Szuflada Bibliotekarza

Turniej - Najlepsza postać ŚD

A w niej archiwalne wątki z dawnych lat (i pewnie trochę bananów)

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez Dżon » 8 gru 2010, o 14:06

A jeszcze mi jedna rzecz przyszła do głowy. Kolejna. Wampir walczący ze swoją naturą jest może i sympatyczny, może i budzi pozytywne odczucia, ale po co walczyć ze swoją naturą? Odrzucać przeszłość swojej rasy, przodków, ....... (inne).

Cohen nie walczy ze swoją naturą, a tylko ze swoimi słabościami. I to jest super. Akceptuje siebie w pełni, a jednocześnie mówi sobie: "zaraz... Ty tego nie zrobisz?" I mimo swoich lat napada na trolle, jeździ konno i ratuje dziewczyny.
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Reklama

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez Aeshtir » 8 gru 2010, o 18:43

Dżon napisał(a): Wampir walczący ze swoją naturą jest może i sympatyczny, może i budzi pozytywne odczucia, ale po co walczyć ze swoją naturą?

Wykasowało mi post, który przygotowałem w te miejsce :evil: , więc postaram się dokonać małej syntezy...

Żeby nie nudzić? Brak jakiejkolwiek walki ze sobą oznacza stagnację - dokładnie taką, w jaką popadł Cohen jako archetyp barbarzyńcy. Gdyby przed "Ostatnim bohaterem" byłaby jeszcze jedna część z tym skądinąd uroczym tetrykiem, czego by dotyczyła? Kolejnych podbojów przez Srebrną Ordę?

Wampiry też są nudne. Są tak demonicznie nudne, że jedynie mroczne emo nastolatki potrafią jeszcze fascynować się smutnym, bladym anorektykiem niepewnej orientacji i obyczajów... Są tak potwornie nudne dlatego właśnie, że nie potrafią - nie chcą? - zmienić swojej natury.

Nudni są ponurzy, sztywni tyrani. Zapijaczeni policjanci oraz policjanci szlachetni niczym pomniki ukute ze spiżu. Nudne są rechoczące wiedźmy i dumni magowie. To dzięki pokazaniu innej strony swojej "natury", walki z własnymi słabościami i ewolucji postacie Terry'ego są takie ciekawe.

Otto jest wśród nich? Cohen - przy całej mojej do niego sympatii i uwiecznieniu na fresku w roli Dyskowego Adama - to cały czas ten sam Arnold Schwarzenneger z dodatkowymi żylakami...

Ale mi synteza wyszła... :P
Ostatnio edytowano 8 gru 2010, o 18:44 przez Aeshtir, łącznie edytowano 1 raz
Mater tua criceta fuit, et pater tuo redoluit bacarum sambucus!
Avatar użytkownika
Aeshtir męska
Mag II stopnia
 
Posty: 235
Lokalizacja: Szczecin
Reputacja: 232

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez Corvus26 » 8 gru 2010, o 18:43

Otto walcząc ze swoją naturą walczy o akceptację otoczenia. Niestety nie dane mu było zadecydować o naturze swoich przodków, która przylepiła mu nalepkę krwiożerczego stwora. Co do Cohena to poza próbami ucywilizowania Srebrnej Ordy przez Ucza nie przypominam sobie walki ze swoimi słabościami. Największy barbarzyńca dysku jest barbarzyńcą jakich wielu było w przeszłości i nie próbuje się nawet trochę zmienić. Jednymi problemem Cohena było to, że był za dobry żeby zginąć i przeżył swoją epokę do której nie pasuje. Nie przypominam sobie wzmianek o wieku Otta, ale wydaję mi się, że od zawsze nie pasował do swojej rasy i musiał całe życie starać się o przychylność otoczenia, które przekreślało go ze względu na to kim byli jego przodkowie.
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko?

— Albert Einstein
Avatar użytkownika
Corvus26 męska
Dziekan
 
Posty: 1712
Reputacja: 2654

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez grace » 8 gru 2010, o 19:12

Jeżeli ciągła przygoda jest stagnacją, to ja już jestem skamieniała z nieruszania się. Dla Cohena czas, to kolejne coś, z czym się walczy. Wiek jest tu wyłącznie przypadłością, od której nie da się uciec. Cohen przecież do ostatniej chwili jest bohaterem, bezczelnym barbarzyńcą.

Skoro Otto nie pasował do swojej rasy, to co ma Cohen powiedzieć? Nawet Saweloy nie dał rady go nauczyć cywilizacji, bo to jakoś do niego nie przemawiało. Kobiety w jego mniemaniu się ratuje, gwałci, wydaje na nie wcześniej zrabowane pieniądze - podobnie jest z wieloma innymi cywilizacyjnymi sprawami. Jeśli porównujemy niedopasowanie do rasy, to Cohen ma tu co najmniej takie same szanse jak Otto.
kliknij Tu>ObrazekA tu znajdziesz->Obrazek
Rejestr postaci i Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 4740
Lokalizacja: Kraków

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez Corvus26 » 8 gru 2010, o 19:31

Jednak Cohen jako bohater jest co najmniej akceptowany, a przez niektórych może być wręcz ubóstwiany (Dwukwiat, Coin). Przez całe swoje życie jest barbarzyńcą i nikim więcej. Otto poza pasją ikonografika pokazuje jeszcze pazur groźnego twardziela, zapalonego naukowca czy dziennikarza szukającego sensacji. O Cohenie natomiast to tylko przygody, podboje, napaści, gwałty - innymi słowy nuda jak w amerykańskim filmie akcji ze Stevenem Seagalem.
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko?

— Albert Einstein
Avatar użytkownika
Corvus26 męska
Dziekan
 
Posty: 1712
Reputacja: 2654

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez grace » 8 gru 2010, o 19:53

a kto w obecnych czasach, poza Nim, może pozwolić sobie na taki luksus jak barbarzyństwo i jeszcze cieszyć się z tego powodu chwałą?
kliknij Tu>ObrazekA tu znajdziesz->Obrazek
Rejestr postaci i Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 4740
Lokalizacja: Kraków

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez Eolienne » 8 gru 2010, o 23:24

zależy w jakich czasach. Wieku Nietoperza, Krewetki czy czego tam jeszcze :mrgreen:

Cohen jest postacią legendarną na Dysku, ale wg mnie jednym z przebrzmiałych już bohaterów. Tak, tak, jest wspaniały, barbarzyński, nieokiełznany, tragiczny, komiczny i wszystko co najlepsze wymieszane jest w nim jak w "shake'u zajebistości"... ale jest przebrzmiały. (Od razu zaznaczam: Nie, nie zazdroszczę mu, bo lubię cywilizację, chodniki, komunikację miejską i nie przepadam za tym, jak mnie ktoś ratuje bez pytania mnie o zdanie.) Doskonale widać to w "Ostatnim bohaterze", a szczególnie w tej scenie:
Vetinari westchnął znowu. Nie podobało mu się życie w świecie z bohaterami. Albo się ma cywilizację, jakakolwiek by była, albo bohaterów.
— A czego właściwie dokonał Cohen Barbarzyńca, co byłoby bohaterskie? — zapytał. — Staram się tylko zrozumieć...
— No... wiesz, panie... bohaterskich czynów...
— Czyli jakich?
— Walki z potworami, zrzucanie z tronu tyranów, wykradanie bajecznych skarbów, ratowanie dziewic... takie rzeczy — tłumaczył dość mętnie pan Betteridge. — Znaczy takie... bohaterskie.
— A kto właściwie określa potworność potwora albo tyranię tyrana? — rzucił Vetinari głosem ostrym nagle niczym skalpel. Nie morderczym jak miecz, ale nacinającym ostrzem czułe miejsca.
Pan Betteridge nerwowo poruszył się na krześle.
— No... sam bohater, jak sądzę.
— Aha. I na dodatek jeszcze kradzież rozmaitych cennych przedmiotów... Słowo, które najbardziej mnie tu interesuje, to określenie „kradzież”, działalność zasługująca na przyganę według większości głównych religii, nieprawdaż? Dręczy mnie uczucie, że wszystkie te terminy definiowane są przez bohatera. On wręcz mówi: Jestem bohaterem, więc jeśli cię zabiję, stajesz się de facto osobą odpowiednią do zabicia przez bohatera. Można więc uznać bohatera za człowieka zaspokajającego wszystkie swoje kaprysy, które pod rządami prawa szybko zaprowadziłyby go za kraty albo zmusiły do tańczenia tego, co znane jest jako „konopne fandango”. Określenia, jakich moglibyśmy tu użyć, to morderstwo, grabież, kradzież i gwałt. Czy dobrze zrozumiałem sytuację?
— Nie gwałt, jak słyszałem — zaprotestował pan Betteridge, rozpaczliwie szukając kamienia, na którym mógłby stanąć. — Nie w przypadku Cohena Barbarzyńcy. Wzięcie przemocą, możliwe.
— A jest jakaś różnica?


Natomiast Otto jest istotą o wiele bardziej "przyszłościową". Tak, można tu stwierdzić, że nie warto wyrzekać się siebie, swojego stylu życia itp. itd. Ale gdzie bylibyśmy, gdybyśmy się nie przystosowywali do zmieniającego się świata? Poza tym nie przepadam za osobami uważającymi się za będące ponad prawem (i które za takie są uważane przez innych), a taki jest Cohen. Wg mnie żadna zajebistość tego nie usprawiedliwia.

Głosujcie na cywilizację! Głosujcie na przyszłość! Głosujcie na Otta! XD
Avatar użytkownika
Eolienne
Student Magii
 
Posty: 53
Reputacja: 52

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez Aeshtir » 8 gru 2010, o 23:39

grace napisał(a):Jeżeli ciągła przygoda jest stagnacją, to ja już jestem skamieniała z nieruszania się. Dla Cohena czas, to kolejne coś, z czym się walczy.

No właśnie... Walczy, walczy, walczy... To jak z tym hobbitem, wszystko pięknie, tylko przy którejś tam już części marzy się o tym, by ten płaczliwy bęcwał wrzucił w końcu ten pierścionek do wulkanu ;) ;) ;) .
Kiedyś, jak byłem jeszcze w szkole podstawowej, graliśmy z kumplami w gry fabularne. A jako, że niezbyt wychodziło mi pisanie scenariuszy, większość przygód polegała na turlaniu kośćmi i zabijaniu potworów, wciąż i wciąż, i wciąż. A potem człowiek dorósł i nagle orientował się, że nadmiar "Diablo" szkodzi.
Lubię "Diablo", lubię też Cohena, jednak wybierając między niekończącą się tłuku-tłuku a - jak zauważyli znamienici przedmówcy - potencjałem poczciwego wampira (ha! nie przebrzmiewa Wam tu jakiś interesujący oksymoron?) - Otto na prezydenta ;) .

Matko Boska, jak pięknie się dyskusja rozbija o - bądź co bądź drugoplanowe - postaci. Co to będzie jak w szranki stanie na ten przykład Vimes z Vetinarim?
Mater tua criceta fuit, et pater tuo redoluit bacarum sambucus!
Avatar użytkownika
Aeshtir męska
Mag II stopnia
 
Posty: 235
Lokalizacja: Szczecin
Reputacja: 232

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez Kinga » 9 gru 2010, o 08:14

Aeshtir napisał(a):Matko Boska, jak pięknie się dyskusja rozbija o - bądź co bądź drugoplanowe - postaci. Co to będzie jak w szranki stanie na ten przykład Vimes z Vetinarim?


Będzie rzeź :twisted:
Regulamin jest fajny. Ścieżka kasztana nie. FAQ ma sporo odpowiedzi, jak nie ma tam Twojego pytania, pisz PW.
Avatar użytkownika
Kinga żeńska
ciotka cierpienia
 
Posty: 3001
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza / Wrocław
Reputacja: 3854

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez Eolienne » 10 gru 2010, o 01:07

Kinga napisał(a):
Aeshtir napisał(a):Matko Boska, jak pięknie się dyskusja rozbija o - bądź co bądź drugoplanowe - postaci. Co to będzie jak w szranki stanie na ten przykład Vimes z Vetinarim?


Będzie rzeź :twisted:

przypuszczam, że większość forumowiczów będzie zupełnie rozdarta i niezdolna do podjęcia decyzji

ale ale nie offtopujmy :arrow: Otto!
Avatar użytkownika
Eolienne
Student Magii
 
Posty: 53
Reputacja: 52

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez Eoren » 11 gru 2010, o 12:51

qfas napisał(a):Nie wykonując gwałtownych ruchów, powoli podnoszę rękę wskazując na Cohena

Punkt.
Dżon napisał(a):Grace, kocham cię! :clap:

Ty gadaj, a ja będę bić!

Punkt.
Utis napisał(a):A jego piękna, eukatastroficznie ukazana śmierć jest zarazem końcem jego legendy za życia i początkiem nowej legendy po jego śmierci.

Eukatastroficznie... Punkt.
Corvus26 napisał(a):Wszystkie emotikonki wymiękają przy znaczących trzech kropkach...

Punkt.* (
*nawet jeśli jest to próba przekupstwa jednego z jurorów...)
grace napisał(a):A Ty Cohenowi po prostu zazdrościsz!!! Też byś chciał być taki na starość!

Punkt.
Corvus26 napisał(a):A stereotypy odnosiłem do coraz częściej pojawiających się argumentów TAKA WIELKA POSTAĆ nie może odpaść z takim malutkim postaciątkiem, więc dotyczy to całego etapu konkursu, a nie tylko tego przypadku.

Punkt ujemny. Pragnę zaznaczyc, że tego typu argumenty nigdy nie były brane pod uwagę przez komisję a co dowodem jest np. poprzednia runda i pragnienie linczu na nas (tzn. jurorach) jakie najprawdopodobniej odczuwała większośc userów tego Forum...
grace napisał(a):Jeżeli ciągła przygoda jest stagnacją, to ja już jestem skamieniała z nieruszania się.

Punkt. Z dodatkowym uśmiechem :D
Eolienne napisał(a):Głosujcie na cywilizację! Głosujcie na przyszłość! Głosujcie na Otta! XD

Punkt ujemny. Przynajmniej dla mnie. Ostatnią rzeczą na jaką bym głosowała jest cywilizacja...

Podsumowując: jeden wielki zbiorowy punkt ode mnie wędruje do Cohena.**

**Szkoda tylko, że nikt nie przypomniał mojej ulubionej sceny z czerwoną flagą...
THERE IS NO JUSTICE. THERE IS JUST ME.
"Outside of a dog, a book is man's best friend. Inside a dog, it's too dark to read."
Avatar użytkownika
Eoren żeńska
Bibliotekarz
 
Posty: 1645
Lokalizacja: Nałęczów...KRK
Reputacja: 362

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez Kinga » 11 gru 2010, o 15:19

I tu się muszę nie zgodzić z Eoren. Mój głos umysłowy wędruje do Otta, Corvus i Aeshtir mnie przekonali chociaż generalnie serce mówi, że powinien na Cohena.

A teraz zostanę zlinczowana.... (tak wiem, że to już nie 3 a 4 kropki, ale musiałam...)
Regulamin jest fajny. Ścieżka kasztana nie. FAQ ma sporo odpowiedzi, jak nie ma tam Twojego pytania, pisz PW.
Avatar użytkownika
Kinga żeńska
ciotka cierpienia
 
Posty: 3001
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza / Wrocław
Reputacja: 3854

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez Eoren » 11 gru 2010, o 21:23

Lejdys&dżentelmen... teraz wszystko się może wydarzyc: co uczyni Hiszpańska Inkwizycja?! Tego się nikt nie spodziewa :twisted: ...
THERE IS NO JUSTICE. THERE IS JUST ME.
"Outside of a dog, a book is man's best friend. Inside a dog, it's too dark to read."
Avatar użytkownika
Eoren żeńska
Bibliotekarz
 
Posty: 1645
Lokalizacja: Nałęczów...KRK
Reputacja: 362

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez jaro_gryf_666 » 13 gru 2010, o 21:44

Nikt się nie spodziewał opóźnienia - to wiem na pewno.
Ciężki orzech do zgryzienia. Ode mnie punkt za uparte trzymanie się wyższości walki wewnętrznej nad walką zewnętrzną, punkt za duet grace-Dżon - jedno od mówienia, drugie od bicia, oraz punkt za obnażenie wewnętrznych pragnień strony przeciwnej ( :mrgreen: ) dla Grace.
Czyli 1 punkt dla Otta, 2 punkty dla Cohena.

Pojedynek wygrywa zatem Cohen.

Grupa 9
[01.12.2010 - 10.12.2010,23:30]
- Otto Chriek
- Cohen Barbarzyńca

Kolejna grupa:

Grupa 10
[13.12.2010 - 23.12.2010, 23:12]
- Kwestor
- Vimes
NOBODY expects the Spanish Inquisition! Amongst our weaponry are such diverse elements as: fear, surprise, ruthless efficiency, an almost fanatical devotion to the Pope, and nice red uniforms...
Avatar użytkownika
jaro_gryf_666 męska
Hiszpańska Inkwizycja
 
Posty: 1291
Lokalizacja: Żywiec/Gliwice
Reputacja: 660

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez 4jola » 13 gru 2010, o 22:14

Vimes.
Za Sybil.
Za to,że rozpoznał miłość na swojej drodze,pozwolił się sobie zakochać i zaopiekować sobą.
Za to,że zmieniając się bardzo ciągle pozostaje sobą.
Za to,że ogarnia tę kuwetę(czyli Ankh-Morpork)
I za Determinarz(Ha!).
"My,z matką twoją,rasizmowi mówimy twarde i zdecydowane: raczej nie !"

"-Zamknijcie się sierżancie.Jesteście wolnym trollem.To rozkaz."
Avatar użytkownika
4jola
Pani Palm
 
Posty: 5360
Reputacja: 6042

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Szuflada Bibliotekarza

Ale tutaj nie istniały godziny. Istniał świt i zmierzch, ranek i wieczór, prawdopodobnie też południe i północ, ale głównie istniał upał. I czerwień. Coś tak sztucznego i ludzkiego jak godzina nie przetrwałoby tutaj nawet pięciu minut. W kilka sekund wyschłoby i zwiędło.

Ostatni kontynent, dodał(a) grace

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron