przez Uuu! » 8 wrz 2013, o 20:22
Właśnie skończyłem dziś "Koronę Śniegu i Krwi" Elżbiety Cherezińskiej. Czytałem długo, bo to strasznie grubaśna księga. Ale było warto, choć mam parę uwag. Byłaby to świetna książka, gdyby była książką tylko historyczną i polecałbym ją (choć i tak polecam) jako lekturę szkolną pomagającą przyswoić okres rozbicia dzielnicowego, który chyba dla wszystkich jest trudny do strawienia. No ale autorka (albo wydawca) uznała chyba, że książka historyczna słabo się sprzeda, więc jest to podane w lekkim sosie fantasy, który mi tu raczej przeszkadza. Najbardziej "ożywienie" zwierząt herbowych. Do tego wilkołaki (a dokładnie jedna wilkołaczka) i "zielone dziewczyny", poganki, które nie wiadomo po co robią to co robią.
Ale przeczytać warto. Średniowieczy świat ładnie przedstawiony i dowiedziałem się wielu ciekawych rzeczy.
Dla Reeven lektura obowiązkowa!
Musiałby pracować kilka tysięcy lat, by osiągnąć jakiś efekt, ale to przecież nie powód, by rezygnować.