Wydział Rozważań Językowych NU

Discworld a Świat Dysku

Gdzie kontemplujemy szczegóły tłumaczenia, nazwy, imiona i inne językowe detale

Re: Discworld a Świat Dysku

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 27 maja 2014, o 21:32

Groszku. Słodki Groszku ;) Twoja wersja jest absolutnie słuszna, oczywiście (chyba oczywiście - vide drugi akapit - czasy się zmieniają, nie zawsze na lepsze) Wiem, że masz naprawdę dużo na głowie - i życzę Ci, żeby Twoje wczorajsze święto trwało codziennie ;) I przepraszam, że czasami (jakieś 95%) mówię trochę w tradycyjnym stylu celtyckim - czyli nie bardzo wprost - i jeszcze okraszam to nutą ironii czy czego tam (po prostu lubię się czasami, dla odmiany, pobawić - Ty przecież też - materią werbalną - języka potocznego mamy przecież na co dzień po uszy).

A propos Gibsona to tylko dorzucę, że usłyszałem swego czasu z ust młodego (ok. 20, długie włosy - klasyka stylu) adepta sztuki gitarowej następujące zdanie (w zapisie fonetycznym, bo o to tutaj chodzi): "Poproszę struny do dżibsona". Zgroza. (Pomijając już absurdalność kupowania strun w zależności od nazwy producenta instrumentu).
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Reklama

Re: Discworld a Świat Dysku

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 28 maja 2014, o 00:14

Kolejny 'niby' drobiazg.

Pod koniec Zbrojnych ma miejsce pogrzeb i jest tam kapłan "który wygłosił standardowe kazanie.."
Na pogrzebie kapłan odprawia mszę (mowy pożegnalne wygłaszają ci, którzy znali zmarłego). Oryginał mówi jasno: "who gave the generic [...] service", czyli powinno być 'odprawił rutynową mszę (pogrzebową)'.
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: Discworld a Świat Dysku

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 28 maja 2014, o 17:11

Co to za msza, nawet żałobna, bez kazania? ;)
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: Discworld a Świat Dysku

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 28 maja 2014, o 17:30

H-moll J.S. Bacha :D

Tak żeby wrócić na wątkowe tory: niektórzy (np. w Annotated Pratchett) dopatrują się (chyba słusznie) w inicjałach Bloody Stupid Johnsona - 'Bezdennie Głupiego Johnsona' - odwrotności inicjałów w/w organisty. Dla zachowania aluzji oryginału należałoby go zatem nazwać np. 'Beznadziejnie Stuknietym Johnsonem' (ew. 'Bardzo Stukniętym Johnsonem' - możliwości pewnie jest więcej ..).
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: Discworld a Świat Dysku

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 28 maja 2014, o 17:33

Wolę msze Rudego Księdza ;) I nie odwrotności, co poprzestawianych, jak już "jesteśmy" aż tak "precyzyjni" ;)
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: Discworld a Świat Dysku

Postprzez abigail » 28 maja 2014, o 17:47

chyba jednak nie masz racji Cudeńko BSJ [Bloody Stupid Johnson] - J/an S/ebastian B/ach - ist5naq odrotność :)

:clap: :clap: :clap: dla Sysaka :)

/nie bede poprawiać ale wyjaśnię - klawiatura mi się lepi, a musiałabym wyłączyć, żeby wyczyścić = to za długo trwa ;)/
Egzemma.. można ją leczyć objawowo .. ale całkiem pozbyć się - niełatwo... Oj... niełatwo... :(
Avatar użytkownika
abigail żeńska
Elefant Terrrrrrrrrrrrible
 
Posty: 3623
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 3381

Re: Discworld a Świat Dysku

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 28 maja 2014, o 18:32

O, dziękuję Abisia za wsparcie :clap: - a nasze Cudo chyba zbyt pośpiesznie przeczytało tamtego posta - wiesz, ona ma teraz gości, zabiegana dziewczyna jest - u pp Tyłeczków komunie trwają tygodniami ;)))
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: Discworld a Świat Dysku

Postprzez yaga » 28 maja 2014, o 20:48

Stanisław Ssakmorski napisał(a):H-moll J.S. Bacha :D


czy to specjalnie tak zostawione żeby prowokowało do czepiania się nieprzyzwoitych szczególików*? Jeśli H (nie B ani si) i moll (nie minor/mineur) to z małej literki, na litość. h-moll. Nawet jeśli mała litera na początku zdania.
[/czepianie-się]
<cmok>

*Monty Python
GPI: Sew universe back together.

No one has to know you are a book reading freak.
Avatar użytkownika
yaga żeńska
Profesor NU
 
Posty: 1047
Lokalizacja: West Xylophone
Reputacja: 3968

Re: Discworld a Świat Dysku

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 28 maja 2014, o 21:14

To jest bardzo miłe czepianie się - trzeba zawsze starać się dążyć do ideału.
No ale właśnie - jak to jest z tym początkiem zdania? Czy ma być np. tak:
- Fajna aranżacja. To w E-dur?
- h-moll, raczej.
?

Swoją drogą - sprawdziłem teraz - Niemcy piszą h-Moll :D
A, z kolei, pan Tadzio z ósmego, co to się zawsze pierwszy pcha do windy, to po prostu chamol.
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: Discworld a Świat Dysku

Postprzez yaga » 28 maja 2014, o 21:18

- dodajesz "Msza h-moll" lub "W h-moll raczej" - i już jest. ;)
- Niemcy h-Moll i H-Dur, Polacy h-moll i H-dur. Dziękować.
GPI: Sew universe back together.

No one has to know you are a book reading freak.
Avatar użytkownika
yaga żeńska
Profesor NU
 
Posty: 1047
Lokalizacja: West Xylophone
Reputacja: 3968

Re: Discworld a Świat Dysku

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 28 maja 2014, o 21:29

Czyli w tekście pisanym problem pozostaje - bo jak już z kontekstu wiemy, że chodzi o np. oberka, to dodawanie czegokolwiek przed nazwą tonacji nie jest konieczne - zwłaszcza w rozmowie (jak w dialogu powyżej). I co począć? Oto jest pytanie - ważne chociażby dla wydawców książek.

A Anglosasi mają B-minor :D
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: Discworld a Świat Dysku

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 28 maja 2014, o 21:41

a jak było w łacinie? ;)

(jeszczem pisała, że się trzymam polskiego tłumaczenia tego Bezdennego, stąd "poprzestawiane";)
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: Discworld a Świat Dysku

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 28 maja 2014, o 21:53

Jo nie wim, ale łunos to je zbójnicki hamól, hej!
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: Discworld a Świat Dysku

Postprzez yaga » 28 maja 2014, o 22:04

^hehehe

Cudo, za życia łaciny nie było czegoś takiego jak tonacja. Po włosku - Si minore. Francja - si mineur. etc.

Ssaku ...przykład znikąd jak dla mnie. Tonacja jest przyklejona do tytułu dzieła i tyle. Ale zakładając takie cóś, że możebne - "W h-moll [jest utwór]", "Ten [akord] h-moll", itp. Teoretycznie jeśli "-moll" to wiadomo co to toto jest i można go z dużej, skoro się upierasz, ale muzyk się na to skrzywi (literka duża/mała ma znaczenie jeśli doczepków -dur/-moll nie stosujemy, co też bywa i jest prawidłowe.)

[offtop-jeszcze-bardziej]
muzykolog został sprowokowany i teraz nie może się zamknąć
muzykolog idzie wypić kawę
muzykolog ostrzega - Prowokujesz Na Własne Ryzyko
[/offtop]
GPI: Sew universe back together.

No one has to know you are a book reading freak.
Avatar użytkownika
yaga żeńska
Profesor NU
 
Posty: 1047
Lokalizacja: West Xylophone
Reputacja: 3968

Re: Discworld a Świat Dysku

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 28 maja 2014, o 23:14

O, wtopa ..

Jadzia: od początku do końca masz rację - mnie tylko zaintrygował ten szczególny przypadek: kwestia graficznego zapisu rozmowy, w której jeden pyta o tonację, a drugi odpowiada.

Tym razem w innej formie - tak:

'Jaka to tonacja, kochanie?', spytała zalotnie Rebeka. 'H-moll, tyle razy Ci mówiłem', lekko zniecierpliwionym tonem odparł Andre.

czy tak:

'Jaka to tonacja, kochanie?', spytała zalotnie Rebeka. 'h-moll, tyle razy Ci mówiłem', lekko zniecierpliwionym tonem odparł Andre.

?

To jest pytanie nie tyle dla muzykologa, ale przede wszystkim dla polonisty - oraz każdego, kto się z podobną kwestią spotkał i dostał z wiarygodnego źródła odpowiedź.

(a jaką kawę pije muzykolog o 11 wieczorem??)
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Wydział Rozważań Językowych NU

Zdaniem Rincewinda coś naprawdę inteligentnego trzymałoby się jak najdalej od magów. Jeśli zobaczysz obserwującego cię maga, radziłby wszystkim Rincewind, lepiej natychmiast zderzyć się z drzewem i powiedzieć "ump?"

Nauka Świata Dysku I, dodał(a) dagmarab

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron