A'Tuin, poprawki do pierwszego akapitu:
Wielki A'Tuin, Żółw Świata. Niesie przez wszechświat na swojej skorupie cztery słonie (<a href="http://www.pratchett.pl/swiat,dysku,150,berilia.html">Berilię</a>, < href="http://www.pratchett.pl/swiat,dysku,149,tubul.html">Tubula</a>, <a href="http://www.pratchett.pl/swiat,dysku,148,wielki-tphon.html">Wielkiego T'Phona</a> i <a href="http://www.pratchett.pl/swiat,dysku,147,jarekeen.html">Jarekeena</a>), które z kolei podtrzymują tarczę Świata Dysku. Nikt nie wie skąd i dokąd zmierza. Jego płeć jest nieznana, chociaż wielu naukowców Dysku próbowało się tego dowiedzieć, wymyślając coraz to nowe i ciekawsze sposoby i testy.
Książki:
Kolor magii
Blask fantastyczny
Równoumagicznienie
Mort
Czarodzicielstwo
Trzy wiedźmy
Piramidy
Eryk
Ruchome obrazki
Pomniejsze Bóstwa
Na glinianych nogach
Złodziej czasu
Obrazek:
http://www.pratchett.pl/images/36-swiat-dysk/%C5%BC%C3%B3%C5%82wII.JPG - z prawami do obrazka nie powinno być problemów

Cytaty:
kolor magii napisał(a):Na przykład: jakiej płci jest A’Tuin? Astrozoologowie stwierdzili autorytatywnie, że póki nie powstanie większe i mocniejsze rusztowanie dla pojazdu badającego głęboki kosmos, odpowiedzi na to kluczowe pytanie nie poznamy. Tymczasem można jedynie spekulować na temat oglądanej przestrzeni.
Kolor magii napisał(a):Istniała na przykład teoria, że A’Tuin przybył znikąd i będzie czołgał się jednostajnie lub też jednostajnie człapał donikąd, aż do końca czasu. Teoria ta wśród uczonych cieszyła się dużą popularnością.
Alternatywny pogląd, przedkładany przez ludzi bardziej religijnej natury, głosił, że A'Tuin podąża od Miejsca Lęgu po Czas Rui, jak zresztą wszystkie gwiazdy na niebie, także
bez wątpienia dźwigane przez ogromne żółwie. Kiedy żółwie dotrą do celu, zaczną kopulować krótko i namiętnie, po raz pierwszy i jedyny. Z tego ognistego połączenia narodzą
się nowe żółwie i poniosą nowe światy. Hipoteza ta znana była pod nazwą teorii Wielkiego Wybuchu.
Kolor magii napisał(a):Wielkiego Żółwia A’Tuina, na którego starożytnej i pooranej meteorami skorupie spoczywa dysk. W swej powolnej wędrówce po brzegach Nieskończoności A’Tuin obraca czasem swą głowę, by kłapnąć na przelatującą kometę.
Blask fantastyczny napisał(a):Oczywiście żaden inny świat w drodze przez gwiezdną nieskończoność nie spoczywa na grzbietach czterech słoni, które z kolei stoją na skorupie gigantycznego żółwia. Imię Jego - lub Jej, według opinii innej szkoły filozoficznej - brzmiało A’Tuin, ale nie odegra On - czy
też Ona, co być może - głównej roli w opisywanych tu wypadkach. Jednak kluczem do zrozumienia Dysku jest fakt, że On - lub Ona - tam jest, niżej niż kopalnie, muł dna morskiego i fałszywe skamieliny, podrzucone przez Stwórcę, który nie miał nic lepszego do roboty niż denerwować archeologów i podsuwać im głupie pomysły.
Blask fantastyczny napisał(a):Wielki A’Tuin, żółw gwiazd, ze skorupą oszronioną zamrożonym metanem, poznaczoną kraterami meteorów, zasypaną pyłem asteroidów... Wielki A’Tuin z oczami jak pradawne morza i mózgiem rozmiarów kontynentu, w którym myśli suną niby lśniące lodowce... Wielki A’Tuin o powolnych mrocznych płetwach i skorupie polerowanej gwiazdami, pod brzemieniem Dysku płynący przez galaktyczną noc... Wielki jak światy. Stary jak Czas. Cierpliwy jak cegła.
Tu jednak filozofowie mylą się całkowicie. W istocie Wielki A'Tuin jest w znakomitym nastroju.
Wielki A'Tuin jest bowiem w całym wszechświecie jedyną istotą, która dokładnie wie, dokąd zmierza.
Blask fantastyczny napisał(a):Tylko że czytanie w umyśle tak gigantycznym, jak umysł Wielkiego A'Tuina, wiązało się z pewnym nieprzewidzianym ryzykiem, wyjaśnił. Żeby zyskać wiedzę o żółwiowym systemie myślenia, magowie ćwiczyli na żółwiach zwykłych i na morskich olbrzymach. Choć jednak byli pewni, że umysł Wielkiego A'Tuina będzie ogromny, nie przewidzieli, że będzie tak powolny.
Blask fantastyczny napisał(a):Należy tu zaznaczyć, że Wielki A'Tuin był w tej chwili zadowolony i spokojny. Takie uczucia w umyśle wielkości kilku sporych miast muszą promieniować dookoła. W związku z tym większość mieszkańców Dysku znalazła się w stanie, który można osiągnąć jedynie dzięki całemu życiu medytacji albo około trzydziestu sekundom używania zakazanych ziół.
Równoumagicznienie napisał(a):I nagle pojawia się: większy od największego, najgroźniej uzbrojonego gwiezdnego krążownika z wyobraźni producenta filmowych widowisk: żółw, długi na dziesięć tysięcy mil. To Wielki ATuin, jeden z rzadkich okazów we Wszechświecie, gdzie rzeczy mniej są tym, czym być powinny, a bardziej tym, czym ludzie je sobie wyobrażają. Niesie na swej pooranej meteorami skorupie cztery gigantyczne słonie, a te na swych ogromnych grzbietach dźwigają wielki krąg świata Dysku.
Mort napisał(a):Nieruchomy wzrok migotliwych oczodołów obejmuje żółwia świata, sunącego przez głębie kosmosu, ze skorupą porysowaną kometami i poznaczoną uderzeniami meteorów. Śmierć wie, że pewnego dnia Wielki A’Tuin umrze. To dopiero będzie wyzwanie.
Czarodzicielstwo napisał(a):Nie istnieje metafora dla sposobu, w jaki Wielki A'Tuin, żółw świata, porusza się poprzez galaktyczną noc. Kiedy ktoś ma dziesięć tysięcy mil długości, skorupę poznaczoną kraterami meteorów i przyprószoną lodem komet, nie może być rozsądnie porównany do nikogo prócz siebie.
Trzy wiedźmy napisał(a):Przez bezdenną otchłań kosmosu płynie gwiezdny żółw Wielki A’Tuin, niosąc na grzbiecie cztery ogromne słonie, dźwigające na barkach ciężar świata Dysku. Maleńki księżyc i słońce krążą wokół nich po skomplikowanych orbitach, powodujących zmiany pór roku. Nigdzie indziej we wszechświecie nie zdarza się, by słoń musiał przesunąć nogę, zwalniając drogę dla słońca.
Piramidy napisał(a):Wielkiego A'Tuina, jedynego żółwia, który figuruje na diagramie Hertzsprunga-Russella
Eryk napisał(a):Poniżej, ostro oświetlony w martwej pustce przestrzeni, sunął pod ciężarem Stworzenia Wielki A’Tuin żółw świata. Na jego – lub jej, ta kwestia nie została wyjaśniona – skorupie cztery słonie z wysiłkiem podtrzymywały sam Dysk.
Istnieją może bardziej efektywne metody konstrukcji świata. Można zacząć od kuli płynnego żelaza i pokrywać ją kolejnymi warstwami skały, jak staromodny lizak. Otrzymałoby się wtedy całkiem przyzwoitą planetę, ale nie wyglądałaby tak ładnie. A poza tym od dołu wszystko by z niej spadło.
Ruchome obrazki napisał(a):Na tle rojów gwiazd zawisła mgławica, ogromna i czarna; jeden czerwony olbrzym lśni w niej niby szaleństwo bogów...
I raptem to lśnienie okazuje się błyskiem w gigantycznym oku, przesłoniętym nagle mrugnięciem powieki;
ciemność porusza płetwą i Wielki A’Tuin, gwiezdny żółw, płynie dalej przez mrok.
Na glinianych nogach napisał(a):Świat Dysku obracał się na tle migoczącego tła kosmicznej przestrzeni; wirował delikatnie na grzbietach czterech ogromnych słoni stojących na skorupie Wielkiego A’Tuina, gwiezdnego żółwia. Kontynenty dryfowały powoli, okryte układami pogodowymi, które same kręciły się powoli przeciwko nurtowi, jak tańczący walca, którzy wirują w kierunku przeciwnym do kierunku tańca. Miliardy ton geografii przetaczały się po niebie.
Złodziej czasu napisał(a):Rok temu astronomowie na całym Dysku ze zdumieniem obserwowali gwiazdy wirujące łagodnie na firmamencie – to żółw świata wykonał beczkę. Grubość świata nie pozwoliła im zobaczyć dlaczego, ale pradawna głowa Wielkiego A’Tuina wysunęła się i porwała z nieba asteroidę, której trafienie w Dysk oznaczałoby, że już nikt nigdy nie potrzebowałby terminarza.
Pomniejsze bóstwa napisał(a):- Nie możecie wierzyć w Wielkiego A’Tuina - powiedział. - Wielki A’Tuin istnieje. Nie ma sensu wiara w rzeczy, które istnieją.
Didactylos
Actus Cutangle, poprawki:
Mieszkaniec Ramtopów, dokładniej wioski od strony Osi, Mosiężny Kark. Miał wielki dom pod Skaczącą Górą i mnóstwo synów, jednym z nich był <a href="http://www.pratchett.pl/swiat,dysku,281,cutangle.html">Nadrektor Cutangle</a>.
(rąbłam się w imieniu, powinno być Acktur)
Cytaty:
Równoumagicznienie napisał(a):- Cutangle, Cutangle... - mruczała. - Jakiś krewny starego Acktura Cutangle'a? Mieszkał w takim wielkim domu pod Skaczącą Górą. Miał mnóstwo synów.
Babcia, Arktus
Adab Gander, poprawki
Przewodnik karawany, zmierzał do Ankh-Morpork, zabrał ze sobą <a href="http://www.pratchett.pl/swiat,dysku,19,eskarina-kowal.html">Esk</a>, <a href="http://www.pratchett.pl/swiat,dysku,276,treatle.html">Treatla</a> i <a href="http://www.pratchett.pl/swiat,dysku,277,simon.html">Simona</a>. Miał imponującą postać, ubierał się w kurtę z trollowej skóry, zawadiacko obwisły kapelusz i skórzany kilt. Jego karawana liczyła 200 zwierząt i 100 ludzi.
Cytaty:
Równoumagicznienie napisał(a):- Zgoda, mistrzu Treatle. A ten młody człowiek? - spytał przewodnik karawany, niejaki Adab Gander, imponująca postać w kurcie z trollowej skóry, zawadiacko obwisłym kapeluszu i skórzanym kilcie. - Nie jest magiem, jak widzę.
Równoumagicznienie napisał(a):- No tak - mruknął. - Może kiedyś będziesz magiem, chłopcze. A gdy dostaniesz swoją piękną laskę, zgodzisz się podróżować ze mną, prawda? Zainwestuję w ciebie, tak?
-T...
- Kiwnij tylko głową - zaproponował Gander, który z natury nie był człowiekiem okrutnym.
Adab Gander, Simon
Równoumagicznienie napisał(a):- Aha... - westchnęła Esk. Rozejrzała się po zatłoczonym placu. -W takim razie... Która
droga prowadzi do Ankh?
- O tamta, za bramą.
- Dziękuję - rzekła posępnie. - Do widzenia. Mam nadzieję, że nie będzie miał pan więcej kłopotów i głowa przestanie panu dokuczać.
- Może - odpowiedział niepewnie Gander.
Zabębnił palcami po blacie obserwując, jak Esk oddala się w kierunku drogi do Ankh. Długiej, krętej drogi. Drogi, przy której czaili się złodzieje i gnolle. Drogi, która zasapana
wspinała się na górskie przełęcze i dysząc ciężko pełzła przez pustynie.
- A niech to - burknął pod nosem. - Hej! Ty!
Eskarina Kowal, Adab Gander