Pratchettowe dyskusje..

Wasze sposoby na zachęcenie kogoś do czytania

Niemieszczące się w powyższych seriach...

Wasze sposoby na zachęcenie kogoś do czytania

Postprzez grace » 4 mar 2011, o 20:08

Na pewno nie raz zdarzyło Wam się, że spotykacie kogoś, kto Pratchetta nie czytał, a wiecie, że może się to spodobać.
Nie wszyscy są tacy, że czytają wszystko co im się da w ręce. Macie jakieś sposoby na zachęcenie kogoś do spróbowania?
kliknij Tu>ObrazekA tu znajdziesz->Obrazek
Rejestr postaci i Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 4740
Lokalizacja: Kraków

Reklama

Re: Wasze sposoby na zachęcenie kogoś do czytania

Postprzez dagmarab » 4 mar 2011, o 20:18

Ja po prostu mówię, że Pratchettowe książki są super i fajnie sie je czyta. Jak ktoś lubi fantastykę to się skusi jak nie to tylko zakręci nosem i tyle. nie namawiam nikogo w żaden sposób po prostu proponuje jak nie to nie i juz :)
"Celem całości jest być całością"
Avatar użytkownika
dagmarab żeńska
Profesor NU
 
Posty: 914
Reputacja: 419

Re: Wasze sposoby na zachęcenie kogoś do czytania

Postprzez Nobby Nobs » 4 mar 2011, o 20:23

ja po prostu pożyczam komuś książkę Pratchetta, gdy lubi czytać i jak mu się spodoba to świetnie, a jak nie, to cóż... Bo jak powiedział Terry: "Ideałem są czytelnicy, których moje książki śmieszą, ale nie każdy może być ideałem"
Dlaczego płaczesz kopciuszku?
Bo zgubiłam szklany pantofelek. A teraz roztrzaskam ten drugi, by nikt nigdy nie dowiedział się, że należał do mnie.
Ale dlaczego? Dlaczego niszczysz bajkę?
Bo w życiu jest miejsce dla królewny i miejsce dla kopciuszka.
Avatar użytkownika
Nobby Nobs żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1262
Lokalizacja: okolice Kielc
Reputacja: 1047

Re: Wasze sposoby na zachęcenie kogoś do czytania

Postprzez Carol » 4 mar 2011, o 20:36

wariant siłowy: czytaj! wiem gdzie mieszkasz!
wariant na zbitego spaniela : proszę cię, bardzo mi zależy, tylko o to jedno cię proszę.
wariant podstępny: e tam, ty i tak nie przeczytasz
wariant stadny : nie znasz? trochę wstyd, wszyscy już czytali, nie nadążasz za modą.

A serio:
Proponuję ludziom książki, które jakoś zahaczają o inne zainteresowania np. ktoś interesuje się filmem - polecam Ruchome obrazki, policją - Straż!Straż! itd. przeczytają jedną i dalej samo leci. Czasem misja kończy się sukcesem ;)
Dobrze działa też rozmowa z innym pratchettowcem przy takim "nieoświeconym" człowieku - przerzucanie się cytatami itd.
"Masz ochotę zostać czymś obrzydliwym w najgłębszej otchłani chaosu?"
Avatar użytkownika
Carol żeńska
Mag III stopnia
 
Posty: 539
Lokalizacja: Warszawa
Reputacja: 792

Re: Wasze sposoby na zachęcenie kogoś do czytania

Postprzez Marw » 4 mar 2011, o 20:38

Na każdego jest inny sposób. Jednego można przekonać przytaczając jakieś ciekawe cytaty, drugiego można "zajojczeć" (najskuteczniejszy sposób), a trzeciego nie przekonasz w żaden sposób.
"Jeżeli wszystko idzie dobrze - na pewno nie wiesz jeszcze wszystkiego."
Avatar użytkownika
Marw męska
Mag III stopnia
 
Posty: 532
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 354

Re: Wasze sposoby na zachęcenie kogoś do czytania

Postprzez ratharienn » 5 mar 2011, o 18:12

Carol napisał(a):wariant siłowy: czytaj! wiem gdzie mieszkasz!
wariant na zbitego spaniela : proszę cię, bardzo mi zależy, tylko o to jedno cię proszę.
wariant podstępny: e tam, ty i tak nie przeczytasz
wariant stadny : nie znasz? trochę wstyd, wszyscy już czytali, nie nadążasz za modą.

:mrgreen: Cudownie ubrałaś w słowa wszystko, co wyczyniam, Carol.
Do tego opowiadam najzabawniejsze wg mnie fragmenty - pewnie tym samym zamęczając rozmówców, przytaczam cytaty, a jak ktoś nie zrozumie, to tłumaczę, aż nie uśmiechnie się mało wiarygodnie i nie pokiwa głową. No, ale kilka osób namówiłam do czytania. Aha - często rozpoczynam rozmowę słowami: "U Pratchetta wyczytałam, że...", a kiedy ktoś wyrazi zapytanie odnośnie tego, kim ów Pratchett jest, robię boleściwą minę, bo jak można nie wiedzieć, po czym ktoś zmuszony jest do wysłuchania peanów na cześć Mistrza i sięga po książkę, żeby sprawdzić o co tyle hałasu... :roll: Jestem okropna, jeśli idzie o zachęcanie do czytania.
Czasem działa też przyniesienie książki i ze słowami: "Spójrz, co dla ciebie mam!" położenie jej na poduszce.
"Co to za sztuka i kogo w niej gram?"
Avatar użytkownika
ratharienn żeńska
Dziekan
 
Posty: 1840
Lokalizacja: Jelenia Góra/Cieplice (Kraina Elfów)
Reputacja: 1980

Re: Wasze sposoby na zachęcenie kogoś do czytania

Postprzez vespa » 5 mar 2011, o 19:29

Adekwatnie do treści rozmowy rzucam cytatami z książki. Jak ktoś narzeka na nudę, proponuję, że mogę pożyczyć fajną książkę ;) Generalnie staram się promować wśród znajomych i rodziny fantastykę (polega to głównie na tłumaczeniu, że fantastyka nie jest tylko dla dzieci, młodzieży i dziwacznych dorosłych osobników), z różnym efektem.
"Licz na najlepsze, szykuj się na najgorsze, to stara maksyma NU"
Avatar użytkownika
vespa
Student Magii
 
Posty: 28
Lokalizacja: Bełchatów
Reputacja: 81

Re: Wasze sposoby na zachęcenie kogoś do czytania

Postprzez IloveVetinari » 5 mar 2011, o 22:01

Mówię, że to najlepszy autor jakiego znam,że napisał mnóstwo książek, które wspaniale obrazują naszą mentalność, a to wszystko doprawione jest niesamowitym humorem przeplatanym z filozofią życiową... przeczytało kilka osób, żadnej się nie spodobał.
DLACZEGO???????????????????????????
Łotrowska odwaga do grzechu pomaga... AHAHAHAHA !!!!!
Avatar użytkownika
IloveVetinari
Mag II stopnia
 
Posty: 250
Reputacja: 35

Re: Wasze sposoby na zachęcenie kogoś do czytania

Postprzez Motopompa » 7 mar 2011, o 14:45

A dawałaś im do czytania "Kolor magii"?
Nie jest tak, że my, używając naszych mózgów, snujemy nasze opowieści, ale to nasze mózgi, używając opowieści, snują nas.
~ Daniel Dennett
♪♫♪♪♫•☼ ☾*♪♫.☮♡♪ (✿◠‿◠)♫❀♡♪♫•ღ♪♫•♪☾♫♪♪♫♡♡
Avatar użytkownika
Motopompa męska
Corvvin jest mądra i śliczna!!
 
Posty: 5675
Lokalizacja: Castelldefels
Reputacja: 5786

Re: Wasze sposoby na zachęcenie kogoś do czytania

Postprzez ratharienn » 7 mar 2011, o 20:56

Motopompa napisał(a):A dawałaś im do czytania "Kolor magii"?

Zwykle polecam jako pierwszą "Straż! Straż!", bo jest diabelnie ciekawa, a jest też pierwszą z cyklu o Straży. O wiedźmach też są genialne książki, ale np. "Równoumagicznienie" czytało mi się okropnie, więc zaczynam od tamtej, a jak już komuś raz się spodoba, to przeczyta wszystko.
"Co to za sztuka i kogo w niej gram?"
Avatar użytkownika
ratharienn żeńska
Dziekan
 
Posty: 1840
Lokalizacja: Jelenia Góra/Cieplice (Kraina Elfów)
Reputacja: 1980

Re: Wasze sposoby na zachęcenie kogoś do czytania

Postprzez Marw » 8 mar 2011, o 20:29

IloveVetinari napisał(a):Mówię, że to najlepszy autor jakiego znam,że napisał mnóstwo książek, które wspaniale obrazują naszą mentalność, a to wszystko doprawione jest niesamowitym humorem przeplatanym z filozofią życiową... przeczytało kilka osób, żadnej się nie spodobał.
DLACZEGO???????????????????????????

Niektórzy "nie chcą" żeby im się spodobało, albo maja takie nastawienie do życia, albo do książek, albo do fantasy. Większość osób jakie znam (ale są wyjątki!) nie lubi fantasy(kojarzą je np. jako książki z kucykami, jednorożcami, ogólnie słitaśnymi), w związku z czym automatycznie są negatywnie nastawieni do Pratchetta. Typowa rozmowa przebiega tak:
-Cholera, nie mam co czytać.
-A Pratchetta czytałeś, super książki pisze, zabawne i wogóle.....
-Nie, naprawdę są takie super? A jaki to gatunek?
-Fantasy.
-Fantasy?Nieee to nie chcę.
I właśnie dzięki takiemu nastawieniu ludzi, stereotypom itp. na świecie panuje ciemnota i kicz. Żeby nakłonić ten typ ludzi do czytania Pratchetta (lub wogóle książek) musielibyśmy zafundować im gruntowną terapię antystereotypową.
"Jeżeli wszystko idzie dobrze - na pewno nie wiesz jeszcze wszystkiego."
Avatar użytkownika
Marw męska
Mag III stopnia
 
Posty: 532
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 354

Re: Wasze sposoby na zachęcenie kogoś do czytania

Postprzez Nobby Nobs » 8 mar 2011, o 20:56

Rozumiecie to, moja przyjaciółka pożyczyła ode mnie książkę ponad dwa miesiące temu (i to Muzykę duszy) i ona przeczytała dopiero jedną stronę! Zabiję dziewczynę kiedyś... Ach, to tempo czytania.

Dwie utknęły w połowie i im nie idzie jakoś... co sie z tymi ludźmi dzieje? A myślałam, że to ja wolno książki czytam.
Dlaczego płaczesz kopciuszku?
Bo zgubiłam szklany pantofelek. A teraz roztrzaskam ten drugi, by nikt nigdy nie dowiedział się, że należał do mnie.
Ale dlaczego? Dlaczego niszczysz bajkę?
Bo w życiu jest miejsce dla królewny i miejsce dla kopciuszka.
Avatar użytkownika
Nobby Nobs żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1262
Lokalizacja: okolice Kielc
Reputacja: 1047

Re: Wasze sposoby na zachęcenie kogoś do czytania

Postprzez Carol » 8 mar 2011, o 22:48

Dziś kolejny raz przekonałam się, że okładki mogą utrudnić sprawę z zachęcaniem do czytania Pratchetta. Już mi się wydaje, że kogoś zaciekawiłam opowiadając, pokazuję książkę i jakoś zainteresowanie przechodzi. "A, czyli to bajki... a nie, to dzięki, kiedyś trzeba dorosnąć" albo "No nie, dorosła dziewczyna i książki dla dzieciaków czyta?"
Ciężkie życie ;)
"Masz ochotę zostać czymś obrzydliwym w najgłębszej otchłani chaosu?"
Avatar użytkownika
Carol żeńska
Mag III stopnia
 
Posty: 539
Lokalizacja: Warszawa
Reputacja: 792

Re: Wasze sposoby na zachęcenie kogoś do czytania

Postprzez Spangler » 8 mar 2011, o 23:09

Najlepszą metodą nawracania tych wszystkich heretyków, którzy nie znają Pratchett'a jest czytanie ciekawych fragmentów jego książek.
"...Wolność! Własność! Sprawiedliwość!..."
"...To tak, jakby Wielki Zderzacz Hadronów wykorzystać do zrobienia kanapki z masłem orzechowym..." - Reeven
Avatar użytkownika
Spangler męska
Mag III stopnia
 
Posty: 354
Lokalizacja: Biurwolandia, Dolny Śląsk , Głogów
Reputacja: 334

Re: Wasze sposoby na zachęcenie kogoś do czytania

Postprzez 4jola » 9 mar 2011, o 21:39

I zdecydowanie odradzam nadmierne zachwalanie(wiem,że to niemożliwe,ale).Ludzie mają w sobie zadziwiająco wielkie pokłady przekory i nie będzie im się podobac,bo za dużo i czego innego się spodziewali...
"My,z matką twoją,rasizmowi mówimy twarde i zdecydowane: raczej nie !"

"-Zamknijcie się sierżancie.Jesteście wolnym trollem.To rozkaz."
Avatar użytkownika
4jola
Pani Palm
 
Posty: 5360
Reputacja: 6042

Następna strona

Powrót do Pratchettowe dyskusje..

Vimes usiadł na stopniach i wypil łyk kakao.
Równie dobrze mógłby spuścić spodnie. Grupki rozproszyły się, połączyły i zmieniły w publiczność. Jeszcze żaden człowiek pijący napój bezalkoholowy nie był ośrodkiem tak skupionej uwagi.

Straż nocna, dodał(a) grace

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron