





























grace napisał(a):Nie wszystkie ważne postacie muszą być zabawne. Cohen jest tak charakterystyczny właśnie dlatego, że nie do końca jest zabawny, a śmiejemy się z jego tragizmu.









:DDżon napisał(a):Bogusław Linda przy nim to stara dupa, a nie kiler.
Vimesowi nigdy wcześniej nie przyszło to do głowy, ale tak... mały, zapracowany Otto w swojej kamizelce z czerwoną podszewką i kieszeniami na cały osprzęt, z jego lśniącymi butami, włosami wyciętymi w staranne V na czole i - nie mniej ważnym - śmiesznym akcentem, który stawał się bardziej lub mniej wyraźny zależnie od rozmówcy... Otto nie wydawał się groźny. Wydawał się zabawnym, jakby żartobliwym, wodewilowym wampirem. Dopiero dzisiaj Vimes odkrył, że może to on sobie żartuje. niech się śmieją, to nie będą się bali


















Powrót do Szuflada Bibliotekarza
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników