Dobra, wracamy do gry - spróbuje zrobić pauzę dla graczy na zasadzie, że będę ich wrzucał w podróż albo nudne urodziny ciotki Hildy
Lily show must go więc

Zbliża się wieczór.
21:00
Lacrimosa Zignorowałaś sekarzystów z opuszczonej wieży - to nie twój problem dlaczego są zmęczeni i brudni. Jedziesz dalej do swojego przyjaciela Pana Socka - możesz w dowolnym momencie wyjść z imprezy i kontynuować podróż.
Pamiętaj tylko, że pan Sock co chwila sugeruje byś zdjęła rajstopy i przymierzyła podkolanówki które uszył z skarpetek.
AveryMasz szczęście! Generał Dutch nie mógł przywołać swoich wilkołaków - mają oni ważniejsze rzeczy do roboty wobec czego szukają Cię jego zwyczajni ludzie, krasnoludy i trole.
Nie zauważają Cię na czubku iglaka więc jesteś tu bezpieczna i niewidoczna dla obserwatorów. Gęsty las na dole skutecznie ogranicza pole widzenia dla wszystkich.
Masz tylko mały problem - zbliża się mrok a ty prawdopodobnie przymarzłaś do pnia. Nie uda Ci się zejść po cichu - a żołnierze nadal się kręcą w okolicy.
OscarzeLudzie lorda Niemamjuzpomyslunafabuleplease ignorują Cię - wiedzą, że werbunek nie jest ich głównym zadaniem. Pytają Cię tylko czy widziałeś dziewczynę podobną do tej którą widziałeś z oddali na drzewie, będąc obok kopalni. Teraz zbliżyłeś się do jej miejsca więc możliwe, że nie widzisz jej bo zasłaniają Ci widok gałęzie.
Możesz powiedzieć żołnierzom że nie widziałeś, skłamać że wbiegła do kopalni, powiedzieć że widziałeś ją na czubku drzewa w tej okolicy albo uratować ją [wymagana odpowiednia motywacja, po tym co zrobiłeś pannie Liguanie coś takiego jak altruizm nie jest Ci pisany].
AdelajdoNie wiem kto w tej historii ma większego pecha ale jest nadzieja na ratunek. Po tym jak państwo Todd zapytali czy mogą wziąć po egzekucji twoje ciuchy a ty im kategorycznie odmówiłaś przybyły nowe osoby do obozu
Ludzie, którzy ścigali sCię pod spaloną wieżą są właśnie w obozie fanatyków Świętego Tłuszczyzmu i wypytują o białą wilkołaczkę.
Słyszysz swoim wyczulonym słuchem rozmowę,w której pada stwierdzenie, że zgodnie z ustaleniami należysz do nich.
Fanatycy zaprzeczają jakoby byłaby tu jakaś wilkołaczka.
Możesz zacząć krzyczeć, że tu jesteś - wywołasz w ten sposób bijatykę w czasie której zostaniesz uwolniona i przechwycona przez nieznajomych (prawdopodobnie są to najemnicy z twierdzy sekarowej) albo siedzisz cicho i czekasz co Ci los zgotuje.
W międzyczasie masz idealną okazję by zrobić krzywdę Chupace - śpi, zmęczony całym dniem pocieszania więźniów.
Niesamowite jak dużo ludzi uważa mnie za idiotę.
Niesamowite jak dużo ludzi ja uważam za idiotów
Niesamowite jak dużo innych ludzi uważa mnie i tych pierwszych za idiotów
Wniosek: Każdy jest idiotą ;>