Niekoniecznie o Terrym...

Książki najgorsze ;) - czyli literacki wątek hejterski ;)

... i niekoniecznie o fantasy...

Re: Książki najgorsze ;) - czyli literacki wątek hejterski ;

Postprzez Jostein Siwy » 1 lut 2014, o 20:36

Skoro już jesteśmy w temacie kiepskiej literatury dzieciecej, to muszę tu wymienić cykl "Ulysses Moore" Pierdomenico Baccalario.

Sam pomysł niezły, choć bezlitośnie zerżnięty od Edith Nesbit, a konkretnie z "Historii amuletu". Niestety, wykonanie już gorsze. Bezsensowne wątki - miasto, którego w XXI wieku nie ma na mapach, zaginiona lokomotywa (czy ktos choć przez chwilę uwierzy, że spółka kolejowa tak po prostu zgubiła lokomotywę?), obracany dom z luster, który jest odporny na wyburzanie. Kompletnie "od czapy" wątek romansowy 12-latków. Historie, które byłyby zupełnie niezłe jako rozdziały, rozdęte sztucznie do rozmiarów całych książek. I kompletnie nieprzekonywujące, sztuczne jak wystrugane z drewna postacie czarnych charakterów. Gdzie tam Oblivii (Oblivii!) Newton do egipskiego kapłana Rekh-Mary!
Jeżeli dadzą ci papier w linie, pisz w poprzek.
Avatar użytkownika
Jostein Siwy męska
Mag IV stopnia
 
Posty: 561
Lokalizacja: Gdańsk
Reputacja: 1286

Reklama

Re: Książki najgorsze ;) - czyli literacki wątek hejterski ;

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 1 lut 2014, o 21:16

Jostein Siwy napisał(a): (czy ktos choć przez chwilę uwierzy, że spółka kolejowa tak po prostu zgubiła lokomotywę?)


Jos, w mojej okolicy nie takie rzeczy się gubiły, jak wojska "zdradzieckie" się wycofywały ;)))
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: Książki najgorsze ;) - czyli literacki wątek hejterski ;

Postprzez Jostein Siwy » 1 lut 2014, o 21:19

Odwrót wojsk to zawsze bajzel na kółkach. A tu była mowa o sytuacji normalniejszej.
Jeżeli dadzą ci papier w linie, pisz w poprzek.
Avatar użytkownika
Jostein Siwy męska
Mag IV stopnia
 
Posty: 561
Lokalizacja: Gdańsk
Reputacja: 1286

Re: Książki najgorsze ;) - czyli literacki wątek hejterski ;

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 1 lut 2014, o 21:20

Jostein Siwy napisał(a):A tu była mowa o sytuacji normalniejszej.


Ok, nie znam, nie czytałam, to się wypowiedziałam ;)
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: Książki najgorsze ;) - czyli literacki wątek hejterski ;

Postprzez shinju96 » 1 lut 2014, o 23:14

Największy ból odczuwałam przy Krzyżakach... do tego stopnia, że kiedy miałam to w szkole, w ogóle tego nie przeczytałam (ja, kujon, nie przeczytałam lektury...). Kiedy rodzice się o tym dowiedzieli, kazali czytać mi to w wakacje. No więc kiedy reszta obijała się na mazurskiej plaży, ja doświadczałam cierpień nie mniejszych niż Jurand. Nienawidzę tej książki.
Do tego Mickiewicz. Trauma. Dopiero co skończyliśmy omawiać Pana Tadeusza (dla mnie po raz trzeci!), zaraz przyszła III cz. Dziadów. Nie wiem, mnie chyba źle wychowano, ale ja tam nic wzniosłego ani pouczającego nie widzę, a Konrad był nie tyle patriotą, ile chory psychicznie...
W tej chwili jestem na finiszu Lalki i całkiem mi się podoba.
Tak spoza lektur, to chyba nie przeczytałam nic tak paskudengo, by było godne opisania tutaj, aczkolwiek źle wspominam Powiem wam, jak zginął Joe Alexa. Słowo "przewidywalna" w określeniu do tej książki to za mało. Po prostu słaba książka.
"Dojrzałość to wiara, że nasze życie ma tyle sensu i celu, i jest na tyle wspaniałe, na ile takim je uczynimy."
Avatar użytkownika
shinju96 żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 756
Lokalizacja: Poznań
Reputacja: 1824

Re: Książki najgorsze ;) - czyli literacki wątek hejterski ;

Postprzez Jostein Siwy » 1 lut 2014, o 23:24

Zgadzam się co do "Krzyżaków". Zamiast tej ramoty lekturą szkolną winny być "Przyłbice i kaptury" wraz z "Nagimi ostrzami" Kazimierza Korkozowicza.
"Pan Tadeusz" takoż nic szczególnego, za mocno wyłazi zeń to, że pierwotnie miała to być sielanka, potem przerobiona na dzieło bogoojczyźniane.

Ale veto w sprawie "Dziadów"!
No i nie bardzo rozumiem, w jakim sensie "Powiem wam, jak zginął" Joe Alexa (a właściwie Macieja Słomczyńskiego) jest przewidywalna?
Jeżeli dadzą ci papier w linie, pisz w poprzek.
Avatar użytkownika
Jostein Siwy męska
Mag IV stopnia
 
Posty: 561
Lokalizacja: Gdańsk
Reputacja: 1286

Re: Książki najgorsze ;) - czyli literacki wątek hejterski ;

Postprzez shinju96 » 1 lut 2014, o 23:39

No nie wiem, ja Dziady przemęczyłam, choć naprawdę starałam się to uważnie przeczytać (bo matura).

Jak napisałam: "źle wspominam" - czytałam to ze trzy lata temu i pamiętam, że od razu zgadłam, kto zabił. Właściwie nic w tej książce mi się nie podobało. Nie czytałam wcześniej ani później książek tego autora :) Doznałam dużego zawodu, bo po przerobieniu wszystkich książek Agathy Christie przeszukałam biblioteczkę mamy w nadziei, że trafię na coś równie dobrego... W każdym razie nie zamierzam więcej po nią sięgać, mój stos "do przeczytania" i tak urósł ostatnimi czasy, więc nie potrzebuję dokładać do niego czegoś, co według mnie było nudne.
"Dojrzałość to wiara, że nasze życie ma tyle sensu i celu, i jest na tyle wspaniałe, na ile takim je uczynimy."
Avatar użytkownika
shinju96 żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 756
Lokalizacja: Poznań
Reputacja: 1824

Re: Książki najgorsze ;) - czyli literacki wątek hejterski ;

Postprzez Silumer » 2 lut 2014, o 12:03

shinju96 napisał(a):Doznałam dużego zawodu, bo po przerobieniu wszystkich książek Agathy Christie przeszukałam biblioteczkę mamy w nadziei, że trafię na coś równie dobrego...



A widzisz- ja właśnie Agathę uznaję za przewidywalną. Cierpienie związane z byciem klasykiem gatunku, tworzeniem pewnego patternu. Zawsze doceniam jej pomysł, jej warsztat- ale żeby mnie wciągnęła?- nie. ( wyjątek- Morderstwo Roberta Ackroyda) A Słomczyńskiego ogromnie lubię( chociaż ,,jesteś tylko diabłem" było słabawe) i z przyczyn sentymentalnych( książki dzieciństwa mojego Taty) jak i dlatego, że nawet przeczytawszy kilka razy, zdarza mi się zapomnieć kto zabił i mam na nowo frajdę. A u Christie zawsze pamiętam- no i jakoś tak...nie czuję krwi, nie czuję zła, nie czuję dreszczyku. Słomczyński też nie jest tu geniuszem, ale- coś w nim jest( wybaczcie lakoniczność, przygotowania do sesji nie sprzyjają błyskotliwości wypowiedzi)
'What color is in a picture, enthusiasm is in life'
Vincent van Gogh
Avatar użytkownika
Silumer żeńska
Profesor NU
 
Posty: 846
Lokalizacja: Kraków/Rzeszów/Bologna
Reputacja: 1846

Re: Książki najgorsze ;) - czyli literacki wątek hejterski ;

Postprzez Jadźka » 2 lut 2014, o 12:17

Też miałam kiedyś fazę na Agathę, podkochiwałam się w Poirocie i przeczytałam chyba prawie wszystkie książki z jego udziałem. Zawsze podziwiałam intrygę, ale te historie były dla mnie mocno odrealnione, mało wiarygodne, a intencje i motywacje bohaterów nieprzekonujące. Niemniej jednak kilka książek Christie powaliło mnie wtedy na kolana. Hmm chyba sobie wrócę do nich w najbliższym czasie :) A w ogóle to mimo wszystko nieładnie pisać o tej pani w wątku hejterskim ;)
Nie ma innego życia, tylko najbliższe pięć minut. Reszta to wyobraźnia.
S. Mrożek

Random Travel Stories by Jadwi
Avatar użytkownika
Jadźka żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1195
Lokalizacja: lost in translation
Reputacja: 3287

Re: Książki najgorsze ;) - czyli literacki wątek hejterski ;

Postprzez Jostein Siwy » 2 lut 2014, o 12:30

Problem z kryminałami Agathy Christie jest taki, że ZAWSZE jakieś drobny, acz znaczący fakt jest ukryty przed czytelnikiem i jedynie genialny detektyw o nim wie. Na szczęście nie spotykamy tego u Joe Alexa. Poza tym moją sympatię zyskał Joe Alex za przeszłość Joe Alexa - pilota RAF-u (Zastanawiam się tylka, na czym latał. Biorąc pod uwagę jego sen, wychodzi mi, że na "Blenheimie")

Co do książek najgorszych - nie sądziłem nigdy, że to napiszę, ale muszę. "Gwałt" oraz "Krwawa zemsta" Joanny Chmielewskiej. Nie mogłem uwierzyć, że istotnie wyszły spod Jej pióra. To niemozliwe. A jednak.
Jeżeli dadzą ci papier w linie, pisz w poprzek.
Avatar użytkownika
Jostein Siwy męska
Mag IV stopnia
 
Posty: 561
Lokalizacja: Gdańsk
Reputacja: 1286

Re: Książki najgorsze ;) - czyli literacki wątek hejterski ;

Postprzez Corvus26 » 3 maja 2014, o 18:50

Jeśli już sięgam po jakąś książkę to kieruję się opiniami znajomych czy szeroko rozumianego Internetu i nie zdarzyło mi się chyba sięgnąć po książkę którą chciałbym zhejtować ( no chyba że wyparłem z pamięci), bywały słabsze tytuły ale nigdy to nie była traumatyczna katorga. Chociaż ostatnio zastanawiam się czy słusznie postępuje unikając tytułów powszechnie piętnowanych i zastanawiam się nad sięgnięciem po Zmierzch Greya czy innego Coelho i przekonania się czy Internety prawdę mówią. Inna historia z lekturami szkolnymi, gdzie byliśmy niejako zmuszani do czytania konkretnych dzieł, która mają nam niby pokazać historię literatury i nauczyć nas jakiś tam uniwersalnych wartości. Kiedyś myślałem że "Ania z Zielonego Wzgórza" to dno ale w liceum kilka pozycji pokazało mi że to dopiero przedsionek piekła. Nie za bardzo mogę się wypowiadać o "Nad Niemnem" czy "Cierpieniami młodego Wertera" bo nie dobrnąłem nawet do połowy tych tytułów (W przypadku "Nad Niemnem" nie dotrwałem nawet do 1/10) ale przebolewałem już słabe tytuły, a tych nie byłem w stanie. Z książek które jednak przebrnąłem i teraz żałuję, zaliczyłbym "Dziady", "Granicę" czy "Kordiana". Nie będę się rozpisywał na temat tych pozycji bo IMO nie warto, niech to będzie hejt dla samego hejtu.
Przyłączyłbym się do broniących Sienkiewicza. Przyznam rację Animie o płytkości postaci, jednak nadal całą Trylogię czyta się lekko i przyjemnie, co stanowi jednak formę rozrywki i zdecydowanie nie żałuję czasu poświęconego "Potopowi" i reszcie. Co do Achai to mam wrażenie że pisały ją trzy osoby tak jak są trzy wątki. Główny wątek tytułowej bohaterki dla mnie średnio-dobry, nie zachwyca nie odtrąca, lekkie przyjemne, czasami zabawne czasami szokujące, ale powodów do żalenia się moim zdaniem nie ma. Motyw Zaana i Siriusa bardzo mi przypadł do gustu i windował całość w górę i nie wiem jak można go zapomnieć? No i pozostaje jeszcze Meredith i tu już jest źle co chyba zauważył sam autor bo wątek został dość szybko urwany z tego co pamiętam. Jeśli odnieść się do Achai jako całości to jedyny poważny zgrzyt, obok wątku wcześniej wspomnianego maga, to konstrukcja samego świata, która nie trzyma się kupy, a nadal za daleko jej do zamierzonego absurdu. Tytułu Ziemiańskiego też bym bronił jaką książkę którą można poczytać z przymrużeniem oka na pewne niedociągnięcia, a miejscami potrafi naprawdę rozbawić.
W trakcie pisania przypomniał mi się jednak wyjątkowo słaby tytuł po który sam sięgnąłem, ba nawet kupiłem. "Żmija" Sapkowskiego, krótka, nijaka i o niczym. Tutaj bardzo się zawiodłem na ASie, którego twórczość lubię i nie polecam nikomu tego jednego konkretnego dzieła.
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko?

— Albert Einstein
Avatar użytkownika
Corvus26 męska
Dziekan
 
Posty: 1712
Reputacja: 2654

Re: Książki najgorsze ;) - czyli literacki wątek hejterski ;

Postprzez Biała » 27 maja 2014, o 21:45

zdecydowanie popieram - Żmija to zuo. jezeli komukolwiek przyszlo by od tego zaczac tworczosc Sapkowskiego to by na tym skonczyl. albo w polowie nawet.

ja za to ostatnio odkrylam ze nienawidze wrecz Rojewskiego Piotra

nawet trudno jego wypociny zwane "nocny stróż" nazwac ksiazka. wiecie jak wyglada zarys postaci? otoz powiem wam. "druid. jak mial pare miesiecy matka sie powiesila. w wieku 5 lat zbrojni przyszli do jego opiekuna i zabrali go za dlugi"

uwaga - TO NIE JEST SKROT to tyle co wiemy o postaci zanim sie okaze ze chodzi po jakims lesie i nie wie nawet co to za las ani jaki to kraj. no dno dno dno dno i 15 metrow mułu po prostu.. absolutnie nigdy wiecej

malo ktora ksiazka jak juz ja zaczne powoduje u mnie niechec absolutna do skonczenia jej - tutaj nie dotarlam nawet do polowy a "dzielo" ma jakies 110 stron. nawet mi sie nie chce sprawdzac.. bleh
Idź w ciemność osnuta,
opita szkarłatem,
wojnę, szloch i pożogę
poroztaczać nad światem.
Avatar użytkownika
Biała żeńska
Księżniczka Chaosu
 
Posty: 1638
Lokalizacja: Świat Kuli
Reputacja: 1807

Re: Książki najgorsze ;) - czyli literacki wątek hejterski ;

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 28 maja 2014, o 05:25

Biała napisał(a):w wieku 5 lat zbrojni przyszli do jego opiekuna i zabrali go za dlugi"


Ale, że zbrojni mieli 5 lat, gdy przyszli po opiekuna? ;)))
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: Książki najgorsze ;) - czyli literacki wątek hejterski ;

Postprzez KaZio Mniejszy » 28 maja 2014, o 07:47

I kto był "za długi"? : D
Ja za to może pohejtuję twórczość (nie osobę, bo to rozmowa na inny dział) pana cejrowskiego.
"Gringi wśród dzikich plemion" czytało mi się dobrze, ale każda kolejna z jego podróży... deja vu : P
"-Co znaczy „wartość", panie Nutt?
-To znaczy, że ktoś zostawia świat lepszy, niż go zastał."
KaZio Mniejszy męska
Mag I stopnia
 
Posty: 115
Lokalizacja: Poznań
Reputacja: 90

Re: Książki najgorsze ;) - czyli literacki wątek hejterski ;

Postprzez Biała » 28 maja 2014, o 07:49

Cudo - przeczytaj sobie sama jak jestes tym zainteresowana bo mnie sie nie chce do tej ksiazki nawet w mysleniu o dalszej czesci akcji wracac;p
Idź w ciemność osnuta,
opita szkarłatem,
wojnę, szloch i pożogę
poroztaczać nad światem.
Avatar użytkownika
Biała żeńska
Księżniczka Chaosu
 
Posty: 1638
Lokalizacja: Świat Kuli
Reputacja: 1807

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Niekoniecznie o Terrym...

Nie możesz tratować niewiernych, kiedy jesteś żółwiem. Znaczy, możesz najwyżej spoglądać na nich znacząco.

Pomniejsze Bóstwa, dodał(a) Marw

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron