Ha, miałam pisać na priva, ale po takiej zachęcie się wypowiadam otwarcie:)
Tak sobie pomyślałam, że:
1. Ekipa - bycie w ekipie organizatorów to zaszczyt:
a) organizatorzy winni się odróżniać nie tylko strojem, np. t-shirtem, ale też i zachowaniem, np. nie przeginać z "otwartym piciem alkoholu".
b) organizatorzy winni dbać o bezpieczeństwo zlotowiczów i tak, jeśli ilość zlotowiczów się zwiększy - konieczne będzie rozpisanie grafiku dyżurów, w tym:
- wykidajłów (tj. serdecznie witających przy odrzwiach, w Nawojowej był śliczny choć ciemny przedpokój - postawić tam stoliczek z 2 osobami zapisującymi wchodzących, pobierających opłaty, rozdających opaski na rękę, ew. informujących o rozkładzie dnia).
Co do opasek na rękę, jeśli ilość ludków nam się zwiększy - goście będą proszeni o złożenie deklaracji pomocy w podstawowych zespołach, np.
- sprzątających sale, sprzątających łazienki,
- sprzątających kuchnie,
- gotujących,
- zmywających, etc.
każda grupa oznaczona innym kolorem na opasce, najpierw myślałam, że każda opaska innego koloru dla grupy pomocowej, a potem pomyślałam, że jak zlot ma trwać np. 3 dni - to ludziom by się nudziło i byłoby niesprawiedliwie 3 dni sprzątać WC- więc kropki w kolejności wykonywania zadań, dzień po dniu, naprzemiennie:)
2. Regulamin - jeśli impreza ma mieć ręce i nogi, bez niego się nie obejdzie - np. zaznaczyć w nim, że spożywanie napojów po części oficjalnej może się odbywać jak najbardziej. Regulamin rozsyłany by był do zaproszonych, którzy proszeni by byli o potwierdzenie obecności na ten przykład (tak, wiem s-f;)
3. Organizacja - (akurat dzisiaj ze Sky rozmawialiśmy sobie o naszej współpracy przy gotowaniu i umówiliśmy się, że w przyszłości to byśmy chcieli z wyprzedzeniem napisać menu i zrobić zakupy a nawet podgotować co nieco, żeby nie działać w takim ukropie i obłędzie, jak ostatnio z resztą ekipy kuchennych piratów to czyniliśmy).
Na razie to tyle na szybkiego, jak mi się troszkę uspokoi w domu i w zagrodzie, usiądę sobie w kąciku i rozpiszę procesy
