Ulubiony strażnik, książka, miasto, chodnik, lampa, duża litera, oraz z kim najchętniej byście napili się piwa, kawy, zjedli pasztecika, podbili Lancre...
przez Marw » 16 paź 2010, o 09:39
Z "pomniejszych bóstw":
"Zamilkł na krótką chwilę, w czasie której ocenił daremność stosowania sarkazmu w obecności Bruthy; to tak jakby obrzucać mury zamku bezami."
Czasem, gdy rozmawiam z niektórymi ludźmi nachodzą mnie podobne refleksje.

"Jeżeli wszystko idzie dobrze - na pewno nie wiesz jeszcze wszystkiego."
-

Marw
- Mag III stopnia
-
- Posty: 532
- Lokalizacja: Kraków
- Reputacja:
354
-

przez Dicey Reilly » 28 paź 2010, o 16:45
Z 'Eryka':
- Ale oprócz ciebie - dodał szybko. - Widziałeś kogoś?
TAK.
- Kogo?
WSZYSTKICH.
Astfgl westchnął.
- Chodzi mi o to, czy widziałeś kogoś ostatnio.
BYŁO BARDZO SPOKOJNIE, stwierdził Śmierć.
- A niech to...
SPODZIEWAŁEŚ SIĘ KOGOŚ INNEGO?
- Myślałem, że mógł się tu zjawić ktoś o imieniu Rincewind. - zaczął Astfgl. - Ale...
Oczodoły Śmierci rozbłysły czerwienią.
TEN MAG?
- Ehm... ehm... Przyczyna, ohyd... sir, dla której cię tu wezwaliśmy, to jest...
TO RINCEWIND.
-Co?
PRZYCZYNA, DLA KTÓREJ MNIE WEZWALIŚCIE. ODPOWIEDŹ BRZMI: TO RINCEWIND.
- Przecież nie zadaliśmy jeszcze pytania!
NIE SZKODZI. ODPOWIEDŹ BRZMI: TO RINCEWIND.
W skrócie: Śmierć uwielbia Rincewinda:D

Skład: 75%Marchewy, 75%Bibliotekarza, 74%Niani Ogg, 64%Rincewinda, 63%Śmierci i 60%Vimesa.
-

Dicey Reilly
- Kwestor
-
- Posty: 2412
- Lokalizacja: Kopalnia pomarańczy
- Reputacja:
2500
-









przez zakwas » 30 paź 2010, o 10:05
Nie można traktować wiary jak swego rodzaju bufetu, prawda? Znaczy, nie można powiedzieć: tak, proszę, wezmę trochę Niebiańskiego Raju i porcję Boskiego planu, ale tylko odrobinkę klęczenia, a z Zakazu Tworzenia Wizerunków całkiem zrezygnuję, mam po nim wzdęcia.
To póki co mój ulubiony. Idealnie trafia w mój światopogląd.
-

zakwas
- Student Magii
-
- Posty: 7
- Lokalizacja: Zgierz
- Reputacja:
0
-
przez Marw » 7 lis 2010, o 09:31
Dicey Reilly napisał(a):W skrócie: Śmierć uwielbia Rincewinda:D
Wszyscy kochają Rincewinda! (można by serial nakręcić

)
"Jeżeli wszystko idzie dobrze - na pewno nie wiesz jeszcze wszystkiego."
-

Marw
- Mag III stopnia
-
- Posty: 532
- Lokalizacja: Kraków
- Reputacja:
354
-

przez Eoren » 7 lis 2010, o 22:37
Marw napisał(a):To może "Prawie wszyscy kochają Rincewinda"? Albo przynajmniej "Są ludzie, którzy kochają Rincewinda"?
Gwoli ścisłości (Jaro, wstrzymaj się z poduszeczkami!), jeśli już tak to raczej: "Istnieje co najmniej jedna osoba, która kocha Rincewinda." Jak już tworzyc aksjomat to porządny...
THERE IS NO JUSTICE. THERE IS JUST ME.
"Outside of a dog, a book is man's best friend. Inside a dog, it's too dark to read."
-

Eoren
- Bibliotekarz
-
- Posty: 1645
- Lokalizacja: Nałęczów...KRK
- Reputacja:
362
-

przez grace » 8 lis 2010, o 09:01
Dorzucajcie te cytaty do puli ;D
kliknij Tu>

A tu znajdziesz->
Rejestr postaci i
Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
-

grace
- Kelda
-
- Posty: 4740
- Lokalizacja: Kraków
-
przez Homer » 19 lis 2010, o 16:45
Mój ulubiony cytat to:
– Chciałem powiedzieć (...) że na tym świecie jest chyba coś, dla czego warto żyć.
Śmierć zastanowił się przez chwilę.
KOTY, stwierdził w końcu. KOTY SĄ MIŁE.
Nie wiem dlaczego, może dlatego, że moje życie jest pełne kotów

Sens tu niby ninja
pojawia się i znika jak wątek u Davida Lyncha
-

Homer
- Student Magii
-
- Posty: 55
- Reputacja:
24
-
-
przez Eoren » 1 gru 2010, o 15:26
Nobby Nobs napisał(a):"Uuuk". I kto mnie pobije?
Uuk!*
*translejt: "Można kogoś pobic? Tak legalnie? Super!"
THERE IS NO JUSTICE. THERE IS JUST ME.
"Outside of a dog, a book is man's best friend. Inside a dog, it's too dark to read."
-

Eoren
- Bibliotekarz
-
- Posty: 1645
- Lokalizacja: Nałęczów...KRK
- Reputacja:
362
-

Powrót do Zakład Statystyk Opiniowanych
— Przyznam uczciwie, że nie mogłem znaleźć żadnego sensu w całym tym interesie. Krzyki, rażenie, wściekanie się bez przerwy… Nie wydaje mi się, żeby komukolwiek sprawiało to satysfakcję. Ale najgorsze… Wiecie, co było najgorsze? Najgorsze było to, że kiedy ktoś przestał razić gromami, ludzie odchodzili i zaczynali czcić kogoś innego. Nie do wiary, prawda? Mówili przy tym: „Życie było o wiele lepsze, kiedy częściej kogoś poraziło” albo „Gdyby bóg częściej raził, ulice byłyby bezpieczniejsze”. Tymczasem naprawdę działo się tyle, że jakiś pechowy pasterz, który przypadkiem w czasie burzy znalazł się w niewłaściwym miejscu, obrywał zabłąkanym piorunem. A potem kapłani mówili: „No tak, wszyscy wiemy, co wyprawiają ci pasterze, prawda, a teraz bogowie się rozgniewali i przydałaby się nam większa świątynia, uprzejmie dziękujemy”.
— Typowe kapłańskie zachowanie — prychnął dziekan.
- Bóg ewolucji
Ostatni kontynent, dodał(a) Rafiks
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników