O płaskim świecie dyskusje
przez grace » 8 paź 2010, o 16:43
W Złodzieju Czasu, Susan spotykając Nianię Ogg najpierw przekonuje ją, co do porodu, jaki miała odebrać, że mógł się wydarzyć kiedykolwiek, choćby w zeszłym tygodniu, a kiedy Niania mówi, że dziesięć dni temu, Susan jest zaskoczona, że nie naście lat wcześniej.
kliknij Tu>

A tu znajdziesz->
Rejestr postaci i
Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
-

grace
- Kelda
-
- Posty: 4740
- Lokalizacja: Kraków
-
przez Corvvin » 18 sty 2011, o 00:04
Czytam sobie po raz kolejny "Świat finansjery" i tamże do Ankh-Morpork przybywa 4 tysiące golemów.
"Szły po 6 w rzędzie, od ściany do ściany (...)Rozstępowały się, idąc, rozchodziły po mieście, głośno maszerowały bocznymi uliczkami (...). A kiedy Ankh-Morpork o wielu murach zyskało dodatkowy, poza bramami, zatrzymały się".
Cztery tysiące golemów ma milionowe miasto - nie za mało?
-

Corvvin
- Uczulony na szczęście
-
- Posty: 2131
- Lokalizacja: Białystok
- Reputacja:
√-1
-


przez Tatra » 19 sty 2011, o 13:45
Jako że nikt już golemów wytwarzać nie potrafi, to i tak dość imponująca liczba.
Daj komuś ogień, a będzie mu ciepło przez jeden dzień, ale wrzuć go do ognia, a będzie mu ciepło do końca życia.
-

Tatra
- Student Magii
-
- Posty: 33
- Reputacja:
51
-
przez bruni » 19 sty 2011, o 17:50
Tatra napisał(a):Jako że nikt już golemów wytwarzać nie potrafi, to i tak dość imponująca liczba.
Jak to nie potrafią? W "Na glinianych nagach" zrobiono golema.
O ile pamiętam to sierżant Fred w tej książce mówił, że ma przejść na emeryturę, a w kolejnych książkach wciąż jest w straży.
-

bruni
- Student Magii
-
- Posty: 8
- Reputacja:
3
-
przez Rachel » 19 sty 2011, o 21:31
To już inna sprawa

. A była już dyskusja o magiczkach? Znaczy kobietach-magach? Bo było to całe
Równoumagicznienie, ale potem NU wciąż pozostaje męski... Ku mojemu ubolewaniu

-

Rachel
- Mag I stopnia
-
- Posty: 162
- Lokalizacja: Kraków
- Reputacja:
80
-
Powrót do Świat Dysku
Masklin przyjrzał się wysokiemu, chudemu starcowi, który patrzył na nich badawczo z niezbyt przyjaznym grymasem na twarzy.
- Wygląda, że nas nie lubi - ocenił.
- Ja go też nie lubię - przyznał Angalo.
- Rzecz, masz jakieś sugestie? - spytał na wszelki wypadek Masklin.
- „Prawdopodobnie tak samo boją się was, jak wy ich.”
- Wątpię - mruknął Angalo. - Ich jest więcej.
- „Powiedzcie, że nie zrobicie im krzywdy.”
- Wolałbym, żeby oni powiedzieli, że nam nie zrobią krzywdy.
Nomów księga odlotu, dodał(a) Marek_Sobczak
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników