Świat Dysku

realizmy u Pratchetta...

O płaskim świecie dyskusje

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Melissa » 27 wrz 2011, o 19:32

Nie, Michał Anioł nie bawił się w listki. Pokazywał nagą prawdę :P
Avatar użytkownika
Melissa
Mag III stopnia
 
Posty: 370
Reputacja: 571

Reklama

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Dżon » 27 wrz 2011, o 19:44

Trzy grube, różowe kobiety i kawałek tiulu to oczywiście Trzy Gracje Rubensa.
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez BobIsYourUncle » 27 wrz 2011, o 20:49

a co do faceta z liściem, to było takich całkiem sporo - głównie Adamów, Dawidów i Apollów. Zwłaszcza, że nawet jeśli oryginalnie byli bezlistni, to podobnież swego czasu Kościół nakazywał surowo wszelkie bezeceństwa we sztuce surowo zasłaniać, więc na wielu obrazach domalowywano co trza, a rzeźbom doczepiano gipsowe ulistnienie :D
Photons have mass?.. I didn't even know they were Catholic!
Avatar użytkownika
BobIsYourUncle żeńska
Student Magii
 
Posty: 12
Lokalizacja: Oś/Wroc
Reputacja: 33

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez grace » 27 wrz 2011, o 21:19

BobIsYourUncle napisał(a):a co do faceta z liściem, to było takich całkiem sporo

no był też facet z liściem na głowie
kliknij Tu>ObrazekA tu znajdziesz->Obrazek
Rejestr postaci i Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 4740
Lokalizacja: Kraków

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Dżon » 27 wrz 2011, o 21:47

Neptuna też ulistniali przez jakiś czas, ale w końcu im się znudziło, bo po każdym większym meczu kibice zieleninkę zbierali skrupulatnie, za to wieszali mu szalik na szyi. Tylko, że na tej normalnej, więc niczego nie zasłaniał :)
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez qfas » 10 paź 2011, o 23:33

Było może już kiedyś, ale co mi tam.

Pratchett'owe szwaczki - czemu akurat krawcowe, a nie na ten przykład takie praczki, czy też nauczycielki? Otóż w wieku XIX (i na początku XX) w Europie zachodniej (ale też i w Polsce) nagminnym stało się działaniem odwodzenie pań od wykonywania najstarszego zawodu świata. Byłymi córami Koryntu zajmowały się siostry z zakonu Marii Magdaleny, ucząc je najczęściej fachu krawcowych (których to Maria Magdalena jest patronką). Popularne w onym okresie stało się nazywanie pań obyczajów zdecydowanie lżejszych "szwaczkami", z racji dosyć prostego skojarzenia - nawet to i nasz Prus pisał w swoim krótkim szkicu "Rozliczenie ze sprzedaży wełny" o "datku dla trzech ubogich dziewczyn na maszyny do szycia", acz jak nietrudno się domyślić - nie o maszyny chodziło. I tak wszyscy wiedzieli o co chodzi, a nie trzeba było nadmiernie k*rwami etapować. Stąd też najprawdopodobniej pomysł Terry'ego na "niby-zawód" przedstawicielek owej gildii.
Donnie: Dlaczego nosisz to głupie ubranko królika?
Frank: Dlaczego nosisz to głupie ubranko człowieka?
Avatar użytkownika
qfas męska
Vault Dweller
 
Posty: 910
Lokalizacja: Czewua
Reputacja: 458

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Dżon » 19 paź 2011, o 20:26

Victor z "Ruchomych obrazków" może być oparty na pewnym żydowskim gangsterze (albo włoskim, ale chyba raczej Żyd), którego nazwiska nie mogę sobie przypomnieć, ale szukam.

W każdym razie po wykonaniu egzekucji na kumplu facet poszedł po rozum do głowy i stwierdził, że wymiana pokoleń nie powinna dokonywać się w ten sposób, ani w tej prędkości, i że jemu nie odpowiada bycie następnym. W związku z tym po akcji dał dyla i nikt o nim więcej nie słyszał. Przynajmniej do momentu, kiedy chłopaki z gangu Relesa i Spółki Morderców nie zobaczyli go na ekranie, parę lat później. Grał boksera w jakimś hollywoodzkim filmie.

Rich Cohen, Twardzi Żydzi. Jak znajdę w internacie, to zrobię edyt. A jak nie znajdę, to w domu sprawdzę w książce. :)

EDIT:

DAJCIE MI RĘCZNIK!

Znalazłem! :D

Just after he had murdered his best friend, Gangy "had an epiphany few gangsters experience in time: If they have me kill Walter [Sage], then, sooner or later, they will have someone else kill me." Gangy ran away to Hollywood and became an actor.


Facet nazywał się Gangy Cohen.
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez grace » 2 lis 2011, o 09:23

Już nie pamiętam czy było, ale królowa z krainy baśni (Wolni Ciut Ludzie), jakoś dziwnie przypomina mi 2 postacie:
1. białą czarownicę z Lew, czarownica i stara szafa (Narnia), która zaprasza zbłąkane dziecko do wozu i karmi smakołykami. Tu o śniegu już nie wspominam, czy też w co czarownica zmieniała nieposłusznych "poddanych".
2. Królowa śniegu, która zabiera Kaja do siebie; odłamek czegoś tam przesłania mu realne widzenie świata, więc jest w czymś w rodzaju snu, a Gerda musi go z tego wyciągnąć.

Odnoszę wrażenie, że Wolni Ciut Ludzie to w dużym stopniu zderzenie tych 2 opowieści.
kliknij Tu>ObrazekA tu znajdziesz->Obrazek
Rejestr postaci i Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 4740
Lokalizacja: Kraków

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Elencza » 23 lis 2011, o 12:36

Samo życie:

Starsze małżeństwo podchodzi do lady wydawczej na restauracji. Tylko mężczyzna bierze obiad. Kobieta pół kroku za nim półgłosem komentuje:
-Weź buraczki, tak kochanie ty lubisz buraczki, na pewno.

Jak na Wojnę meżczyzna był nieco za "obfitych kształtów", za to kielcekie ucieleśnienie Pani Wojniny - byłej Walkirii, w sam raz :mrgreen:
"Po prawej z głośnym wrzaskiem zawodu pękła cienka bariera pomiędzy namiętnym kochankiem, a kandydatem na świeżo upieczonego (za jakieś 9 miesięcy) ojca." M.Sobczak
Avatar użytkownika
Elencza żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 779
Lokalizacja: Kielce
Reputacja: 636

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez emerencja » 23 lis 2011, o 15:26

Grace: Bingo, tylko kolejność pomyliłaś ;) Wszak Narnia jednak jest późniejsza od Andersena.. i na nim wzorowana ;)
emerencja
 

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Dżon » 22 sty 2012, o 20:53

Lord Snapcase zrobił swojego kunia rajcą miejskim.

Koń cezara Kaliguli miał zostać konsulem w rzemskim senacie, ale Kaligulę wcześniej zabili :) Za to jadał ze żłobu z kości słoniowej w marmurowej stajni :)

edit:
Piekło Pocztowe napisał(a):-Biegaj zanim zaczniesz chodzić! Lataj, zanim zaczniesz pełzać!


Tako rzecze Zaratustra napisał(a):Nauczyłem się chodzić: odtąd biegam. Nauczyłem się latać: odtąd nie potrzebuję popchnięcia, by z miejsca ruszyć.


Takie mam wrażenie, że gdzieś jeszcze było powtórzone w TrZ to samo, ale dokładniej, prawie słowo w słowo jak u Pratchetta, tylko nie mogę znaleźć.

edit:
"Überwald" is the literal German translation of Transylvania ("beyond [over] the forest"), where big part of the population is German-speaking, so the language of the inhabitants of Überwald has also German-like accent.


Ufff...
http://www.pratchett.pl/258,kociol-borogravski-dolina-kneck-a-wojny-balkanskie.html
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez grace » 5 lut 2012, o 12:44

Święty Ungulant to Święty Szymon Słupnik.
kliknij Tu>ObrazekA tu znajdziesz->Obrazek
Rejestr postaci i Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 4740
Lokalizacja: Kraków

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Dżon » 12 lut 2012, o 12:33

Niewidoczni Akademicy napisał(a):Znaczenie słowa "pokój" zwykle jest określane jako okres odpoczynku i zbrojeń przed następną wojną.


Tako rzecze Zaratustra napisał(a):Winniście miłować pokój jako środek nowej wojny.
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Brethil » 12 lut 2012, o 17:25

Przejrzałam ten wątek i nie mogę uwierzyć - ktoś tutaj porównał Vetinariego do Putina?!?!

Przecież to wykapany Książę z Machiaveliego!
Fairy tales do not tell children that dragons exist. Children already know that dragons exist. Fairy tales tell children that dragons can be killed.
[Chesterton]

"Wszystkie Małe Mi na świecie są praktycznie niezniszczalne"
Avatar użytkownika
Brethil żeńska
Pandorka
 
Posty: 3188
Lokalizacja: Festung Breslau
Reputacja: 3122

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Dżon » 12 lut 2012, o 17:27

Pratchett twierdzi, że przede wszystkim Vetinariego porównuje do Medyceuszy. I ma to sens, biorąc pod uwagę wykształcenie. A machiaveliczne rysy jak najbardziej są dostrzegalne :)
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Świat Dysku

Iloraz inteligencji tłumu jest równy IQ najgłupszego jego przedstawiciela podzielonemu przez liczbę uczestników.

Maskarada, dodał(a) Uuu!

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron