Świat Dysku

niekonsekwencje Terry'ego

O płaskim świecie dyskusje

Re: niekonsekwencje Terry'ego

Postprzez Uuu! » 26 cze 2013, o 08:33

grace napisał(a):Śmierć przyprowadził ją jako małą dziewczynkę i pozwolił jej dorosnąć do wieku 16 lat
W tym wypadku to akurat bez znaczenia, bo szlafroczek dostała w OSTATNIE Strzeżenie Wiedźm, a szesnastolatką jest od 35 lat. Gdyby nie to "ostatnie" nie czepiałbym się.
Musiałby pracować kilka tysięcy lat, by osiągnąć jakiś efekt, ale to przecież nie powód, by rezygnować.
Avatar użytkownika
Uuu! męska
Ups!
Ups!
 
Posty: 2132
Lokalizacja: Trapezfik
Reputacja: 5343

Reklama

Re: niekonsekwencje Terry'ego

Postprzez grace » 26 cze 2013, o 12:38

może utyła?
kliknij Tu>ObrazekA tu znajdziesz->Obrazek
Rejestr postaci i Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 4740
Lokalizacja: Kraków

Re: niekonsekwencje Terry'ego

Postprzez Uuu! » 26 cze 2013, o 13:43

grace napisał(a):może utyła?

No tak, to byłoby jakieś wytłumaczenie.
Musiałby pracować kilka tysięcy lat, by osiągnąć jakiś efekt, ale to przecież nie powód, by rezygnować.
Avatar użytkownika
Uuu! męska
Ups!
Ups!
 
Posty: 2132
Lokalizacja: Trapezfik
Reputacja: 5343

Re: niekonsekwencje Terry'ego

Postprzez Tigi » 26 cze 2013, o 21:59

z tego, jak ja to zrozumiałam, to faktycznie chodzi o to, że była coraz bardziej pulchniutka. jest o tym kilka razy w książce.
"One can't believe impossible things."
"I dare say you haven't had much practice. When I was your age, I always did it for half an hour a day. Why, sometimes I've believed as many as six impossible things before breakfast.”
Avatar użytkownika
Tigi żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 789
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 1513

Re: niekonsekwencje Terry'ego

Postprzez yaga » 22 sie 2013, o 11:38

a zauważył kto sprawę wieku Morta? w Morcie stoi:
- Ile piasku mi zostało? Ysabell twierdzi, że skoro odwróciłeś klepsydrę, to umrę, kiedy będę miał...
MASZ JESZCZE DOSYĆ, odparł Śmierć. MATEMATYKA NIE JEST TAK WAŻNA, ZA JAKĄ SIĘ JĄ UWAŻA.

A potem ...albo w Muzyce duszy, albo w Wiedźmikołaju, nie mogę znaleźć... jest że "potem była to już kwestia matematyki".
GPI: Sew universe back together.

No one has to know you are a book reading freak.
Avatar użytkownika
yaga żeńska
Profesor NU
 
Posty: 1047
Lokalizacja: West Xylophone
Reputacja: 3968

Re: niekonsekwencje Terry'ego

Postprzez Uuu! » 11 wrz 2013, o 06:43

Niekonsekwencja mała i w sumie nieistotna. A piszę o niej tylko po to, by pochwalić się przed światem swą spostrzegawczością i przenikliwością.

W "Czarodzicielstwie" jest fragment o tym jak to Coin zmienił Ankh-Morpork i rzekę Ankh:


Dawne kamienne mury zniknęły. Teraz stały tam dość ładne balustrady. Poza nimi skrzyło się miasto – poemat białego marmuru i czerwonej terakoty. Rzeka Ankh nie była już zamulonym ściekiem, który znał od dzieciństwa, ale migotliwą, przejrzystą jak szkło wstęgą, w której – miły akcent – białe karpie poruszały wargami, pływając w wodzie czystej jak topniejący śnieg.

A dziewiętnaście stron dalej autor pisze:

Przeszedł przez ogród nadrektora i nie zatrzymał się, póki nie stanął nad brzegiem Ankh. Rosło tu kilka starych rosochatych wierzb, a rzeka płynęła – a przynajmniej przesuwała się – przez szerokie zakole wokół niewielkiej, pełnej kijanek łąki, nazywanej dość optymistycznie Rozkoszą Magów.

Zwrot "a przynajmniej przesuwała się" jest typowy dla opisów rzeki we wszystkich innych książkach. Widać autor napisał to z przyzwyczajenia, zapominając, że w tej książce rzeka ma wyglądać inaczej.
Musiałby pracować kilka tysięcy lat, by osiągnąć jakiś efekt, ale to przecież nie powód, by rezygnować.
Avatar użytkownika
Uuu! męska
Ups!
Ups!
 
Posty: 2132
Lokalizacja: Trapezfik
Reputacja: 5343

Re: niekonsekwencje Terry'ego

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 11 wrz 2013, o 17:58

e, wcale nie ;) światło na dysku porusza się wolno to i woda może poruszać się wolniej:) przesuwać np. o - tak wymyśliłam w naprędce:)
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: niekonsekwencje Terry'ego

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 18 wrz 2013, o 17:34

Bardzo pouczający przykład. A w tym samym fragmencie jest jeszcze jeden taki smaczek - nie ma wpływu na przebieg akcji i dlatego łatwo umyka uwadze: Carrot najpierw "turned" a następnie "smiled", natomiast "odwrócił się z uśmiechem" oznacza, że najpierw mu rozkwitł uśmiech na twarzy (z jakiego powodu??), a potem wykonał obrót, nie zmieniając wyrazu twarzy (trochę jak jakiś półgłówek, co to ciągle cieszy japę ..).
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: niekonsekwencje Terry'ego

Postprzez Uuu! » 21 wrz 2013, o 12:37

Nie wiem czy zaliczyć to do niekonsekwencji Terrego, czy Cholewy, bo nie mam wglądu w oryginał.

W Czarodzicielstwie jest jeden fragment, w którym Kreozot mówi do dżina:


- Żadnych parasolek, na Pięć Księżyców Nasreemu. Ani kawałków owoców, oliwek, powyginanych słomek, ani ozdobnych małpek...

Nieco dalej jest fragment, kiedy wygrzebują spod gruzów Bagaż:

- Wypuszcza nogi, na Siedem Księżyców Nasrima!
- Pięć księżyców...
- Gdzie uciekła? Gdzie uciekła?
- Daj spokój, to nieważne. Ustalmy pewne fakty. Zgodnie z legendą było pięć księżyców...


Wygląda na to, że chodzi o te same księżyce, ale w końcu są Nasreemu czy Nasrima?
Musiałby pracować kilka tysięcy lat, by osiągnąć jakiś efekt, ale to przecież nie powód, by rezygnować.
Avatar użytkownika
Uuu! męska
Ups!
Ups!
 
Posty: 2132
Lokalizacja: Trapezfik
Reputacja: 5343

Re: niekonsekwencje Terry'ego

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 21 wrz 2013, o 14:28

to nie jest niekonsekwencja Terrego, raczej tłumacza:) (korekty też zapewne).
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: niekonsekwencje Terry'ego

Postprzez abigail » 22 wrz 2013, o 21:16

Cudo_Tyłeczek napisał(a):(korekty też zapewne).


nie zdziwiłabym się, gdyby to p.w. właśnie... Redakcja (korekta) pada.. zarówno w szacownym Znaku jak i w Wydawnictwie Literackim :cry:
Smutne to tempora i mores... :(
Egzemma.. można ją leczyć objawowo .. ale całkiem pozbyć się - niełatwo... Oj... niełatwo... :(
Avatar użytkownika
abigail żeńska
Elefant Terrrrrrrrrrrrible
 
Posty: 3623
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 3381

Re: niekonsekwencje Terry'ego

Postprzez Uuu! » 27 paź 2013, o 14:51

W "Trzech wiedźmach" natrafiłem na taki fragment:

Babcia wróciła do domu, gdy po śniegu sunął już różowy blask świtu. Kozy niepokoiły się w obórce. Szpaki hałasowały pod dachem. Myszy piszczały za kredensem w kuchni.

Zapewne szpaki na Dysku są mrozoodporne, bo zimy w Ramtopach są siarczyste, a powyższy cytat dotyczy pierwszego dnia nowego roku, czyli sam środek zimy.


Cztery strony dalej:


Wozy sunęły wolno po wyboistych drogach w stronę kolejnego miasteczka, którego nazwę trupa niezbyt dobrze pamiętała i miała natychmiast zapomnieć. Zimowe słońce wisiało nisko nad wilgotnymi, okrytymi mgłą polami kapusty na równinie Sto; cisza podkreślała tylko skrzypienie kół.

I jeszcze dwie strony dalej:

- Gdybyś tak to mówił, mój mały - rzekł - nie stałbyś teraz po tyłek w błocie na tych zakazanych polach, mając tylko kapustę do herbaty.

Jak widać kapusta na Dysku też jest mrozoodporna.
Musiałby pracować kilka tysięcy lat, by osiągnąć jakiś efekt, ale to przecież nie powód, by rezygnować.
Avatar użytkownika
Uuu! męska
Ups!
Ups!
 
Posty: 2132
Lokalizacja: Trapezfik
Reputacja: 5343

Re: niekonsekwencje Terry'ego

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 27 paź 2013, o 14:59

No niestety, opisy pasują do typowo brytyjskiej zimy... Niezbyt niska temperatura, za to dużo opadów.
A szpaki nie zawsze odlatują na zimę.
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: niekonsekwencje Terry'ego

Postprzez Uuu! » 27 paź 2013, o 15:36

Cudo_Tyłeczek napisał(a):No niestety, opisy pasują do typowo brytyjskiej zimy... Niezbyt niska temperatura, za to dużo opadów.


Domyśliłem się skąd się te szpaki wzięły i że dla Terrego to ptak całoroczny. Jednak stanowczo nie pasuje do zimy w Ramtopach:

Ramtopy zimą trudno uczciwie opisywać jako magiczną, oszronioną krainę czarów, gdzie każdą gałązkę oplata koronka kruchego lodu. Ramtopy zimą nie lubią żartów; są bramą prowadzącą do pierwotnego mrozu sprzed stworzenia świata. Ramtopy zimą to parę sążni śniegu i lasy zmienione w zbiór cienistych tuneli pod zaspami. To leniwy wicher, któremu nie chce się wiać dookoła ludzi, więc dmucha przez nich na wylot. Pomysł, że zima może przynosić radość, nigdy nie przyszedł do głowy nikomu z mieszkańców Ramtopów, którzy znają osiemnaście różnych określeń śniegu*.
* Niestety, żadne z nich nie nadaje się do druku.
Musiałby pracować kilka tysięcy lat, by osiągnąć jakiś efekt, ale to przecież nie powód, by rezygnować.
Avatar użytkownika
Uuu! męska
Ups!
Ups!
 
Posty: 2132
Lokalizacja: Trapezfik
Reputacja: 5343

Re: niekonsekwencje Terry'ego

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 27 paź 2013, o 15:56

:))) ale Uuu! kiedy są opady śniegu? to raz, a dwa - nie ma ani słowa o mrozie. Jest za to śnieg :)
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Świat Dysku

Susan... To raczej nie jest dobre imię, prawda? Nie jest też właściwie złym imieniem, nie jak u biednej Jodyny z czwartej klasy albo Nigelli - jej imię oznacza tak naprawdę "oj, a chcieliśmy chłopca". Ale jest... nudne. Susan. Sue. Dobra poczciwa Sue. To imię, które przygotowuje kanapki, w trudnych sytuacjach nie traci głowy i można powierzyć mu pod opiekę cudze dzieci.

Muzyka duszy, dodał(a) grace

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników