Jestem posiadaczką jakże oryginalnego i rzadko spotykanego imienia- Anna. Obecnie 'uczę się' (taaaa... mat-inf, jak to dumnie brzmi
Pierwszy raz sięgnęłam po Pratchetta przypadkiem, jakies 3-4 lata temu. Po prostu wzięłam z bibliotecznej półki losową książkę, która później okazała się być Wiedźmikołajem. Świat Dysku wydał mi się wtedy taki dziwaczny, irracjonalny -idealny dla mnie! Jak każdy początkujący czytacz miałam pewne problemy ze zrozumieniem niektórych kontekstów, ale szybko przywykłam i coraz częściej sięgałam po kolejne części ŚD. Jak powszechnie wiadomo, PRATCHETT UZALEŻNIA, nie da się więc poprzestać na przeczytaniu jednej książki- człowiek chce więcej i więcej, co właściwie jest typową cechą tego gatunku. Podczas rozmów z innymi Pratchettoczytaczami często przypadkowi słuchacze zupełnie nie wiedzą o co chodzi i chyba nie chcę wiedzieć co sobie myślą
Cóż, to by na razie było na tyle. Mam nadzieję, że nikogo nie zanudziłam i liczę na twórcze dyskusje na forum
Obyście żyli w ciekawych czasach!

