Cmentarz Pomniejszych Bóstw

Kobiety w społeczeństwie...

Dyskusje nieaktualne, spełnione prośby o pomoc itepe, czyli co się działo kiedyś na forum.

Kobiety w społeczeństwie...

Postprzez Corvvin » 27 gru 2009, o 20:48

Na przykładzie Finlandii...
http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obc ... i_noz.html

Bohaterka wywiadu:
Obrazek

Dziwny jest ten, świat...
Obrazek
Avatar użytkownika
Corvvin męska
Uczulony na szczęście
 
Posty: 2131
Lokalizacja: Białystok
Reputacja: √-1

Reklama

Re: Kobiety w społeczeństwie...

Postprzez tter282 » 27 gru 2009, o 21:01

Oj dziwny, dziwny... Ciekawa jest ta osoba, znaczy udzielająca wywiadu. Chyba cieszę się, że nie jestem Finem oraz, że ów człowiek płci (chyba) żeńskiej, mieszka tak daleko ode mnie. Jak również, podobne owej osobie, sikające na ulicy istoty...

Ciekawy kwiatek:

Obwiniam ich o gwałt, o zmiany klimatyczne

Cholera, zawsze wiedziałem, że jestem podły, ale żebym zmienił klimat z uwagi na swój pakiet genetyczny, tego nie przypuszczałbym nigdy w życiu...
Dumaj dumaj, carom nie budiesz...
Avatar użytkownika
tter282 męska
Anghammarad
 
Posty: 1348
Lokalizacja: Kraina Podziemnej Pomarańczy
Reputacja: 369

Re: Kobiety w społeczeństwie...

Postprzez Corvvin » 27 gru 2009, o 21:16

@tter282 w obiegowej opinii mężczyźni częściej wypuszczają gazy...

Ciekawe, czy u nas dojdzie to do tego samego poziomu... Jest sporo deklarujących się feministek, co jakiś czas widać statystyki, że w wieku szkolnym dziewczynki nie odstępują chłopcom na krok (a czasem i prowadzą) jeśli chodzi o spożycie alkoholu itp.

Że zacytuję ulubiony fragment z kabarety Tey:
Panie, tu przed wojną to tu był sklep kolonialny,
i tam stojały takie beczki, a w nich
czarny kawior, czerwony, biały.
cholera, komu to przeszkadzało?


Jak ja się cieszę, że mi się jeszcze trafił taki związek z poczuciem naturalnego podziału ról :P Po znajomych widzę, że o coś takiego coraz trudniej:P
Obrazek
Avatar użytkownika
Corvvin męska
Uczulony na szczęście
 
Posty: 2131
Lokalizacja: Białystok
Reputacja: √-1

Re: Kobiety w społeczeństwie...

Postprzez grace » 27 gru 2009, o 21:19

to mi trochę przypomina krasnoludy ;)
Takie totalne zrównanie płci do momentu, że trudno je odróżnić.
kliknij Tu>ObrazekA tu znajdziesz->Obrazek
Rejestr postaci i Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 4740
Lokalizacja: Kraków

Re: Kobiety w społeczeństwie...

Postprzez Kinga » 27 gru 2009, o 21:23

Jak widzę takie babochłopy, feministki, lesbijki które są dumne z tego, że niczym się od faceta nie różnią to mi się ciśnienie podnosi :evil: . Ja tam lubię to, że wyglądam kobieco, że raczej zachowuję się jak kobieta, chociaż często myślę jak facet (bo niestety myślenie logiczne czy przyczynowo-skutkowe jest przypisywane mężczyzną) i właściwie jestem bi... ale to nie zmienia faktu, że feministki są głupie, chcą być traktowane jak faceci, ale zapominają, że mocno się od nich różnią i fizycznie i psychicznie, ja nie chcę być traktowana jak facet, chcę być traktowana jak kobieta, inteligentna i wartościowa, ale zawsze kobieta, bo po to mamy dwie płcie, żeby je rozróżniać do cholery, a nie wszyscy tak samo... bo to paranoja.

Sory za ten elaborat, ale normalnie mnie skręciło jak to przeczytałam...
Regulamin jest fajny. Ścieżka kasztana nie. FAQ ma sporo odpowiedzi, jak nie ma tam Twojego pytania, pisz PW.
Avatar użytkownika
Kinga żeńska
ciotka cierpienia
 
Posty: 3001
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza / Wrocław
Reputacja: 3854

Re: Kobiety w społeczeństwie...

Postprzez tter282 » 27 gru 2009, o 21:54

Hmmmmmm, zdaję sobie sprawę, że raczej powinienem pisać w temacie "Pod wpływem alkoholu przemyślenia", ale...

Tak sobie dumam, iż osoby o pogladach podobnych do owej Finki, powinny jednak zwrócić uwagę na kwestie determinowane wprost przez tzw. "Naturę". Banał, czyli podział ról domowych. Jakoś średnio widzę panią domu wykonującą prace dekarsko - blacharskiena dachu, gdy w tym czasie pan domu pichci obiad, bądź też wydobywa talerze ze zmywarki Lub ona przekopuje ogród, on zaś zaplata córce warkocze. Okej okej - sam UWIELBIAM Mariannę wyczesywać, ale jednak bądźmy logiczni - niech każdy zajmuje się tym, do czego jest predystynowany przez geny, nie zaś polityczną poprawność. Mówię o tym z punktu widzenia człowieka, który spędził cały dzionek na permanentnym pucowaniu domu i gotowaniu, więc proszę bez wycieczek osobistych :twisted: .

Bardzo modny ostatnio w mediach jest obywatelski projekt ustawy dot. parytetu płci na listach wyborczych. Rzecz wata przemyślenia, bo nadreprezentacja mężczyzn w naszej polityce jest widoczna, myślę jednak, że regulacje prawne w tym względzie są kalekie z definicji. Cóz, są po prostu zajęcia, jaki faworyzują określone płcie i basta. Polska polityka wskazuje raczej na ludzi skłonnych do przegryzania gardeł bez wyrzutów sumienia, o jakie to cechy, Panie nie powinny być posądzane.

Rzecz z którą się bezwzględnie zgadzam, czyli uposażenia. Ostatnim skurwysyństwem są różnice w płacach między płciami. Jeśli determinatywą wynagrodzenia nie jest prowizja, wydajność et caetera, niższe płace kobiet, to rzecz godna potepienia w sposób wyjątkowo stanowczy oraz wymagająca sankcjonowania w stosownej ustawie.

Kinga napomyka o preferencjach seksualnych. To akurat traktuję jako terra clausura - g... każdemu do tego, co czynimy w naszych sypialniach. Panie i panowie obnoszący się ze swoim homoseksualizmem uważam za osoby zgoła żałośnie próbujące zwrócić uwagę na siebie, nic poza tym. To z kim sypiamy (no niekoniecznie w spaniu tkwi clou :mrgreen: ) jest naszą osobistą sprawą i nie ma co przekładać preferencji na ogląd osoby. W tym akurat względzie, za najstosowniejszą uważam zasadę "Policz nogi ipodziel prze dwa :). Kropka.
Dumaj dumaj, carom nie budiesz...
Avatar użytkownika
tter282 męska
Anghammarad
 
Posty: 1348
Lokalizacja: Kraina Podziemnej Pomarańczy
Reputacja: 369

Re: Kobiety w społeczeństwie...

Postprzez 4jola » 27 gru 2009, o 22:56

Tak się kończy bezmyślne naśladowanie facetów(mam na myśli to sikanie na ulicy).Ani faceta,ani tym bardziej kobiety nie czyni to bardziej równymi sobie.
Irytuje mnie tez ogromna ilość kobiet wykonujących pełen "mejkap" w środkach transportu publicznego,nie zwracajacych uwagi na to,że kogoś pudrem obsypią,kredką pobrudzą...poza tym jest to dośc intymna czynność(te miny przy malowaniu rzęs!).Nie spotkałam sie jeszcze z facetem np.golącym się w metrze.Choć podobno jakiś skośnooki obcinał sobie paznokcie w wagonie metra i pryskał nimi na ludzi!Fuj!
Choć tak własciwie to meżczyźni są przyczyną femnistycznych zachowań:Nie kłopocz swojej ślicznej główki i tak tego nie zrozumiesz...jesteś tylko kobietą...ma być tak jak powiedziałem,to ja zarabiam w tym domu...itepe,itede.Z tym zaczęłyśmy "walczyć" i poszłyśmy za daleko...Wszyscy się trochę pogubili...
I teraz każdą wolna chwilę spędzamy na udowadnianiu sobie nawzajem,że mamy rację.
A tak w ogóle,to nie cierpię tego tematu i nie bedę brała udziału w dyskusji.Prosze nie czytać,tego co napisałam wczesniej!(Kobieca konsekwencja).
"My,z matką twoją,rasizmowi mówimy twarde i zdecydowane: raczej nie !"

"-Zamknijcie się sierżancie.Jesteście wolnym trollem.To rozkaz."
Avatar użytkownika
4jola
Pani Palm
 
Posty: 5360
Reputacja: 6042

Re: Kobiety w społeczeństwie...

Postprzez Mauer » 27 gru 2009, o 23:34

Bełkot kolektywistycznej suki gloryfikującej matriarchat, tym samym starając się o wywyższenie na poziom samców. Osobiście uważam, że kobieta męszczyźnie równi, nie zawsze, nie wszędzie ale wywyższanie czy poniżanie nie ma sensu. Jesteśmy inni i wsio.

Tej pani doprawić tylko pindola do szczęścia.
Obrazek
4jola napisał(a): nasz mistrz zgryźliwości...
Mauer
Śmierć szczurów
 
Posty: 921
Lokalizacja: Kraków i okolice
Reputacja: 53

Re: Kobiety w społeczeństwie...

Postprzez Arvika » 28 gru 2009, o 00:35

Troszeczkę mi żal tego, jak bardzo ciężko jest większości ludzi zaakceptować kogoś z innej bajki. Jedyne co mnie w tym wywiadzie poruszyło, to stosunek tej pani do pedofilii, bo chociaż zgadzam się, że powszechna panika wiąże się ze stygmatyzacją ofiar, to kiedy zadałam sobie pytanie "a czy ja nie miałam kiedykolwiek jakichkolwiek myśli o potekście" odpowiedzią było stanowcze nie i lekki napad ksenofobii na myśl, że ktoś może myśleć, że to naturalne.
A w kwestii posłuszeństwa genom - wszyscy jesteśmy skonstruowani do życia w jakmutam, kulturze myśliwsko zbieraczej, czy jak się to tam zwało. Do tracenia zębów przed trzydziestką i umierania przed czterdziestką. Więc mi tu nie opowiadajcie o skłonnościach genetycznych. Szczerze powiedziawszy najgorszym agresorem w całej naturze jest ssacza matka broniąca młodych. Tyle w kwestii natury.
Osobiście nie czuję potrzeby zrównywania się z mężczyznami, może dla tego, że w pewnym sensie musiałabym się schylać(chodzi mi o to, że przy identycznym zakresie ogólnych możliwości kobietom przypada jedna dodatkowa, mężczyznom niedostępna, czyli rodzenie. Tylko mi nie piszcie, że płodzenie jest komplementarne - jajem o jajo się da a plemnikiem o plemnik nie). A bardziej niż takie przefeministki wkurzają mnie panie, które tłumaczą córkom "co z tego, że bije, przecież to mąż".
Tak na marginesie: jeśli rzeczonej pani brakuje penisa, to może sobie kazać go doszyć, skoro tego nie robi, to znaczy, że dobrze jej jest tak jak jest. I na zdrowie.
"Skoro się raz założy wodór z jego zadziwiającymi właściwościami i doda do tego prawa natury, dalszy przebieg wydaje się wręcz konieczny(...). Cud zawarty jest w warunkach wyjściowych."
Avatar użytkownika
Arvika żeńska
Królowa Ynci
Królowa Ynci
 
Posty: 1748
Reputacja: 1733

Re: Kobiety w społeczeństwie...

Postprzez Aeshtir » 28 gru 2009, o 16:08

No tak... No tak...

Panie przypominające panów i panowie przypominający panie... Jakiż to piękny przykład współczesnego Zeitgeistu, chciałoby się rzec...

Szczęśliwie, mam niejasne wrażenie, że feministki stanowią margines, a mówię to na podstawie zdania o tychże całego mnóstwa kobiet, z którymi o tym rozmawiam. Jest wiele odmian feminizmu, niektóre traktujące o sprawach słusznych, inne - których reprezentantką jest Kinga Dunin - walczące bezmyślnie z samymi mężczyznami. Znam osobiście taki przypadek, kiedy to rzeczona quasifeministka nienawidziła mężczyzn z bardzo trywialnego powodu - zawodu miłosnego. Nie wiem, co kieruje panią Dunin, wiem tylko że, jak to u nas bywa, z marginesu robi się znaczącą większość. Podobnie przykład wschodzącej na tradycyjne pięć sekund dziwacznej gwiazdki niejakiego Madoxa sprawia, że wielu zaczyna myśleć "ale to społeczeństwo nam się pedali".

Optymistycznie zakładam, że moda na takie dziwolągi przeminie. Feministki szkodzą przede wszystkim kobietom, w moim mniemaniu. Wspomniany Madox... cóż, na razie szkodzi moim doznaniom estetycznym, nie wiem czy szkodzi homoseksualistom...
Mater tua criceta fuit, et pater tuo redoluit bacarum sambucus!
Avatar użytkownika
Aeshtir męska
Mag II stopnia
 
Posty: 235
Lokalizacja: Szczecin
Reputacja: 232

Re: Kobiety w społeczeństwie...

Postprzez tter282 » 28 gru 2009, o 17:10

Szczęśliwie, mam niejasne wrażenie, że feministki stanowią margines


To byłoby niezbyt dobre...

Powiem w ten sposób - feministki tak, feminazistki nie :evil:
Dumaj dumaj, carom nie budiesz...
Avatar użytkownika
tter282 męska
Anghammarad
 
Posty: 1348
Lokalizacja: Kraina Podziemnej Pomarańczy
Reputacja: 369

Re: Kobiety w społeczeństwie...

Postprzez Eoren » 28 gru 2009, o 17:41

Powiem w ten sposób - feministki tak, feminazistki nie :evil:

A ja powiem, że mam wrażenie, iż w dzisiejszych czasach dochodzi do zupełnego pomieszania poglądów. Niegdyś takie sufrażystki walczyły o to, co chyba niewielu pamięta nazywało się równouprawnieniem. A dziś mam wrażenie, że tak zwane feministki nie chcą już równouprawnienia ale jakichś specjalnych praw tylko z tego powodu, że są kobietami. Taka postawa: mężczyźni są źli z zasady a kobiety z zasady dobre jest moim zdaniem ostrym pomyleniem...
Poza tym, skoro rzeczona pani tak oskarżycielsko ocenia o mężczyznach to po jaką cholerę z całej siły stara się do nich upodobnic? Niektórzy chyba naprawdę nie mają prawdziwych problemów. Do przemyślenia...
THERE IS NO JUSTICE. THERE IS JUST ME.
"Outside of a dog, a book is man's best friend. Inside a dog, it's too dark to read."
Avatar użytkownika
Eoren żeńska
Bibliotekarz
 
Posty: 1645
Lokalizacja: Nałęczów...KRK
Reputacja: 362

Re: Kobiety w społeczeństwie...

Postprzez tter282 » 28 gru 2009, o 21:16

feministki nie chcą już równouprawnienia ale jakichś specjalnych praw tylko z tego powodu, że są kobietami


Myślę, że działa tutaj mechanizm wynagrodzenia. Przez całą historię funkcjonował patriarchat, uwarunkowany prymitywnymiwarunkami bytowania, gdzie decydowała siła fizyczna, agresja etc. W obecnej erze postindustrialnej, cechy te są nieprzydatne. Stąd też feminazistki szukają "wynagrodzenia krzywd przeszłych", kiedy to samiec był dominującym, zaś kobieta podporządkowaną... Hmmmm, mechanizm poniekąd zrozumiały, co nie oznacza, że sprawiedliwy. Jak zawsze decyduje kontekst.
Dumaj dumaj, carom nie budiesz...
Avatar użytkownika
tter282 męska
Anghammarad
 
Posty: 1348
Lokalizacja: Kraina Podziemnej Pomarańczy
Reputacja: 369

Re: Kobiety w społeczeństwie...

Postprzez Eoren » 29 gru 2009, o 19:41

A ja, i mówię z perspektywy kobiety, uważam, że to jednak debilizm. Nie jestem w stanie zrozumiec zachowania typu:' domagamy się określonej liczby miejsc w parlamencie dla kobiet'. Niby z jakiej racji. Na miejscu takiej czy innej pani, gdyby mi kiedyś coś strzeliło do łba i postanowiłabym zostac politykiem (poli-tyczką? polityszessą? nie, to raczej starsze kobiety...) opracowałabym konkretny program a nie liczyła tylko na to, że ludzie mnie wybiorą ze względu na płec. Sądzę, że jedyną niesprawiedliwością jest to, że w naszym parlamencie przeważają idioci a nie to, że wiekszośc z nich jest mężczyznami... uf, ulżyłam sobie :D
THERE IS NO JUSTICE. THERE IS JUST ME.
"Outside of a dog, a book is man's best friend. Inside a dog, it's too dark to read."
Avatar użytkownika
Eoren żeńska
Bibliotekarz
 
Posty: 1645
Lokalizacja: Nałęczów...KRK
Reputacja: 362

Re: Kobiety w społeczeństwie...

Postprzez tter282 » 29 gru 2009, o 20:04

Zgadzam się z Szanowną Przedmówczynią. Kompetencje uber alles, szczególnie w polityce. Niestety nasze piekiełko preferuje osobników, którzy bez pardonu rozpychają się łokciami i z radością przegryzają gardziele, jakie to cechy raczej spotykane są u mężczyzn. I to jest argument za parytetem (sam podpisałem listę z projektem obywatelskim) - kobiety mogą wnieść kulturę i dyskusję merytoryczną, co nieco powinnoogarnąć bordello na Wiejskiej. Choć patrząc na posłankę Kępę mam pewne wątpliwości...

Na marginesie poprawnych (politycznie) określeń, proponuję takie stopniowanie:

1. Kobieta na stanowisku poselskim = polityczka.
2. Przewodząca komisji jakiejśtam = polityczyca.
3. W randze premiera = polityczessa
3. W duzym Pałacu = polityczyssima.

Git? :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

PS. A L. K. = dupek!

PS2. Sorry...


Aha, czyli PS3. Jeśli parytet to także na stanowisku górnika przodowego lub operatora piecaw hucie stali... Dyć sprawiedliwość i równouprawnienie
Dumaj dumaj, carom nie budiesz...
Avatar użytkownika
tter282 męska
Anghammarad
 
Posty: 1348
Lokalizacja: Kraina Podziemnej Pomarańczy
Reputacja: 369

Następna strona

Powrót do Cmentarz Pomniejszych Bóstw

Cztery dziob- (wyciagnięcie szyi) i siedem kokoko-skrobów temu nasz kukuryku (grzebnięcie pazurem lewej nogi) -skrzek doprowadził do owego kokoko-kokoko-skrzeku.

Hollywoodzkie Kurczaki, dodał(a) grace

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron