AdelajdaZamieniłaś stos kartek na kartkę papieru - musimy sprecyzować bo kartka papieru nie jest równa stosowi

Obie opcje jednak zmieszczą się pod gorset, jednak stosik może uwypuklić co nie co

Jeśli kartkę no cóż.
W każdym razie, to co schowałaś pod gorsetem, jest dla Ciebie szyfrem - prawdopodobnie są to zakodowane wiadomości, które miały zostać wysłane z wieży w świat, możliwe że nawet na ten słynny "uniwersytet", czymkolwiek on jest.
Patrzysz na kolejną wieżę sekarową - dla Ciebie to spokojny bieg który potrwa cały dzień, dla twojej wilczej postaci to zaledwie parę godzin. Musisz podjąć decyzje czy chcesz ruszyć w dół do wieży i w jakiej postaci. Niestety, nigdy nie interesowałaś się sekarami więc nie wiesz czy działają czy nie.
Możesz też udać się w przeciwnym kierunku, na szczyt góry gdzie stała kolejna wieża sekarowa - jako, że to najdalszy kąt Uberwaldu i nie ma względnie płaskiem powierzchni to wieże ustawione są na łańcuchu górskim
Ta na szczycie wywoływała spore kontrowersje - podobno oprócz zwyczajowej obsady można było spotkać tam najemników, których zadanie było bronienie okolicznych wież. Sama wieża była niczym forteca - co wpędziło w poważne kompleksy wielu okolicznych lordów i baronów.
Tylko co się stało, że nie przybyli w nocy pomóc swoim kolegom?
Ani teraz by posprzątać bałagan?
Gdzie i w jakiej postaci idziesz? Możesz też zostać tu, pożywić się przepysznym mięskiem martwych ludzi dookoła (albo pochować) albo spróbować rozszyfrować wiadomość
OscarRęki czy dłoni? Ty zbereźniku, coś ty robił jej dłonią, że odpadła od przyszywanej ręki? :p
Czemu nie zjesz śniegu,by nawodnić organizm? Dzisiaj w nocy prawie Cię zabił a teraz może uratować twoje życie. Wiesz, że to jest tylko śnieg, taki sam jak wszędzie na tym świecie, co złego może Ci się stać?
Idąc do wieży układasz sobie wiadomość dla swojego zleceniodawcy - minęło już zbyt dużo czasu i musisz mu przekazać informacje o swoich postępach. Teraz, gdy nie grozi Ci śmierć z wyziębienia, możesz zając się swoimi myślami.
Na tyle mocno, że nie zauważasz dziury w ziemi - wpadasz do otłuszczonej dziury, której nie zauważyłeś bo była przykryta stertą gałęzi i świeżego, przeklętego śniegu. Ostatkiem siły łapiesz się krawędzi i wisisz. Jest zbyt ślisko by twoje ciało mogło znaleźć punkt oparcia - cała ziemia, tworząca ścianę dołu jest tłusta i śliska, musisz opierać się tylko na sile swoich palców które wbiły się w lodową ziemię - może Cię utrzymają do tego czasu.
Możesz spróbować się wydostać albo poczekać na czyjś ratunek.
Jednak w tym wypadku masz szczęście - znowu - ponieważ wisząc tak w dziurę wyczuwasz charakterystyczny smród Trupojada, który wyszedł na żer, wyczuwając samotnego zombie, czekającego niedaleko ciebie na polanie.
Może jeśli krzykniesz to usłyszy Cię i ucieknie? Może jeśli krzykniesz to usłyszy Cię i zainteresuje się Tobą?
Niesamowite jak dużo ludzi uważa mnie za idiotę.
Niesamowite jak dużo ludzi ja uważam za idiotów
Niesamowite jak dużo innych ludzi uważa mnie i tych pierwszych za idiotów
Wniosek: Każdy jest idiotą ;>