Wieża sztuk

inna gierka oraz Rewia NUTTER

Twórczość własna naszych forumowiczów

Re: inna gierka

Postprzez ratharienn » 27 maja 2010, o 20:22

^ Uroczyście wnoszę, by przestał się martwić swoim losem. Stoi wciąż pod znakiem zapytania, gdyż jeszcze nic tak na dobrą sprawę nie zostało uzgodnione. Zatem być może ominie go golenie i niska gaża - wszak zawsze może nie dostać jej w ogóle.;)
> A możemy odejść od pomysłu cyrku? Nigdy nie lubiłam cyrków, pełno tam klaunów i bitych zwierząt. Źle mi się cała ta wędrowna instytucja kojarzy. Może zwyczajny festyn z okazji sześćsetlecia miasteczka?
*Odpowiem na pytania Eoren, bo znowu mi zarzuci, że tego nie robię, a wymagam.
1. Wymyśli sposób, który pozwoli na uratowanie głównych bohaterów.

Okaże się, że włosy z brody nie są włosami z brody Barda, a wodorostem, wyrzuconym przez wzburzone wody sadzawki na brzeg, kiedy Żaba usiłowała jeździć na monocyklu po jej dnie.
2. Poda motywację 'Zemsty Jeżozwierza'.

Znudzony Jeżozwierz przechadzał się wolnym kroczkiem na swych małych łapkach brzegiem lasu. Rycerz obozował nieopodal. Był po śniadaniu i coś utkwiło mu w zębach, posłużył się zatem igłą Jeżozwierza, by ów kawałek strawy wygrzebać. A, że Jeżozwierz i Żaba Na Monocyklu mają wspólnego wroga - Rycerza, Jeżozwierz nie ustanie w staraniach, by plany Żaby znów wróciły na odpowiednie tory.
3. Obsadzi rolę i poinformuje czy pojawią się inne postacie z I części (przypominam, że wciąż mamy wakat na rolę Rycerza!)

Rolę Jeżozwierza? Może qfas? O ile się zgodzi. Książę już nie wystąpi, podobnie SK. A czy tter nie był Rycerzem?
4. Wymyśli podtytuły dla I, II i III części dzieła.

To zadanie pozostawiam komu innemu. :mrgreen:

...wtem okaże się, że Akrobatyczka to nikt inny, jak Zła Wiedźma w przebraniu, która pragnie przejąć władzę nad światem za pomocą zaklętej liry Barda, który, nieświadom zagrożenia, nosi ją zawsze ze sobą i to niczym nie chronioną...
v Zastanowi się nad tytułami i napisze kawałek ciągu dalszego.
"Co to za sztuka i kogo w niej gram?"
Avatar użytkownika
ratharienn żeńska
Dziekan
 
Posty: 1840
Lokalizacja: Jelenia Góra/Cieplice (Kraina Elfów)
Reputacja: 1980

Reklama

Re: inna gierka

Postprzez grace » 27 maja 2010, o 20:39

^ Plącze wątki, wprowadzając kontynuację do pierwszej i drugiej wersji, co może skutkować nadmiernym zagmatwaniem fabuły.
<musi chyba jeszcze raz przeczytać całą pierwszą część, bo się pogubiła w tym kto się z im przyjaźni a z kim wroguje i dlaczego. Jak w telenoweli, normalnie...
Natomiast, jak Elencza przypomniała, koniecznie trzeba znów wprowadzić motyw chrabąszczy!!! I znaleźć rolę dla Elenczy!!
v wymyśli jak pogodzić oba scenariusze, które Rathierienn zaczęła mieszać, lub poda trzecią możliwą wersję, zeby je przeplatać jak warkoczyk
kliknij Tu>ObrazekA tu znajdziesz->Obrazek
Rejestr postaci i Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 4740
Lokalizacja: Kraków

Re: inna gierka

Postprzez Eoren » 27 maja 2010, o 21:20

^ Powinna wiedziec, że jak ktoś jest zdolny tu umie robic nawet warkoczyki z czterech części ;)
> Muszę po kolei odpowiedziec na wszystko
Natomiast, jak Elencza przypomniała, koniecznie trzeba znów wprowadzić motyw chrabąszczy!!! I znaleźć rolę dla Elenczy!!

Proponuję Piękną Córkę Kupca - o ile zachce wziąc w tym udział.
...wtem okaże się, że Akrobatyczka to nikt inny, jak Zła Wiedźma w przebraniu, która pragnie przejąć władzę nad światem

Jupi! Wielki powrót ZW, jakże się cieszę! :mrgreen:
za pomocą zaklętej liry Barda

Nie mamy już liry... tylko lutnię, niestety :oops:
Rolę Jeżozwierza? Może qfas? O ile się zgodzi. Książę już nie wystąpi, podobnie SK. A czy tter nie był Rycerzem?

Do tego zdania będą aż trzy odpowiedzi:
1. Qfas pasuje i tak do roli Księcia musi się nauczyc stepowac.
2. To kogo Ty będziesz grała, Rath, w drugiej części?
3. Tter miał byc - ale wziął i zniknął...
To zadanie pozostawiam komu innemu. :mrgreen:

Doszłam do wniosku, że częśc druga powinna się zwac właśnie 'Zemsta Jeżozwierza' - nad resztą pomyślę.
v Powie, że jestem dziwna bo bez większych problemów rozumiem fabułę obu części (naprawdę...)

EDIT:
Odkryłam, że da się skleic obie wersje zemsty - moją i Grace. Pierwsza nie powiodła się z powodów opisanych przez Ratharienn oraz tego, iż Żaba i Córka były w zmowie, więc wybrały drugi sposób zemsty. Oczywiście włosy Córki nie były jej włosami tylko podłożonymi pakułami. W związku z tym Jeżozwierz będzie się chciał na obu paniach odegrac za to, że go wrobiły w to przewracanie się na plecy przy czym złamał parę igieł i po dziś dzień nie wyplątał z nich wszystkich pakułów i wodorostów. W ten sposób Zemsta Jeżozwierza przybierze wymiar podwójny i permanentny uzasadniając tytuł tej części.
THERE IS NO JUSTICE. THERE IS JUST ME.
"Outside of a dog, a book is man's best friend. Inside a dog, it's too dark to read."
Avatar użytkownika
Eoren żeńska
Bibliotekarz
 
Posty: 1645
Lokalizacja: Nałęczów...KRK
Reputacja: 362

Re: inna gierka

Postprzez ratharienn » 28 maja 2010, o 09:01

^ Nie jesteś dziwna. Ja też rozumiem. I też bez problemów. Chociaż może to świadczy o tym, że obie jesteśmy tak samo dziwne... :roll:
>
grace napisał(a):Plącze wątki, wprowadzając kontynuację do pierwszej i drugiej wersji, co może skutkować nadmiernym zagmatwaniem fabuły.

Nic nie poplątałam, a jedynie, na prośbę Eoren wymyśliłam, dlaczego Jeżozwierz postanowił pomagać Żabie Na Monocyklu. Oboje mają wspólnego wroga - Rycerza, a fragment z grzebaniem w zębach proponuję dodać jako wspomnienie Jeżozwierza. A, że Jeżozwierza nie było w pierwszej części, trzeba go było jakoś z nią połączyć, bo przecież gdyby pojawił się ot, tak - ciąg historii zostałby zaburzony.
v Zgodzi się, by Elencza wystąpiła w roli Pięknej Córki Kupca. Dodatkowo wprowadzi nową postać.

*
Eoren napisał(a):Nie mamy już liry... tylko lutnię, niestety

Zatem za pomocą zaklętej lutni.
**
Qfas pasuje i tak do roli Księcia musi się nauczyc stepowac.

Nauczy się od chrabąszczy. Na pewno mu pomogą.
***
To kogo Ty będziesz grała, Rath, w drugiej części?

Zobaczymy, jak potoczy się akcja i jacy bohaterowie jeszcze się pojawią. Póki co pomogę Ci w koordynacji całego przedsięwzięcia. :mrgreen:
****Jolu, jak idzie współpraca z tygrysami?
"Co to za sztuka i kogo w niej gram?"
Avatar użytkownika
ratharienn żeńska
Dziekan
 
Posty: 1840
Lokalizacja: Jelenia Góra/Cieplice (Kraina Elfów)
Reputacja: 1980

Re: inna gierka

Postprzez Elencza » 28 maja 2010, o 12:02

^ dostatecznie absurdalnie na potrzeby rewii połączyła zemstę Jeżozwierza i Żaby
> zgadza się zagrać, ale ma pewne zastrzeżenia: nie może być Piękną Córką Kupca, gdyż nie posiada odpowiednich przymiotów (tzn tego piękna oraz odpowiedniej tuszy jaką winna odznaczać się stereotypowa mieszczanka), proponuje zatem Smukłą(byleby nie chudą) Córkę Miejscowego Przedsiębiorcy Pogrzebowego (odstające żebra znakomicie nadają się w reklamie tego fachu)
v pozwoli Smukłej Córce Miejscowego Przedsiębiorcy Pogrzebowego być analfabetką muzyczną, która pokocha Barda za talent, którego jej zabrakło (oraz za wspaniałą osobowość oczywiście)
"Po prawej z głośnym wrzaskiem zawodu pękła cienka bariera pomiędzy namiętnym kochankiem, a kandydatem na świeżo upieczonego (za jakieś 9 miesięcy) ojca." M.Sobczak
Avatar użytkownika
Elencza żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 779
Lokalizacja: Kielce
Reputacja: 636

Re: inna gierka

Postprzez qfas » 28 maja 2010, o 14:02

^nie obrazi się za przerwanie wątku
> cieszy się z kolejnej roli, wszak więcej ról = więcej worków z pieniędzmi = więcej ferrari w garażu
v podejmie wątek Elenczy
Donnie: Dlaczego nosisz to głupie ubranko królika?
Frank: Dlaczego nosisz to głupie ubranko człowieka?
Avatar użytkownika
qfas męska
Vault Dweller
 
Posty: 910
Lokalizacja: Czewua
Reputacja: 458

Re: inna gierka

Postprzez kiniro » 28 maja 2010, o 16:48

^ Zgadza się. Jestem zadowolony. Możecie kontynuować :mrgreen:
W moim świecie
Miłość dla poetów
Nigdy nie jest sławną balkonową sceną
Jedynie konającą wiarą
U niebios bram
Avatar użytkownika
kiniro
Mag III stopnia
 
Posty: 504
Lokalizacja: Poznań - Wielkie Wahooni
Reputacja: 639

Re: inna gierka

Postprzez Eoren » 29 maja 2010, o 10:05

^ Znowu wykazuje niesubordynację przeprowadzając podstępny zamach na życie Postępu Tematu. Nie uda Ci się!
> Elencza, pomysł z Córką Przedsiębiorcy Pogrzebowego jest świetny. Tylko, że ona tak naprawdę nie kocha Barda, wszak wraz z Żabą urzadza spisek przeciw niemu. Ale możemy uznac, że podstępnie go uwodzi i zazdroszcząc mu talentu ściąga na festyn z okazji sześcstelecia miasteczka. Zarówno Córka jak i Żaba chcą, żeby Bard oddał im po dobroci swoją lutnię - ponieważ jest ona magiczna Córka ma nadzieję, iż będzie to jedyny instrument, na którym nauczy się pięknie grac zaś Żaba wiedziona zwykłą rządzą zemsty i złośliwością, pragnie jedynie pozbawic Barda tej wartościowej rzeczy, dzięki której może wykonywac swój zawód. Jednak okazuje się, iż lutnia nie jest zwykłą lutnią - za jej pomocą (wygrywając na strunach C-dur, G-dur, e-moll) można przejąc władzę nad światem. Bard nie zgadza się oddac lutni swoim porywaczkom i z pomocą Jeżozwierza (który również został wrobiony przez Żabę i Córkę więc czuje wspólnotę z pokrzywdzonym przez nie Bardem) organizuję Słynną Wielką Scenę Ucieczki. Bard i Jeżozwierz podejmują ryzyko wspinaczki po linie, ponieważ powzięli postanowienie, że muszą zniszczyc lutnię, która jest zbyt niebezpieczna dla istnienia świata. Dlatego magiczną lutnię należy zniszczyc w Ogniu, W Którym Została Zlutowana. Wtem spotykają Akrobatkę, którą jest tak naprawdę Zła Wiedźma pragnąca ostatecznie przejąc władzę nad Światem...
v Opisze kradzież lutni.

*
cieszy się z kolejnej roli, wszak więcej ról = więcej worków z pieniędzmi = więcej ferrari w garażu

Jeszcze kolejne ferrari Ci potrzebne! Wstydziłbyś się...
**Pozwolę sobie na utworzenie spisu bohaterów, żebyśmy wiedzieli kto już gra a kto jeszcze nie:

Rewia NUTTER częśc II - Zemsta Jeżozwierza
występują:
Jeżozwierz - Qfas
Bard - Kiniro
Żaba Na Monocyklu - Grace
Smukła Córka Miejscowego Przedsiębiorcy Pogrzebowego - Elencza
Akrobatka / Zła Wiedźma - Eoren
THERE IS NO JUSTICE. THERE IS JUST ME.
"Outside of a dog, a book is man's best friend. Inside a dog, it's too dark to read."
Avatar użytkownika
Eoren żeńska
Bibliotekarz
 
Posty: 1645
Lokalizacja: Nałęczów...KRK
Reputacja: 362

Re: inna gierka

Postprzez ratharienn » 29 maja 2010, o 12:03

^ Eoren, jesteś niczym Policja Obyczajowa. :mrgreen: :mrgreen:
> Kradzież lutni:
Bard i Jeżozwierz wspinają się po linie. Zebrany u jej stóp tłum gapiów myśli, że to element przedstawienia. Bard wspina się pierwszy, jest trochę wyżej od swego kompana, lecz dysponuje tylko jedną ręką - drugą kurczowo zaciska na lutni, więc porusza się baardzo wolno, wciąż mając na uwadze, że upadek na Jeżozwierza nie może być przyjemny.
Tymczasem Żaba na Monocyklu i Smukła Córka Przedsiębiorcy Pogrzebowego podążają ich śladem, który rozwiał się przy stanowisku akrobatycznym. Spoglądają zatem w górę i widzą...
Malutkie jak główki od szpilki postaci, będące już prawie na samym czubku, na podeście dla akrobatów. Ktoś bardzo maleńki (z ich perspektywy), wyciąga do nich rękę, chce im pomóc!
- Tak być nie może! - krzyczy Żaba Na Monocyklu i, porzucając swój monocykl bezpiecznie ukryty w krzakach nieopodal, rusza po linie w górę.
Smukła Córka Przedsiębiorcy Pogrzebowego podąża jej śladem, ponieważ po pierwsze: tam jest lutnia, a po drugie: jakaś kobieta (!) stanęła pomiędzy nią, Bardem, a lutnią.
Tymczasem na górze, Zła Wiedźma, w mistrzowskim przebraniu, pomaga Bardowi wejść na nieduży podeścik, mieszczący w porywach dwie osoby i Jeżozwierza. Kiedy wszyscy są już bezpieczni, Zła Wiedźma zdejmuje przebranie i Bardowi ukazuje się jako ona właśnie. Jeżozwierz, którego ominęły perypetie ZW i SK, dziwi się przestrachowi Barda, który drgnął tak gwałtownie, że lutnia wypadła mu z rąk.
- Nieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee! - wrzeszczy okrutnie Zła Wiedźma i usiłuje chwycić instrument.
- Lutniaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa! - wrzeszczy Bard i spogląda za spadającym przedmiotem.
Zwolnione tempo:
Żaba Na Monocyklu spogląda w górę, by zobaczyć, jak dużo jeszzce brakuje jej do podestu, na którym stoją obiekty jej zemsty i widzi, otoczoną blaskiem, spadającą wprost w jej ramiona, lutnię. Chwyta więc i zadowolona z siebie, pokazuje język Bardowi, Jeżozwierzowi i Złej Wiedźmie. Zapomina jednak, że w momencie, kiedy złapała lutnię, wspinała się po linie. Zaczyna spadać, a kiedy przelatuje obok Smukłej Córki Przedsiębiorcy Pogrzebowego, ta, widząc lutnię, wyciąga po nią rękę. Nie dosięga jednak na tyle, by chwycić, ale wytrąca ją z rąk Żaby, która w ostatniej chwili łapie ją za kostkę, chroniąc siebie od upadku.
Lutnia spada i spada, i spada... Łapie ją Rycerz, który pojawił się na festynie, by obejrzeć akrobatyczne popisy swej lubej. Przygląda się, przygląda i zupełnie niewinnie, bez żadnych zamiarów, pociąga palcami po strunach. Nic się nie dzieje.*
Nikt z zainteresowanych nie wie bowiem, że - by przejąć władzę nad światem, należy zagrać, stojąc na jednej nodze w wiadrze z błotem i wodorostem, z drugą nogą opartą o parapet, na sobie mieć lniany worek, a na głowie kapelusz z piórkiem gołąbka pokoju.
v Napisze, co się stało z Akrobatyczką, kiedy Zła Wiedźma zajęła jej miejsce, a także co Rycerz zrobi z lutnią oraz jak potoczą się losy naszych bohaterów w kolejnej scenie.

*Rycerz nie jest w ogóle świadom, do czego może doprowadzić użycie tej lutni.**
**We właściwy sposób.
"Co to za sztuka i kogo w niej gram?"
Avatar użytkownika
ratharienn żeńska
Dziekan
 
Posty: 1840
Lokalizacja: Jelenia Góra/Cieplice (Kraina Elfów)
Reputacja: 1980

Re: inna gierka

Postprzez Eoren » 29 maja 2010, o 19:33

^ Jest cudowna ;)
> Napiszę tylko, co się stało z prawdziwą Akrobatyczką - znaleziono ją później w okolicy (w promieniu jakiegoś tysiąca metrów...)

...Straciwszy swą lutnię Bard zaczyna spuszczac się z powrotem po linie w pogoni za nią. Niestety zapomniał o Jeżozwierzu... obaj bohaterowie spadają. Na szczęście przed niechybną śmiercią ratuje ich zamontowana niżej trampolina, odbijają się lekko kilkakrotnie aż wreszcie Bardowi udaje się uwolnic (nie jest zbyt przyjemnie skakac na trampolinie razem z Jeżozwierzem [który najwyraźniej wspaniale się bawił]. Tak więc Bardowi udaje się uratowac i zmęczony pada na ziemię obok trampoliny. W tej właśnie chwili przejeżdżają po nim na monocyklu uzbrojonym w kolce Żaba oraz Smukła Córka Miejscowego Przedsiębiorcy Pogrzebowego, które ścigają właśnie Rycerza. Nad prywatnym wszechświatem Barda zapada mrok...
...Tymczasem w innym miejscu, na festynie Rycerz spokojnie wcina sobie kiełbaski nie świadom niebezpieczeństwa jakie czyha na niego z powodu znaleziska, które zdążył umieścic już w bezpiecznym miejscu. Rycerz je kiełbaski i zastanawia się co też stało się z jego ukochaną, której występ przyszedł tutaj obejrzec - prawdziwą Akrobatyczką...
v Będzie kontynuowac.

*
Eoren, jesteś niczym Policja Obyczajowa. :mrgreen: :mrgreen:

Uznam, że to był komplement - dziękuję ;) .
** Zastanawiam się poważnie, czy to jest ten sam Rycerz, co w pierwszej części? Bo przecież on miał umrzec i odleciec wraz z Walkirią do Walhalli?
THERE IS NO JUSTICE. THERE IS JUST ME.
"Outside of a dog, a book is man's best friend. Inside a dog, it's too dark to read."
Avatar użytkownika
Eoren żeńska
Bibliotekarz
 
Posty: 1645
Lokalizacja: Nałęczów...KRK
Reputacja: 362

Re: inna gierka

Postprzez kiniro » 29 maja 2010, o 20:41

^ Myli się. Ja wymiękam przy was
< Przemyślenia Miejskiego Barda:
Tak to jest z kobietami i cywilizacją ogólnie. Że wszyscy chcą załatwić wszystkich. W tym przypadku zwłaszcza mnie. Historia mi przypomina na spółę:
-Muzykę Duszy
-Trylogię Tolkienowską
-Zapomnianą kreskówkę "Łoś superktoś"
-Polowanie na smoka ze "Straż! Straż!"

Eoren zapomniała dodać do obsady Rycerza (Qfas o ile mnie pamięć nie zawodzi)
V Spełni "fał" Eoren
W moim świecie
Miłość dla poetów
Nigdy nie jest sławną balkonową sceną
Jedynie konającą wiarą
U niebios bram
Avatar użytkownika
kiniro
Mag III stopnia
 
Posty: 504
Lokalizacja: Poznań - Wielkie Wahooni
Reputacja: 639

Re: inna gierka

Postprzez 4jola » 29 maja 2010, o 21:50

^Tego nie wie ale spróbuje.
>
Zastanawiam się poważnie, czy to jest ten sam Rycerz, co w pierwszej części? Bo przecież on miał umrzec i odleciec wraz z Walkirią do Walhalli?

Nie przejmuj się,zastosujemy figurę artystyczną znaną z Mody na sukces,tzn:będzie to jednak nie całkiem zabity Rycerz,tudzież zaginiony brat bliźniak,nie znający swego pochodzenia i zgotowanego mu losu,albo oryginalny Rycerz wywalony na zbity pysk z Walhalli,bo marudził,że mu nudno.
Cd.Rycerz jak to prawdziwy facet(a ci są wszędzie tacy sami)szybko przestaje mysleć o Akrobatyczce,której wdzięki bledną przy smaku kiełbasek sprzedawanych przez Niech Będzie Moja Krzywda Dublerra.Troszeczke męczy go fakt,że siedzi na bardzo kłującym w tyłek worku na ziemniaki,obok stoi wiadro ze śmierdzącym błotem,niewątpliwie morskim ponieważ wala sie w nim wodorost a na parapecie siedzi irytujący gołąb,któremu co i rusz wypadają z kupra piórka."Chory czy co?"-myśli Rycerz,pracowicie przeżuwając kiełbaskę-"Jeszcze bezczelnie celuje mi w głowę,na której mam swój czaderski kapelusik ala hełm"
Zirytowany ogromnie postanawia pobrzdąkać sobie na świeżo nabytym przypadkiem instrumencie.Dla wygody opiera nogę na parapecie okna,Poniewaz jest przeciąg,w obawie o swe wątłe zdrowie,narzuca na siebie ów worek na ziemniaki,gołąb w akcie desperacyji siada mu na hełmie/kapelusiku i wtyka kuper w czubek owego(zwierzęta czują te sprawy).Tracac równowagę Rycerz całkowicie niechcący wpada jedna nogą do wiadra...Rozlega się akord C-dur...
Szansa jedna na milion...
vCzy Żaba i Smukła Córka Przedsiębiorcy Pogrzebowego zdążą przed Bardem i Jeżozwierzem,który w stresujących sytuacjach zaczyna stepować(jakmutam natręctw)?
*Tygrysy nie dotarły z powodu powodzi,waciak od pozoranta takoz,siedzę bezczynnie,pukając stopą w podłoże,niczym nasz Jeżozwierz...Jakąś rólkę poproszę,bo jako szwaczka za wiele do pokazania póki co nie mam.
"My,z matką twoją,rasizmowi mówimy twarde i zdecydowane: raczej nie !"

"-Zamknijcie się sierżancie.Jesteście wolnym trollem.To rozkaz."
Avatar użytkownika
4jola
Pani Palm
 
Posty: 5360
Reputacja: 6042

Re: inna gierka

Postprzez Eoren » 30 maja 2010, o 10:16

^ Tak właśnie myślałam, że trzeba dla niej znaleźc jakąś rolę.

>...G-dur... gdy wtem Rycerz podnosi wzrok i widzi swoją Akrobatyczkę. Patrzy na nią przez chwilę (jako, że jest mężczyzną) zastanawiając się co jest z nią nie tak. W końcu na jego twarzy pojawia się uśmiech zrozumienia:
- Obcięłaś włosy, kochanie? - pyta.
Po chwili jednak staje się bardziej podejrzliwy i zadaje jeszcze bardziej podchwytliwe pytanie:
- To nie ty, prawda?
Zła Wiedźma rozważa przez chwilę to stwierdzenie po czym odpowiada z przekonaniem:
- Ależ skąd, to ja.
Dla Rycerza są to już granice wydolności intelektualnej jednak podejmuje jeszcze jedną próbę:
- Ale nie jesteś moją ukochaną Akrobatyczką?
ZW uśmiecha się rozbrajająco:
- Och, nie. Jestem jej zaginioną siostrą bliźniaczką.
- A gdzie ona jest?
- Gdzieś w okolicy - odpowiada wymijająco ZW.
- A wiesz, że dobre te kiełbaski - stwierdza Rycerz wykazując się okresem skupienia uwagi średnio rozgarniętej ostrygi. - Chcesz spróbowac?
ZW poważnie zaczyna irytowac ta sytuacja...
v Opisze dalsze losy Złej Wiedźmy i Rycerza, Barda i Jeżozwierza lub Żaby na Monocyklu i Smukłej Córki Miejscowego Przedsiębiorcy Pogrzebowego oraz oczywiście Magicznej Lutni.

*
(jakmutam natręctw)

Nerwica.
**
Zapomnianą kreskówkę "Łoś superktoś"

O, tego nie znam...
***
Eoren zapomniała dodać do obsady Rycerza (Qfas o ile mnie pamięć nie zawodzi)

Nie zapomniała. Wątek Rycerza pojawił się już po spisaniu przeze mnie obsady. I (przykro mi to mówic) ale chyba pamięc zawodzi: Rycerzem jest Byc-Może-Tter, chociaż pewnie nawet o tym nie wie... chyba, że pojawi się ktoś inny, kto będzie reflektował na te rolę.
****
albo oryginalny Rycerz wywalony na zbity pysk z Walhalli,bo marudził,że mu nudno.

Albo wyrzucili go z Walhalli za pijaństwo i bójki. To by było coś...
THERE IS NO JUSTICE. THERE IS JUST ME.
"Outside of a dog, a book is man's best friend. Inside a dog, it's too dark to read."
Avatar użytkownika
Eoren żeńska
Bibliotekarz
 
Posty: 1645
Lokalizacja: Nałęczów...KRK
Reputacja: 362

Re: inna gierka

Postprzez ratharienn » 30 maja 2010, o 10:55

^
Nie przejmuj się,zastosujemy figurę artystyczną znaną z Mody na sukces,tzn:będzie to jednak nie całkiem zabity Rycerz,tudzież zaginiony brat bliźniak,nie znający swego pochodzenia i zgotowanego mu losu

Tak! Zaginiony brat - bliźniak naszego Rycerza, który nie będzie miał pojęcia, dlaczego jakaś Żaba i Jeżozwierz chodzą za nim krok w krok, Bard w ramach "starej przyjaźni" wyrywa mu z ręki flaszkę z napitkiem itp.
> Bard podnosi się z trudem i celuje głową prosto w wiszącą nad nim czarną chmurę. Nic nie widząc, rusza na oślep przed siebie, klnąc na swój marny los i nie chcąc dopuścić, by Żaba zabrała jego lutnię - jak inaczej będzie zarabiał na życie?
- Żywo, przyjacielu - krzyczy do Jeżozwierza, który stoi nadal w tym samym miejscu i rozgląda się z zaciekawieniem wokół. - Uciekają!
Bard usiłuje odgonić rękami czarną chmurę, która najwyraźniej uparła się, by wisieć akurat nad jego głową. Przez mgłę widzi, że Jeżozwierz zaczyna stepować, a wokół niego zbiera się tłum gapiów. Nagle ktoś chwyta Barda za ramię i szepcze jakieś zaklęcia. Bard, który zdążył już się zorientować, że tym kimś jest Zła Wiedźma, zaczyna się wyrywać. Czarna chmura spowija dwie postaci i, choć wydawać by się to mogło sprzeczne z prawami fizyki i innych nauk, o których Bard nie ma pojęcia, widzi Wiedźmę bardzo wyraźnie.
- Chcesz lutni, prawda to? - Zła Wiedźma gra na zwłokę, choć nikt nie wie, czy przypadkiem nie ma na myśli zwłok. Bard kiwa głową, nie mogąc oczu oderwać od jej hipnotyzującego spojrzenia.
- Tak się składa, że wiem, jak możesz ją odzyskać. Rycerz nie jest Rycerzem, a dziewczyna nigdy nie może stanąć w wiadrze z wodorostem. Zaprawdę, powiadam ci! - grzmi Wiedźma, niepomiernie radując się, że udało jej się nadać głosowi tą niezwykłą, wibrującą barwę.
Bard kiwa głową, choć żadne pytanie nie padło. Czuje, że coś szarpie go za rajtuzę, spogląda więc. Jeżozwierz, z niewinną minką, właśnie skończył występ i uzbierał trochę miedziaków. Mało tego! Idąc, zaplątał się nieznacznie w zanadrze Wiedźmy i co tam znalazł, moi mili? Taczkę!
Bard patrzy na pordzewiałą trochę taczkę, która w tej chwili zdaje się błyszczeć i lśnić niczym zbroja wziętego do Valhalli Rycerza. Razem z Jeżozwierzem wskakują do środka, lądując na resztkach suszonych ziół i zaschniętych kwiatów. A, że jest to ulepszona taczka, rusza. Szkoda tylko, że Bard nie odebrał starannego kursu przygotowawczego i nie wie, któwa dźwignia do czego służy...
Tymczasem Żaba i SCMPP** mkną na monocyklu i jakoś nikt nie zastanowił się nad faktem, jak?! :shock: Kiedy Żaba zaczyna myśleć, jak (?!), monocykl chwieje się i oboje lądują w sadzawce.
Tymczasem w Valhalli, znudzony Rycerz siedzi na krawędzi mostu, z nogami dyndającymi nad przepaścią i widzi swego zaginionego brata bliźniaka w nietypowej pozycji. Zastaje go takim Odyn, w przebraniu starca, w dziurawym kapeluszu.
- Mój chłopcze, widzę, żeś znudzon. Ruszam właśnie na Ziemię, bo Sauron zobaczył swym okiem coś niepokojącego... - Tu spogląda w miejsce, w które patrzy z natężeniem Rycerz. - O, właśnie tam!
- Panie, czy mogę wyruszyć z tobą? - pyta Rycerz, podrywając się na równe nogi.
- Tak, ale musisz się przebrać. Brzęcząca zbroja i twarde obuwie nie sprzyja wędrowcom.
Rycerz biegnie do pałacu.
- A pośpiesz się, mój chłopcze, Ragnarok bliski. Tylko ty możesz uratować świat! - mruczy Odyn wzniośle, odpalając fajkę, nabitą najlepszym fajkowym zielem z północy Shire.
v Co ukaże się oczom Żaby Na Monocyklu, kiedy wynurzy się z mętnych wód sadzawki? Czy SCMPP zagra najpiękniejszą melodię w swoim życiu? Czy Bard i Jeżozwierz zdążą przed zmrokiem? Co uczyni Zła Wiedźmia, gdy spostrzeże puste Zanadrze? Czy Odyn zabrał ze sobą wystarczającą ilość wina i fajkowego ziela, by wyprawa okazała się owocna? Czy Rycerz ocali Brata - Bliźniaka od zguby? Czy zaginiona Akrobatyczka rozwiąże zagadkę?

*Eoren, to był komplement. Pilnujesz, by Postęp Tematu nie umarł. :mrgreen:
**Smukła Córka miejscowego Przedsiębiorcy Pogrzebowego.
***
4jola napisał(a):Jakąś rólkę poproszę,bo jako szwaczka za wiele do pokazania póki co nie mam.

Chcesz być Odynem, Jolu?
"Co to za sztuka i kogo w niej gram?"
Avatar użytkownika
ratharienn żeńska
Dziekan
 
Posty: 1840
Lokalizacja: Jelenia Góra/Cieplice (Kraina Elfów)
Reputacja: 1980

Re: inna gierka

Postprzez kiniro » 30 maja 2010, o 15:59

^ No dobra. Jako, że jestem odpowiedzialny za podkład muzyczny, to sugeruję na wspomnianą melodię, zagraną przez Barda i Jeżozwierza, wrzucić greensleeves.
<
V żeby nie było :)
W moim świecie
Miłość dla poetów
Nigdy nie jest sławną balkonową sceną
Jedynie konającą wiarą
U niebios bram
Avatar użytkownika
kiniro
Mag III stopnia
 
Posty: 504
Lokalizacja: Poznań - Wielkie Wahooni
Reputacja: 639

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Wieża sztuk

– Dlaczego właściwie, Robie Rozbóju, upierasz się przy kłamstwie, kiedy zostałeś przyłapany na gorącym uczynku?
– Ano, to łatwe, panienko – odparł Rob Rozbój, który był formalnie przywódcą Nac Mac Feeglów. – No bo wis, jaki jest sens kłamania, kiedy cłek nicego złego nie zrobił? A zrestą terozki jestem śmiertelnie poraniony do samych podrobów z powodu tego, ze moje dobre imie zostało ocernione.

W północ się odzieję, dodał(a) Marek_Sobczak

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron