Załatany Bęben

Grill na końcu świata

Konwenty, sabaty, spotkania piwne i wszelkie inne ustawki integracyjne na żywo

Re: Grill na końcu świata

Postprzez Corvvin » 21 sie 2011, o 18:12

grace napisał(a):Motopompa - byłabym gotowa założyć się, że przez cały zlot nie powiedział więcej niż 500 słów, jeśli nie mniej, oczywiście ;) Wyjątkowo cichy człowiek, którego aparycja przypominała mi charta afgańskiego... ;)

Co niepokojące ostrzył też siekierę :P

Zgubiłem gdzieś frotkę...
Obrazek
Avatar użytkownika
Corvvin męska
Uczulony na szczęście
 
Posty: 2131
Lokalizacja: Białystok
Reputacja: √-1

Reklama

Re: Grill na końcu świata

Postprzez tter282 » 21 sie 2011, o 18:16

A zatem podziękowania:

dla Gospodyni za całokształt i wkład, udzielenie dachu swego, strawy, napitków i ciężkiej pracy. Dalej wymieniać mi się nie chce :mrgreen:

dla Grace za ducha bojowego i moc napędową całości imprezy,

dla Dżona za oprawę muzyczną i przyległe grunta tekściarsko - wygłupne,

dla Marcela i Szpaqa za gawędę,

dla Motopompy za płyn niesamowity (spróbowałem!),

dla Szanownych Pozostałych za obecność, rozmowę, uśmiech i życzliwość.

Dobra, dosyć tego przymilania się - do kogo zajeżdżamy next time? :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Dumaj dumaj, carom nie budiesz...
Avatar użytkownika
tter282 męska
Anghammarad
 
Posty: 1348
Lokalizacja: Kraina Podziemnej Pomarańczy
Reputacja: 369

Re: Grill na końcu świata

Postprzez szpaq » 21 sie 2011, o 18:21

może pijaństwo w festung Breslau? ;)
Nic tak nie denerwuje, jak ludzie którzy nie przestają mówić, kiedy ty się wtrącasz.

M. Twain
Avatar użytkownika
szpaq męska
M.A.S.H.
 
Posty: 2427
Lokalizacja: Festung Breslau
Reputacja: 1701

Re: Grill na końcu świata

Postprzez tter282 » 21 sie 2011, o 18:49

Jawohl. jawohl, wir lieben Alkohol :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Dumaj dumaj, carom nie budiesz...
Avatar użytkownika
tter282 męska
Anghammarad
 
Posty: 1348
Lokalizacja: Kraina Podziemnej Pomarańczy
Reputacja: 369

Re: Grill na końcu świata

Postprzez Dżon » 21 sie 2011, o 19:10

Ja mogę pochlej na plaży zorganizować w Gdańsku, tylko nie wiem kiedy więcej osób będzie moglo u mnie kimać.
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Re: Grill na końcu świata

Postprzez reeven » 21 sie 2011, o 19:45

grace napisał(a):Reeven - drobniutka, spokojna, uśmiechnięta osóbka, która też raczej mało mówi, ale podobno robiła kilka zdjęć ;) (Mojej ilości nie przebije ;P )
spokojna...to pozory ;). Tak, przeważnie mało mówię,bo nie umiem tak opowiadać jak Marcel, szczególnie w nowym gronie...ale jak się lepiej poznamy... :)No i kłucić się nie będę...mam tylko kilka zdjęć...i tak tobie też zrobiłam :)

Bawiłam się przeepicko ;). Dawno się tak nie uśmiałam.Gdybym się kiepsko nie czuła pewnie siedziała bym z wami dłużej ;). Cieszę się,że mogłam się zjawić i poznać kilka osób więcej niż do tej pory.Tak jak wychodzi z postów jesteście grupką pozytywnie zakręconych ludzi ;). Dzięki wszystkim za miłe spotkanie,Kindze za organizacje (ładnie tam u ciebie) a Tterowi za podwiezienie :).

I co zmieniacie Dżonowi rangę ? :D...jak to miało być?
Jak mi się przypomną jakieś fajne sytuację to napiszę :)
- Ja nie myślę, Vimes.
- Zuch. Właśnie tacy są w mieście potrzebni.


"Zbrojni"
Avatar użytkownika
reeven żeńska
Czarodziciel
 
Posty: 5234
Reputacja: 5170

Re: Grill na końcu świata

Postprzez 4jola » 21 sie 2011, o 20:29

Motopompa jesteś WIELKI!Nie tylko wzrostem,ale głównie sercem.
Może i mało mówi(co jest urocze,bajdełej),ale dużo robi!
Dacie wiarę,że zadzwonił do mnie,do Anglii i mogłam przez chwilę być z Wami?
Właśnie wykonywaliscie przebój wszechczasów o naszym ulubionym jeżu.Chlopaki,macie potencjał!
I faktycznie przemiłe głosy.
Dziękuję,jak nie wiem co.
Masz ode mnie ,oficjalnie na forum,wielkiego buziaka ,
Kinguś,gratuluję i mam nadzieję być kiedyś u Ciebie!
Pozdrawiam!
"My,z matką twoją,rasizmowi mówimy twarde i zdecydowane: raczej nie !"

"-Zamknijcie się sierżancie.Jesteście wolnym trollem.To rozkaz."
Avatar użytkownika
4jola
Pani Palm
 
Posty: 5360
Reputacja: 6042

Re: Grill na końcu świata

Postprzez nanny_ogg » 21 sie 2011, o 21:40

Poogglądałam sobie Was(choć zastanawiam się czemu reeven tak niewiele fotek z was zdjęła- ze względu na wasz czy jej stan... ;) ) Posłuchałam też o Was co nieco - zawsze wiedziałam,że dobrze trafiłam, ale chyba przeceniłam swoją zdolność wyobrażania bo z opowieści wynika niezbicie,że jesteście jeszcze bardziej nie do podrobienia niż myślałam :D Pozdrawiam i żałuję oggromnie z powodu niebycia :(
Everything in life I share, except of course my teddy bear.
Avatar użytkownika
nanny_ogg żeńska
Plantopecha
 
Posty: 2903
Lokalizacja: Albion...
Reputacja: 3912

Re: Grill na końcu świata

Postprzez ratharienn » 21 sie 2011, o 21:57

I ja wróciłam wreszcie do domu, załapałam się na grilla (że teraz niby codziennie będę się opychać takimi pysznościami?). Zgodnie z tym, co ustaliłyśmy z Grace w rozmowie, która przypomnę, brzmiała następująco:
- Rath, może teraz ty coś opowiesz?
- Nie.
- A napiszesz na forum, jak wrócisz do domu?
- Tak.
piszę.

Dziękuję wszystkim za wspaniałą zabawę - było naprawdę genialnie, wszyscy mają rację, pisząc to, nikt nie kłamie. Wyróżnię specjalnie parę osób, bo widzę, trzeba.
Kindze - za ugoszczenie nas w swoim domu i pięknym ogrodzie, dbaniu o to, żeby każdy miał kocyk i jedzonko, a także za dobry humor.
Grace - za plakietkę (myślałam, że tylko mi ją pokazujesz ;)), za to, że po raz kolejny próbowałaś przekonać mnie do mówienia (ze mną jest podobnie jak z Reeven - w końcu zacznę gadać, wtedy wszyscy się zdziwicie), za budowanie dobrego nastroju i namawianie mnie na Fire&Drums.
Dżonowi - za zwrotkę "Morskich opowieści" o rzyganiu. Teraz śpiewam ją wszystkim, nie mogę się od niej uwolnić; za granie i śpiewanie, za: "Nie znacie tego?" po każdej kolejnej piosence.
Reeven - za nie zgubienie się w drodze do Szpaka. ;)
Motopompie - bo mówił mniej, niż ja i za tlący się but.
Oczywiście Jadzi - za podsuszone żelki, a Tterowi - za podróż i opowieści.
Wszystkim, którzy opowiadali historyjki i snuli różne inne opowieści i całej reszcie wspaniałych ludzi. Dobrze było się spotkać.
Teraz czekam na zdjęcia. :mrgreen:
"Co to za sztuka i kogo w niej gram?"
Avatar użytkownika
ratharienn żeńska
Dziekan
 
Posty: 1840
Lokalizacja: Jelenia Góra/Cieplice (Kraina Elfów)
Reputacja: 1980

Re: Grill na końcu świata

Postprzez Motopompa » 21 sie 2011, o 22:20

Ha. Dotarłem do domu (Już koło 16, ale później na koncert... teraz mam chwilę żeby napisać). Będzie o wiele krócej niż możnaby napisać, bo po godzinnym tuleniu się do kingowego (bratokingowego?) biurka, w ramach substytutu snu, trochę padam na twarz o tej godzinie.

Dzięki wam wszystkim za pojawienie się (A Cioci Kindze szczególnie, i za organizację, i za teleportowanie mnie z dworca, a także załatwienie teleportu powrotnego do DG). Naprawdę świetnie było was poznać, porozmawiać (posłuchać...). Impreza przednia. Jesteście przezacni.
Dżon, jak tam twoja stopa z grilla?

grace napisał(a):Motopompa [...] którego aparycja przypominała mi charta afgańskiego... ;)


Buhahaha, właśnie sprawdziłem jak to to wygląda :mrgreen: A wiesz, jakbym tak zdjął okulary i wymalował pysk na czarno...

Szczególnie miło wspominam:
- Pojawienie się wyspanego Corvvina o 5 rano(dobrze godzinę kojarzę?) i telefon od dziewczyny... "Wyszedłem poszukać wody. No, przy ognisku siedzę."
- Corvvinowy tekst: "A Motopompa tak spokojnie siedzi, nie odzywa się... i siekierę ostrzy... :o"
- Serię chamskich dowcipów o Żydach i Murzynach (Jeśli ktoś jakieś pamięta, ślijcie mi na PM, proszę!)
- W ogóle, wszystkie te historie przy ognisku
- No, te przy grillu też (Czyli wychodzi na to, że cały zlot :lol: )
- Niektóre opowieści Marcela. Sporo tego było :D
- Piosenkę o jeżu
- Szpakowe "Wchodzi na wydział facet, trzyma się za brzuch, z bólu zgięty w pół. Ratownik pyta:
- A co się pan tak skrada?" Umarłeś mnie tym tekstem.
- Dżonowy przepis na miętówkę salicylową...
- Pewno że było tego wiele, wiele więcej, ale wiecie jak to jest, 90% się pamięta, kiedy ktoś przypomni.

Hej, to wy jeszcze zdążyliście śmignąć na pustynię? Cholera, że też nie nie mogłem się tak rozdwoić!

Hy, ja tez dostałem od Grace plakietkę(ą) :mrgreen:
Nie jest tak, że my, używając naszych mózgów, snujemy nasze opowieści, ale to nasze mózgi, używając opowieści, snują nas.
~ Daniel Dennett
♪♫♪♪♫•☼ ☾*♪♫.☮♡♪ (✿◠‿◠)♫❀♡♪♫•ღ♪♫•♪☾♫♪♪♫♡♡
Avatar użytkownika
Motopompa męska
Corvvin jest mądra i śliczna!!
 
Posty: 5675
Lokalizacja: Castelldefels
Reputacja: 5786

Re: Grill na końcu świata

Postprzez Dżon » 21 sie 2011, o 23:11

Miętówki nie pamiętam, żebym opowiadał :P
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Re: Grill na końcu świata

Postprzez ZaczymajCzas » 21 sie 2011, o 23:29

To musiało być ładnie heheh ^^
WSZYSTKO, CO ZASZŁO, POZOSTAJE ZASZŁE.
- Co to za filozofia?
JEDYNA, KTÓRA DZIAŁA.
Avatar użytkownika
ZaczymajCzas męska
Student Magii
 
Posty: 50
Lokalizacja: Tarcza Zegarka
Reputacja: 57

Re: Grill na końcu świata

Postprzez grace » 22 sie 2011, o 00:02

kliknij Tu>ObrazekA tu znajdziesz->Obrazek
Rejestr postaci i Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 4740
Lokalizacja: Kraków

Re: Grill na końcu świata

Postprzez nanny_ogg » 22 sie 2011, o 00:03

Nie wiem czemu, ale pokazuje mi,że nie mam dostępu albo na stronce nie ma nic do ogglądania :(
Everything in life I share, except of course my teddy bear.
Avatar użytkownika
nanny_ogg żeńska
Plantopecha
 
Posty: 2903
Lokalizacja: Albion...
Reputacja: 3912

Re: Grill na końcu świata

Postprzez grace » 22 sie 2011, o 00:25

sprawdź jeszcze raz ;)
kliknij Tu>ObrazekA tu znajdziesz->Obrazek
Rejestr postaci i Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 4740
Lokalizacja: Kraków

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Załatany Bęben

- Pokój temu domowi - rzuciła niedbale babcia.
Było to najlepsze dla czarownicy powitanie. Pozwalało ludziom skupić się na tym, jakie inne rzezczy mogą spaść na ten dom.

Wyprawa czarownic, dodał(a) Nobby Nobs

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron