przez Kinga » 9 sty 2013, o 23:10
Pan Herbatka, Jonathan Herbatka (czyt. Herr-bat-ká) posiadał bardzo błyskotliwy umysł, ale wydawało się, że jest niczym rozbite lustro, niby każdy kawałek jest lśniący i piękny, ale jednak zniszczony. Twarz Herbatki była młoda, otwarta i przyjazna, przynajmniej dopóki się uśmiechał i dopóki ktoś nie zauważył, że ma tylko jedno oko. Brakujące oko zastąpione miał szklaną kulką. Zdrowe oko miał bardzo małą źrenicę, co dawało wrażenie jakby patrzył przez otworek po szpilce. W czasie wolnym rozmyślał w jaki sposób inhumować <a href="http://www.pratchett.pl/swiat,dysku,205,wiedzmikolaj.html">Wiedźmikołaja</a>, <a href="http://www.pratchett.pl/swiat,dysku,332,duchociastna-kaczka.html">Duchociastną Kaczkę</a>, <a href="http://www.pratchett.pl/swiat,dysku,333,piaskowy-dziadek.html">Piaskowego Dziadka</a>, a nawet <a href="http://www.pratchett.pl/swiat,dysku,11,smierc.html">Śmierć</a>. Już po paru minutach rozmowy z nim oczy rozmówcy zaczynały łzawić i miał on ochotę wyszorować całą skórę, nawet od wewnątrz. Herbatka traktował ludzi jak rzeczy. Bawiło go, że się go boją, chociaż nie do końca zdawał sobie z tego sprawę. Dostał za zadanie zabicie Wiedźmikołaja. Zginął z ręki Śmierci po walce z nim i <a href="http://www.pratchett.pl/swiat,dysku,6,susan.html">Susan</a>. ,a href="http://www.pratchett.pl/swiat,dysku,334,gawain.html">Gawain</a> później bawił się jego szklanym okiem.
Polly Perks, Dość inteligentna dziewczyna mieszkająca w Borogravii. Umie czytać i pisać, co nie jest tam specjalnie powszechne. Pracowała w gospodzie "Pod Księżną", którą odziedziczył jej ojciec po jej dziadku. Zaciągnęła się do wojska by odszukać brata, <a href="http://www.pratchett.pl/swiat,dysku,335,paul-perks.html">Paula</a>. Ma blond włosy, które sama sobie nierówno obcięła by wyglądać jak młody chłopak, to wystarczyło, ponieważ natura zadbała by nie musiała się bandażować sobie piersi. Podczas zaciągania się udawała Oliwiera, w oddziale została ochrzczona Ozzerem. Próby nauczenia się chodzenia jak chłopak skończyły się dla niej tylko wylądowanie w krzakach, po tym doświadczeniu zrezygnowała, ale dla równowagi wepchnęła sobie skarpety w spodnie, po radzie pewnego tajemniczego osobnika. Opanowała za to sztukę udawanego golenia (która właściwie opierała się głównie na bardzo tępej brzytwie). Umiała też trochę walczyć szablą, uczyli ją weterani wojenni siedzący w gospodzie. Podczas pierwszego pokazu swoich umiejętności rozwaliła nos kapralowi Strappiemu. Razem z nią zaciągnęli (a właściwie zaciągnęły) się Stukacz, Kukuła, Łazer, Loft, <a href="http://www.pratchett.pl/swiat,dysku,261,maladict.html">Maladict</a>, Karborund i Igor, przyjął ich do wojska sierżant Jackrum. Znała większość ptaków, które można spotkać w Borogrovii, bo Paul je uwielbiał. Została ordynansem porucznika <a href"http://www.pratchett.pl/swiat,dysku,242,bluza.html">Bluzy</a>.
Przydałoby się rozdzielić Igory... Na pewno jest Igor (Strażnik), Igor (Pomocnik Jeremy'ego), Igor (z Potwornego Regimentu), Igor (służący w domu Maladicta), Igor (kuzyn Igora z Potwornego Regimentu), Igor (z banku), Igor (ten z Uberwaldu, który zajmował się Vimesem i Sybil) i jeszcze paru innych, których w tej chwili sobie nie przypomnę...
No i kolejne postacie, których brakuje w spisie to:
Stukacz
Kukuła
Łazer
Loft
Karborund
Strappi
Jackrum
Właściwie przydałby się jeszcze przekierowania jak kogoś można opisać na kilka sposobów. Bo właściwie taka Pani Cake to właściwie powinna być Evadne Cake, skoro patrycjusz jest opisany jako Havelock Vetinari.
A co do Pani, jest ona Szansą Jedną na Milion, ale też wszystkimi pozostałymi szansami, więc tak naprawdę jest boginią szczęścia. Wszyscy chcą wierzyć, że istnieje, ale nikt nie może wypowiadać jej imienia. Wszystko zależy od interpretacji. Według laspace jest boginią szczęścia, według mnie też.
Do Polly pewnie jeszcze kiedyś coś dopiszę, ale na razie mi się nie chce.