Niekoniecznie o Terrym...

Książki najgorsze ;) - czyli literacki wątek hejterski ;)

... i niekoniecznie o fantasy...

Re: Książki najgorsze ;) - czyli literacki wątek hejterski ;

Postprzez 4jola » 7 paź 2024, o 13:46

Detrytus napisał(a): "Królowie Dary" Kana Liu,

Eeejjj... dostałam to w prezencie i muszę przeczytać...Kurde, chyba zostawię na tę chwilę, kiedy nie będę miała już czego czytać.
Wolf Lilly napisał(a):Ja przez taką flegmatyczność nie przebrnęłam przez Hobbita

Ja zetknęłam się z Hobbitem w wieku prawie 20stu lat. I bardzo mi się dobrze czytało. Nie twierdzę, że wiek, to przyczyna, ale może? Tolkien jest jednak gęsty...
Wolf Lilly napisał(a): czy aby nie jestem już do niego równie uprzedzona co do Musierowicz

Całkiem być może, ale z uprzedzeniami trzeba walczyć. ;) Moją ulubioną Musierowicz, jest Małomówny i rodzina. Reszta przeczytana, ale stempla na duszy nie zostawiła.
Natomiast "Pięcioro dzieci i Coś", to jest moja książka 0. od niej zaczęła się moja namiętność do czytania. Bo, wierzcie, czy nie wierzcie, Jola nie była fanką słowa pisanego za młodu. Szok i niedowierzanie, prawda?
Już pisałam wcześniej, że nie przebrnęłam przez Chmielewskiej "Wyścigi" i "Florencja, córka Diabła". No nie mogię...
I myślałam, że to będą tylko dwie plamy na mym czytelniczym honorze, aaaaleee... nie przebrnęłam przez Którąś "Długą Ziemię"! Sama nie wierzę.
"My,z matką twoją,rasizmowi mówimy twarde i zdecydowane: raczej nie !"

"-Zamknijcie się sierżancie.Jesteście wolnym trollem.To rozkaz."
Avatar użytkownika
4jola
Pani Palm
 
Posty: 5360
Reputacja: 6042

Reklama

Re: Książki najgorsze ;) - czyli literacki wątek hejterski ;

Postprzez Detrytus » 8 paź 2024, o 21:33

4jola napisał(a):myślałam, że to będą tylko dwie plamy na mym czytelniczym honorze, aaaaleee... nie przebrnęłam przez Którąś "Długą Ziemię"! Sama nie wierzę.

Ja skończyłem na drugim tomie. To są Niedasie
Nigdy nie dyskutuj z głupcem – ludzie mogą nie zauważyć różnicy!
Stanisław Jerzy Lec
Avatar użytkownika
Detrytus męska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1325
Lokalizacja: stąd
Reputacja: 3065

Re: Książki najgorsze ;) - czyli literacki wątek hejterski ;

Postprzez Wolf Lilly » 9 paź 2024, o 02:27

Akurat od "Długiej Ziemi" (w sensie całej trylogii) myślę że mogłoby się odbić dużo osób którym samo ŚD by się podobało. Część osób lubi fantasy, ale sci-fi już im nie podchodzi. U Was co prawda to raczej nie jest kwestia tego, ale faktem jest, że np ja się średnio garne do nich właśnie przez to.
Inna rzecz, że pytanie ile w tym jest Pratchetta. Ja akurat słyszałam przychylne opinie o "Długiej Ziemi", natomiast ogólnie w takich łączonych książkach to zawsze pytanie jest co i w jakich ilościach dał który autor. Znam też np przypadek, który uwielbia Pratchetta, a miał opory sięgnąć po "Dobry Omen" bo nie cierpi stylu Gaimana (zwłaszcza jego humoru). Ja widziałam tylko serial, ale trochę skumalam, czego mogła się cykac, choć ostatecznie wyszło spoko na szczęście. W Długiej Ziemi jednak to było już "u schylku" i nie zdziwilabym się, gdyby jednak Baxter przejmował bardziej stery. Poza tym wiecie, mówiąc kulinarnie: jak się nie lubi czerniny to żadna ilość nawet najlepszego chleba na zagryche nie pomoże w przebrnieciu przez porcję...‎
(Dla mnie np Brandon Mull ma kuriozalny styl, zbyt kuriozalny - próbowałam go czytać i z jednej strony niektóre koncepcje robiły na mnie super wrażenie, ale ostateczny rachunek dziwnosci przekraczał mój próg tolerancji, więc spasowalam - ale to taka dygresja :P)‎
"Zdrowy rozsądek to zbiór uprzedzeń zebranych do 18. roku życia" - A. Einstein

"Don't find fault, find a remedy; anybody can complain" - Henry Ford
Wolf Lilly
Profesor NU
 
Posty: 932
Reputacja: 1559

Re: Książki najgorsze ;) - czyli literacki wątek hejterski ;

Postprzez Dżon » 9 paź 2024, o 09:55

Ja nie cierpię Gaimana, ale "Dobry Omen" mi się podobał. Natomiast za niedyskowe Pratchetty jakoś ciężko mi się zabierać w ogóle. Dodger był fajny, ale tak to ten...
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Re: Książki najgorsze ;) - czyli literacki wątek hejterski ;

Postprzez Wolf Lilly » 9 paź 2024, o 14:10

Dodger mi się wydaje najbardziej taki dyskowy właśnie. Londyn to prawie Ankh-Morpork, a Dickens (przynajmniej po początku sądząc) na luzie by się dogadał z Vimesem. Pierwsze parę stron sprawia wrażenie, jakby miał to być Dysk bez Dysku. Jednak jak ktoś pokochał Pratchetta za Dysk to niedyskowe wydają się jakieś takie... bezdyskowe (nie mam na to lepszego określenia :lol: )
"Zdrowy rozsądek to zbiór uprzedzeń zebranych do 18. roku życia" - A. Einstein

"Don't find fault, find a remedy; anybody can complain" - Henry Ford
Wolf Lilly
Profesor NU
 
Posty: 932
Reputacja: 1559

Re: Książki najgorsze ;) - czyli literacki wątek hejterski ;

Postprzez Dżon » 9 paź 2024, o 22:22

To się nazywa dyskopatia :P
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Re: Książki najgorsze ;) - czyli literacki wątek hejterski ;

Postprzez Detrytus » 13 paź 2024, o 13:59

Dżon napisał(a):Ja nie cierpię Gaimana, ale "Dobry Omen" mi się podobał. Natomiast za niedyskowe Pratchetty jakoś ciężko mi się zabierać w ogóle. Dodger był fajny, ale tak to ten...

Polecam zacząć od NACCJI. W moim rankingu najlepsza książka Pratchetta ever. Potem 3x Johnny. Reszty nie musisz.
Nigdy nie dyskutuj z głupcem – ludzie mogą nie zauważyć różnicy!
Stanisław Jerzy Lec
Avatar użytkownika
Detrytus męska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1325
Lokalizacja: stąd
Reputacja: 3065

Re: Książki najgorsze ;) - czyli literacki wątek hejterski ;

Postprzez reeven » 13 paź 2024, o 14:30

Coś w tym jest, że ciężko te nie dyskowe ksiażki czytać, bo jednak oczekujesz tego specyficznego klimatu i humoru, a nie zawsze jest. Natomiast zgadzam się z Detrytusem, że seria o Johnym jest super (choć nie każda część mi się w równym stopniu podobała, osobiście na pierwszym miejscu u mnie jest "Johny i bomba" ).
- Ja nie myślę, Vimes.
- Zuch. Właśnie tacy są w mieście potrzebni.


"Zbrojni"
Avatar użytkownika
reeven żeńska
Czarodziciel
 
Posty: 5234
Reputacja: 5170

Re: Książki najgorsze ;) - czyli literacki wątek hejterski ;

Postprzez Dżon » 13 paź 2024, o 19:37

Detrytus napisał(a):Potem 3x Johnny. Reszty nie musisz.

Akurat to czytałem, no i niby spoko, ale bez jakiegoś szału. Z drugiej strony baaardzo długo zajęło mi zanim przekonałem się do cyklu o Moiście, a w sumie jest bardzo fajny.

Na marginesie, akurat przed chwilą przypomniano mi o siostrze Odoracie z zakonu sióstr solenizantek, przed którą skryć się można tylko w klasztorze ojców azylianów i o owczarkach nizinnych, niepewnie czujących się w górach. I pomyślałem: jeżeli Pratchett miałby napisać z kimś dobrą wspólną książkę, to byłby to Jeremi Przybora. Jakby tych dwóch się spotkało... :D
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Re: Książki najgorsze ;) - czyli literacki wątek hejterski ;

Postprzez Wolf Lilly » 13 paź 2024, o 19:50

Dżon napisał(a):Z drugiej strony baaardzo długo zajęło mi zanim przekonałem się do cyklu o Moiście,

To jak ja z Rincewindem...
"Zdrowy rozsądek to zbiór uprzedzeń zebranych do 18. roku życia" - A. Einstein

"Don't find fault, find a remedy; anybody can complain" - Henry Ford
Wolf Lilly
Profesor NU
 
Posty: 932
Reputacja: 1559

Poprzednia strona

Powrót do Niekoniecznie o Terrym...

Bierzesz ludzi, którzy na oko niczym się nie róznią od ciebie i ode mnie, ale kiedy połączysz ich wszystkich razem, dostajesz wielkiego szaleńca z granicami państwowymi i hymnem.

Potworny Regiment, dodał(a) nanny_ogg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron