Świat Dysku

Dyskowa kuchnia...

O płaskim świecie dyskusje

Re: Dyskowa kuchnia...

Postprzez grace » 20 sty 2013, o 21:28

Marku, zauważyłam, że narzuciłeś trend i już nikt nie potrafi inaczej pisać, niż próbując opowiadania ;P
Musicie sobie poczytać książkę kucharską Niani Ogg. Te przepisy są całkiem normalne, mają jednak zabawny sposób opowiadania co do czego i zwykle efekt też jest zabawny... nianiowaty. Np. ma charakterystyczny kształt, albo zawiera afrodyzjak.
Ale są też typowo dyskowe potrawy jak figin, drinki itp.

Nie bronię absolutnie pisania opowiadań, zachęcam tylko, zwłaszcza tych, którzy tej formy się boją ;)
kliknij Tu>ObrazekA tu znajdziesz->Obrazek
Rejestr postaci i Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 4740
Lokalizacja: Kraków

Reklama

Re: Dyskowa kuchnia...

Postprzez Brethil » 20 sty 2013, o 22:04

Grace, ja opowiadań nie piszę :P
Fairy tales do not tell children that dragons exist. Children already know that dragons exist. Fairy tales tell children that dragons can be killed.
[Chesterton]

"Wszystkie Małe Mi na świecie są praktycznie niezniszczalne"
Avatar użytkownika
Brethil żeńska
Pandorka
 
Posty: 3188
Lokalizacja: Festung Breslau
Reputacja: 3122

Re: Dyskowa kuchnia...

Postprzez grace » 20 sty 2013, o 22:08

No dobra, wszyscy inni ;P Większość. ;)

Dobra, mały prezent dla Białej, chociaż innym się też czasem przyda: ....,,,,, ąćęłóśćźż i jeszcze duże literki. Bo chyba jej klawiatura nie ma. ;)

Kurcze, szkoda, że próba zamieszczenia oryginalnego opowiadania byłaby zapewne łamaniem praw autorskich. Ale to jest do znalezienia w sieci.
kliknij Tu>ObrazekA tu znajdziesz->Obrazek
Rejestr postaci i Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 4740
Lokalizacja: Kraków

Re: Dyskowa kuchnia...

Postprzez Biała » 20 sty 2013, o 22:58

nie ze nie ma tylko jakos nie uzywam;p praktycznie nigdzie;) po co skoro i tak wszyscy wiedza o co chodzi?;)
Idź w ciemność osnuta,
opita szkarłatem,
wojnę, szloch i pożogę
poroztaczać nad światem.
Avatar użytkownika
Biała żeńska
Księżniczka Chaosu
 
Posty: 1638
Lokalizacja: Świat Kuli
Reputacja: 1807

Re: Dyskowa kuchnia...

Postprzez Kinga » 21 sty 2013, o 06:07

Chyba głównie dlatego, że jest różnica czy robisz komuś laske czy łaskę. No i na stronę nie może iść bez polskich znaków.
Regulamin jest fajny. Ścieżka kasztana nie. FAQ ma sporo odpowiedzi, jak nie ma tam Twojego pytania, pisz PW.
Avatar użytkownika
Kinga żeńska
ciotka cierpienia
 
Posty: 3001
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza / Wrocław
Reputacja: 3854

Re: Dyskowa kuchnia...

Postprzez Biała » 21 sty 2013, o 10:00

fakt Kinga. na stronę nie może. szkoda ze nikt nie uprzedzal ze to na strone pojdzie.
Idź w ciemność osnuta,
opita szkarłatem,
wojnę, szloch i pożogę
poroztaczać nad światem.
Avatar użytkownika
Biała żeńska
Księżniczka Chaosu
 
Posty: 1638
Lokalizacja: Świat Kuli
Reputacja: 1807

Re: Dyskowa kuchnia...

Postprzez Uuu! » 21 sty 2013, o 11:58

Biała napisał(a):po co skoro i tak wszyscy wiedza o co chodzi?;)

Ale taki tekst ciężko się czyta. Myślę, że na Forum o literaturze dbałość o język powinna być większa.

Na innym moim forum (nie o literaturze, a o klockach Lego) za takie pisanie dostaje się ostrzeżenie, a jak nie ma poprawy to od razu ban.
Musiałby pracować kilka tysięcy lat, by osiągnąć jakiś efekt, ale to przecież nie powód, by rezygnować.
Avatar użytkownika
Uuu! męska
Ups!
Ups!
 
Posty: 2132
Lokalizacja: Trapezfik
Reputacja: 5343

Re: Dyskowa kuchnia...

Postprzez Biała » 21 sty 2013, o 13:24

generalnie nikomu nie kaze czytac tego co pisze, prawda? skoro komus nie odpowiada to niech nie czyta po prostu. nie zamierzam zmieniac swojego pisania bo komus sie wydaje ze sie powinno polskich znakow uzywac.
Idź w ciemność osnuta,
opita szkarłatem,
wojnę, szloch i pożogę
poroztaczać nad światem.
Avatar użytkownika
Biała żeńska
Księżniczka Chaosu
 
Posty: 1638
Lokalizacja: Świat Kuli
Reputacja: 1807

Re: Dyskowa kuchnia...

Postprzez Motopompa » 23 sty 2013, o 15:50

Ciągnąc offtopa dalej:

Biała napisał(a):nie zamierzam zmieniac swojego pisania bo komus sie wydaje ze sie powinno polskich znakow uzywac.

A żeby ułatwić przeczytanie twojego posta komuś kto jest zainteresowany twoim zdaniem? To taka drobna uprzejmość, umilająca komunikację. Mnie też trudniej się czyta tekst bez wielkich liter i polskich znaków, mimo, że mnie kumpel od lat do tego przyzwyczaja :P To po prostu dbanie o komfort rozmówców, a przynajmniej ja to tak widzę, tak samo jak z przecinkami i resztą interpunkcji (poza tym, że dla mnie poprawność jest też sztuką dla sztuki ;) ).
Ale jeśli zamierzasz pozostać przy okrojonym alfabecie bo lubisz, to z mojej strony generalnie blass ya i peace. Ja jestem w stanie się przyzwyczaić, dopóki nie walisz ortografów :mrgreen:
Nie jest tak, że my, używając naszych mózgów, snujemy nasze opowieści, ale to nasze mózgi, używając opowieści, snują nas.
~ Daniel Dennett
♪♫♪♪♫•☼ ☾*♪♫.☮♡♪ (✿◠‿◠)♫❀♡♪♫•ღ♪♫•♪☾♫♪♪♫♡♡
Avatar użytkownika
Motopompa męska
Corvvin jest mądra i śliczna!!
 
Posty: 5675
Lokalizacja: Castelldefels
Reputacja: 5786

Re: Dyskowa kuchnia...

Postprzez Corvus26 » 26 sty 2013, o 19:52

Kanapka "Nocna Straż"
Straż Miejska z Ankh-Morpork pragnie przedstawić wszystkim swym funkcjonariuszom i nie tylko sposób na przygotowanie kanapki która da wam energię to pełnienia służby na ulicach naszego wspaniałego miasta.

Krok 1
Należy ukroić kromkę chleba i posmarować ją masłem bądź margaryną z jednej strony tak jak na załączonym obrazku. Uwaga pod żadnym pozorem nie zaopatrywać się w chleb w piekarni krasnoludów!
Obrazek

Krok 2
Na posmarowany chleb ułożyć plasterki boczku tak aby zakryły jak największą powierzchnię.
Obrazek

Krok 3
Następnie ułożyć na naszej kanapce plasterki kiełbasy żywieckiej.
Obrazek

Krok 4
Dla urozmaicenia kładziemy na naszą kanapkę plasterek sera.
Obrazek

Krok 5
Następnie układamy plasterki salami tak jak na obrazku.
Obrazek

Krok 6
Tutaj dodamy kolejny kolejny rodzaj sera, polecamy ser topiony
Obrazek

Krok 7
Całość przykrywamy pokaźnym plastrem polędwicy.
Obrazek

Krok 8
Aby nasza kanapka nie była zbyt uboga w składniki roślinne smarujemy jej wierzch startym chrzanem.
Obrazek

Krok 9
Na koniec przygotowujemy posmarowaną kromkę chleba jak w kroku pierwszym i przykrywamy całość posmarowaną stroną do dołu. Polecamy spożywać zagryzając kabanosem.
Obrazek

Kanapka Nocna Straż świetnie nadaje się do spożywania w przewie między patrolami. Można ją zabrać w dowolne miejsce i jest łatwa w przygotowaniu. Smacznego!
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko?

— Albert Einstein
Avatar użytkownika
Corvus26 męska
Dziekan
 
Posty: 1712
Reputacja: 2654

Re: Dyskowa kuchnia...

Postprzez Młokos » 27 sty 2013, o 16:58

Moja próba, niskie prawdopodobieństwo, że to się uda:

Biblioteka Niewidocznego Uniwersytetu to niesamowite miejsce. Niesamowite nawet pomijając fakty, że budynek, który zajmowała był znacznie większy, niż wskazywał, a funkcję bibliotekarza obejmował orangutan, który niegdyś był człowiekiem, lecz przez zbyt długi kontakt z magicznymi księgami zmienił się. Biblioteka była bowiem miejscem, gdzie można było znaleźć wszystkie księgi Świata Dysku. Nie byłoby nic dziwnego, gdyby to były wszystkie wydane książki w twardych okładkach, lub nawet starożytne zwoje, jednak biblioteka ta była prawdopodobnie jedyną biblioteką w całym multiwersum, gdzie był cały dział książek, które zostałyby napisane, gdyby autor nie został pożarty przez krokodyla w połowie drugiego rozdziału, albo 3 regałów zapełnionych opasłymi tomami, które zostały sklasyfikowane jako wymyślone na poczekaniu księgi magiczne, a podobnych podziałów było znacznie więcej.

Bibliotekarz akurat sprawdzał dział podstawowych ksiąg magicznych, gdy zauważył, że z jednej z książek wystaje zwinięty papirus. Wyjął go i rozwinął. Napisane było na nim:

"Starożytne y niezbadane danye godne nawet Xięcia, a przy tym proste w strworzenyu, zwane również jajecznycą :

Starożytny Katchanye w pyerwszych wyekach istnyena swego ymperyum opracowaly bardzo prosty, acz genyalny przepys na pożywne danye. Było one preparowane tak w zwykłych domostwach, jak y na dworach możnych. Aby je przygotować musysz zorganyzować patelnye lub rondel y nyeco smalcu, lub yeśli myęsywa w tym nie chcesz masła ać na nym smażyć. Pyerwszą ingredyjencją, jaka jest potrzebna są jajka w yloścy od upodobań zależnej, acz sprawdza sye, aby były 4 na osobę, baczaj jeno czy zepsute nye są. Prócz tego nyeodzownym elementem jest cebula, druga część nye za wielkyej bulwy na cztery jajka wynna wystarczyć. Jeśly używasz smalcu weź boczku lub kyełbasy. Nyekyedy Klatchanye dodają pomydorów, lecz ten element nye jest konyeczny.

Ynnymy słowy potrzebuyesz:
-Jajek (koło 4 na głowę)
-Cebuly(pół na 4 jajka starczy)
-Boczku lub kyełbasy, jeśly chcesz
-Smalcu lub masła
-Soly y pyeprzu

Zacznyj preparować: pyerwej pozbaw cebulę skóry. Pokrój ją w drobną kostkę y takoż postąp z ewentualnym myęsem. Połóż patelnyę na płomyenu i roztop masło lub smalec, przy maśle baczeć trza, by nye zgorzknyało. Jeśliś użył myęsywa podsmaż je, a wtedy dopiero cebulę. Podczas tego możesz rozbyć i roztrzepać jajka, ale prawdzywy Klatchanscy kuchmistrze robyą to prosto na patelni zaraz po zarumyenyenyu cebuly - to moment w którym nowycjusze w kuchny powinny wlać sporządzoną masę. Potem przypraw to pyeprzem y solą według uznanya swego, po czym myeszaj, coby do patelny nye przywarło. Zdejmyj patelnye znad płomyenya, gdy wyększa część będzye stała. Danye jest już gotowe. Można je podać zarówno na talerzu czy mysce, lub zjeść prosto z patelny."

Bibliotekarz zwinął zwój w regulaminowy sposób, po czym odłożył do przyległego działu wczesnych dzieł gastronomicznych. Nie mógł się nadziwić, że ktoś uznał to za mało istotne i zrobił z tego zakładkę - sam pamiętał z czasów kiedy był człowiekiem jak nie raz przygotowywał to i jadł, a wiedział że studenci nadal to robią, a gdyby nie ten zwój niewiele ludzi wiedziałoby o istnieniu tego dania.

Jakąś godzinę później kiedy bibliotekarz zajmował się fistaszkami przyszedł do niego student z książką, z której wyjął ten zwój, i pytał się co się stało z jego zakładką. Nie wiadomo co się dalej stało, ale po tym wydarzeniu ów student zaczął chodzić do biblioteki w hełmie.
"I ty możesz obalić komunę"
Avatar użytkownika
Młokos męska
Mag II stopnia
 
Posty: 215
Reputacja: 171

Re: Dyskowa kuchnia...

Postprzez Corvus26 » 1 lut 2013, o 09:28

Kanapka w jajku według Alberta
czyli kto powiedział że chleba usmażyć się nie da


Na początek bierzemy dwa jajka, wbijamy je na talerz i posypujemy solą i pieprzem.
Obrazek

Następnie energicznym ruchem przy pomocy widelca mieszamy dopóki nie uzyskamy jednolitej cieczy.
Obrazek

Teraz bierzemy kromki chleba i maczamy je z obu stron przygotowanymi jajkami. Aby się nie ubabrać polecam użyć widelca do ich obracania.
Obrazek

A teraz najlepsze będziemy SMAŻYĆ. Jak wiadomo potrzebna nam będzie do tego patelnia z rozgrzanym tłuszczem. Dobra patelnia jest bardzo ważna w kuchni, bez niej właściwie niewiele zdziałamy. Wracając do naszych kanapek umoczony chleb kładziemy na rozgrzany tłuszcz.
Obrazek

Po krótkiej chwili odwracamy na drugą stronę. Uwaga gorąca, radzę użyć widelca, łopatki, czy czegokolwiek co pozwoli nam uniknąć oparzeń. Po odwróceniu kładziemy na usmażoną stronę jakieś mięsko, ja akurat pod ręką miałem salami.
Obrazek

Na koniec kładziemy na wierzch żółty ser i doprawiamy niewielką ilością oregano.
Obrazek

Jak już ser się roztopi lub spód naszej kanapki zacznie się przypalać całość ściągamy z patelni na talerz i wedle gustu polewamy ketchupem. Przypominam że gorące i lepiej nie robić tego własnymi rękami. Po tym wszystkim możemy się zabrać za jedzenie. Smacznego.
Obrazek
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko?

— Albert Einstein
Avatar użytkownika
Corvus26 męska
Dziekan
 
Posty: 1712
Reputacja: 2654

Re: Dyskowa kuchnia...

Postprzez Uuu! » 1 lut 2013, o 10:08

Chyba nie jest bez znaczenia na jakim tłuszczu będziemy to smażyć, bo jakoś nie widzi mi się chleb nasiąknięty olejem. Najlepsze byłoby chyba masło klarowane.
Musiałby pracować kilka tysięcy lat, by osiągnąć jakiś efekt, ale to przecież nie powód, by rezygnować.
Avatar użytkownika
Uuu! męska
Ups!
Ups!
 
Posty: 2132
Lokalizacja: Trapezfik
Reputacja: 5343

Re: Dyskowa kuchnia...

Postprzez agadu » 1 lut 2013, o 10:21

Corvus, ja lubię takie coś z grubą warstwą jajka (jak mi zostanie na talerzu to dolewam na patelnię, co się ma zmarnować) i z pomidorkiem na wierzchu.
agadu żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 553
Reputacja: 1594

Re: Dyskowa kuchnia...

Postprzez reeven » 1 lut 2013, o 11:15

Salami dodatek do wszystkiego. Corvus ale ty się niezdrowo żywisz przez sesje :P ;)
- Ja nie myślę, Vimes.
- Zuch. Właśnie tacy są w mieście potrzebni.


"Zbrojni"
Avatar użytkownika
reeven żeńska
Czarodziciel
 
Posty: 5234
Reputacja: 5170

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Świat Dysku

Strażnik chował się za przewróconą szafką. Skulił się, gdy podszedł do niego Herbatka.
-Co tu robicie?! - zawołał. - Kim jesteś?!
-Cieszę się, że spytałeś - odparł z uśmiechem skrytobójca. - Jestem twoim najgorszym koszmarem.
Strażnik zadrżał.
-Znaczy... tym z gigantyczną kapustą i takimi jakby wirującymi nożami?

Wiedźmikołaj, dodał(a) grace

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron