Dyskusje nieaktualne, spełnione prośby o pomoc itepe, czyli co się działo kiedyś na forum.
przez Lygi » 29 lut 2012, o 21:15
Witam,
Moja żona w wolnych chwilach tłumaczy dla mnie snuffa z wersji angielskiej. Tłumaczenie jest amatorskie, ale angielski mojej żony jest na wysokim poziomie zatem wiem ze owo tłumaczenie też trzyma poziom. Mogę się podzielić, chce ktoś ?
-
Lygi
- Gorzej niż Rincewind
-
- Posty: 2
- Reputacja:
0
-
przez grace » 29 lut 2012, o 22:57
Fragmenty można

Natomiast polska premiera jest 10.04 więc już bardzo niedługo

kliknij Tu>

A tu znajdziesz->
Rejestr postaci i
Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
-

grace
- Kelda
-
- Posty: 4740
- Lokalizacja: Kraków
-
przez Lygi » 1 mar 2012, o 18:17
Ech. chciałem załączyć pierwsze rozdziały ale okazało się że nie mogę dodać plików z rozszerzeniem doc i pdf. Jakie formaty tekstowe są tu akceptowane? Mogę wysłać na maila. Mój mail
lygi@vp.pl
-
Lygi
- Gorzej niż Rincewind
-
- Posty: 2
- Reputacja:
0
-
przez grace » 2 mar 2012, o 13:24
ctrl+C ctrl+V
kliknij Tu>

A tu znajdziesz->
Rejestr postaci i
Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
-

grace
- Kelda
-
- Posty: 4740
- Lokalizacja: Kraków
-
Powrót do Cmentarz Pomniejszych Bóstw
Keli wyszła z garderoby.
Kobiece stroje nie były sprawą przesadnie zajmującą myśli Cutwella. Właściwie kiedy myślał o kobietach, pojawiające się w umyśle obrazy rzadko zawierały w ogóle jakieś stroje. Ale wizja, jaka się przed nim pojawiła, dosłownie odebrała mu oddech. Ktokolwiek projektował tę suknię, nie wiedział, gdzie się zatrzymać. Umieścił koronki na jedwabiu, obszył to czarnym gronostajem i naszył perły w każdym miejscu, które wydawało się nazbyt puste, napuszył i nakrochmalił rękawy, dodał srebrnego filigranu, po czym od nowa zaczął z jedwabiem.
Trzeba przyznać, że można dokonać zdumiewających rzeczy, mając do dyspozycji kilka uncji ciężkiego metalu, stadko podrażnionych mięczaków, parę martwych gryzoni i sporo nici uprzędzonej w owadzich pupach. Suknia była nie tyle noszona, ile zamieszkiwana; jeśli zewnętrznych falban nie podpierały kółka, to Keli musiała mieć więcej siły, niż się Cutwellowi wydawało.
- Jak ci się podoba? - spytała, obracając się wolno. - Nosiła ją moja matka, moja babka i jej matka.
- Jak to? Wszystkie naraz? - Cutwell skłonny był w to uwierzyć. Jak ona mogła wciągnąć to na siebie? Może na plecach są drzwiczki...
Mort, dodał(a) Uuu!
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników