powrót do Zakład Statystyk Opiniowanych
-Lubię słowa- wyznał Preston. –„Wybaczanie” na przykład. Czy nie brzmi jako to, czym jest? Nie brzmi jak opadająca łagodnie jedwabna chusteczka? A co powiesz o „szemraniu”? Czy nie brzmi, twoim zdaniem, jak przekazywane szeptem spiski i mroczne tajemnice?
W północ się odzieję, dodał(a) Marek_Sobczak
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników