




kasztan4321k napisał(a):Znalazła Cię, niedaleko przygasającego ogniska z liny - dorzuciła drwa do ognia, z okolicznego świerka ścięła świeże gałęzie by wykonać Ci posłanie i doglądając ognia, usiadła obok Ciebie patrząc na twoją twarz.
Czekała tak do świtu, oczekując aż się obudzisz.















kasztan4321k napisał(a): Oscarze twój cel się nie zmienił. Jedyne gdzie możesz iść do wieża sekarowa - nie masz mapy, nie wiesz gdzie jesteś ani któredy pójść. Dodatkowo jesteś głodny.
Panna Liguana widząc że się obudziłeś zaczyna trajkotać o tym, że musiała uciekać z pobliskiej wioski ponieważ rekrutują tam wojska, że wciągneliby ich wszystkch do armii, że może w wolnej chwili powinniście poszukać jakiegoś kapłana który udzieli wam ślubu, że w sumie jej ojciec jest bardzo liberalny ale raczej nie pozwoli by jego martwa córka związała się z żywym. Mówi o tym podekscytowana, czując się pierwszy raz od 300 lat w pełni żywa. Żywo gestykuluje, tak mocno że odpada jej ręka.
Może kontynuować podróż uciekając od niej albo spędzić trochę czasu z nią próbując przyszyć jej rękę - będzie się to wiązało jednak z wykorzystaniem igły, spruciem czyjegoś materiału oraz rozmową. Możesz uzyskać wiele cennych informacji jednak tego ognia namiętności tak łatwo nie ugasisz.

























kasztan4321k napisał(a):Oscar
Udało Ci się wydostać z dziury! Ruszasz dalej do wieży sekarowej - nie zdążysz już cofnąć się do Panny Liguany, wychodząc z dziury słyszałeś krzyk. Możesz tylko domyślać się co się wydarzyło.
Docierasz do opuszczonej wieży - Ci którzy w niej zamieszkiwali uciekli, na ziemi widać nawet ślady gargulców, które musiały zejść z punktów obserwacyjnych i udać się gdzie indziej.
Uciekli na tyle szybko, że zostawali dużą część zapasów - możesz przeszukać wieżę i zregenerować siły albo też podjąć decyzje co do swojego celu.






























kasztan4321k napisał(a):Taaa...to już chyba czas jak muszę wziąć kartkę papieru i zacząć rozrysowywać drzewko i mapkę okolicy.
Oscarze tak uświadamiając Cię - najbliższa gospoda znajduje się w obok zamku, który odrzuciłeś na samym początku ponieważ oprócz ludzi kanibali mogą tam być jeszcze wampiry bez ligi i wilkołaki z błyskawicami.
Dodatkowo wiesz od panny Liguany, że trwa tam werbunek do wojska - czy jesteś pewny, że Uberwaldczycy słysząc twój akcent, nie uznają Cię za szpiega i nie zabiją?
Kontynuujesz swoją podróż przez las i wzgórza, brodząc w śniegu gdy nagle mijasz wejście do kopalni - wejście wygląda na stare. Jednak na mapie i w informacjach o okolicy nic nie słyszałeś, jakoby miałaby tu funkcjonować jakieś kopalnia krasnoludów. Pod tym względem, ta część Uberwaldu jest zaiste wyjątkowa - tutaj jest tylko skała, nic więcej.
Czy chcesz zbadać kopalnie, może nawet wejść do niej czy kontynuujesz wędrówkę do gospody?
Zawsze możesz też zawrócić do poprzedniej wieży, tej która paliła się w nocy - ludzie kampanii sekarowej mogliby Ci pomóc. Zwłaszcza jeśli pokażesz swój tajny glejt, który muszą respektować. Tylko czy kampania jeszcze istnieje?







Powrót do Cmentarz Pomniejszych Bóstw
Terminarz Niewidocznego Uniwersytetu Świata Dysku 2000, dodał(a) dagmarab
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników