A w niej archiwalne wątki z dawnych lat (i pewnie trochę bananów)
przez Miksterek » 8 wrz 2013, o 15:40
Cześć, zaczynam swoją przygodę ze Światem Dysku i zaczynam od Wolnych Ciutludzi, a potem Kapelusz Pełen Nieba, następnie może Zimistrz i W północ się obędzie ( czyli cała seria Młodzieżowa)i moglibyście powiedzieć od jakiej serii mam zacząć ( w dalszej przyszłości) po tych książkach? Od Koloru Magii i czytać do końca o Rincewindzie, czy może zacząć od Mortu?( ciągnie mnie do tego )
-
Miksterek
- Student Magii
-
- Posty: 16
- Reputacja:
0
-
przez Miksterek » 8 wrz 2013, o 18:04
Czyli nie muszę koniecznie zaczynać od Koloru Magii

?
-
Miksterek
- Student Magii
-
- Posty: 16
- Reputacja:
0
-
przez Uuu! » 8 wrz 2013, o 19:50
Zacząłeś akurat od tej serii, którą trzeba czytać na końcu, bo jest najsłabsza (zaraz posypią się na mnie gromy, ale co poradzę, że podoba mi się najmniej) i czyta ją się po to, żeby załagodzić smutek, że już się przeczytało prawie wszystko i koniec jest bliski. Choć właściwie nie; ta ostateczna ostateczność to Nauka Świata Dysku.
Polecałbym przerwanie tej serii i przeczytanie choćby serii o Wiedźmach, bo w serii o Tiffany występuje Babcia Weatherwax i wiele stracisz nie znając jej wcześniejszych przygód.
A seria najlepsza to oczywiście seria o Straży Miejskiej.
Musiałby pracować kilka tysięcy lat, by osiągnąć jakiś efekt, ale to przecież nie powód, by rezygnować.
-

Uuu!
- Ups!

-
- Posty: 2132
- Lokalizacja: Trapezfik
- Reputacja:
5343
-









przez Miksterek » 8 wrz 2013, o 19:52
Mam jeszcze w domu Kapelusz pełen nieba .. to przeczytać ją i przerzucić się na Straż/Wiedźmy? Czy skończyć na Wolnych Ciutludziach..
-
Miksterek
- Student Magii
-
- Posty: 16
- Reputacja:
0
-
przez grace » 8 wrz 2013, o 19:58
Miksterek, czytać można w dowolnej kolejności. Najwięcej się wyłapuje czytając po kolei, ale to można i nadrobić później.
Co do W północ się odzieję, to jest ona bardzo specyficzna, bo również i bardzo osobista - pisałam o tym jej recenzję. Pisana była w momencie, gdy Terry rozważał samobójstwo, a więc pojawia się tam i wiele cieni jego życia - jak choroba czy śmierć ojca, która zresztą posłużyła jako podstawa do jednej ze scen w książce.
Ci, którzy twierdzą, że jest najsłabsza, zwyczajnie nie orientują się w biografii Terrego, która ma cały czas ogromny wpływ na treść książek.
kliknij Tu>

A tu znajdziesz->
Rejestr postaci i
Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
-

grace
- Kelda
-
- Posty: 4740
- Lokalizacja: Kraków
-
przez Miksterek » 8 wrz 2013, o 20:00
No to przeczytam Kapelusz Pełen Nieba, potem całą sagę o Wiedźmach, a potem dokończę Zimistrza i może W północ się odzieję... Wolni Ciutludzie mi się spodobali(to nie tylko początek z Pratchettem, ale i z książkami i w ciągu 2 dni przeczytałem prawie 180 stron, a na mnie to dużo

) PS. Mógłbyś podesłać link do recenzji?
Ostatnio edytowano 8 wrz 2013, o 20:02 przez
Miksterek, łącznie edytowano 1 raz
-
Miksterek
- Student Magii
-
- Posty: 16
- Reputacja:
0
-
przez jester » 8 wrz 2013, o 20:02
Ja zacząłem chyba przez przypadek od "Koloru Magii". I najbardziej podoba mi się wszystko z Rincewindem. Co do serii o czarownicach, do niektórych książek podchodziłem po 2, 3 razy, a za tym trzecim dziwiłem się: "Jak to mnie mogło wcześniej nie wciągnąć?!!!" Podobnie np. do "Na glinianych nogach".
"Dążymy do gwiazd, lecz zdradza nas natura. Każdy z nas jest błaznem pragnącym korony".
Salman Rushdie "Szatańskie wersety"
-

jester
- Student Magii
-
- Posty: 92
- Lokalizacja: Głogów
- Reputacja:
175
-
przez grace » 8 wrz 2013, o 20:07
Miksterek napisał(a): PS. Mógłbyś podesłać link do recenzji?
Proszę bardzo 
W razie czego powinieneś znaleźć linki do recenzji u nas na stronie zarówno pod poszczególnymi książkami, jak i w artykułach, w dziale recek.
kliknij Tu>

A tu znajdziesz->
Rejestr postaci i
Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
-

grace
- Kelda
-
- Posty: 4740
- Lokalizacja: Kraków
-
Powrót do Szuflada Bibliotekarza
Keli wyszła z garderoby.
Kobiece stroje nie były sprawą przesadnie zajmującą myśli Cutwella. Właściwie kiedy myślał o kobietach, pojawiające się w umyśle obrazy rzadko zawierały w ogóle jakieś stroje. Ale wizja, jaka się przed nim pojawiła, dosłownie odebrała mu oddech. Ktokolwiek projektował tę suknię, nie wiedział, gdzie się zatrzymać. Umieścił koronki na jedwabiu, obszył to czarnym gronostajem i naszył perły w każdym miejscu, które wydawało się nazbyt puste, napuszył i nakrochmalił rękawy, dodał srebrnego filigranu, po czym od nowa zaczął z jedwabiem.
Trzeba przyznać, że można dokonać zdumiewających rzeczy, mając do dyspozycji kilka uncji ciężkiego metalu, stadko podrażnionych mięczaków, parę martwych gryzoni i sporo nici uprzędzonej w owadzich pupach. Suknia była nie tyle noszona, ile zamieszkiwana; jeśli zewnętrznych falban nie podpierały kółka, to Keli musiała mieć więcej siły, niż się Cutwellowi wydawało.
- Jak ci się podoba? - spytała, obracając się wolno. - Nosiła ją moja matka, moja babka i jej matka.
- Jak to? Wszystkie naraz? - Cutwell skłonny był w to uwierzyć. Jak ona mogła wciągnąć to na siebie? Może na plecach są drzwiczki...
Mort, dodał(a) Uuu!
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników