Pratchettowe dyskusje..

Wasze sposoby na zachęcenie kogoś do czytania

Niemieszczące się w powyższych seriach...

Re: Wasze sposoby na zachęcenie kogoś do czytania

Postprzez Carol » 9 mar 2011, o 21:52

Do wymienionych wcześniej wariantów przekonywania dorzucę
jeszcze wariant studencki "podobno będą z tego pytania na egzaminie". To dopiero działa :D
"Masz ochotę zostać czymś obrzydliwym w najgłębszej otchłani chaosu?"
Avatar użytkownika
Carol żeńska
Mag III stopnia
 
Posty: 539
Lokalizacja: Warszawa
Reputacja: 792

Reklama

Re: Wasze sposoby na zachęcenie kogoś do czytania

Postprzez nanny_ogg » 9 mar 2011, o 22:01

Nobby Nobs napisał(a):Rozumiecie to, moja przyjaciółka pożyczyła ode mnie książkę ponad dwa miesiące temu (i to Muzykę duszy) i ona przeczytała dopiero jedną stronę!


Nobby, żeby nie było czasem tak:

Z kieleczczyzny pewna kobieta
Zgłębiać zaczęła książkę Pratchetta
Zgłębianie to
Opornie jej szło
Trzy lata minęły i wciąż daleka meta...


Mówiąc zaś serio i bez oggródek: żeby nie zajęło jej to więcej niż Mistrzowi jej napisanie. ;)
Everything in life I share, except of course my teddy bear.
Avatar użytkownika
nanny_ogg żeńska
Plantopecha
 
Posty: 2903
Lokalizacja: Albion...
Reputacja: 3912

Re: Wasze sposoby na zachęcenie kogoś do czytania

Postprzez Nobby Nobs » 9 mar 2011, o 22:22

Już ja znajdę jakiś sposób na nią... :twisted:
Dlaczego płaczesz kopciuszku?
Bo zgubiłam szklany pantofelek. A teraz roztrzaskam ten drugi, by nikt nigdy nie dowiedział się, że należał do mnie.
Ale dlaczego? Dlaczego niszczysz bajkę?
Bo w życiu jest miejsce dla królewny i miejsce dla kopciuszka.
Avatar użytkownika
Nobby Nobs żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1262
Lokalizacja: okolice Kielc
Reputacja: 1047

Re: Wasze sposoby na zachęcenie kogoś do czytania

Postprzez PIP » 9 mar 2011, o 22:38

Mam kolegę „Potteromaniaka” którego nawet nie próbowałem namówić na Świat Dysku, a jednak nie chcący udało mi się :) Jako ze polka z książkami stoi u mnie na samym wejściu do pokoju i jest dość mocno wyeksponowana, każdy kto do mnie wpada zwyczajnie musi przynajmniej przejechać po niej wzrokiem. No więc wspomniany kolega patrzy, patrzy na półkę i w końcu pyta:
-A gdzie Potter?
-Tam, w drugim pokoju.
-Czemu?
-Po pierwsze bo nie mam miejsca, po drugie bo ta bajeczka nie nadaje się do postawienia na polce obok Sapkowskiego, Pratchetta i LEMa, więc nie stoi, i nie będzie stal.

Nie potrafię tego wytłumaczyć, ale chwyciło lepiej niż bym sam mu zachwalał to przez tydzień. Od razu przekartkował, i nawet nie pożyczył, tylko ruszył do empiku już na następny dzień.
Avatar użytkownika
PIP
Student Magii
 
Posty: 29
Lokalizacja: Warszawa
Reputacja: 24

Re: Wasze sposoby na zachęcenie kogoś do czytania

Postprzez Kinga » 9 mar 2011, o 22:43

PIP zapraszam do działu powitalnego na górze forum.
Regulamin jest fajny. Ścieżka kasztana nie. FAQ ma sporo odpowiedzi, jak nie ma tam Twojego pytania, pisz PW.
Avatar użytkownika
Kinga żeńska
ciotka cierpienia
 
Posty: 3001
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza / Wrocław
Reputacja: 3854

Re: Wasze sposoby na zachęcenie kogoś do czytania

Postprzez Marw » 17 mar 2011, o 17:18

Miałem wczoraj pomysł, żeby umieścić najciekawsze (czyt. najśmieszniejsze) cytaty na ławkach (szkolnych), dziś w szkole napisałem trochę, zobaczymy jak to będzie, a nóż widelec kogoś to zaciekawi.
"Jeżeli wszystko idzie dobrze - na pewno nie wiesz jeszcze wszystkiego."
Avatar użytkownika
Marw męska
Mag III stopnia
 
Posty: 532
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 354

Re: Wasze sposoby na zachęcenie kogoś do czytania

Postprzez Nobby Nobs » 17 mar 2011, o 18:57

Powiedziałam mojej przyjaciółce, żeby nie czytała, bo i tak już nie skończy (jakieś ponad 2 miesiące na, powiedzmy, dwie strony), to ona się uparła i oznajmiła, że jeszcze zobaczę, że ona przeczyta i już.
Dlaczego płaczesz kopciuszku?
Bo zgubiłam szklany pantofelek. A teraz roztrzaskam ten drugi, by nikt nigdy nie dowiedział się, że należał do mnie.
Ale dlaczego? Dlaczego niszczysz bajkę?
Bo w życiu jest miejsce dla królewny i miejsce dla kopciuszka.
Avatar użytkownika
Nobby Nobs żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1262
Lokalizacja: okolice Kielc
Reputacja: 1047

Re: Wasze sposoby na zachęcenie kogoś do czytania

Postprzez dagmarab » 17 mar 2011, o 21:54

no to jeszcze ze 2 lata i książka skończona :D:D
"Celem całości jest być całością"
Avatar użytkownika
dagmarab żeńska
Profesor NU
 
Posty: 914
Reputacja: 419

Re: Wasze sposoby na zachęcenie kogoś do czytania

Postprzez Marek_Sobczak » 25 mar 2011, o 10:52

Najlepiej przez wejscie komuś na ambiję. Tak np zahęciłem moją Panią do czytania ksiazek historycznych o walkach UPA i mieszkańców Bieszczad. Zaczęliśmy dyskutować i z tego czy owego wyniknął między nami taki zakład. Ja upiekę ciasto na wizytę u moich teściów w zamian na przeczyta książkę. Ona mnie wyśmiała, ale przyjęła zakład, a ja upiekłem jedno z gorszych ciast jakie dało się przełknąć :). Ale dopiąłem swego :) I w zamian dostałem przeczytaną od deski do deski książkę. Na szczęśćie teraz pod moim czujnym okiem polubiła czytanie i mamy przyjemne sposoby na współne hobby (nie wymagające łóżka :) ).
We’re all stories in the end. Just make it a good one!
Avatar użytkownika
Marek_Sobczak męska
Dyżurny Klasowy
 
Posty: 3122
Lokalizacja: Oxford
Reputacja: 5264

Re: Wasze sposoby na zachęcenie kogoś do czytania

Postprzez Marw » 5 kwi 2011, o 22:29

Widzę, że nasza krucjata upada... Czy tylko ja sieję słowo Mistrza pomiędzy niewiernych?! Czy tylko ja uświadamiam społeczeństwo?! Powstańcie ludu oświecony! Nieście jego słowo!
"Jeżeli wszystko idzie dobrze - na pewno nie wiesz jeszcze wszystkiego."
Avatar użytkownika
Marw męska
Mag III stopnia
 
Posty: 532
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 354

Re: Wasze sposoby na zachęcenie kogoś do czytania

Postprzez grace » 6 kwi 2011, o 07:55

Udało mi się w końcu odzyskać Morta po x długich miesiącach. Pożyczyłam go byłam 13 letniemu chłopcu, który jak się okazało, przeczytał przez ten czas może 25 stron. Ale poprosił o anglojęzyczny audiobook, bo, jako, że do niedawna mieszkał w Anglii, może być mu łatwiej.

Próbowałam też poczytać fragmenty Maurycego mojemu kuzynkowi, bardzo się śmiał i w ogóle, ale kiedy zapytałam czy mu to zostawić, to sobie doczyta, to powiedział, że nie... ;(
kliknij Tu>ObrazekA tu znajdziesz->Obrazek
Rejestr postaci i Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 4740
Lokalizacja: Kraków

Re: Wasze sposoby na zachęcenie kogoś do czytania

Postprzez Marek_Sobczak » 6 kwi 2011, o 09:00

Bo woli zapewne jak Ty mu czytasz. I tu nie ma się czemu dziwić. Ja na ten przykład czytałem dzieciakom w przedszkolu w ramach akcji "Cała Polska czyta dzieciom". Nie wiem ilu przekonałem do czytania, ale do swojej osoby całą grupę starszaków:) Bo wszak czym skorupka za młodu nasiąknie...
We’re all stories in the end. Just make it a good one!
Avatar użytkownika
Marek_Sobczak męska
Dyżurny Klasowy
 
Posty: 3122
Lokalizacja: Oxford
Reputacja: 5264

Re: Wasze sposoby na zachęcenie kogoś do czytania

Postprzez dagmarab » 6 kwi 2011, o 09:38

a ja ostatnio zaczęłam czytać dziecku takie krótkie książeczki i oczywiście moj maluch dotrzymuje do 2 strony a potem się złości bo on chce książkę do buzi wkładać i tak się kończy akcja "poczytaj mi mamo" więc niech mi tu w tych poradnikach nie pieprzą że dziecku to się czyta już od 6 miesiąca bo chyba nie próbowali mojemu czytać. ale mam zamiar czytać mu pratchetta jak będzie na tyle duży że będzie choć troszkę rozumiał (czyli zapewne minimum 3-4 lata)
"Celem całości jest być całością"
Avatar użytkownika
dagmarab żeńska
Profesor NU
 
Posty: 914
Reputacja: 419

Re: Wasze sposoby na zachęcenie kogoś do czytania

Postprzez PIP » 6 kwi 2011, o 09:50

Marw napisał(a):Widzę, że nasza krucjata upada... Czy tylko ja sieję słowo Mistrza pomiędzy niewiernych?! Czy tylko ja uświadamiam społeczeństwo?! Powstańcie ludu oświecony! Nieście jego słowo!


Członkiem krucjaty nie byłem, i nie będę. Wychodzę z założenia ze jak ktoś ma sięgnąć to sięgnie sam, bez pomocy, i napierania z mojej strony. Co do siania i społeczeństwa – bardzo ciekawy i adekwatny dobór slow. Już wyjaśniam dlaczego: Żyjemy w czasach gdzie większość SPOLECZENSTWA ma problemy ze zrozumieniem treści wiadomości (które są „humanizowane” na maxa) w TV. Tak więc SIANIE slow mistrzów uważam za SIANIE złotych ziaren na terenie po bezpośrednim wybuchu elektrowni jądrowej w Czarnobylu – niby coś tam może wyrosnąć, ale i tak z niewłaściwym skutkiem...

Marek (szlag, de ja vu mam), spytam z ciekawości, czy podczas tej akcji mogliście sami wybierać lektury? Ewentualnie jakie dzieła znalazły się w spisie tych „dozwolonych” do czytania? To może pomoc nam wymierzyć ile dzieci coś wyniosło z całej akcji.
Avatar użytkownika
PIP
Student Magii
 
Posty: 29
Lokalizacja: Warszawa
Reputacja: 24

Re: Wasze sposoby na zachęcenie kogoś do czytania

Postprzez Marek_Sobczak » 6 kwi 2011, o 10:08

PIP napisał(a):Marek (szlag, de ja vu mam), spytam z ciekawości, czy podczas tej akcji mogliście sami wybierać lektury? Ewentualnie jakie dzieła znalazły się w spisie tych „dozwolonych” do czytania? To może pomoc nam wymierzyć ile dzieci coś wyniosło z całej akcji.


Nikt mi lektur nie dobierał. Jedyne co narzucono mi z góry to godziny, w których akcja miała się odbywać i grupę przedszkolaków. Była przy mnie oczywiście pani opiekunka (więc pewnie jakbym przyniósł "Kroniki Hannibala Lectera" to by mnie wyprosiła),ale stała z boku, piła kawkę i za bardzo się nie przejmowała co czytam.
Ja wybrałem to co mi odpowiadała i wydało mi się odpowiednio interesujące dla dzieciaków. Wybór z mojej strony padł na "Kubusia Puchatka" (ładne ilustrowane wydanie). Potem przewinął się "Król Maciuś pierwszy", a na koniec "Baśnie Polskie" również,co dość istotne u takich maluchów, bogato ilustrowane. Ważne jest też przy czytaniu dzieciaków zmienianie tonu głosu, nadawanie różnych jego brzmień dla konkretnych postaci i zdolność do odchodzenia od wątku na rzecz opowieści dzieciaków;
"-A plosem pana mój tatuś tez ma kluce. Do auta
- Jakiego auta?
- Do swojego. Taki żółty
- To pięknie, a tymczasem właśnie żółte słońce świeciło na niebie gdy..."
Dzieci bardzo ciepło mnie przyjęły, i kiedy po miesiącu moich wizyt akcja dobiegła końca, nie chciały mnie wypuścić.
Polecam każdemu kto się jeszcze własnych pociech nie dorobił.
We’re all stories in the end. Just make it a good one!
Avatar użytkownika
Marek_Sobczak męska
Dyżurny Klasowy
 
Posty: 3122
Lokalizacja: Oxford
Reputacja: 5264

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Pratchettowe dyskusje..

Moja mama zawsze zabiera w podróż żałobne suknie. Mówi, że nigdy nie wiadomo, kiedy ktoś może paść trupem.

W północ się odzieję, dodał(a) Dżon

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron