Wieża sztuk

inna gierka oraz Rewia NUTTER

Twórczość własna naszych forumowiczów

Re: inna gierka oraz Rewia NUTTER

Postprzez Motopompa » 9 gru 2010, o 20:07

^Aj fink, że jest to grejt ajdija
> Sam się już pogubiłem, wśród piskających Kurczaków z licznikami w kuperkach, roślin z numerami seryjnymi, osobowości Lokiego i grupy pijanych wikingów. PDF, tak tak!
v hmm...eee...lubi frytki?

Edit. Mój 666-ty post. Ha. Haha. Ahhaha. Ahaha. Hahahahahaha. Uhahahahahahaha! HAHAHA! MWAHAHAHAHAHA!!! :twisted:
Nie jest tak, że my, używając naszych mózgów, snujemy nasze opowieści, ale to nasze mózgi, używając opowieści, snują nas.
~ Daniel Dennett
♪♫♪♪♫•☼ ☾*♪♫.☮♡♪ (✿◠‿◠)♫❀♡♪♫•ღ♪♫•♪☾♫♪♪♫♡♡
Avatar użytkownika
Motopompa męska
Corvvin jest mądra i śliczna!!
 
Posty: 5675
Lokalizacja: Castelldefels
Reputacja: 5786

Reklama

Re: inna gierka oraz Rewia NUTTER

Postprzez 4jola » 9 gru 2010, o 20:52

^ Ja tak coś czułam,że Ty jesteś z piekła rodem...śmiech zaiste szatański!
> Gwoli małego wyjaśnienia.
Jakiś czas temu niejaka Dice,zwana dalej Reilly,napisała(str.42)jeden z ciekawiej skonstruowanych i zaskakujących odc.Po prostu super(O tych muzykach,pamiętacie?).
Ponieważ byłam świeżo po Kabarecie Potem,włączył mi się "przekornik" i uruchomiłam byłam Tańczącego.
Oto winowajca i główny powód moich wypocin.
MUSICIE TO OBRJRZEĆ!!!Poza tym,że genialne,to zrozumiecie sens mojego wątku.

http://kabarety.tubeg.pl/v/zH_C6o1dJm8/ ... czaka.html


.Nie miał on wcale,ale to wcale na celu zrobić Dice na złość.Nie pomyślałam tylko,że nowa jest i wrażliwa w związku z tym.A nie takie tu się zwroty akcji działy!
Dice,proszę Cię kontynuuj czasami ten wątek.A ja obiecuję,że natychmiast będę się wtrącać i mieszać!
Jeśli chodzi o Kurczaka Zagłady,to był tylko jeden,został zablokowany i nagle pojawiły się trzy następne i zrobiło się trochę nie po kolei.Mam nadzieję,że kol.MarekSobczak nie uległ również pogniewaniu się.Bardzo proszę Eoren,żeby dokładnie to przeczytała i sensownie złożyła,za przeproszeniem,do kupy.

Błagam kochanych Twórców,obecnych i nowych,żeby czytali dokładnie poprzednie wątki,rozwijali owe,tworzyli nowe i nie gniewali się za "podkładanie nogi",bo to własnie na tym polega!
To tyle.Trochę mię to męczyło.
V Aj hew noł ajdija kto to może być.I z czym.(szczym,łeh,łeh)
"My,z matką twoją,rasizmowi mówimy twarde i zdecydowane: raczej nie !"

"-Zamknijcie się sierżancie.Jesteście wolnym trollem.To rozkaz."
Avatar użytkownika
4jola
Pani Palm
 
Posty: 5360
Reputacja: 6042

Re: inna gierka oraz Rewia NUTTER

Postprzez Dicey Reilly » 9 gru 2010, o 21:16

^^
Eoren napisał(a):ak ktoś chce to może niech wykorzysta czas i dorzucic swoje trzy grosze, namiesza całkowicie a potem ja spróbuję zamknąc trzecią częsc

Dobra, to ja mogę - z mieszaniem wychodzi mi dość nieźle. Dajcie mi czas a do poniedziałku, ślubuję coś ugotować. A że jestem człowiekiem honoru (khe, khe) to dotrzymam.
4jola napisał(a):Błagam kochanych Twórców,obecnych i nowych,żeby czytali dokładnie poprzednie wątki,rozwijali owe

Będzie ciężko sobie przypomnieć sobie to wszystko:P...

^
4jola napisał(a):Nie miał on wcale,ale to wcale na celu zrobić Dice na złość

Ależ mi nawet coś takiego do głowy nie wpadło... Ktoś musi pilnować porządku a Tańczący naprawdę super wyszedł w obliczu tak zakręconego zamętu:D

> Ostatnio także czasu nie miałam tak że nic nad wyraz twórczego do głowy mi nie wpadało.
Co do Kurczaka Zagłady - w sumie nie bez przyczyny nosi takie nazwisko. Wprowadza zamęt ale za to jak rewiowy:)

vTrzymajcie kciuki za Matkę Naturę

Obrazek
Skład: 75%Marchewy, 75%Bibliotekarza, 74%Niani Ogg, 64%Rincewinda, 63%Śmierci i 60%Vimesa.
Avatar użytkownika
Dicey Reilly żeńska
Kwestor
 
Posty: 2412
Lokalizacja: Kopalnia pomarańczy
Reputacja: 2500

Re: inna gierka oraz Rewia NUTTER

Postprzez 4jola » 9 gru 2010, o 22:17

^
Dicey Reilly napisał(a):Będzie ciężko sobie przypomnieć sobie to wszystko:P...

Nienienienie,nie!
Nie miałam na myśli czytania wszystkiego od poczatku(muszę to kiedyś zrobić!),tylko tego,co ktoś napisał przed nami.
Niech ta nasza wiekopomna twórczość jakiś sens ma.
No to pochwalony i krzyż na drogę-do boju!(sama siebie zachęcam,bo leniem to wali ode mnie tak,że chyba w Polsce czuć.)
> i v ekskjuzmi,że się wtrącam.
"My,z matką twoją,rasizmowi mówimy twarde i zdecydowane: raczej nie !"

"-Zamknijcie się sierżancie.Jesteście wolnym trollem.To rozkaz."
Avatar użytkownika
4jola
Pani Palm
 
Posty: 5360
Reputacja: 6042

Re: inna gierka oraz Rewia NUTTER

Postprzez Dicey Reilly » 9 gru 2010, o 22:30

^ Wybaczę za wtręty:P
> Ja się też eksjuzmi: jakoś nie miałam zamiaru reaktywować wszystkich wątków już z NUTTER 1, miałam na myśli ogarnięcie co się dziejuje w 3 akcie;) Staram czytać to co przede mną, tylko ta cała lutnia i niezrozumienie skasowania Kurczaka przez Tańczącego to takie moje wpadki były. Ech...Z całego rewiowania jedyne zło to jak ma się we łbie super pomysł na np. wątek sióstr a EjDżej leży i kwiczy. Koniec wtrętu.
v Ktoś o niewątpliwie wysokim IQ (jak na fana T.P. przystało)

Obrazek
Skład: 75%Marchewy, 75%Bibliotekarza, 74%Niani Ogg, 64%Rincewinda, 63%Śmierci i 60%Vimesa.
Avatar użytkownika
Dicey Reilly żeńska
Kwestor
 
Posty: 2412
Lokalizacja: Kopalnia pomarańczy
Reputacja: 2500

Re: inna gierka oraz Rewia NUTTER

Postprzez Dicey Reilly » 12 gru 2010, o 01:23

^ Ja? Och, dziękuję za komplement:D proszę złożyć te dwa posty, już nie dam rady po dwóch dniach zedytować.

> Mam swoje trzy grosze! Oto one:
Łopotanie błoniastych skrzydeł rozbrzmiewało w chmurach przy akompaniamencie charakterystycznych odgłosów oddychania wydobywających się z hełmu Lorda Żabera. Po raz pierwszy leciał na Czarusiu, dlatego lot przypominał ruch pijanej muchy, co spowodowało znaczne straty w liczebności kilku kaczych stad i zmiany ich kształtu z klucza w kilka nierówno ułożonych kropek. Przynajmniej smok doświadczył urozmaicenia w menu: kaczka zjedzona żywcem, martwa kaczka złapana w locie, która zginęła w efekcie zderzenia z Czarusiem i martwa kaczka złapana w locie, która dostała zawału na widok Czarusia. Takich smaków nie zapomni nigdy.
Lord Żaber wyrwał kacze pióro z jednej ze szczelin kombinezonu i znów skupił wzrok na przestrzeni przed sobą. Co chwila przez jego żaberowaty mózg przelatywały trzy piękne słowa: Władza Nad Światem. Te dwa rzeczowniki i spójnik miały prawdziwą moc. Nie miał planu co zrobi gdy dotrze do celu. Miał nadzieję, że gdy się tam pojawi, wszystko jakoś się ułoży.
Z niezadowoleniem uświadomił sobie, że wlecieli w chmurę burzową. Wyładowania elektryczne wokół przybierały zaskakujące barwy: róż, fiolet i purpurę.
Hm… mruknął.
Mając na uwadze, że nie przepada za tymi kolorami, obniżył lot. Teraz mógł pomyśleć: znak nietoperza, jaki widział na chmurze kilkanaście minut wcześniej nie zapowiadały niczego dobrego. A przynajmniej niczego co nie zagrażałoby idealnie wypolerowanej powierzchni jego hełmu. W perspektywie rychłych wypadków utwierdził go widok biegnącego zwierzaka.
Hm… mruknął. Będzie ciekawie.

Odyn otworzył oko. Ponieważ zamazane kontury otoczenia przestały go dziwić już wieki temu, jego uwagę na pierwszym miejscu zajęła inna niedogodność: nie mógł się ruszyć. Coś nie pozwoliło spełnić się jego odruchowi sięgania po piersiówkę, już nie wspominając o tiku drgającej lewej stopy. Gdy zogniskował wzrok i włączył myślenie podczas rozglądania się miał już pełny obraz sytuacji: leżał na łóżku związany od stóp po szyję stalowym łańcuchem. Niech ją trafię tą Akrobatyczkę…
Przekręcił głowę i z zadowoleniem dostrzegł jedną z piersiówek. Po żmudnej gimnastyce udało mu się otworzyć piersiówkę i nabrać do ust łyk Ognisto-piorunowej. Stulecia nauczyły go do czego zdolny jest czło… bóg, mając do dyspozycji wyćwiczony język, wargi i szczękę z prawdziwymi zębami.
Smak płynu kusił do przełknięcia, jednak Odyn, mistrz samokontroli, powstrzymał odruch i wypluł trunek tworząc fontannę, jakiej pozazdrościłby każdy wieloryb. Ogniwa łańcucha stopiły się po kontakcie z kroplami i po chwili Odyn rozprostowywał kończyny.
- No, to do roboty. – mruknął. Założył kapelusz, zarzucił na siebie ulubiony płaszcz i ruszył ku drzwiom. W progu przystanął, pogrzebał w otchłaniach kieszeni i wyjął niewielki czarny przedmiot.
- Spróbuj teraz się nie znaleźć, ty nieparzystokopytny…

Kraken spojrzał na karty i skrzywił się w duchu. Para dwójek. Spojrzał na Psa. Wykształcił pokerowy pysk pierwszej klasy. Drań.
Dryń! Tin-dryń!
- Co u licha?
- Łoj… - Sleipnir machnął dwiema kończynami z przestrachem. Między kopytami trzymał mały czarny obiekt. Drżał i wydawał z siebie irytujące dźwięki.
- Pager!? – Pies zrezygnował z pokerowego pyska, patrząc zdumiony na urządzenie. – Z ekranem dotykowym i aparatem 3,2 Mpx!? Gdzie znalazłeś to cudeńko?
- Muszę lecieć. Odyn zrobi zemnie pseudo-salami jeśli dalej nie będę odpowiadał.
- Daj spokój! – Pies, chociaż zauroczony pagerem, nie zapomniał o swoim pokerze pik.
- Masz rację, Sepuś. – Kraken pokiwał głową energicznie, wprawiając macki w niekontrolowany ruch. On także nie zapomniał o swoich kartach.
Sleipnir uchylając się przed śliskimi mackami odsunął się od stołu, poruszył kończynami. Gdy usłyszał wystarczającą liczbę strzyknięć stawów, wyszedł.

EjDżej zatrzymał się i rozejrzał z przestrachem. Nie widział Chorego Borsuka! Musiał skręcić w złą stronę, gdy uciekali przed tą zwariowaną kobietą. Była bardzo atrakcyjna, tak poza tematem.
Rozejrzał się. Wokół niego były tylko krzaki i drzewa.
- Aua!
Szybko wyjął kurczątko z kieszeni, które właśnie dziobnęło go w nogę. Pisklę siedziało skulone na jego dłoni. Jego paciorkowate oczka zdawały się zezować. No tak, pomyślał EjDżej. Nie każdy dobrze znosi siedzenie w czyjejś kieszeni i ścisk.
Wtedy poczuł ten zapach. Dym. Nie był to gryzący swąd, którego szukał jako śladu ojca, jednak był to swąd. A on lubił dym. Ruszył ku szaremu słupowi widocznemu na niebie. Do jego uszu szybko doszły nowe dźwięki. Gdzieś niewątpliwie było domostwo. Był głodny a nie miał sumienia zjeść kurczaka ani nie miał ochoty na jagody. Niewiadomo czy nie przechodził tędy jakiś lis z chorym pęcherzem.
Po minucie przedzierania się przez zarośla wyszedł na otwartą przestrzeń. Przed sobą miał sporą chatę zabudowaną w nordyckim stylu. Przy brzegu pobliskiej rzeki przywiązano łódź. Wyglądało sympatycznie.

- No! Inna rozmowa!
Odyn był bardzo zadowolony. Wszystko szło zgodnie z planem. Miał jeszcze dużo paliwa w piersiówce, Sleipnir nareszcie się pojawił, a przytwierdzony do jego zadu turboodrzutowy silnik działał należycie. Przemieszczali się z zatrważającą prędkością, pozostawiając za sobą smugę ciemnego dymu. Za chwilę dotrę na miejsce i zrobię ze wszystkimi porządek!

W lewo! Prosto! Przeskocz kałużę! Uważaj na konar! Biegnij! Biegnij!
Jeszcze nigdy żaden skunks nie pędził tak szybko. Loki ledwo zipał, nadal przemierzając leśny tor z przeszkodami. Rozglądał się co chwila z nadzieją, że zgubił Akrobatyczkę. Niestety, za każdym razem los okazywał brak woli bycia łaskawym. Batman niezmordowanie kontynuowała pościg. A żeby to…!
Brawo, odezwał się Lokacjusz. Zgubiliśmy kurdupla.
Co?
Nie widzisz? Rozdzieliliśmy się z EjDżejem.
No pięknie…
Zajęty rozmową z Lokacjuszem nie zauważył, że nie jest już ścigany. Kilka chwil wcześniej Akrobatyczka zatrzymała się, czując mocne sprzężenie mocy. Spoglądając w górę i ze wściekłością dostrzegła coraz to dłuższy brunatny pas na tle błękitnego nieba. Po chwili do jej nozdrzy dotarła woń Ognisto-piorunowej.
- Co za półślepy kretyn! – krzyknęła z furią, odwróciła się na pięcie i popędziła za pierwszym w historii ośmionożnym koniem po tuningu.

Co będzie dalej?
I dlaczego jest tylko jedno pytanie pod koniec odcinka?
DEMONY WIEDZĄ! BOGOWIE PODEJRZEWAJĄ!

v Opinię wyrazi. A może pani Reżyser określi czy wystarczy do rozpoczęcia zamykania 3 cz.?

Obrazek
Skład: 75%Marchewy, 75%Bibliotekarza, 74%Niani Ogg, 64%Rincewinda, 63%Śmierci i 60%Vimesa.
Avatar użytkownika
Dicey Reilly żeńska
Kwestor
 
Posty: 2412
Lokalizacja: Kopalnia pomarańczy
Reputacja: 2500

Re: inna gierka oraz Rewia NUTTER

Postprzez Eoren » 12 gru 2010, o 10:39

^ Wyraża, iż zrobi wszystko by wystarczyło. Świetny odcinek.
> Napiszę zakończenie tylko nie obiecuję na kiedy. Ten tydzień będzie strasznie zawalony niestety...
v A Wy, moi drodzy, możecie już myślec czego będzie dotyczyc czwarta częśc. I kto się zadeklaruje, że napisze prolog?
THERE IS NO JUSTICE. THERE IS JUST ME.
"Outside of a dog, a book is man's best friend. Inside a dog, it's too dark to read."
Avatar użytkownika
Eoren żeńska
Bibliotekarz
 
Posty: 1645
Lokalizacja: Nałęczów...KRK
Reputacja: 362

Re: inna gierka oraz Rewia NUTTER

Postprzez ratharienn » 12 gru 2010, o 11:54

^Mogę ja, chociaż pisałam prolog do trzeciej. Jeśli nikomu nie przeszkadza, to bardzo chętnie podejmę się tego zadania.
>Już koniec?! Jak to? Raptem decyzje zostały podjęte, a ja nie zdążyłam nawet mrugnąć okiem. I koniec. Dicey, odcinek świetny. Bardzo spodobał mi się w nim Odyn i jego przesprawna dolna część twarzy. ;)
vPodejmie ciąg dalszy wyrażania opinii.
"Co to za sztuka i kogo w niej gram?"
Avatar użytkownika
ratharienn żeńska
Dziekan
 
Posty: 1840
Lokalizacja: Jelenia Góra/Cieplice (Kraina Elfów)
Reputacja: 1980

Re: inna gierka oraz Rewia NUTTER

Postprzez Eoren » 12 gru 2010, o 16:27

^
ratharienn napisał(a):^Mogę ja, chociaż pisałam prolog do trzeciej. Jeśli nikomu nie przeszkadza, to bardzo chętnie podejmę się tego zadania.

A prosimy bardzo. Z największą przyjemnością.
>
ratharienn napisał(a):Już koniec?! Jak to? Raptem decyzje zostały podjęte, a ja nie zdążyłam nawet mrugnąć okiem. I koniec.

Bo odniosłam wrażenie, że to wszystko się już tak zaplątało, że sami nie wiedzieliśmy co z tym zrobic i dlatego Rewia popadła w taką stagnację. A dobro Rewii najwyższym dobrem! Ale Rath, jeśli chcesz jeszcze coś napisac to pisz - nie ma problemu. Będę miała więcej wyzwań pisząc ostatnio odcinek... Jeżeli ktokolwiek chce jeszcze dorzucic swoje trzy grosze do trzeciej części to teraz! Teraz! Teraz! Teraz!
v Dorzuci.

*Boże, wiecie, że ja to piszę i zasypiam... co się ze mną dzieje ostatnio...
THERE IS NO JUSTICE. THERE IS JUST ME.
"Outside of a dog, a book is man's best friend. Inside a dog, it's too dark to read."
Avatar użytkownika
Eoren żeńska
Bibliotekarz
 
Posty: 1645
Lokalizacja: Nałęczów...KRK
Reputacja: 362

Re: inna gierka oraz Rewia NUTTER

Postprzez nanny_ogg » 12 gru 2010, o 18:08

^Proszę, nie zdejmujcie mnie stąd chociaż dopiszę nie trzy grosze jeno wyrażę swój podziw i żal. Mam nadzieję,że to jeno koniec trzeciej części? Z powodów ode mnie niezależnych nie miałam jak przeczytać wszystkiego, czytam z doskoku, uwielbiam to miejsce forum i WAS twórcy i nie przeżyłabym, gdyby zniknęło. Myślę,że stagnacja nastąpiła wcale nie dlatego,że się zaplątaliście w fabule,jeno w życiu- coraz wiecej rzeczy do wykonania, sama to przeżywam.
> Jesteście niesamowici, Rewia jest super, nie znikajcie...
v Z podniesionym czołem oczekuję Inkwizycji, która pewnie jednak mnie zdejmie... A może po prostu zjawi się autor jeszcze kawałka trzeciej części i dopisze znów kawałek zaczarowanego świata?
Everything in life I share, except of course my teddy bear.
Avatar użytkownika
nanny_ogg żeńska
Plantopecha
 
Posty: 2903
Lokalizacja: Albion...
Reputacja: 3912

Re: inna gierka oraz Rewia NUTTER

Postprzez 4jola » 12 gru 2010, o 22:10

^ Ja to myślę,że Inkwizytor to tu nie zagląda...także spoko.I niby za co miałby Cie zdejmować?Na gałęzi wisisz,czy co?
> O ouuu...
V ajm sorrry,tak tylko na chwilkę wpadłam...
I mnie się podobał odcinek o mnie!Nareszcie!Czuję,że żyję.I ciekawe,co wykombinuję?
"My,z matką twoją,rasizmowi mówimy twarde i zdecydowane: raczej nie !"

"-Zamknijcie się sierżancie.Jesteście wolnym trollem.To rozkaz."
Avatar użytkownika
4jola
Pani Palm
 
Posty: 5360
Reputacja: 6042

Re: inna gierka oraz Rewia NUTTER

Postprzez ratharienn » 14 gru 2010, o 23:29

4jola napisał(a):ajm sorrry,tak tylko na chwilkę wpadłam...

:)
>Eoren, nie napiszę już nic, czekam z resztą Twórców na Zakończenie. Po prostu koniec drugiej części budził większe emocje i spodziewałam się czegoś podobnego. Racja też, że chyba się zagubiliśmy...
Ale, ale! Zainspirowana drugą częścią Kłamcy, mam pomysł na prolog. :mrgreen:
vE-O-REN! E-O-REN!
"Co to za sztuka i kogo w niej gram?"
Avatar użytkownika
ratharienn żeńska
Dziekan
 
Posty: 1840
Lokalizacja: Jelenia Góra/Cieplice (Kraina Elfów)
Reputacja: 1980

Re: inna gierka oraz Rewia NUTTER

Postprzez Eoren » 18 gru 2010, o 11:57

^Jestem, jestem.
> Przepraszam, że robię przestój ale byłam strasznie zawalona robotą. Teraz aby dojadę do domu i będę się mogła zając pisaniem.
v Czekając na zakończenie możecie sobie tu imprezę urządzic, czy coś...
THERE IS NO JUSTICE. THERE IS JUST ME.
"Outside of a dog, a book is man's best friend. Inside a dog, it's too dark to read."
Avatar użytkownika
Eoren żeńska
Bibliotekarz
 
Posty: 1645
Lokalizacja: Nałęczów...KRK
Reputacja: 362

Re: inna gierka oraz Rewia NUTTER

Postprzez grze_tomas_20 » 19 gru 2010, o 12:04

^ Bardzo chętnie :twisted: , bo ja na imprezy zawsze chętny.

> Już raz się przywitałem (w ramach innego tematu), ale uczynię to po raz kolejny (może ktoś zauważy). Witam!
Oczywiście forumowicze i forumowiczki dobili mnie psychicznie, bo nie mam pojęcia jak ogarnąć NUTTER'a. Kiedy w końcu dojdę o co chodzi (a może "o so chozi, panie właco?"), to spróbuję coś dopisać.
Ale patrząc, jak się to rozwinęło, to zdążę dopiero na następną Rewię.

v Powita i wybaczy nieobecność :emotikon: Kot ze Shreka
Avatar użytkownika
grze_tomas_20
Student Magii
 
Posty: 80
Lokalizacja: Gliwice
Reputacja: 20

Re: inna gierka oraz Rewia NUTTER

Postprzez Dicey Reilly » 19 gru 2010, o 12:25

^Yey, grze_tomas is back! Witam serdecznie i wybaczam :D
>
grze_tomas_20 napisał(a):nie mam pojęcia jak ogarnąć NUTTER'a

Nie martw się, grono autorskie też się gubiło:P
v Czekamy na finał NUTTER'a cz. III... E-O-REN! E-O-REN!

Obrazek
Skład: 75%Marchewy, 75%Bibliotekarza, 74%Niani Ogg, 64%Rincewinda, 63%Śmierci i 60%Vimesa.
Avatar użytkownika
Dicey Reilly żeńska
Kwestor
 
Posty: 2412
Lokalizacja: Kopalnia pomarańczy
Reputacja: 2500

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Wieża sztuk

Krajobraz wznosił się i opadał niczym kołdra w sypialni nowożeńców.

Czarodzicielstwo, dodał(a) Elencza

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron