Forum powitalne

"Pratchettyzm"-hobby czy nałóg?

Napisz parę słów o sobie i o tym jak tu trafiłeś/aś

"Pratchettyzm"-hobby czy nałóg?

Postprzez Pawlik » 22 sty 2012, o 03:00

Witam. Zacząłem się nad tym zastanawiać po zakupie "Ostatniego bohatera" :roll:
Pawlik
Gorzej niż Rincewind
 
Posty: 4
Reputacja: 28

Reklama

Re: "Pratchettyzm"-hobby czy nałóg?

Postprzez Arvika » 22 sty 2012, o 03:19

Matko moja jedyna. Co wy ludzie robicie w internetach o takiej chorej godzinie? Witaj!
"Skoro się raz założy wodór z jego zadziwiającymi właściwościami i doda do tego prawa natury, dalszy przebieg wydaje się wręcz konieczny(...). Cud zawarty jest w warunkach wyjściowych."
Avatar użytkownika
Arvika żeńska
Królowa Ynci
Królowa Ynci
 
Posty: 1748
Reputacja: 1733

Re: "Pratchettyzm"-hobby czy nałóg?

Postprzez Kinga » 22 sty 2012, o 07:22

Witam. Posiadasz może imię? A może piszesz skądś konkretnie? Bo jakoś tak ascetycznie wygląda ten Twój post powitalny.

A skoro już piszę, to parę słów od moderatora:
- regulamin jest fajny i warto go przeczytać i stosować
- ścieżka kasztana (w śmietniku na dole) nie jest fajna i warto ją znać i unikać
- Hiszpańskiej Inkwizycji warto się nie spodziewać
- a Ciotki Cierpienia wręcz przeciwnie.
Regulamin jest fajny. Ścieżka kasztana nie. FAQ ma sporo odpowiedzi, jak nie ma tam Twojego pytania, pisz PW.
Avatar użytkownika
Kinga żeńska
ciotka cierpienia
 
Posty: 3001
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza / Wrocław
Reputacja: 3854

Re: "Pratchettyzm"-hobby czy nałóg?

Postprzez Corvus26 » 22 sty 2012, o 10:20

Witaj :)
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko?

— Albert Einstein
Avatar użytkownika
Corvus26 męska
Dziekan
 
Posty: 1712
Reputacja: 2654

Re: "Pratchettyzm"-hobby czy nałóg?

Postprzez Nobby Nobs » 22 sty 2012, o 10:21

Yo!
Dlaczego płaczesz kopciuszku?
Bo zgubiłam szklany pantofelek. A teraz roztrzaskam ten drugi, by nikt nigdy nie dowiedział się, że należał do mnie.
Ale dlaczego? Dlaczego niszczysz bajkę?
Bo w życiu jest miejsce dla królewny i miejsce dla kopciuszka.
Avatar użytkownika
Nobby Nobs żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1262
Lokalizacja: okolice Kielc
Reputacja: 1047

Re: "Pratchettyzm"-hobby czy nałóg?

Postprzez grace » 22 sty 2012, o 10:40

Witaj,

W tym dziale się witamy, opowiadamy coś o sobie itd.

A pytania z Twojego tematu można zadać w innych działach.
To może opowiesz nam coś o sobie?
kliknij Tu>ObrazekA tu znajdziesz->Obrazek
Rejestr postaci i Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 4740
Lokalizacja: Kraków

Re: "Pratchettyzm"-hobby czy nałóg?

Postprzez Dżon » 22 sty 2012, o 10:51

Joł :)
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Re: "Pratchettyzm"-hobby czy nałóg?

Postprzez Anima Vilis » 22 sty 2012, o 14:46

A gdzie jest granica między hobby a nałogiem? Czy hobby nie może być jednocześnie nałogiem?
Witaj
Obrazek
- A kiedy zaczyna się sztuka współczesna?
- Od 2 promili
Avatar użytkownika
Anima Vilis żeńska
Jednoosobowy kabaret
 
Posty: 4481
Lokalizacja: nadal Europa
Reputacja: 5103

Re: "Pratchettyzm"-hobby czy nałóg?

Postprzez szpaq » 22 sty 2012, o 14:47

hejka.
Nic tak nie denerwuje, jak ludzie którzy nie przestają mówić, kiedy ty się wtrącasz.

M. Twain
Avatar użytkownika
szpaq męska
M.A.S.H.
 
Posty: 2427
Lokalizacja: Festung Breslau
Reputacja: 1701

Re: "Pratchettyzm"-hobby czy nałóg?

Postprzez Tigi » 22 sty 2012, o 16:37

witaj:-)
"One can't believe impossible things."
"I dare say you haven't had much practice. When I was your age, I always did it for half an hour a day. Why, sometimes I've believed as many as six impossible things before breakfast.”
Avatar użytkownika
Tigi żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 789
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 1513

Re: "Pratchettyzm"-hobby czy nałóg?

Postprzez Pawlik » 22 sty 2012, o 18:58

Witam ponownie. Rozumiem,ze powinienem się przedstawić słowami: Mam na imię Paweł mam 29 lat i jestem zafascynowany twórczością Terryego. Dziękuję za miłe przyjęcie. Teraz wracam do czytania książek bym mógł aktywnie uczestniczyć w forum.
Pawlik
Gorzej niż Rincewind
 
Posty: 4
Reputacja: 28

Re: "Pratchettyzm"-hobby czy nałóg?

Postprzez Draco Nobilis » 22 sty 2012, o 19:18

Cześć, baw się dobrze - i przy czytaniu i na forum. 8-)
Prawda jest nieosiągalna. Nie mówię jej, bo nie wierzę w jej istnienie.
Avatar użytkownika
Draco Nobilis żeńska
Mag III stopnia
 
Posty: 355
Lokalizacja: Stolica
Reputacja: 1016

Re: "Pratchettyzm"-hobby czy nałóg?

Postprzez Vesper » 22 sty 2012, o 19:29

Cześć :)
Zdecydowanie hobby ponieważ:
a. żaden nałogowiec nie przyzna, że jest uzależniony
b. przyznanie się do uzależnienia to podobno pierwszy krok do wyleczenia, a tego raczej nikt tutaj by nie chciał... ;)

p.s. miłego pisania na forum :D
Nil Mortifi Sine Lucre
Avatar użytkownika
Vesper żeńska
Student Magii
 
Posty: 25
Lokalizacja: Warszawa
Reputacja: 39

Re: "Pratchettyzm"-hobby czy nałóg?

Postprzez Endrju » 22 sty 2012, o 23:10

Vesper napisał(a):Cześć :)
Zdecydowanie hobby ponieważ:
a. żaden nałogowiec nie przyzna, że jest uzależniony
b. przyznanie się do uzależnienia to podobno pierwszy krok do wyleczenia, a tego raczej nikt tutaj by nie chciał... ;)

p.s. miłego pisania na forum :D

Oj nieprawda. Ja mam pełną świadomość bycia uzależnionym od pewnej gry i jawnie się do tego przyznaję, ale mimo to jestem daleki od wyleczenia (którego bym nie chciał).

Czołem tak w ogóle :)
Avatar użytkownika
Endrju męska
Student Magii
 
Posty: 38
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 54

Re: "Pratchettyzm"-hobby czy nałóg?

Postprzez Aiyanna » 23 sty 2012, o 01:07

Jestem uzależniona od wielu rzeczy i bynajmniej nie zamierzam się leczyć. No, chyba że skończy mi się forsa na książki, wtedy nastąpi to niestety ale siłą rzeczy :)

Cześć, czytaj dużo i baw się tu dobrze, a jak :D
Matka Joanna od zwierząt
Avatar użytkownika
Aiyanna żeńska
Perfekte Wunderbar Waffe 2/2
 
Posty: 1295
Lokalizacja: Nawojowa Góra
Reputacja: 3219

Następna strona

Powrót do Forum powitalne

Powinno istnieć słowo określające tę krótką chwilę tuż po przebudzeniu, gdy umysł wypełnia ciepłe, różowe nic. Człowiek leży sobie całkowicie bezmyślnie, świadom jedynie narastającego podejrzenia, że – niczym skarpeta wypełniona mokrym piaskiem w ciemnym zaułku – zbliżają się ku niemu wspomnienia, bez których doskonale mógłby się obejść, a z których wynika, iż jedynym, co czyni przyszłość bardziej znośną jest pewność, że będzie ona raczej krótka.

Mort, dodał(a) Uuu!

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników