Szuflada Bibliotekarza

Turniej - Najlepsza postać ŚD

A w niej archiwalne wątki z dawnych lat (i pewnie trochę bananów)

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez Dżon » 24 paź 2010, o 11:55

Lu-Tze oczywiście. Ma jaja jak kościelne dzwony. Idzie własną drogą, co nie przeszkadza mu ratować świata (oczywiście z obowiązkową przerwą na dymka). Bez gadania.
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Reklama

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez Dicey Reilly » 25 paź 2010, o 09:10

Zdecydowanie Lu-Tze - przecież jest Sprzątaczem!:)

EDIT (zgodnie z rozkazem Kingi)/ Dlaczego Lu-Tze: za poziom umiejętności w sztukach walki, bo mimo swojej znaczącej roli potrafi zostać w cieniu nadal machając miotłą, inteligencję, potrafi wytłumaczyć, co to prokastynator(czy jakoś tak), no i jednak bardziej go lubię od Gooseberry'ego, choć pewnie żaden to argument...
Ostatnio edytowano 25 paź 2010, o 09:24 przez Dicey Reilly, łącznie edytowano 1 raz

Obrazek
Skład: 75%Marchewy, 75%Bibliotekarza, 74%Niani Ogg, 64%Rincewinda, 63%Śmierci i 60%Vimesa.
Avatar użytkownika
Dicey Reilly żeńska
Kwestor
 
Posty: 2412
Lokalizacja: Kopalnia pomarańczy
Reputacja: 2500

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez Kinga » 25 paź 2010, o 09:15

Jakieś mało argumentowe, te argumenty nt. Lu-Tze, te na temat De-terminarza jakoś bardziej przekonujące, ale i tak mało, postarajcie się bardziej, bo ciężko będzie wydać werdykt.
Regulamin jest fajny. Ścieżka kasztana nie. FAQ ma sporo odpowiedzi, jak nie ma tam Twojego pytania, pisz PW.
Avatar użytkownika
Kinga żeńska
ciotka cierpienia
 
Posty: 3001
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza / Wrocław
Reputacja: 3854

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez grace » 25 paź 2010, o 09:57

za pierwszą zasadę zdecydowanie u mnie wygrywa Lu-Tze.

zresztą, każdy kto nie zna, nie rozumie, nie słyszał o tej zasadzie musi przegrać ;)
kliknij Tu>ObrazekA tu znajdziesz->Obrazek
Rejestr postaci i Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 4740
Lokalizacja: Kraków

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez qfas » 25 paź 2010, o 17:07

De-Terminarz, za jakże urocze "de" w przedrostku. Lu-Tze, mimo całej swojej zajefajności, nie podchodzi mi już tak bardzo. I nie, nie płakałem przy tej scenie.
Donnie: Dlaczego nosisz to głupie ubranko królika?
Frank: Dlaczego nosisz to głupie ubranko człowieka?
Avatar użytkownika
qfas męska
Vault Dweller
 
Posty: 910
Lokalizacja: Czewua
Reputacja: 458

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez Aeshtir » 26 paź 2010, o 15:13

Cóż... Właśnie skończyłem (po raz n-ty) "Złodzieja czasu", uświadamiając sobie, jak bogata jest ta książka i jak wiele wnosi do niej niepozorny sprzątacz. A ponieważ jest on także jednym z (powiedzmy) drugoplanowych bohaterów mojego absolutnego magnum opus Pratchetta... Co tu dużo myśleć, chwilowo oddaję głos na Lu-Tze, a jeśli w końcu uda mi się dostać do komputera na dłużej niż parę minut i napisać w końcu recenzję ze "Złodzieja..." (dajcie bogowie w przyszłym miesiącu...), wtedy mój wybór powinien być zrozumiały w pełni :D .

De-terminarz jest zabawny jako personalizacja sprzętu, który "wie lepiej" (czemu mam wrażenie, że Pratchett mógł wymyślić chochlika, korzystając z Word'a? ;) ). Lu-Tze jest zabawny jako człowiek, który wie lepiej. I na tym polega jego wielkość.

No i jest przy tym tylko trochę mniej irytujący ;) .
Mater tua criceta fuit, et pater tuo redoluit bacarum sambucus!
Avatar użytkownika
Aeshtir męska
Mag II stopnia
 
Posty: 235
Lokalizacja: Szczecin
Reputacja: 232

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez Eoren » 26 paź 2010, o 17:09

Aeshtir napisał(a):Co tu dużo myśleć, chwilowo oddaję głos na Lu-Tze, a jeśli w końcu uda mi się dostać do komputera na dłużej niż parę minut i napisać w końcu recenzję ze "Złodzieja..." (dajcie bogowie w przyszłym miesiącu...), wtedy mój wybór powinien być zrozumiały w pełni :D .

Przypominam tylko, że w tej rudzie turnieju nie liczą się oddawane głosy a właśnie jakośc argumentów. Może wygrac postac, na którą oddano tylko jeden głos ale za to mocny (i krwawy...) a argumenty typu "lubię go/ją/je" nie należą do najmocniejszych. Także starajcie się, starajcie...
THERE IS NO JUSTICE. THERE IS JUST ME.
"Outside of a dog, a book is man's best friend. Inside a dog, it's too dark to read."
Avatar użytkownika
Eoren żeńska
Bibliotekarz
 
Posty: 1645
Lokalizacja: Nałęczów...KRK
Reputacja: 362

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez nanny_ogg » 26 paź 2010, o 18:28

Głosuję na De-Terminarza jako jednego z bardziej upierdliwych przeszkadzaczy i utrudniaczy mający jednak niewyobrażalny wpływ na życie kapitana Vimesa.
Everything in life I share, except of course my teddy bear.
Avatar użytkownika
nanny_ogg żeńska
Plantopecha
 
Posty: 2903
Lokalizacja: Albion...
Reputacja: 3912

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez emerencja » 27 paź 2010, o 12:22

De-Terminarz? Cóż może maszynka wobec gigantycznego ducha i monstrualnej osobowości Lao-Tze!
Kto lepiej, piękniej i bardziej skutecznie używał miotły w Świecie Dysku?
Któż jeszcze potrafił nie tylko docenić, ale i rozpropagować diament praktyki oferowanej w ścieżce Mme Cosmopolite?
Któż wspanialej potrafił rozgryźć absolut estetyki i praktyki (w ramach działania Wszechświata) - za pomocą ogryzka jabłka?
Kto potrafi tak pięknie znikać i to bez użycia jakichkolwiek magicznych gadżetów, jedynie siłą pokory i znajomości dusz ludzkich?
Kto jeszcze dysponuje równą finezją poczucia humoru i dobrodusznej złośliwości? (vide np.Lao w "Złodzieju czasu")
Któż może pochwalić się wspanialszym milusińskim (góry bonsai!)?!

Któż, jeśli nie gadżeciarze - ingoranci w świecie wartości i absolutu - może przedkładać zdezelowany notes nad mądrość i nieprzesłodzone dobro Wielkiego Sprzątacza?
emerencja
 

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez Aeshtir » 27 paź 2010, o 12:39

Eoren napisał(a):Przypominam tylko, że w tej rudzie turnieju nie liczą się oddawane głosy a właśnie jakośc argumentów. Może wygrac postac, na którą oddano tylko jeden głos ale za to mocny (i krwawy...) a argumenty typu "lubię go/ją/je" nie należą do najmocniejszych. Także starajcie się, starajcie...


No dobrze, aluzju paniał. Dlaczego poczciwy mnich? Przede wszystkim, jest on rewelacyjnym komentarzem Pratchetta dla całej serii oświeconych, wojowniczych zakonników spod znaku Shaolin, których nie brakowało w kulturze popularnej już od czasów Bruce'a Lee. Jego wielkość nie polega jednak na wyciąganiu oświecenia z medytacji, świątobliwości i ogólnie pojmowanemu stereotypowi odzianego w pomarańczową piżamę mnicha. To cyniczny drań, który widział już wystarczająco dużo, by nie przejmować się świątynnym konwenansem. To wreszcie wystarczająco dobry obserwator życia, bo odkryć mądrość nie w opasłych tomach czy młynkach modlitewnych, tylko... w życiu właśnie. Lu-Tze stanowi świetny komentarz Pratchetta do tak zwanych ludowych mądrości - czasami, odpowiednio odczytane, mogą stanowić znacznie większą wartość niż uczone dysputy.

Aha... No i trik z Piątą Niespodzianką. Tak głupi, że aż śmieszny... :D.
Mater tua criceta fuit, et pater tuo redoluit bacarum sambucus!
Avatar użytkownika
Aeshtir męska
Mag II stopnia
 
Posty: 235
Lokalizacja: Szczecin
Reputacja: 232

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez qfas » 27 paź 2010, o 19:08

Oki,też się poprawiam. Otóż głos oddaję na De-Terminarz, gdyż jest odpowiedzią Pratchetta na lubujących się w "gadżetatyzacji" tulmut młodych, goniących za nowością ludzi. Jak i u nas, tak i w Ankh-Morpork każdy, kto chciał iść z duchem czasu, musi mieć jakiś nowomodny gadżet. W Płaskim Świecie są to De-Terminarze - jak sama nazwa wskazuje, wprowadzają one więcej chaosu niż porządku, a "dzięki" mnogości opcji sam sprzęt nie do końca wie, czemu ma służyć (iPhone, iPad anyone?). Genialnym krokiem było nadanie De-Terminarzowi osobowości. W końcu sam chciałbym od czasu do czasu pokłócić się czy pogrozić mojemu telefonowi. No i powiedzcie, czy nie uroczy był fakt, że model Vimesa potrafił bezbłędnie rozpoznawać pismo ręczne? A instrukcja obsługi, którą można przeczytać w "Prawdzie"? Toż to identyczne traktowanie klienta co u nas, tylko że przekazane w bardziej bezpośredni sposób.

Lu-Tze nie, bo w przeciwieństwie do De-Terminarza nie widzę za wielu mnichów tybetańskich na co dzień (co innego deorganizujące życie gadżety). I to właśnie najbardziej lubię u Pratchetta - pokazywanie naszej codzienności - tak naprawdę wyjątkowo zabawnej - w sposó bezpośredni, z innej - płaskiej? - perspektywy.
Donnie: Dlaczego nosisz to głupie ubranko królika?
Frank: Dlaczego nosisz to głupie ubranko człowieka?
Avatar użytkownika
qfas męska
Vault Dweller
 
Posty: 910
Lokalizacja: Czewua
Reputacja: 458

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez Motopompa » 27 paź 2010, o 20:49

"- Bitwa krwawa na argumenty?
- TAAAAK! YEAAA!
- Proszę bardzo!"
qfas napisał(a):Lu-Tze nie, bo w przeciwieństwie do De-Terminarza nie widzę za wielu mnichów tybetańskich na co dzień

Taa? Zapomniałeś chyba jak świetnie Lu-Tze potrafił ukryć się wśród ludzi udając Sprzątacza (btw. chyba to aluzja do ninja ^^). Jego postać pokazuje, że ludzie, których traktujemy jako tło/element krajobrazu mogą okazać się niezwykle interesujący :D

qfas napisał(a):I to właśnie najbardziej lubię u Pratchetta - pokazywanie naszej codzienności - tak naprawdę wyjątkowo zabawnej - w sposó bezpośredni, z innej - płaskiej? - perspektywy.

A mnie, obok zabawnego ukazania rzeczywistości, podoba się u Terry'ego pewna...hmmm...wielowymiarowość? Drugo i trzeciodenność pewnych postaci/sytuacji/wątków? Taką złożona postacią jest Lu-Tze. De-Terminarz jest taki...jednowymiarowy, a przez to płaski, nawet jak na Świat Dysku (w porównaniu do naszego mnicha).

Nie wydaje wam się, że Lu-Tze może w pewnym stopniu być umieszczeniem przez Pratchetta samego siebie w Świecie Dysku? Jako kogoś kto niejednokrotnie już posklejał historię, załatał luki, przesuwał czas i babrał się w mechanice osnowy rzeczywistości? Hm?
Nie jest tak, że my, używając naszych mózgów, snujemy nasze opowieści, ale to nasze mózgi, używając opowieści, snują nas.
~ Daniel Dennett
♪♫♪♪♫•☼ ☾*♪♫.☮♡♪ (✿◠‿◠)♫❀♡♪♫•ღ♪♫•♪☾♫♪♪♫♡♡
Avatar użytkownika
Motopompa męska
Corvvin jest mądra i śliczna!!
 
Posty: 5675
Lokalizacja: Castelldefels
Reputacja: 5786

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez emerencja » 27 paź 2010, o 22:55

No ba...:)
Taż wiadomo, że "determinarz" jest jeno ukłonem - ku tej totalności masowej, co to na Gwizdy z gwiazdami.., itepede ..leci ( a i coraz to gorsze, za to nowsze modele nabywa) , i temuż Jego książki kupuje /bezmyślnie, ale dobre i to/ ,
Podczas gdy Lao, to wszak /przemycona przeze Mistrza/ Owa Wartość Nieprzemijalna ( boż onż wszkakż biegiem HISTORYI Kieruje), co to mimo różnych masowych zawirowań - na prostsze ( a i lepsze dlań) drogi Wszechśiwat kieruuje.....)
Ot co. (kropka)
emerencja
 

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez qfas » 27 paź 2010, o 23:04

Hiiya! Podejmuję wyzwanie!

Jeżeli za mnichów tybetańskich uważasz tych panów z pomarańczowych uniformach, co to za jazdę po pijanemu na rowerze zamiatają liście w parku, to rzeczywiście, mnichów u nas w kraju od cholery:P.

Elementem "krajobrazu" był także i De-Terminarz, mimo to kilka razy pełnił ważną rolę w fabułach powieści. A jeżeli chodzi o wielodenność (^^) postaci i przedmiotów u Pratchetta, to można to podpiąć pod każdą i każdego i każde. Ja zdecydowanie wolę postać małego chochlika, bo on raczej z tych, którzy bezpośrednio przemawiają do mojego prostego rozumku, nie bawiąc się w względne dorabianie filozofii do wzystkiego.

A Pratchett to więcej namieszał w chronologii swoich książek, niż dziur połatał:P.

Edit: Pod Motopompą zacząłem pisać, emerencja mnie jednak uprzedziła:).
Donnie: Dlaczego nosisz to głupie ubranko królika?
Frank: Dlaczego nosisz to głupie ubranko człowieka?
Avatar użytkownika
qfas męska
Vault Dweller
 
Posty: 910
Lokalizacja: Czewua
Reputacja: 458

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez emerencja » 27 paź 2010, o 23:38

I takoż Cię ... po..(jaż Emerencja) - ..temteguje, /bo i taż wulgarność nie jest moim targetem. HA!/

Nie o elementach /wszak/ i o krajobrazach tu dyskutujem, ale o absolutnych wartościach (wyższościach) Jednych nad Drugimi!

I nie o argumenta typu: "ja wolę" jako słusznie Nasza Cudowna Bibliotekarz rzekła - debatujem!

Elementów krajobrazu u Mistrza wiela było: a to śnieg, a to magła itepede. Ale żaden tu do szranków nie staje! (jako twój determaniasz)

A zważywszy, iże Mistrz postmodernizmu wieszczem jest - to i ex definitionem - wsio można podpiąć pod wsio. Co argument w/w qfasa obala na wstępie!.

Taż ważną rolę w powieściach Mistrza i owce grały i .. owczarki niedorobione (co zagryzając, a przegrywając, fabułę naprzód pcahały....)

Ja zdecydowanie wolę
to argument który niniejszym ( jako wielokrotnie już dazwauowany ) litrem ketuchupu zalawszy, wzgardliwym milczeniem ( a takoż majonezem kieleckim) unieważniam!

a w ogóle to chronologia książek Mistrza jest out of i poza aktulną kwestią: TOTEŻ: qfasa wypowiedż ma się nijak, a zatem i On i jegoi argumenta W DYSKUSJI nic nie ważom.

HOUGH!

Co znaczy (*jakby tak kto nie załapał) że notesik De /*czy jak go tam zwaał/ stratu do Lao nie ma!.

( a o mnichach tybetańskich, to w ogóle nie mówimy, bo oni nigdzie u Mistrza nie występują podobnie jak: Dalaj Lama, Braunek jako Oleńka itepede) oraz Dzog Czen i inne ścieżki oprócz Mme Cosmopolite )
Ostatnio edytowano 27 paź 2010, o 23:46 przez emerencja, łącznie edytowano 1 raz
emerencja
 

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Szuflada Bibliotekarza

Radzili sobie z Czasem tak, jak z prawie wszystkim w życiu — jak z czymś, co się atakuje i próbuje zabić.

Ostatni bohater, dodał(a) grace

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron