Wieża sztuk

inna gierka oraz Rewia NUTTER

Twórczość własna naszych forumowiczów

Re: inna gierka

Postprzez 4jola » 25 kwi 2010, o 13:44

^ Tak jak wszyscy,bez wyjątku.Ale teraz mamy luz bo Inkwizycja zajęta ponad miarę życiem studenta.Kota nie ma...ale mam nadzieję,że na Premierę się wyrobi,choc nikt nie będzie się tego spodziewał.
> Ponieważ wykonywać będę część kostiumów,mogę pomysleć o tiurniurach na rzepy,które można będzie w odpowiedniej chwili zamaszystym ruchem oderwać!W nieodpowiedniej chwili same spadną(prawa Murphy'ego są bezlitosne nie tylko w świecie komputerów).Należy tylko solidnie wyposażyć SM i ZW w gustowne getry(z epoki,żeby było autentik),no i ,jako że są to dwie laski,sugeruję więcej targania za kudły i jakiś taniec synchroniczny w międzyczasie.
v Będzie trzymać kciuki za moją nieswiadomą rodzinę,na której wypróbowuję nowy przepis na karczek,a w następnej kolejności za moje zdrowie psychiczne,którego juz prawie nie ma...
"My,z matką twoją,rasizmowi mówimy twarde i zdecydowane: raczej nie !"

"-Zamknijcie się sierżancie.Jesteście wolnym trollem.To rozkaz."
Avatar użytkownika
4jola
Pani Palm
 
Posty: 5360
Reputacja: 6042

Reklama

Re: inna gierka

Postprzez ratharienn » 25 kwi 2010, o 20:39

^ Przeprowadza na rodzinie eksperymenty żywieniowe czy tam spożywcze. W sumie, jak martwisz się o zdrowie rodziny, możesz mi coś podesłać - już dawno nic mi nie zaszkodziło, także muszę mieć silny żołądek, zresztą, przyzwyczajony do eksperymentów.;)Od kiedy przez większą część miesiąca mieszkam sama, spożywam tak dziwne posiłki, że dziw bierze, że jeszcze się nie przekręciłam...
> Trzymam kciuki za nieświadomą rodzinę Joli. Ufam, że wszyscy przeżyli, wszak wierzę w jej zdolności kulinarne. Jest taka pieśń "I just don't know what to do with myself". Dokładnie tak się czuję. Projekty nie ruszyły. Ostatnio mam wrażenie, że wszystko się zatrzymało.
V Przemyśli sprawę szycia kostiumów bez projektów (w końcu żywo opisałam swe wyobrażenia na ich temat).

*Eoren, cudna scenografia, cudna!
**Kiniro, śniło mi się, że zmieniłeś avatar na inne zdjęcie T.H. Jak je gdzieś kiedyś znajdę, to wkleję. Efekt oglądania przed snem koncertów.
***Proszę, miejcie łaskę! Wiem, że nic nie robię ostatnio... :roll: Ale na długi weekend jadę do domu, więc wyprawię się po kolejną partię ziół i gałązek leszczyny. Mogę też pozbierać pajęczyny i rosę. Ktoś wywiesił pranie, zaraz zwinę jakoweś rajty. 8-)
"Co to za sztuka i kogo w niej gram?"
Avatar użytkownika
ratharienn żeńska
Dziekan
 
Posty: 1840
Lokalizacja: Jelenia Góra/Cieplice (Kraina Elfów)
Reputacja: 1980

Re: inna gierka

Postprzez 4jola » 26 kwi 2010, o 19:44

^Znaczy jak?Tak z głowy?Ło Matko Bosko Bylektóro!To będzie jazda.Najgorzej będzie zacząć,ale jak to się rozkręci...klękajcie narody.Podejrzewam,że Smok będzie miał ciekawszą sukienkę(Smok sukienkę?ano jak na żywca...)niż Walkiria,SM i ZW,I Książę razem wzięci.
>Nie ukatrupiła rodziny,nawet dobre wyjszło+pół tony klusek na parze.Ratharienn-zapraszam,nie żyw się radioaktywnymi cosiami.Rozstrój nerwowy w toku...
v Powie,że się nie poddaje przesileniu wiosennemu,zupełnie nie jak ja.
"My,z matką twoją,rasizmowi mówimy twarde i zdecydowane: raczej nie !"

"-Zamknijcie się sierżancie.Jesteście wolnym trollem.To rozkaz."
Avatar użytkownika
4jola
Pani Palm
 
Posty: 5360
Reputacja: 6042

Re: inna gierka

Postprzez ratharienn » 26 kwi 2010, o 20:12

^ Pomyliła jakiegoś smoka ze Smoczą Księżniczką. Osobiście sobie wypraszam. Jest tylko jedna SK! :mrgreen:
> Poddaję się całkowicie. Jestem zmęczona ludźmi, pogodą i tym, że muszę chodzić na zajęcia, czyli znosić huśtającą się niczym mała dziewczynka w dziurawej sukience na huśtawce pogodę (nie zgubiłam wątku, o nie :mrgreen: ) i być wśród ludzi. Ale wydłużam sobie długi weekend i we środę uciekam do domu, bo mogę.
v Będzie trzymał lub trzymała kciuki za moje świeżo ropoczęte opowiadanie, które na pewno tym razem dokończę. Na pewno.

*
4jola napisał(a):Znaczy jak?Tak z głowy?

Strona dwunasta, proszę ja Ciebie. Odsyłam do dokładnego opisu mej chaotycznej i Wielce Artystycznej wizji kostiumów. ;)
**
Ratharienn-zapraszam,nie żyw się radioaktywnymi cosiami.Rozstrój nerwowy w toku...

Dziękuję! :mrgreen:
Radioaktywne jadałam, będąc na pierwszym roku. Teraz raczej nie przepadam. Nie wyrosły mi czułki ani trzecie oko pośrodku czoła, ale mieszam smaki, jak kobieta w ciąży. Może tak przejawia się mój rozstrój.
"Co to za sztuka i kogo w niej gram?"
Avatar użytkownika
ratharienn żeńska
Dziekan
 
Posty: 1840
Lokalizacja: Jelenia Góra/Cieplice (Kraina Elfów)
Reputacja: 1980

Re: inna gierka

Postprzez Eoren » 27 kwi 2010, o 09:04

^ Już trzymam.
> No dobrze. Jolu, wyręczę Rath i narysuję te projekty. Ale po maturze, czyli po 20 maja. Bo nie chcę sobie potem w brodę pluc, że kostiumy do rewii szkicowałam i przez to muszę paśc te kozy w Armenii...
v Zgodzi się ze mną, że gdybyśmy sprzedali prawa autorskie do rewii NUTTER to bylibyśmy obrzydliwie bogaci.

*
gustowne getry(z epoki,żeby było autentik)

Getry z epoki? Ja takie chcę!
Sądzę też, że do sceny pojedynku obie z Rath powinnyśmy miec szpilki - wszak straszliwych rzeczy można takim obcasem dokonac.
**
Nie wyrosły mi czułki ani trzecie oko pośrodku czoła

Szkoda... dobrze byś z nimi wygladała jako SK. Może chociaż jakieś oko ciemieniowe...
***
**Kiniro, śniło mi się, że zmieniłeś avatar na inne zdjęcie T.H.

Skąd się ludziom biorą takie sny? Mojej koleżance ostatnio się śniło, że z nieba spadały wielkie niebieskie golarki...
THERE IS NO JUSTICE. THERE IS JUST ME.
"Outside of a dog, a book is man's best friend. Inside a dog, it's too dark to read."
Avatar użytkownika
Eoren żeńska
Bibliotekarz
 
Posty: 1645
Lokalizacja: Nałęczów...KRK
Reputacja: 362

Re: inna gierka

Postprzez ratharienn » 27 kwi 2010, o 21:18

^ Uratowała moje resztki, wyręczając mnie w rysowaniu projektów kostiumów.
> Obrzydliwie to mało powiedziane. Bylibyśmy tak bogaci, że nie byłoby nas widać zza naszego bogactwa.
v Dlaczego mielibyśmy sprzedawać prawa autorskie? Mało nam będzie pieniędzy z występów? Rozważy to.

*
Eoren napisał(a):Sądzę też, że do sceny pojedynku obie z Rath powinnyśmy miec szpilki - wszak straszliwych rzeczy można takim obcasem dokonac.

Przykładowo, wyłamać sobie nogę na wylot w trzech miejscach? ;) Żeby to się nie stało, zakładam obcas w te pędy i trenuję! Uważam, że szpilki nadadzą scenom walki odpowiedniego dramatyzmu - jeszcze większego i szerzej pojmowanego, niż gdyby ich nie było.
**
Eoren napisał(a):Szkoda... dobrze byś z nimi wygladała jako SK. Może chociaż jakieś oko ciemieniowe...

Nie. Sądzę, że uczynienie ze mnie smoka wystarcza w zupełności. Ale Zła Wiedźma? Czemuż by nie spróbować z czułkami lub trzecim okiem? Można by było nazwać je Okiem Duszy - byłoby to tajemnicze i odpowiednio przerażające. :mrgreen:
***
Eoren napisał(a):Skąd się ludziom biorą takie sny? Mojej koleżance ostatnio się śniło, że z nieba spadały wielkie niebieskie golarki...

W takim razie sen o golarkach przebija wszystkie moje dotychczasowe. Chyba żaden nie był aż tak abstrakcyjny... Uśmiałam się setnie. A skąd się takie sny biorą? Nie wiem, czy ktokolwiek w ogóle jest pewnien czegokolwiek w tym temacie...
****Gietry z epoki? Wszyscy mamy mieć pod spodem?
"Co to za sztuka i kogo w niej gram?"
Avatar użytkownika
ratharienn żeńska
Dziekan
 
Posty: 1840
Lokalizacja: Jelenia Góra/Cieplice (Kraina Elfów)
Reputacja: 1980

Re: inna gierka

Postprzez Eoren » 28 kwi 2010, o 14:03

^ Oczywiście, że nie sprzedamy. To było tylko takie stwierdzenie ogólne - na poprawienie humoru.

> ...Nikt się nie spodziewa Hiszpańskiej Inkwizycji...
W tej właśnie chwili zza jednej z kotar wyłania się Jaro niosąc na szyi tacę ze świeżutkim, pachnącym popcornem i napojami. ZW zamiera bez ruchu ze wzniesionym sztyletem widząc jak Inkwizytor z gracją przeskakuje nad kanałem dla orkiestry (tzn. wąską dziurą, w której mieszczą się głośniki i jeden z członków ekipy technicznej wyposażony w komputer z dostępem do internetu) i zaczyna sprzedawac jedzenie wśród widowni. Zapach popcornu powoli ogarnia całą salę. W tej właśnie chwili rozlegają się pierwsze takty 'Blackberry blossom' i zza obu kotar wyłaniają się nagle zwabione kuszącą wonią dwa rzędy syberyjskich tygrysów odzianych w zielone e... ubiory, ozdobione drobnymi srebrnymi dzwoneczkami dźwięczącymi cicho przy każdym ruchu, obute w brązowe oficerki na niskich obcasikach i z zielonymi kapelusikami figlarnie przekręconymi na jedno ucho. Muzyka rozbrzmiewa głośniej i tygrysy rzucają się w szaleńczy wir irlandzkiego tańca o skomplikowanej choreografii. Zdezorientowana ZW zostaje nagle wciągnięta w szereg tancerzy i nie mając innego wyjścia stara się nadążyc za tempem muzyki. Oszalała publicznośc klaszcze i wiwatuje niekiedy rzucając w stronę sceny popcornem, który tygrysy chwytają zębami w locie i pożerają utrzymując jednocześnie nienaganny rytm choreografii. Rząd tancerzy znów się rozdziela i wraz z ZW znika ze sceny przesuwając się tanecznym krokiem w kierunku tajemniczych przejśc za kotarami. Na scenie zostają SK, Książę i zielona taczka ogrodowa. SK chwiejnie podnosi się z ziemi i w pierwszym odruchu serca ustawia przewróconą taczkę ogrodową. Potem poprawia zniszczoną walką fryzurę i udaje się w kierunku publiczności wśród której ze sprawnością GSP Dibblera Jaro sprzedaje swoje specjały. SK kupuje od niego butelkę napoju chłodzącego i wraca na scenę. Zbliża się do Księcia, spogląda na niego i pociąga solidnie z butelki. Spogląda na niego jeszcze raz... wypija jeszcze parę łyków. Trzeci raz przygląda się Ksiąciu i postanawia dopic wszystko. Dopiero wtedy odrzuca butelkę, która wydaje za sceną dźwięk tłuczonego szkła, z zanadrza dobywa wcale nie uszkodzone podczas walki malutkie lusterko i poprawia makijaż. Chowa lusterko do zanadrza i wyjmuje z niego odświeżacz do ust. Psika nim kilka razy do gardła, w wyniku czego dostaje nagłego napadu kaszlu połączonego z zianiem maleńkimi zielonymi płomykami. SK pochyla się nad nieprzytomnym Księciem... ...światła przygasają, z kanału dla orkiestry zaczyna się sączyc nastrojowa muzyka... ...i z całej siły wali go w twarz. Książę się budzi...

v Napisze coś odkrywczego.

*
Nie. Sądzę, że uczynienie ze mnie smoka wystarcza w zupełności. Ale Zła Wiedźma? Czemuż by nie spróbować z czułkami lub trzecim okiem? Można by było nazwać je Okiem Duszy - byłoby to tajemnicze i odpowiednio przerażające. :mrgreen:

Popracuję nad tym. Codzienna porcja zielonej świecącej papki i powinno się udac.
**
W takim razie sen o golarkach przebija wszystkie moje dotychczasowe. Chyba żaden nie był aż tak abstrakcyjny... Uśmiałam się setnie.

Ja też jak to usłyszałam :mrgreen:. A skąd się biorą? Może jakiś ukryty strach przed włochatymi nogami?...
THERE IS NO JUSTICE. THERE IS JUST ME.
"Outside of a dog, a book is man's best friend. Inside a dog, it's too dark to read."
Avatar użytkownika
Eoren żeńska
Bibliotekarz
 
Posty: 1645
Lokalizacja: Nałęczów...KRK
Reputacja: 362

Re: inna gierka

Postprzez kiniro » 28 kwi 2010, o 17:09

^ Powiem jedno. Wyjdź za mnie a podbijemy Rubieże Galaktyki. Nie dziwię się, że Didactylos chodził ze zgaszoną latarnią. Takie perły bardzo ciężko znaleźć.
< Jak zwykle. Czekam na 19:30. O godzinie tej zacznę dalej szlifować swój kunszt i moją prawdziwą miłość.
V Obgryzam zęby z niecierpliwości co osoba pode mną napisze.
W moim świecie
Miłość dla poetów
Nigdy nie jest sławną balkonową sceną
Jedynie konającą wiarą
U niebios bram
Avatar użytkownika
kiniro
Mag III stopnia
 
Posty: 504
Lokalizacja: Poznań - Wielkie Wahooni
Reputacja: 639

Re: inna gierka

Postprzez qfas » 28 kwi 2010, o 17:28

^ chyba trochę Cię, kiniro, zawiodę, ale nic odkrywczego nie napiszę, bo...
> ...nie mogę znaleźć mojej głowy. W końcu znalazłem chwilę czasu i przeczytałem część (bo całości jakoś na razie ogarnąć nie mogę) tego co tutaj popłodziliście, kiedy mnie nie było. OMG, ludzie, albo jesteście tytanami, albo absolutnymi no-life'ami, bo ja, żeby wymyślić coś takiego, musiałbym przez długie tygodnie siedzieć, red bullem się wspomagać, a i tak moje wypociny nie dorównałyby choćby w połowie temu, co jest tu powypisywan... tfu! co zostało tu stworzone. Naprawdę, chylę czoła, jesteście wielcy. Jak was nie kochać? Eoren, z Tobą to bym nawet na test na inteligencję poszedł:). Zastanawia mnie tylko jedno, i mam nadzieję, że...
v ...kolejna osoba odpowie mi, czy istnieje chociażby cień szansy, że jeszcze scenarzyści nie wywalili mnie z obsady, i czy będę mógł wziąć udział w tym jakże epickim dziele?
Donnie: Dlaczego nosisz to głupie ubranko królika?
Frank: Dlaczego nosisz to głupie ubranko człowieka?
Avatar użytkownika
qfas męska
Vault Dweller
 
Posty: 910
Lokalizacja: Czewua
Reputacja: 458

Re: inna gierka

Postprzez kiniro » 28 kwi 2010, o 17:56

Oczywiście. Każda para rąk, łap, szponów czy pazurów się przyda.
Czyś więc jest człowiekiem, trollem, krasnoludem, wampirem czy ghulem, jeśli tylko wypadniesz z tego korkociągu, My Cię wciągniemy by wspólnie kryć się za worami pieniędzy.
W moim świecie
Miłość dla poetów
Nigdy nie jest sławną balkonową sceną
Jedynie konającą wiarą
U niebios bram
Avatar użytkownika
kiniro
Mag III stopnia
 
Posty: 504
Lokalizacja: Poznań - Wielkie Wahooni
Reputacja: 639

Re: inna gierka

Postprzez Eoren » 28 kwi 2010, o 21:14

^ zgadzam się z przedmówcą - Qfas, jesteś Księciem i kropka. Poza tym jak widac z opisów większośc czasu spędzasz będąc nieprzytomny więc nie powinieneś miec problemów z tekstem.
>
kiniro napisał(a):Powiem jedno. Wyjdź za mnie a podbijemy Rubieże Galaktyki. Nie dziwię się, że Didactylos chodził ze zgaszoną latarnią. Takie perły bardzo ciężko znaleźć.

qfas napisał(a):Eoren, z Tobą to bym nawet na test na inteligencję poszedł:)

:?: :!: Panowie, opanujcie się... nie przeszkadza wam nawet, że chwilowo nie jestem Bibliotekarką tylko tą, kobietą upadłą?...
v wrzuci jakąś ścieżkę dźwiękową bo dawno już żadnej tu nie było

*BTW - przypomniało mi się jak napisałam ostatnie zdanie: Kiniro, co z muzyką do 'Wiedźmikołajowej Opowieści'?
**
qfas napisał(a):OMG, ludzie, albo jesteście tytanami, albo absolutnymi no-life'ami, bo ja, żeby wymyślić coś takiego, musiałbym przez długie tygodnie siedzieć, red bullem się wspomagać

Mi się to wszystko jakoś tak samo układa... ani moja wina ani zasługa ;).
THERE IS NO JUSTICE. THERE IS JUST ME.
"Outside of a dog, a book is man's best friend. Inside a dog, it's too dark to read."
Avatar użytkownika
Eoren żeńska
Bibliotekarz
 
Posty: 1645
Lokalizacja: Nałęczów...KRK
Reputacja: 362

Re: inna gierka

Postprzez kiniro » 28 kwi 2010, o 21:32

^ Jak sobie życzysz. Dla kobiety upadłej.
http://www.youtube.com/watch?v=Z1N2I2AAN6I :oops:
A to dla Rath :oops: :oops: . Uwielbiam tę piosenkę
http://www.youtube.com/watch?v=CpWJhBX6Iuw&
< Czuję się trochę teraz jak Vimes
V Jak zazwyczaj. Brak pomysłów
W moim świecie
Miłość dla poetów
Nigdy nie jest sławną balkonową sceną
Jedynie konającą wiarą
U niebios bram
Avatar użytkownika
kiniro
Mag III stopnia
 
Posty: 504
Lokalizacja: Poznań - Wielkie Wahooni
Reputacja: 639

Re: inna gierka

Postprzez Eoren » 29 kwi 2010, o 13:16

Je voudrais te remercier... :D
THERE IS NO JUSTICE. THERE IS JUST ME.
"Outside of a dog, a book is man's best friend. Inside a dog, it's too dark to read."
Avatar użytkownika
Eoren żeńska
Bibliotekarz
 
Posty: 1645
Lokalizacja: Nałęczów...KRK
Reputacja: 362

Re: inna gierka

Postprzez emerencja » 29 kwi 2010, o 13:57

i do czego ja się mam odnieść :?: wybiorę kiniro /ze względów formalnych/ ;)

^ nie wierzę żeby o sobie myślał iże jest "nienajostrzejszy nóż w szufladzie
> Eoren odpowiem: nie znam faceta któremu by przeszkadzała "upadłość" niewiasty, o ile niebrzydka /niewiasta, nie upadłość/ ;)
v zada bobu... ;)
emerencja
 

Re: inna gierka

Postprzez kiniro » 29 kwi 2010, o 14:32

^ Ech Emmo. Dlatego właśnie czuję się jak Vimes. Nie mam pojęcia jak Eoren wygląda. Jak dla mnie może wyglądać jak Nobby. Ja tak mam tylko jestem trochę wyższy. Nutt w "Unseen...", Shrek rozmawiający z osłem przy blasku księżyca, Severus Snape. Mam poglądy na świat z takich właśnie scen. Nie cierpię "Notting Hill". Scenę z wilkami w "Pięknej i Bestii" wyśmiewam. Już bardziej realne są trolle i krasnoludy. Piosenkę dla Eoren zadedykowałem nie przypadkiem.
Ridcully vs Vetinari:
- Jako mag muszę przypomnieć, że słowa mają moc.
- Jako polityk muszę zaznaczyć, że już to wiem.

< Po pracy.
V Będzie to dziewczyna/kobieta
W moim świecie
Miłość dla poetów
Nigdy nie jest sławną balkonową sceną
Jedynie konającą wiarą
U niebios bram
Avatar użytkownika
kiniro
Mag III stopnia
 
Posty: 504
Lokalizacja: Poznań - Wielkie Wahooni
Reputacja: 639

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Wieża sztuk

- Pójdę poszukać mleka. Dobrze, panie Kocie?
Greebo zamruczał jak burza z piorunami.

Maskarada, dodał(a) Nobby Nobs

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron