Detrytus napisał(a): "Królowie Dary" Kana Liu,
Eeejjj... dostałam to w prezencie i muszę przeczytać...Kurde, chyba zostawię na tę chwilę, kiedy nie będę miała już czego czytać.
Wolf Lilly napisał(a):Ja przez taką flegmatyczność nie przebrnęłam przez Hobbita
Ja zetknęłam się z Hobbitem w wieku prawie 20stu lat. I bardzo mi się dobrze czytało. Nie twierdzę, że wiek, to przyczyna, ale może? Tolkien jest jednak gęsty...
Wolf Lilly napisał(a): czy aby nie jestem już do niego równie uprzedzona co do Musierowicz
Całkiem być może, ale z uprzedzeniami trzeba walczyć.
Natomiast "Pięcioro dzieci i Coś", to jest moja książka 0. od niej zaczęła się moja namiętność do czytania. Bo, wierzcie, czy nie wierzcie, Jola nie była fanką słowa pisanego za młodu. Szok i niedowierzanie, prawda?
Już pisałam wcześniej, że nie przebrnęłam przez Chmielewskiej "Wyścigi" i "Florencja, córka Diabła". No nie mogię...
I myślałam, że to będą tylko dwie plamy na mym czytelniczym honorze, aaaaleee... nie przebrnęłam przez Którąś "Długą Ziemię"! Sama nie wierzę.
