Wieża sztuk

inna gierka oraz Rewia NUTTER

Twórczość własna naszych forumowiczów

Re: inna gierka

Postprzez ratharienn » 5 cze 2010, o 13:19

^ Genialny pomysł! Z jednym "ale". Bard, bo to on musi zniszczyć lutnię, za bardzo ją kocha, żeby jej struny zdejmować. Dlatego...
> Okaże się, że lutnia ma już dawno zamienione struny. Nie mam teraz czasu, by pisać, ale może być tak, że dawno temu Odyn wymienił w tej lutni struny, bo wiedział, że Loki wie o jej mocy. Odyn starannie poukrywał Prawdziwe Struny w różnych jaskiniach. Loki ukradł lutnię, a jemu z kolei lutnię ukradły chrabąszcze. Potem lutnia przeszła jeszcze wiele, o wiele więcej niż Pierścień, aż trafiła do Barda. A Odyn zapomniał o Prawdziwych Strunach. I przypomni sobie bardzo nie w porę...
v Przestanie marudzić, że historia przypomina tą czy tamtą. Nie przypomina, jest jedynie inspirowana tą czy tamtą.

*
kiniro napisał(a):Rath, zobacz jaki Tuomas był wtedy młodziutki

Jak to przeczytałam, przed oczami pojawiły mi się obrazy z EOI, gdzie Tuomas ledwo co wyszedł z wojska i miał tak zabawnie obcięte krótko włosy. Tutaj fakt, młodziutki, ale nie zmienił się bardzo, jeśli chodzi o wygląd. :)
"Co to za sztuka i kogo w niej gram?"
Avatar użytkownika
ratharienn żeńska
Dziekan
 
Posty: 1840
Lokalizacja: Jelenia Góra/Cieplice (Kraina Elfów)
Reputacja: 1980

Reklama

Re: inna gierka

Postprzez kiniro » 5 cze 2010, o 15:22

^ Założę się, że edit był z powodu "Fał" :mrgreen: :mrgreen:
< Wcaaaale nie jest to Tolkienowskie ;)
Proponuję zmienić imię na Naurosa. Nikt się nie połapie. Chyba, że będzie to jego zaginiony brat bliźniak :D. W skrócie ZBBS
V Będzie stosunkować :)
W moim świecie
Miłość dla poetów
Nigdy nie jest sławną balkonową sceną
Jedynie konającą wiarą
U niebios bram
Avatar użytkownika
kiniro
Mag III stopnia
 
Posty: 504
Lokalizacja: Poznań - Wielkie Wahooni
Reputacja: 639

Re: inna gierka

Postprzez Eoren » 5 cze 2010, o 16:51

^ Zdobył się na napisanie 'fał'. Brawo! :clap: Jestm pod wrażeniem postępów.
> A jakże! Mi się podoba Nauros, wykiwamy wszystkich, którym NUTTER będzie się kojarzył z LotR!
To, że Nauros był tak naprawdę własnym ZBB, może wyjśc na jaw dopiero w trzeciej (jeszcze nie istniejącej) części Rewii...
Dalszą częśc historii dopiszę jutro. Obiecuję.
v Będzie szybszy niż MDCH (Moja Dalsza Cześc Historii)
THERE IS NO JUSTICE. THERE IS JUST ME.
"Outside of a dog, a book is man's best friend. Inside a dog, it's too dark to read."
Avatar użytkownika
Eoren żeńska
Bibliotekarz
 
Posty: 1645
Lokalizacja: Nałęczów...KRK
Reputacja: 362

Re: inna gierka

Postprzez Reddius » 5 cze 2010, o 19:57

^ Ma zupełną rację co do szybkości.
> Namiętnie rozgryza temat, by wczuć się w jego klimat. :)
V Zapewne trochę mi rozjaśni drogę.
I wonder how, I wonder why
Yesterday you told me
About the blue blue sky
Avatar użytkownika
Reddius
Student Magii
 
Posty: 8
Lokalizacja: Łódź
Reputacja: 0

Re: inna gierka

Postprzez kiniro » 5 cze 2010, o 20:38

^ Tutaj jedyna zła droga to droga Kasztana (zawsze chciałem to powiedzieć :mrgreen: )
Przywitaj się w temacie powitalnym i zapraszam do czytania
< Piękna pogoda a ja w domu muszę siedzieć...
V Będzie to Eoren, która pochwali mnie, że już drugi raz z rzędy wpisałem konkretne "FAŁ"
W moim świecie
Miłość dla poetów
Nigdy nie jest sławną balkonową sceną
Jedynie konającą wiarą
U niebios bram
Avatar użytkownika
kiniro
Mag III stopnia
 
Posty: 504
Lokalizacja: Poznań - Wielkie Wahooni
Reputacja: 639

Re: inna gierka

Postprzez ratharienn » 5 cze 2010, o 22:57

^
kiniro napisał(a):Przywitaj się w temacie powitalnym i zapraszam do czytania

Przywitał się. A ja nie jestem Eoren. :mrgreen: Ale też mogę Cię pochwalić, że już drugi raz z rzędu wpisałeś w ogóle jakieś "fał". ;)
> Zatem.
- Nim ruszymy, zatańczmy raz jeszcze - proponuje Zła Wiedźma, a Bard nie może oprzeć się jej propozycji, ponieważ jest bardem, a bardowie kochają taniec, muzykę i śpiew.
Nasz bohater tańczy z zamkniętymi oczami, wczuwając się w każdy krok, w każdy najmniejszy kroczek... Zła Wiedźma podmienia jego lutnię na identyczną i, nim Bard zdąży się spostrzec, odjeżdża w swojej taczce, a kurzy się za nią, a dymi, a iskrzy się za nią, a błyska...
- Obiecała nam pomóc - mówi zmartwiony Bard do Jeżozwierza. - Odjechała.
Jeżozwierz wzrusza ramionami. Przyjaciele ruszają w drogę.

Loki i Rycerz wędrują nadal przez las, kiedy drogę zagradza im różowy obłok. Zaczynają parskać i prychać od gryzącego w oczy dymu, a kiedy powietrze nieco się rozrzedza i widać już mniej - więcej kontury poszczególnych drzew i dróżki, stają oko w oko z Odynem, kopcącym fajkę.
- Oddawaj lutnię - mówi, wymachując w kierunku Lokiego kosturem.
- Nie widziałem jej od setek lat - odpowiada spokojnie Loki.
- Oddawaj lutnię - kieruje słowa do Rycerza.
- Ile razy mam powtarzać, że nawet nie umiem porządnie zaśpiewać hymnu husarii...
Przerywa mu pędząca ze świstem taczka ze Złą Wiedźmą na pokładzie, chichoczącą złowieszczo i krzycącą coś o kontroli nad padołem.
- ... a co dopiero grać na czymś, co ma struny! - Kończy wypowiedź Rycerz, wyciągając z włosów suche gałązki, które znalazły się w nich na skutek powiewu wiatru za pędzącą taczką.
- Struny - mruczy pod nosem Odyn.
- Co z nimi? - pyta Loki, uważnie mu się przypatrując.
- A figę! - Odyn wzywa chmurkę i odlatuje.
- Dziwak - stwierdza Rycerz i chce popatrzeć na towarzysza, ale...
...nie ma go już.

Loki biegnie za taczką. Mija zdziwioną Żabę, która najwyraźniej montuje jakąś pułapkę. W ostatniej chwili udaje mu się uniknąć złapania w sieci rybackie. Nie wie za bardzo, co miał na myśli Odyn, domyśla się jedynie, że powinien odebrać Wiedźmie lutnię. Dlatego biegnie za taczką.

Żaba Na Monocyklu skończyła montować pułapkę na BBRa i SCMPP dosłownie w ostatniej chwili, by w kolejnej chili - która jednak nastąpiła po ostatniej mimo wszystko, podziwiać BBRa i SCMPP dyndających w rybackiej sieci nad drogą.
- Macie! - krzyczy Żaba i odjeżdża na monocyklu za Bardem.
Przypadkiem wpada w poślizg i ląduje w samym środku Magicznej Chmurki Odyna, który wrócił się, bo zgubił kapciuch z fajkowym zielem na dróżce.
- Po pierwszą kulę! - mruczy Odyn pod nosem, odpalając fajkę. - Do czorta, że ta lutnia musiała mieć aż siedem strun...
Żaba mruży oczy czując, że znalazła się w ognisku Kluczowych Działań Przeszkodzenia Bardowi W Zdobyciu SCMPP*. Żaba w ogóle nie ma pojęcia, że rozpętała walkę o przejęcie kontroli nad światem. Chce tylko zemsty.
v Co się wydarzy w rybackiej sieci, dyndającej nad dróżką? Co powie Zła Wiedźma Lokiemu? Dlaczego Nauros jeszcze nie wtrącił się w zamieszki? Gdzie Odyn odnajdzie pierwszą kulę (a w niej strunę)?

*W skrócie KDPBWZSCMPP.
**Kiniro, ciągle słucham Crimson tide deep blue sea Cudowne! :mrgreen:
***Reddius, pożyczysz Wikinga z avataru?
****
kiniro napisał(a):Założę się, że edit był z powodu "Fał"

Nie, z powodu literówki.:P
"Co to za sztuka i kogo w niej gram?"
Avatar użytkownika
ratharienn żeńska
Dziekan
 
Posty: 1840
Lokalizacja: Jelenia Góra/Cieplice (Kraina Elfów)
Reputacja: 1980

Re: inna gierka

Postprzez 4jola » 5 cze 2010, o 23:26

^Ha!Straśnie duzo pytań...
>1.W sieci nastapiło Niespodziewane Spotkanie.BBR zwisając róznymi członkami(Odynie,daj mi siłę!)splątanymi z konczynami i kadłubkiem SCMPP,mimo wszystko próbuje poprawić przedziałek i wyglądać elegancko acz nonszalancko.Zrobiła na nim wrażenie,nie ma co!Z tą wściekła miną i chęcią mordu w oczach(ktos musi dać Tatusiow zarabiać),SCMPP wygląda jak Kobieta jego Marzeń i Snów,z których do tej pory nie zdawał sobie sprawy.Ona,nieświadoma miotających nim namiętności drze się w niebogłosy;"Wyciągnij swój miecz,a chyżo!Tnij waćpan i uwolnij nas!"Z braku reakcji,po chwili zerka na BBRi widzi maślane oczy wpatrzone w siebie.Grzecznie mówi:"Czego się gapi?Oczy przy sobie!Jam już innemu obiecała"Ale w jej kobiecej duszy zalągł się był robaczek ciekawości i przekory:"Innemu,innemu,a gdzie on,śturmok jeden jak go potrzebuję?A ten tutaj niczego sobie i ja go już chyba gdzieś widziałam?.."Romans kiełkuje...
2."Fifty-fifty,kochanieńki?"
3.Bo Nauros ma od tego ludzi.Znaczy się stwory i kreatury.Poczeka i zbierze plon.
4.Pierwsza kula będzie w "Iron Horse"w Łodzi.To ta franca,która nam za cholerę nie chciała wleźć do łuzy.Mówiłam,że zaczarowana jakaś...
V Eny kwestrzynz?
"My,z matką twoją,rasizmowi mówimy twarde i zdecydowane: raczej nie !"

"-Zamknijcie się sierżancie.Jesteście wolnym trollem.To rozkaz."
Avatar użytkownika
4jola
Pani Palm
 
Posty: 5360
Reputacja: 6042

Re: inna gierka

Postprzez Reddius » 6 cze 2010, o 09:02

^ Noł mor kwestrzynz.
> Widzę, że jakaś szalona fabula tu leci. Lubię czasem popisać, ale na razie jedynie poprzyglądam się tej akcji. :P
Umiem trochę grać na mojej elektrolutni to świetne solo z Nightwishowego Crimson Tide, co wchodzi w ~0:55.:D Przewspaniały utwór. :!:
V Napisze posta. Jestem prawie pewien.


*ratharienn: To nie taki zwykły Wiking, toż to sam Thor. :D Bierz, tylko ostrożnie z nim. ;)
I wonder how, I wonder why
Yesterday you told me
About the blue blue sky
Avatar użytkownika
Reddius
Student Magii
 
Posty: 8
Lokalizacja: Łódź
Reputacja: 0

Re: inna gierka

Postprzez Eoren » 6 cze 2010, o 12:43

^ Właśnie miałam pisac, że mi wygląda na Thora skrzyżowanego z Moistem. Wszak Mjollnir ma! Ja też chcę (w sensie Thora...). A Ty, Reddius, nie czekaj tylko bierz sobie jakąś rolę: wolny jest Loki, Rycerz (chyba) i BBR (Brat Bliźniak Rycerza).

> Loki pędzi niczym wiatr... Jednak nie ma szans by w ten sposób dogonic Złą Wiedźmę, dla której uczucie triumfu jest skuteczniejsze niż przeciętny dizel. Biegnąc tak Loki bezwiednie wsuwa rękę do kieszeni i co tam znajduje? Skidblandir! Jak mógł zapomniec, że tydzień temu (albo 250 tysięcy lat temu - zależy z której strony spojrzec...) ukradł go Freyrowi! Teraz wyciąga Skidbladnir z kieszeni i maleńki okręt natychmiast powiększa się do rozmiarów standardowego statku dogodnego do kierowania przez jedną osobę. A gdzie woda? - spytacie - Gdzie pomyślny wiatr? Ale Loki tylko uśmiechnie się w odpowiedzi. To przecież Skidbladnir!

...Romans kiełkuje... SCMPP niepostrzeżenie zbliża się do BBRa (jaka sprytna, że udało jej się jeszcze bardziej zbliżyc!). BBR rozpaczliwie próbuje zrobic coś z włosami ale nie jest łatwo uzyskac równy przedziałek z pewnym dodatkiem nonszalancji, gdy wisi się właśnie w sieci dwa metry nad ziemią. Ręce mu się tak trzęsą, że po chwili upuszcza nawet grzebień. W końcu rezygnuje i zamyka oczy. Już czuje na sobie ciepły oddech SCMPP i słyszy głos, który mówi:
- O bogowie, którzyście jeszcze w Asgardzie pozostali! Cóż to za potwór?! Osiem łap mający, niczym odynowy Sleipnir?!
BBR zszokowany otwiera oczy i patrzy zdumiony na SCMPP. Oczywiście głos, który wygłosił przed chwilą tę kwestię nie należał do niej tylko do Rycerza, który osamotniony tak długo błąkał się po lesie aż odnalazł SCMPP i BBRa. Oboje spojrzeli w jego kierunku.
- I dwie głowy posiada! - krzyczy przerażony Rycerz. - Jedna pięknej dziewicy a druga całkiem jak moja! Cóż, że to byc może?!
- Przestań się drzec, idioto, tyko nas stąd wypuśc! - upomina go grzecznie SCMPP.
Rycerz wobec tak postawionego żądania nie jest w stanie dłużej dyskutowac. Odwiązuje linę i uwalnia więźniów. Dopiero wtedy jego oczom ukazuje się najpierw oczywiście trochę zmęczona ostatnimi przejściami ale wciąż atrakcyjna SCMPP, dopiero później... ten drugi. Rycerz patrzy na BBRa wytrzeszczając oczy:
- Czy my się przypadkiem nie znamy? - zagaja.

Skidbladnir wymija taczkę Złej Wiedźmy i zagradza jej drogę. Ta, w ostatniej chwili ratując się przed niebezpiecznym upadkiem hamuje ostro ścierając sobie przy tym fleki przy obcasach i zatrzymuje swój pojazd. Mimo tej niewygodnej sytuacji udaje jej się z godnością wysiąśc z taczki jednocześnie sprytnie ukrywając lutnię w zanadrzu.
Loki zeskakuje z okrętu i chowa go szybko do kieszeni. Uśmiecha się promiennie, jak to tylko on potrafi:
- Witaj, Kochana! - rzecze. - Dawno się nie widzieliśmy!
- Zaiste - stwierdza Zła Wiedźma lecz w myśli poprzysięga: "Zapłacisz mi za te starte fleki, ty *#@@^$!%$*!*&@^** *!%@**$#^#~! **$**)%^?>** !!!"
- Ile to już lat minęło? - kontynuuje Loki. - Sześcset? Siedemset?
- Coś koło tego - z niezrównaną dokładnością oblicza Zła Wiedźma. - Ale po to mi drogę zagradzasz tą swoją starą łajbą żeby o dawnych czasach pogadac? Mów, czego chcesz!
- Wiesz, chciałem się dowiedziec paru rzeczy: co u ciebie słychac? Jak ci się żyje? Gdzie jest lutnia? Jak przejąc władzę nad światem?...
- Nigdy ci tego nie zdradzę, obłudniku! - grzmi Zła Wiedźma.
- Chodzi ci o to, że nie zdradzisz mi, iż jak zwykle ukryłaś ją w zanadrzu?
- Nieprawda! - wrzeszczy Wiedźma i próbuje znowu wskoczyc do swojej taczki.
Niestety. Gdy tylko to czyni lutnia wysuwa się z zanadrza i upada na ziemię. Ręka Lokiego wyciąga się w jej kierunku. Dłoń Złej Wiedźmy również i...
...oboje chwytają lutnię w tej samej chwili. Każde szarpie w swoją stronę jednak nic to nie daje, szanse na to, że to drugie wypuści w teraz lutnię są mniej więcej porównywalne do szans pancernika na radosne szybowanie wśród chmur.
- Fifty-fifty, kochanieńki? - pyta Zła Wiedźma wiedząc, że musi grac na zwłoki. "Zanim się doliczy ile to jest fifty po angolsku walnę go czymś w łeb i będzie po sprawie!" - myśli.
Jednak Loki nie w ciemię bity (jeszcze). Przez tych sześcset, siedemset lat podszlifował trochę swój angolski:
- Noł łej, Hołzej! - krzyczy i ciągnie jeszcze mocniej w swoją stronę.
Zła Wiedźma także. Gdyby się wtedy lepiej przysłuchali dosłyszeliby może charakterystyczny dźwięk drewna poddanego zbyt silnym naprężeniom. A potem pierwszy, cichy trzask. Ale w tej chwili było już za późno: lutnia pękła im w rękach i rozpadła się na dwie części. Oboje spoglądają zszokowani na to, co było jeszcze niedawno instrumentem.
- No to klops! - stwierdza Zła Wiedźma a potem podnosi wzrok na Lokiego. - Lepiej wyciągaj tę swoją łajbę i lecimy do papierniczego po klej... - radzi.

v Czy papierniczy będzie otwarty o tej porze? Dlaczego Odyn ukrył pierwszą kulę w Żelaznym Koniu? Co uczyni Żaba? Kto ma większe szanse u SCMPP - Rycerz czy BBR? Czy Stepujący Jeżozwierz w końcu przerwie swe enigmatyczne milczenie? I ile Loki zapłaci Złej Wiedźmie za starte fleki?

*
(Odynie,daj mi siłę!)

Jolu, może byc ciężko technicznie, bo z tego, co pamiętam Ty jesteś Odynem. Chyba, że nie chcesz...
**
Będzie to Eoren, która pochwali mnie, że już drugi raz z rzędy wpisałem konkretne "FAŁ"

Jakbym nie pochwaliła to bym była niesprawiedliwa, prawda? No więc, ekhm, ekhm: Braaawooo!!! :clap:
THERE IS NO JUSTICE. THERE IS JUST ME.
"Outside of a dog, a book is man's best friend. Inside a dog, it's too dark to read."
Avatar użytkownika
Eoren żeńska
Bibliotekarz
 
Posty: 1645
Lokalizacja: Nałęczów...KRK
Reputacja: 362

Re: inna gierka

Postprzez grace » 6 cze 2010, o 19:36

^ ma fajny pomysł, ale za szybko chce skończyć część druga. Zobacz ile nam zajęło napisanie części pierwszej!
< Okaże się, że samo zdjęcie strun nie będzie takie łatwe, gdyż ktoś tworząc ją, zabezpieczył ją również w sposób magiczny przed włamaniem i próba naruszenia prawa autorskiego poprzez jakiekolwiek zmiany w dziele. (tak, wczoraj miałam egzamin z prawa autorskiego) struny więc muszą same pęknac od używania.
V dopisze szczegóły dowolnego wcześniejszego fragmentu, żeby dopracować to nasze dzieło albo dobierze więcej muzyki albo dopisze sposoby zużywania strun.
kliknij Tu>ObrazekA tu znajdziesz->Obrazek
Rejestr postaci i Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 4740
Lokalizacja: Kraków

Re: inna gierka

Postprzez Motopompa » 6 cze 2010, o 20:40

^ A guzik!
> Wydaje mi się, że struny dawno temu zdjął Odyn. Ale można dopracować ten fragment. Dać taki prolog jaki jest w np. Piekle Pocztowym. ;>
V :mrgreen:
Nie jest tak, że my, używając naszych mózgów, snujemy nasze opowieści, ale to nasze mózgi, używając opowieści, snują nas.
~ Daniel Dennett
♪♫♪♪♫•☼ ☾*♪♫.☮♡♪ (✿◠‿◠)♫❀♡♪♫•ღ♪♫•♪☾♫♪♪♫♡♡
Avatar użytkownika
Motopompa męska
Corvvin jest mądra i śliczna!!
 
Posty: 5675
Lokalizacja: Castelldefels
Reputacja: 5786

Re: inna gierka

Postprzez ratharienn » 6 cze 2010, o 21:22

^ Ma rację. Struny zdjął Odyn baaaaaardzo dawno temu. Także, grace, znów nie doczytałaś.;)
> Uwielbiam naszą Rewię. :mrgreen: Jutro, bo pewnie nie będzie mi się chciało uczyć, opiszę kilka kostiumów.
v Albo dopisze ciąg dalszy, albo napisze coś ważnego odnośnie Rewii.

*
Reddius napisał(a):To nie taki zwykły Wiking, toż to sam Thor. Bierz, tylko ostrożnie z nim.

Cholera, czyżbym już zwykłego Wikinga od Thora nie była w stanie odróżnić? A taki mi się wydawał jakiś niezwyczajny... Bardzo ostrożnie się będę z nim obchodzić - obiecuję. Damy mu jakąś dobrą rolę zaraz.
**
Eoren napisał(a):Jolu, może byc ciężko technicznie, bo z tego, co pamiętam Ty jesteś Odynem. Chyba, że nie chcesz...

Właśnie, Jolu, chcesz?
***Rycerza gra qfas, bo to ten sam Rycerz z pierwszej części. No, chyba, że już nie chce...
"Co to za sztuka i kogo w niej gram?"
Avatar użytkownika
ratharienn żeńska
Dziekan
 
Posty: 1840
Lokalizacja: Jelenia Góra/Cieplice (Kraina Elfów)
Reputacja: 1980

Re: inna gierka

Postprzez kiniro » 6 cze 2010, o 21:34

^ Taki mały offtop bez V ;)
Grace. Po prostu dziewczęta nabrały wprawy. Analogicznie:
" Tak jak otworzenie zacinających się drzwi jest trudne, tak wyłożenie się na progu idzie już całkiem łatwo" Cytat z pamięci. Z "Ciekawych czasów" chyba.
W moim świecie
Miłość dla poetów
Nigdy nie jest sławną balkonową sceną
Jedynie konającą wiarą
U niebios bram
Avatar użytkownika
kiniro
Mag III stopnia
 
Posty: 504
Lokalizacja: Poznań - Wielkie Wahooni
Reputacja: 639

Re: inna gierka

Postprzez qfas » 6 cze 2010, o 22:44

^^ (dla Eoren) Jak to nie chce? Przecież każdy chce być rycerzem. Ale chyba mozna by gdzieś później wprowadzić postać Dobrego Brata Bliźniaka Rycerza (że niepodobni? Czterojajowi:P).
^Chciałbym mieć taką pamięć do cytatów jak Ty, kiniro.
> Idzie zaraz spać, co nie znaczy, że nie będzie myślał przez całą noc nad genezą swojej postaci, co by się w nią wcielić prawidłowo (przy wykorzystaniu czterowarstwowej struktury dzieła literackiego wg Ingardena dla prawidłowego osadzenia postaci w przestrzeni dramatu, no i może trochę weźmie od Sławińskiej, by odpowiednio zinterpretować motywację postaci <jutro kolos z analizy i interpretacji dzieła literackiego>).
v Zlituje się nade mną, pisząc, że mój wywód nie ma sensu.
Donnie: Dlaczego nosisz to głupie ubranko królika?
Frank: Dlaczego nosisz to głupie ubranko człowieka?
Avatar użytkownika
qfas męska
Vault Dweller
 
Posty: 910
Lokalizacja: Czewua
Reputacja: 458

Re: inna gierka

Postprzez Eoren » 7 cze 2010, o 09:41

^ Nie wiem czy to litośc ale mi się już naprawdę popieprzyło kto kogo gra :roll: . To ty, Qfasie, jesteś Rycerzem czy Jeżozwierzem :?: , bo z tego co pamiętam miał byc Jeżozwierz, a ja niestety cierpię na chronicznie dobrą pamięc...
> O tak, Rath! Opisz kostiumy to będę dalej je rysowac!
v Złapie za miotłę i zrobi tu porządek.

*Aneks dla Grace: to się wcale tak nie kończy. Przecież papierniczy może byc otwarty...
THERE IS NO JUSTICE. THERE IS JUST ME.
"Outside of a dog, a book is man's best friend. Inside a dog, it's too dark to read."
Avatar użytkownika
Eoren żeńska
Bibliotekarz
 
Posty: 1645
Lokalizacja: Nałęczów...KRK
Reputacja: 362

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Wieża sztuk

Nomy są małe, a generalnie rzecz ujmując, małe istoty nie żyją długo. Za to mogą żyć szybko.

Nomów księga wyjścia, dodał(a) Marek_Sobczak

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron